Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Katarzynek, tak się na wątku Bugisiowym zmawiamy na wąwóz a wiesz, że dzisiaj spłonął ? Dogaszają jeszcze ...
Patrz: http://www.mmlublin.pl/364554/2011/3/23/pozar-wawozu-na-czubach--o-wlos-od-tragedii-material-dziennikarza-obywatelskiego?category=modo#....
http://www.mmlublin.pl/photo/967399/Po%C5%BCar+w%C4%85wozu+na+Czubach#photoBrowsing
http://www.mmlublin.pl/photo/967397/Po%C5%BCar+w%C4%85wozu+na+Czubach#photoBrowsing
http://www.mmlublin.pl/photo/967400/Po%C5%BCar+w%C4%85wozu+na+Czubach#photoBrowsing

Szkoda tak pięknego terenu, krzewów i drzew, tam gdzie płonęło była masa bażantów, ciekawe, czy udało im się gdzieś uciec.
No, teraz psiaki po spacerze w wąwozie będą jak czarne świnki.

Posted

[quote name='E-S']Katarzynek, tak się na wątku Bugisiowym zmawiamy na wąwóz a wiesz, że dzisiaj spłonął ? Dogaszają jeszcze ...
Patrz: http://www.mmlublin.pl/364554/2011/3/23/pozar-wawozu-na-czubach--o-wlos-od-tragedii-material-dziennikarza-obywatelskiego?category=modo#....
http://www.mmlublin.pl/photo/967399/Po%C5%BCar+w%C4%85wozu+na+Czubach#photoBrowsing
http://www.mmlublin.pl/photo/967397/Po%C5%BCar+w%C4%85wozu+na+Czubach#photoBrowsing
http://www.mmlublin.pl/photo/967400/Po%C5%BCar+w%C4%85wozu+na+Czubach#photoBrowsing

Szkoda tak pięknego terenu, krzewów i drzew, tam gdzie płonęło była masa bażantów, ciekawe, czy udało im się gdzieś uciec.
No, teraz psiaki po spacerze w wąwozie będą jak czarne świnki.

Ale tam ślicznie było! Szkoda, że spłonęło... Wiadomo dlaczego?

Posted

Paula95 napisał(a):
Ale tam ślicznie było! Szkoda, że spłonęło... Wiadomo dlaczego?


Jakiś żłób podpalił ... w komentarzach pod zdjęciami lub art., nie pamiętam są plany uchwycenia sprawcy oraz wymierzenia mu kary publicznej chłosty - idea spotkała się z dużym odzewem, w związku z czym zwolennicy chłosty są zwani wdzięcznym mianem "katoli", a przeciwnicy "komuchami", jatka trwa. Jak na dogomanii !!! :D

Posted

Witamy się ponownie ;) Niestety nie mam fotek, bo na spacerkach sama nie dam rady, Koleś zawsze w biegu ;) Ale wszystko u nas w porządku. Z Kolesia się zrobił straszny przytulas, można z nim robić dosłownie wszystko, a ten dalej się pcha na kolanka albo brzuszek wywala. Rozpuszczam go chyba, bo ostatnio jak się budzę mały ma główkę obok mnie na poduszce :D Tradycją jest też poranny taniec radości,że pańcia w końcu wstała, którego ostatnim hitem jest skakanie mi prosto na brzuch, łobuz;)
Wiosna w pełni w końcu, więc chodzimy na długie spacerki. Rzadko go puszczam ze smyczy, bo nadal głuchnie czasem na moje wołanie jak widzi innego psiaka. Ćwiczymy i mam nadzieję,że w końcu rozbójnik zrozumie,że nie wolno wbiegać z rozpędu np w akitę albo onka :/
Poza tym Koleś nadal wzór cnót :D nie szczeka, niczego nie niszczy, ani razu w domu nie nabrudził. Jak zostaje sama to rozwleka tylko po całym domu zabawki swoje. A jak się cieszy potem słodko jak wracamy. Jednym słowem ja nadal jestem zakochana kompletnie z tym rozbójniku małym. Pozdrawiamy :)

Posted

Wiem, że się powtarzam, ale ja tak tęsknie za nim... Czasem mi tak brakuje tej chwili, gdy wchodziłam do jego kojca, a ona siedział mi na kolanach... Koleś był moim oczkiem w głowie i kochałam go tak, jak swojego psiaka. Muszę tatę pomęczyć, żebyśmy we wakacje pojechali do Warszawy, a przy okazji odwiedzili Lublin. :D


Co u Kolesia? Kiedy kastracja? :)

