kinia098 Posted January 31, 2011 Author Posted January 31, 2011 No mniejsza o to. :P Ważne, że sunia nam wypiękniała i chyba zaczęła zapominać o poprzednim 'właścicielu'... :) Quote
Szarotka Posted January 31, 2011 Posted January 31, 2011 [quote name='kinia098'][b][color=#4000BF]Proszę o głosy na Szczecinek ![/color][/b] :arrow: [url]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=13065[/url] Właśnie tam trafił Dan z koszalińskiego schroniska i przeszedł cudowną metamorfozę !! [size=85]Warta Goldena gra nieuczciwie. [/size] :evil: Pomóżmy im wygrać ! Pracują tam osoby o wielkim sercu. Linki do wątku, gdzie można zobaczyć wspaniałe metamorfozy :arrow: [url]http://www.dogomania.pl/threads/179750-Schronisko-w-Szczecinku-zapraszamy-do-odwiedzin!-Mo%C5%BCe-znajdziesz-tu-przyjaciela/page20[/url] [b]Głosować można tylko do jutra[/b] :([/QUOTE] Wiele nie naglosujemy, bo oni maja program co glosuje ........... Quote
kinia098 Posted February 1, 2011 Author Posted February 1, 2011 [quote name='Szarotka']Wiele nie naglosujemy, bo oni maja program co glosuje ...........[/QUOTE] Ale zawsze jakiś głos jest :) Z tego co teraz widzę, to Szczecinek jednak wygrał :) Quote
kinia098 Posted February 3, 2011 Author Posted February 3, 2011 Znowu przychodzę ze złymi wieściami... suka bardzo podupadła na zdrowiu. Nie za bardzo chce jeść: je tylko gotowanego kurczaka, czasami nie wstaje w ogóle cały dzień.. :( Potrzebna wizyta u weta, a Asia nie ma auta do soboty wieczorem :( Quote
kinia098 Posted February 3, 2011 Author Posted February 3, 2011 Znowu mam złe wieści.. Sunia podupadła na zdrowiu. Czasami nie wstaje cały dzień, dalej robi pod siebie, nie za bardzo chce jeść; je tylko gotowanego kurczaka.. pilnie wizyta u weta, a asia nie ma auta do soboty wieczorem :( Quote
Atomowka Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 No i dupa. Kurde na wątku są dwie osoby ( ja która nic nie mogę, bo za daleko, tylko kasowo wiszę suni jeszcze 50 zł) i Ty która tez jak widzę dużo nie możesz. Niech to szlag. Co jest z ta sunią? Jak się za nią porządnie nikt nie weźmie to będzie tam siedziała u Asia,że tak powiem brzydko do zasranej śmierci. Ogłoszeń nie ma bo z tymi zdjęciami to mi się nawet nie chce robi. Zdrowie niestabilne a i kasy i chyba chęci u Asi za bardzo na leczenie suni. W ogóle nic nie wiadomo Quote
kinia098 Posted February 3, 2011 Author Posted February 3, 2011 [quote name='Atomowka']No i dupa. Kurde na wątku są dwie osoby ( ja która nic nie mogę, bo za daleko, tylko kasowo wiszę suni jeszcze 50 zł) i Ty która tez jak widzę dużo nie możesz. Niech to szlag. Co jest z ta sunią? Jak się za nią porządnie nikt nie weźmie to będzie tam siedziała u Asia,że tak powiem brzydko do zasranej śmierci. Ogłoszeń nie ma bo z tymi zdjęciami to mi się nawet nie chce robi. Zdrowie niestabilne a i kasy i chyba chęci u Asi za bardzo na leczenie suni. W ogóle nic nie wiadomo[/QUOTE] Kasy brak w ogóle :( Sunia jest u P.Ewy, czyli u mamy Asi. Wiem, że znowu zagadki, ale już wcześniej nie chciałam Wam mieszać, bo prawie nikt nie zrozumiał co gdzie i jak po tym jak sunia się odnalazła. I Asia i P.Ewa dbają o sunię jak mogą. Tylko Asi teraz nawaliło auto, a P.Ewa nie pracuje :( Ja może dopiero w ferie ( od 14 ) będę mogła podjechać do P.Ewy i zrobić zdjęcia, dopytać dokładniej. Ale tak jeszcze nie oficjalnie wiem i nie wiem zy to do końca prawda, ale P.Ewa chyba będzie trzymała sunię u siebie tylko żeby pomóc jej finansowo w trudnych chwilach. Dokładnie dowiemy się pewnie przy wizycie. Quote
Atomowka Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 Kinia to proszę Cię bardzo postaraj się ich odwiedzić i dowiedzieć jak najwięcej, zrób foty i tak dalej Potem jak będziemy wiedziały na czym stoimy zbierzemy trochę ludzi, może po 5,10 zł i jakoś się kasę zbierze. Poza tym jak mówię ja " wiszę " suni 50 zł ( ale jak powiedziałam dam jak będę dokładnie wiedziała co i jak- sorry ale po tylu różnych akcjach na dogo jestem ostrożna) no i pobazarkujemy. Tylko trzeba wiedzieć na czym stoimy Bardzo chce pomóc suni, bo jest mi jej zajebiście szkoda, stare suczysko zapomniane przez wszystkich to chociaż my bądźmy z nią ( chociaż wirtualnie) Quote
