kinia098 Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 Powodem śmierci Saby było ogólne wyniszczenie. Wątroba była jednak w złym stanie ( opinia innej osoby ), mimo że wet uważał wyniki za dobre.... Saba miała zniszczoną wątrobę i dostawała leki, które pewnie przyczyniały się do postępu tego procesu. Do tego wszystkiego doszły też stawy..... Weterynarza nie chcę już komentować.............. Quote
Radek Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Mam nadzieję, że emocje już opadły. Nie zdążyłem wspomóc finansowo Saby, niestety. Cieszę się, że spotkały się na tym wątku osoby dobrej woli. Quote
Estrella Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Kinga możesz mi przypomnieć, który to wet był? Zapamiętam go sobie... [*] Quote
kinia098 Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 Estrella napisał(a):Kinga możesz mi przypomnieć, który to wet był? Zapamiętam go sobie... Radwet..... Nawet muchy bym już tam chyba nie posłała. Quote
Inez de Villaro Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 Bardzo przepraszam Kingę za ostre wypowiedzi, nie sądziłam , że jest tak młoda osobą. To zmienia postać rzeczy i tłumaczy wiele. Tak młoda osoba nie miała szans samodzielnej pomocy, pouczania dorosłych itp. i bez udziały innych nie dałaby sobie rady z tym wszystkim. Bardzo mi przykro, że tak wyszło, przepraszam. Quote
winter7 Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 Ja swoją deklarację przeznaczam na Dana. Poprosiłam Kinię, aby tam przekazała pieniądze po Sabci. W tej sprawie zostało już chyba wszystko powiedziane. Wzajemne oskarżenia niczemu nie służą. Jedyne co przychodzi mi do głowy, aby śmierć Saby nie poszła na marne, to napisać pismo do Izby Weterynaryjnej w sprawie błędu w sztuce lekarza. Sama będę teraz pisała takie w związku z przykrą sytuacją, która spotkała mojego psiaka. Jeśli Kinia sobie będzie tego życzyła służę jej pomocą w zredagowaniu takiego pisma. I przestańcie już wypisywać na nią, bo znalazła się w strasznej sytuacji. Straciła psinkę, na której jej zależało. Kiedy zmarł mój pies, mimo, że starałam się zrobić dla niego wszystko co w ludzkiej mocy, miałam pretensje do siebie, że może gdzieś coś zawiodło. I z tą zadrą żyję do dzisiaj. Sama wiem jak ciężko jest coś zorganizować. Tyle, że ja nie muszę się prosić nikogo, żeby pojechał z moim podopiecznym tu czy tam. Bo mogę zrobić to sama. I często słyszę, że mam nie po kolei w głowie, bo się upieram w sprawie weterynarza czy wyżywienia psa. Jeśli płacę to wymagam. Ale do tego przeświadczenia musiałam dojrzeć. A Kinia musi liczyć na pomoc z każdej strony. Ja i pewnie większość z nas w jej wieku nie jeździła po schroniskach i nie próbowała pomagać potrzebującym psom. Tym bardziej podziwiam ją za jej postawę. Trzeba wyciągnąć z tego lekcję. I pamiętając o Sabie pomagać innym potrzebującym. Quote
_Goldenek2 Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 Inez de Villaro napisał(a):Bardzo przepraszam Kingę za ostre wypowiedzi, nie sądziłam , że jest tak młoda osobą. To zmienia postać rzeczy i tłumaczy wiele. Tak młoda osoba nie miała szans samodzielnej pomocy, pouczania dorosłych itp. i bez udziały innych nie dałaby sobie rady z tym wszystkim. Bardzo mi przykro, że tak wyszło, przepraszam. Myślę, że Twoja postawa, chęć wyjaśnienia załatwią sprawę i Kinga nie będzie czuć się urażona. Tak zawsze być powinno. Błędy popełniamy wszyscy a sztuką jest przyznać się do tego :). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.