Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Chcę jechać na szaszłyki...chcę wyściskać te kotli i pieski..jakie śliczne i kochane.:loveu::loveu:

Pyniulec jak na każdym zdjęciu z usmiechem od ucha do ucha-fajnie wyglądała wygolona taka :loveu:....krów tyż się bojam :oops:

Posted

Wczoraj byliśmy w Szczytnie. Belka uparła sie, że ona tez pojedzie i już. No dobra, wzięłam paskudę. Było chłodno, pochmurno, pomyślałam: Niech ma. Żałowałam juz po kilkudziesięciu kilometrach. Jak zaczęły mi ziać, krzyczeć, że goraco, to myślałam, że wysadzę je na pierwszym parkingu - OSTATNI RAZ JADĘ Z NIMI LATEM!!! Ani woda, ani ręczniki, wentylacje wszelkie - goraco i już!
Zatrzymaliśmy się w lesie. Tak, tak, tak, - to im się podobało, chciały zostać i już. Rozpełzły nam się po okolicy, bawiły w chowanego w wysokich trawach. Żałowałam, że nie wzięłam aparatu. Ale :hmmmm: przypomniało mi sie, ze Maupa coś pisała o telefonie komórkowym i olśniło mnie!!!
Dorwałam się do pstrykania, rozładowałam przy okazji i tak juz ledwo zipiacą, niedoładowana komórę, ale mam! Dzisiaj wgryzałam się w jakieś tam płyty instalacyjne i podczerwienie i udało się :lol: Wiecie, że pierwszy raz robiłam takie fotki? Nie bardzo są, ale cos tam widać...

Co to, gdzie to?





Gdzie my som??!



Oooo!!!! Hoooo!!!! Jak to dobrzeeee!!!!



Posted

dzięki cioteczko !!

Uwielbiam takie bulwy na plecach !! :loveu::loveu::loveu::loveu:

prezes SM, który blisko mieszka mnie ma bulwę:cool1: pies podobny do pana, w tym przypadku w 100%:evil_lol:

Posted

Poganiały, pozwiedzały, czy się ochłodziły???





Nie wsiadam, zostaję!!!!!!!!!



Pogościły się, pojadły...
I chcialy do domuuuuuu!!!!!!!!



Pynia powitała je głośnym wrrrrr z wielkim, wędzonym goleniem w pysku :lol:
Patrząc mi głęboko w oczy, zapytała: Nie mogłaś ich tam zostawić?
Po chwli rozmowy przyznała mi rację: No fakt, nudziłabym się! Przed kim chowałabym wszystkie moje skarby, kogo ganiałabym w ogrodzie?! Z kim bym przeklinała, wyglupiała się i bałaganiła. Z nimi raźniej!!! Prosiaki przytaknęła, a Tola nawet wylizała Pyni ucho. Jakoś wrrr nie było...

Posted

akucha napisał(a):
Wiecie, że pierwszy raz robiłam takie fotki? Nie bardzo są, ale cos tam widać ...


Akucha - takie fotki są najpiękniejsze ... ;)
a ile razy miałaś tak że porobiły "taaakie" miny albo nagle dostały głupawki a Ty nie mogłas znaleźć aparatu ??
jakość zdjęć z aparatu "poprawia" się wraz z częstotliwością ich wykonywania ...:eviltong:
ja już nawet mam 4 filmy co prawda po 20 sekund ale mam - nie będę się chwalić ile "nakręciłam" zanim "załapałam" :mad:

Posted

My tez was zbiorowo KOCHAMY!!!!! :loveu: :loveu: :loveu:
Nasżą dogo-RODZINKĘ niezastąpioną!!!!

Maupo, ale ja z komórką mam jeszcze większe problemy niż z aparatem. Teraz też ją szurnęłam i nie wiem gdzie. I zlokalizować nie potrafię, bo rozładowana 100 lat temu...
Tz-eta komóra to była. Spróbuje jeszcze przy ładnej pogodzie kiedyś, myslę, że jakośc wtedy lepsza będzie. Filmy mówisz... no trza spróbowac też.

Posted

Aaaaaaaaaaaaa krowaaaaaaaaaaaaaa.
Ja się strasznie bojam, one tak patrzą, że ja mam ciarki na plecach i później przez miesiąc nie mogę jeść kiełbaski, a lubię.

Posted

Hahaha Brązowa wygrzebała starą fotkę. O rany pamiętam jak robiłam ten fotomontaż, kiedy to było. Teraz uśmiech szczęśliwej Pyni przebija wszystko. Cudny, szczęśliwy Pyniulec. Akucha jak dobrze, że jest z Wami.

Posted

:loveu: Dziękuję Cioteczki, no cudna jest; charakter ma taki, że nie sposób jej nie pokochać. Chyba dobrze jej z nami, bo pychol ma wiecznie uśmiechnięty.
Wczoraj mnie tak wzruszyła, że aż mnie zatkało. Nawet zauważyłam, że jakoś szczególnie prezez cały dzień pilnowała przed wszystkimi swojego posłanka, ale przyzwyczaiłam się już, że to składnica jej skarbów, więc specjalnie mnie to nie zainteresowało. Jednak wieczorem zdziwiła mnie jej dziwna poza w jakiej leżała - Pynia płaszczka taka.
Przygladam się jej, a ona taka pokorna, oczy maślane i coraz bardziej płaska. Zauważyłam, że spod brzucha wystaje jej ryjek gumowej świni prosiaków. Uśmiechnęłam się nawet i powiedziałam do niej: Pilniuj sobie pilnuj...
I zajęłam się czytaniem. Pynia odpuściła i usnęła.
Za jakiś czas Pyniulec zmienił pozycję i kątem oka zuważyłam jakąś barwną plamę.... Przygladam się.... a to moje figi :evil_lol: Spryciula ściągnęła je ze stojącej w łazience suszarki i przytargała sobie nowy "skarb"!!!! To jego tak pilnowała :diabloti:

No musiałam ją wycałować, musiałam!!!!

Posted

Koteczki nasze słodkie :loveu: :multi: :loveu: :multi: :loveu:
Jak ładnie wygladają!!!! Nerisku, a dlaczego nie napisałaś, że Iryska dostała kociokwiku?! :evil_lol: Ona chce być kocią mamusią, a maluszki trochę dzikuski. Myslę, że to kwestia kilku pacnięć w nos i zapanuje rodzinne szczęście!
Wujek Muminek też ciekawski jest i do psot i figlów gotowy :lol:

Posted

Ciudne koteczki :loveu::loveu::loveu:

Pynia pewnie chce z Cioteczką pogadać....Neris musisz zadzwonić tylko do Pyni w takim razie-Ona Akuszce wsio przekazać będzie mogła :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...