kinia098 Posted February 3, 2011 Author Posted February 3, 2011 [quote name='Atomowka']Kinia to proszę Cię bardzo postaraj się ich odwiedzić i dowiedzieć jak najwięcej, zrób foty i tak dalej Potem jak będziemy wiedziały na czym stoimy zbierzemy trochę ludzi, może po 5,10 zł i jakoś się kasę zbierze. Poza tym jak mówię ja " wiszę " suni 50 zł ( ale jak powiedziałam dam jak będę dokładnie wiedziała co i jak- sorry ale po tylu różnych akcjach na dogo jestem ostrożna) no i pobazarkujemy. Tylko trzeba wiedzieć na czym stoimy Bardzo chce pomóc suni, bo jest mi jej zajebiście szkoda, stare suczysko zapomniane przez wszystkich to chociaż my bądźmy z nią ( chociaż wirtualnie)[/QUOTE] Rozumiem, że potrzebujesz dowodów, tak jak i inni. Dlatego będziemy starały się podjechać jak najszybciej. W sobotę chyba jadę na Słupsk. Może uda się mi namówić tatę, żeby przysatnął w Sławnie ;) Quote
_Goldenek2 Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 Też zaglądam, ale tu za dużo niewiadomych.... I też bardzo mi szkoda suki :( Quote
kinia098 Posted February 3, 2011 Author Posted February 3, 2011 [quote name='_Goldenek2']Też zaglądam, ale tu za dużo niewiadomych.... I też bardzo mi szkoda suki :([/QUOTE] Pytajcie, będę odpowiadać i wyjaśniać. Quote
fiorsteinbock Posted February 3, 2011 Posted February 3, 2011 Dzieki za zaproszenie Kinia. Nie mam jak pomoc, dwa psy na hoteliku z mała ilosci deklaraci i tez leze :( I podobnie jak u Was, jeden watek odwiedzaja dwie osoby, w tym ja... Quote
Igiełka Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Też szkoda mi suni, narazie podnoszę ale jak będziemy wiedziały konkretnie, będą lepsze fotki i wieści Kiniu z wizyty to tak jak wcześniej już pisałam także dołożę się do leczenia staruszki, zaczniemy działać. Quote
Inez de Villaro Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Prawda jest taka- jeśli nie będzie regularnych wiadomości o psie, konkretnych informacji o chorobie, potrzebnym leczeniu, zdjęć i stałego kontaktu z dt, to nie bedzie żadnych chętnych do pomocy. Bo jak? W czym pomagać? Na co zbierać? To nie działa nigdy w taki sposób, że: "jedna pani drugiej pani..." Obserwuję wątek od dawna, nic sie tutaj nie dzieje i nic się nie zdarzy jeśli nieznane sa konkrety...Więc albo coś sie zmieni, albo wątek umrze w końcu śmiercią naturalną... Na razie nie wiadomo w czym możemy pomóc... Quote
kinia098 Posted February 4, 2011 Author Posted February 4, 2011 Dlatego postaramy się jak najszybciej podskoczyć do suni.. Quote
Estrella Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 ale pech, u mnie też popsute auto. Słupsk - Sławno 30km przykro mi :( Quote
ŚWIAT Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 [quote name='Inez de Villaro']Prawda jest taka- jeśli nie będzie regularnych wiadomości o psie, konkretnych informacji o chorobie, potrzebnym leczeniu, zdjęć i stałego kontaktu z dt, to nie bedzie żadnych chętnych do pomocy. Bo jak? W czym pomagać? Na co zbierać? To nie działa nigdy w taki sposób, że: "jedna pani drugiej pani..." Obserwuję wątek od dawna, nic sie tutaj nie dzieje i nic się nie zdarzy jeśli nieznane sa konkrety...Więc albo coś sie zmieni, albo wątek umrze w końcu śmiercią naturalną... Na razie nie wiadomo w czym możemy pomóc...[/QUOTE] Ze smutkiem przyłączam się do słów Inez...cioteczki, potrzeba konkretów: czy sunia zostanie u p.Ewy, czy jeśli tak to potrzeba deklaracji czy tylko wsparcia finansowego od czasu do czasu, jak jej zdrowie. No i zdjęcia- to podstawa. Wtedy też na FB gdzie sunia ma wydarzenie bedzie można to wszystko konkretnie opisać i zacząć działać i ogłaszać... Quote
Igiełka Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 jeszcze żebyśmy wiedzieli jakie leki potrzebuje sunia i w jakiej wysokości potrzebne wsparcie Quote
kinia098 Posted February 7, 2011 Author Posted February 7, 2011 Jedyne co się ostatnio dowiedziałam, to to że z suką gorzej.. Je, ale chudnie. Odrobaczana była. Piszczy i jęczy, cięzko jej wstać o ile wstanie. Potrzebny jej wet, a nie ma kto jej zawieźć......................... Quote
Inez de Villaro Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Pies piszczy i cierpi a ludzie patrzą na to bezczynnie, bo nie ma transportu...? ręce mi opadają... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.