Guest Elżbieta481 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 A moze jakiś inny biedak się najadł... Swoją drogą chciałabym aby olbrzymka wróciła.. E/W Quote
kaja555 Posted November 15, 2010 Author Posted November 15, 2010 waldi481 napisał(a):A moze jakiś inny biedak się najadł... Swoją drogą chciałabym aby olbrzymka wróciła.. E/W na kopalnie nie przychodzą psy wypuszczane nawet z gospodarstw, ja pracuję 5 lat i to jest dopiero 3-ci pies - pierwszy został złapany i ma dom - drugi to Husky który się zgubił, ale właściciel go odnalazł - 3 -ci to Lena same bezdomne psy ściągają na ten opuszczony teren Quote
Guest Elżbieta481 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 Właśnie o ew.bezdomniaka mi chodziło.. E/W Quote
MagdaH Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 kaja555 napisał(a):4 koty, zające i kuropatwy nie wyjadłyby suchej karmy dla dużych psów, poza tym czuć na miskach ślinę psa Lena musi się pojawić, bo chyba znalazłam specjalistów tej rasy, którzy bardzo chcą jej pomóc, to nie będzie dla nich pierwszy Leon ze złych warunków, ma być wysterylizowana i mieć dobry dom, ale nic więcej na razie nie powiem, nie zapeszam Kolejny kieliszek wychylam za ten optymistyczny akcent i chciałam zapytać czy mój pijążek wpadł już do Lenowej skarpety. Quote
MagdaH Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 kaja555 napisał(a): same bezdomne psy ściągają na ten puszczony teren pokazałam zdjecia adamowi, on lubi takie industrialne klimaty, pytał czy można tam zamieszkać. Powiedziałam mu, że tylko w charakterze bezdomnego żula, menela...Ciekawe czy sie zdecyduje:evil_lol: Uprzedziłam, ze bezdomne są łapane i kastrowane, to sie przestraszył (nie wspominałam, ze chodzi o zwierzęta :diabloti:) Swoją drogą, suczydło powinno sie pokazać i nie robić głupot... Quote
kaja555 Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 MagdaH napisał(a):Kolejny kieliszek wychylam za ten optymistyczny akcent i chciałam zapytać czy mój pijążek wpadł już do Lenowej skarpety. Magda pij, pij - musi się udać, i jeszcze pij że JA ją złapie :) a piniążki będę zaraz sprawdzać i dam znać Quote
kaja555 Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 MagdaH napisał(a):pokazałam zdjecia adamowi, on lubi takie industrialne klimaty, pytał czy można tam zamieszkać. Powiedziałam mu, że tylko w charakterze bezdomnego żula, menela...Ciekawe czy sie zdecyduje:evil_lol: Uprzedziłam, ze bezdomne są łapane i kastrowane, to sie przestraszył (nie wspominałam, ze chodzi o zwierzęta :diabloti:) Swoją drogą, suczydło powinno sie pokazać i nie robić głupot... fakt - są kastrowane ;), ale za to żarcia ile wlezie za darmo! Quote
kaja555 Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 Lenka nie jest głupia - wczoraj po południu musiała być, jedzenie znowu wymiecione a jeżeli chodzi o innego bezdomniaka - to jakby raz wywąchał żarcie to by się pojawiał regularnie tak jak Lena - a takiego tu drugiego nie ma Quote
Livka Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 i jak ... Lenka się dzisiaj pokazała czy znowu macie taki ruch jak wczoraj ? ;) Quote
kaja555 Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 ruch jest zdecydowanie mniejszy, ale jeszcze jej nie widziałam spoko, ona przyjdzie ;) Quote
kakadu Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 ktos proponowal klatke do zlapania, tylko czy tam sa warunki zeby ja postawic? zeby nikt nie podprowadzil na zlom czasami... Quote
kaja555 Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 kakadu napisał(a):ktos proponowal klatke do zlapania, tylko czy tam sa warunki zeby ja postawic? zeby nikt nie podprowadzil na zlom czasami... to jest królestwo złomiarzy :) Quote
kaja555 Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 słuchajcie, dzwoniłam do gminy i Lenę już łapało 3 weterynarzy i hycel z Miedar... ale przyjechała policja na sygnale wylegitymować weterynarza i ją spłoszyli sunia wcześniej leżała pod lasem w Grzawie. Oby teraz jej nikt nie spłoszył bo za dnia nie chce się pojawiać. Wtedy też miała być łapana na sedalin, ale podobno dużo ludzi ją dokarmiało i nie chciała zjeść kiełbasy. Teraz gmina wie, że jak znowu się gdzieś pojawi, to mają do mnie dzwonić, bo mamy dla niej dom. Oby tylko się nie wyniosła w inne miejsce. Quote