Posted

U Kolesia wszystko dobrze ;) Byliśmy na weekend u moich rodziców i szalał po podwórku i łąkach, w końcu bez smyczy i latał jak wariat :D Niestety tu w Lublinie tylko linka albo smycz, Koleś źle reaguje na większość samców, rzuca się z ząbkami i nie reaguje na moje wołanie wtedy. Mam nadzieję,że z czasem się nauczy,ćwiczymy cały czas to przybieganie do mnie na komendę. Rozumie słowo zostaw doskonale w domu i na spacerze, jak jesteśmy na łąkach wraca za każdym zawołaniem. Ale w mieście, gdzie jest dużo psów głuchnie;)
A jaki to jest przytulak teraz :D tylko rączki, kolanka i po brzuszku mnie miziaj kobieto ;) I zdecydowanie już wie,że ja jestem jego panią, pilnuje mnie cały czas i wszędzie za mną idzie. Bardzo mnie też cieszy,że nie ma problemu z jazdą komunikacją publiczną, bus autobus, mpk, Koleś wsiada;)
Kastracja na pewno, tylko nie mogę na razie ustalić terminu, bo w tygodniu pracuję, na weekendy często wyjeżdżamy, a zależy mi na tym doktorze z Zamościa i hakowej kastracji. W domu sunia po sterylce, więc jest spokój, na spacerkach go pilnuję zawsze. Teraz niestety dużo tutaj na osiedlu suk w cieczce, stąd pewnie ta Kolesia niechęć do konkurentów, bo wcześniej nie skakał tak do psów. Ale i w parku naszym ostatnio często spięcia, psy chodzą takie nabuzowane, wiosna ;)
Paula nic się nie martw, Koleś ma tutaj dobrze, wszyscy go uwielbiamy, czułości ma aż nadto pewnie ;) W ogóle ja teraz do domy przyjeżdżam to zanim się ze mną przywitają to słyszę - a Koleś przyjechał z tobą? ;) Nawet jak moja mama nas ostatnio odwiedzała najpierw odpakowała prezent dla psiaka - wędzone ucho :D

Posted

Cieszę się ogromnie, że u Kolesia wszystko w porządku. :) I w cale się nie dziwię, że wszyscy go kochają, bo obok niego nie da się przejść obojętnie. :) To wielki pies w małym ciałku.

Posted

Koleś rządzi :) Ja jednak nie zaryzykuję spotkania jego z Bugim - właścicielem tego miasta. I w ogóle wszystkich miast. I wsi. :D Jeszcze go nie szyłam na szczęście, ale po spotkaniu z Kolesiem, to kto wie ?

Katarzynek - jutro, znaczy się dziś wyjeżdżam do Kołobrzegu. Wracam - w nocy z niedz na pn, potem cały tydzień mam pracę na zamojszczyźnie i tam jeźdżę i mieszkam, 15 jadę do W-wy, wracam w ndz. Od 18 IV jestem dopiero w Lublinie. Także chyba już po świętach to załatwimy - chyba że jakoś się sama umówisz i pojedziesz ? Wyślij mi SMS ze swoim nr tel, podam Ci nr do weta. Nie odzyskałam książki tel. z rozjechanego telefonu, także straciłam nr.

  • 3 weeks later...
Posted

Odświeżę trochę temat:) U Kolesia wszystko w porządku. Jak to on słodziak straszny i przytulak,ale potrafi też łobuzować. Na spacerkach biega czasem już bez smyczy, ale tylko na otwartym terenie, z dala od aut i tam gdzie go widzę, bo co prawda wraca,ale potrafi naprawdę daleko odbiegać. Niestety zaczął też biegać za ludźmi i na nich szczekać,więc musimy popracować nad jego dobrymi manierami ;) Poza tym bardzo jest grzeczny nadal, w domu to jakby go nie było,energię wyładowuje na spacerkach. I tak jak miałam nadzieję, nie boi się podróży i nowych miejsc, więc jeździ ze mną wszędzie :) Kilka fotek ze świątecznych wypraw :




Posted

Jaki czujny. Obserwuje teren ,czy aby sie ktoś nie zbliża do jego pani:)Sliczny piesiulek . Jestem taka szczęśliwa,że znalazł dom i taką kochaną pańcie.

Posted

Dziękujemy za nowe informacje i zdjęcia.:) Widzę, że Kubuś zabiera się za wodną kąpiel. ;d Pierwsze zdjęcie jest śliczne, Kubuś często taką minkę w schronisku robił.

Posted

Tak, Polly nauczyła Kolesia włazić do wody ;) on w ogóle ją naśladuje w wielu rzeczach i niestety to ona go nauczyła tego obszczekiwania :/ Koleś właśnie obgryza żeberko pod łóżkiem hehe Pozdrawiamy!

A i tą minkę to on ma często i ja ją uwielbiam, taki mały łobuziak ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...