modliszka84 Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Od kilku dni na klatce schodowej koczuje kot. Początkowo siedział w piwnicy, słyszałam tylko miauczenie w mieszkaniu, ale nie mogliśmy go zlokalizować. Siedział głodny i zmarznięty. Teraz przeniósł się na strych... Na klatce schodowej jest stary fotel, na którym kor się po prostu zadomowił... Biedak znalazł sobie namiastkę domu, z którego ktoś go wyrzucił. Całe dnie i noce spędza na tym fotelu, klatka schodowa jest jednak nieogrzewana, jest zimno. Kot nie poradzi sobie w takich warunkach, jest typowo domowy, na widok człowieka mruczy i próbuje wejść na kolana :( Nie wiem jakiejś jest płci, bo nie umiem rozpoznać. Wygląda na zadbanego, nie jest chudy, choć raczej drobnej budowy. Może ma ktoś odrobinę miejsca dla niego? On nie może to zostać... Quote
engelina_88 Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Mój boże wygląda identycznie jak moja Lena :( Po śnupce widać, ze kocica ;) Niestety właśnie dziś przyjechał do mnie inny tymczas. Czy ewentualny dowóz do Kalisza wchodzi w grę? Quote
modliszka84 Posted November 9, 2010 Author Posted November 9, 2010 Jasne, transport się na pewno zorganizuje... Quote
piechcia15 Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 jeśli kocica to będziemy w kropce bo może być w ciąży:( banerek by sie przydał Quote
Neigh Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Przykro mi - ale kompletnie nie mam jak pomóc:(. Mogę co najwyżej podrzucić, ale to raczej mało......... Quote
Neigh Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Tia......do mnie wracają wyadoptowane w piątek Gerard + Majka. A w domu mam nadal Fridę i Morelę czyli tymczasów szt. 4......Niestety wzięcie 5 tymczasa nie wchodzi w rachubę.......Na dt nie mam pomysłu...... Quote
auraa Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Ja też nie mam pomysłu. W domu sześć zwierzaków i już więcej nie mogę. Quote
engelina_88 Posted November 9, 2010 Posted November 9, 2010 Postaram się coś do jutra nagrać. U mnie co prawda komplet, ale już kombinuję wśród znajomych. Jeśli dałoby się małą (małego?) przywieźć do Kalisza, to może uda mi się zorganizować sterylkę. Tylko co potem... Quote
Kociabanda2 Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Jestem. Obawiam się jednak, że wiele nie będę mogła pomóc :( Założyłaś już kici wątek na miau? Quote
Jo37 Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Niestety nie mogę pomóc ani jako DT ani finansowo. Kota śliczna . Quote
Ewanka Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Podniose kicie ... chociaz tyle. Cale zycie mialam w domu koty, ale teraz sie zapsilam ... wiec klops :/ Quote
evel Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Boże, jaki biedaczek :( Strasznie żałuję, że moja Zu jest kotożerna :( Wiecie, kto go wyrzucił? Bo jeśli tak, to uważam, że ktoś powinien ponieść konsekwencje, jak można kota wyrzucić i to w dodatku na zimę? :angryy: Ludzie już całkiem oczadzieli, czy co? Quote
engelina_88 Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 Niekoniecznie ktoś musiał go wyrzucić. Może kicia piwniczo-klatkowa, niczyja, znalazła sobie "ciepły kąt", gdzie ktoś pogłaszcze i nakarmi. W każdym razie malutka nie może tam zostać na zimę. Kurcze szukam i szukam i nic :( Quote
piechcia15 Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 ja też szukam ale u nas są wszyscy zakoceni w maluchach:( Quote
Neigh Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 No niestety..........ja bym wzięła........ale 8 kota nie dam rady.........Stan zakocenia znanych mi osób osiągnął granice absurdu....... Quote
modliszka84 Posted November 10, 2010 Author Posted November 10, 2010 To nie jest kot piwniczny... on/ona jest baaardzo proludzki, mruczy na sam widok człowieka. Nie wiemy też czy go ktoś tu wyrzucił, no ale skąd by się wziął .... My mieszkamy w kamienicy, tu jest tylko 3 lokatorów. Więc to nie jest kot nikogo stąd. Chyba że podrzucił go ktoś kto nas zna .... Martwię się, bo dostał rano jeść, potem o 20:00 TZ się śpieszył i zapomniał mu dać. Drugi raz nasypaliśmy dopiero teraz. A teraz go nie ma... :( mam nadzieję że nic mu się nie stanie i wróci. Quote
__Lara Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 I co z kicią? jest na "swoim" miejscu? Quote
modliszka84 Posted November 11, 2010 Author Posted November 11, 2010 Nie ma :( Od wczoraj go nie było, bo jedzenie nie ruszone... Nie wiem co się mogło stać, miał tu jedzenie, picie, miejsce do spania... Quote
__Lara Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Kurcze....może się gdzieś przeniósł, gdzie też ktoś go dokarmia? Quote
piechcia15 Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 może to kocur i poszedł się łajdaczyć?:( Quote
malagos Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Neigh napisał(a):No niestety..........ja bym wzięła........ale 8 kota nie dam rady.........Stan zakocenia znanych mi osób osiągnął granice absurdu....... Aga, masz w domu 7 kotów?? Jejku, ja przy 2 mam co robić........ Quote
piechcia15 Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 znam takich co mają 20:( w blokach... Quote
BasiaD Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 A może ktoś zabrał tego pięknisia do domku..TAki fajny proludzki kocio..Sama bym go wzięła gdybym tylko mogła..MArtwie się..Kocio znajdź się pliss.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.