AlfaLS Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 kaja555 napisał(a):słuchajcie, dzwoniłam do gminy i Lenę już łapało 3 weterynarzy i hycel z Miedar... ale przyjechała policja na sygnale wylegitymować weterynarza i ją spłoszyli sunia wcześniej leżała pod lasem w Grzawie. Oby teraz jej nikt nie spłoszył bo za dnia nie chce się pojawiać. Wtedy też miała być łapana na sedalin, ale podobno dużo ludzi ją dokarmiało i nie chciała zjeść kiełbasy. Teraz gmina wie, że jak znowu się gdzieś pojawi, to mają do mnie dzwonić, bo mamy dla niej dom. Oby tylko się nie wyniosła w inne miejsce. Kaja wiesz co? Ta Lenka to powinna sama przyjść do Ciebie i jeszcze Cię serdecznie polizać za to wszystko co dla niej robisz :calus: Quote
kaja555 Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 no powinna, a ja się zamiast tego dalej martwię bo jeszcze jej nie było dzisiaj jak się robi za dużo zamieszania, to może się przenieść, a jak do ościennej gminy, to moge nie zdąrzyć zanim ją hycel w inne miejsce wypuści albo wywiezie do Miedar i tutaj dobre jest to - że się jej nie da złapać :) nigdy nie myślałam o tym jako o plusie całej sytuacji, ale chyba dzięki temu Lenka może mieć w końcu lepsze życie, bo nie dała się złapać i wywieżć hyclowi, a tylko cierpliwi i upierdliwi ją wreszcie dopadną :) Quote
Livka Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Lenka nie wygłupiaj się - domek czeka na ciebie ;) daj się złapać kaji :) Quote
kaja555 Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 nie wiem co próbować, moze najpierw na sedalin w tą sobotę, a jak nie da rady to za tydzień odstrzał tylko żeby ona się pojawiała - a nie tak jak teraz, czeka sobie aż skończę robote i pojade do Tychów Quote
Livka Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 może lepszy byłby odstrzał jednak, bardziej pewny ... nie wiem - nie cierpię sedalinu :shake: Quote
kaja555 Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 no właśnie zdania są podzielone, a ja swojego nie mam :( nie mam pojęcia co lepsze w tak beznadziejnym przypadku żeby sobie czasem nie poszła, to jej dzisiaj kupię coś smacznego, dobre mięsko, wołowinkę itp może też kupię dużą obroże, żeby już czekała... Quote
kaja555 Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 WPŁYWY: MagdaH - 100 zł (miesięczna za listopad i grudzień) 15.11.2010 Kasia S.- 60 zł (jednorazowa) 16.11.2010 RAZEM: 896,28 zł Dziękuję i lecę Lence cos smacznego kupić!!!!!!!!!!! Quote
JOMA Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Jaka ona musi być wystraszona, jak ona potwornie musi się bać człowieka :placz: - ale mi jej żal :-( Sorki ale nie liczyłabym na to, że da się szybko na odległość oswoić - to może trwać latami :shake: Ja nie wiem dokładnie ale jeżeli są pieniądze na strzał to strzelać. Sedalin jak się nie dopasuje dawki, ktoś ją spłoszy, kto ją będzie gonił po lesie. Ona jest umierająca ze strachu przed człowiekiem - trzeba zrobić jednorazową solidną akcję. Quote
kaja555 Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 muszę się nad tym zastanowić czy sedalin czy odstrzał w sobotę no i jeszcze żeby ją było widać, bo facet cały dzień nie będzie czekał wydaje mi się, że była dzisiaj w ciągu dnia dwa razy - bo coś żarło, a nie był to żaden z 3 kotów - czyli chyba była po 7.00 i miedzy 12-13.00, ale nikt jej nie przyuważył jeszcze dzisiaj się dowiedziałam, że kotka Gama wydana do domu wychodzącego w Krakowie 2 lata temu zaginęła - przestała się pojawiać, a została wypuszczona pierwszy raz dopiero po roku, była całkowice oswojona z domem i ogródkiem a nie ma jej 1,5 miesiąca. Jej siostra Kaśka na koplani też przestałas się pojawiać - to były kotki 10-13 letnie, chyba już starość... Lena, przynajmniej ty nie każ się ścigać całą zimę Quote
Goś Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 Dopinguję małej cały czas. I jeśli mogę coś doradzić, to odstrzał od razu, nie sedalin. Próbowałam kiedyś dzikuskę zdjąć z ulicy i po gruntownym researchu sposobów zdecydowanie odradzałabym sedalin. Pies (według wielu doświadczonych źródeł) jedynie po nim wiotczeje, ale nie traci świadomości. Czyli nawet jeśli nie będzie mogła się poruszać, nadal będzie się bała. I będzie przeżywać brak kontroli nad sytuacją. O ile straci panowanie nad ciałem, bo jeśli nie do końca, to może zwiać nie wiadomo gdzie, półprzytomna. A taka sytuacja wpłynie na to minimalne zaufanie, które udało Ci się zbudować. Klatka-łapka (też ćwiczyłam), jest dobra tylko wtedy, kiedy pies jest głody i nie może znaleźć jedzenia w żadnym innym miejscu niż w tej klatce. A do tego ma się dużo cierpliwości. Inteligentny, nieufny pies nie wejdzie ot tak do klatki. Oswajanie się z nią może trwać dniami, albo nawet dłużej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.