Jump to content
Dogomania

W typie Leonbergera koczuje na kopalni.Jest DT, Lenka dalej niewidoczna...


Recommended Posts

Guest Elżbieta481
Posted

A moze jakiś inny biedak się najadł...
Swoją drogą chciałabym aby olbrzymka wróciła..
E/W

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

waldi481 napisał(a):
A moze jakiś inny biedak się najadł...
Swoją drogą chciałabym aby olbrzymka wróciła..
E/W


na kopalnie nie przychodzą psy wypuszczane nawet z gospodarstw, ja pracuję 5 lat i to jest dopiero 3-ci pies

- pierwszy został złapany i ma dom
- drugi to Husky który się zgubił, ale właściciel go odnalazł
- 3 -ci to Lena

same bezdomne psy ściągają na ten opuszczony teren

Guest Elżbieta481
Posted

Właśnie o ew.bezdomniaka mi chodziło..
E/W

Posted

kaja555 napisał(a):
4 koty, zające i kuropatwy nie wyjadłyby suchej karmy dla dużych psów, poza tym czuć na miskach ślinę psa

Lena musi się pojawić, bo chyba znalazłam specjalistów tej rasy, którzy bardzo chcą jej pomóc, to nie będzie dla nich pierwszy Leon ze złych warunków, ma być wysterylizowana i mieć dobry dom, ale nic więcej na razie nie powiem, nie zapeszam

Kolejny kieliszek wychylam za ten optymistyczny akcent i chciałam zapytać czy mój pijążek wpadł już do Lenowej skarpety.

Posted

kaja555 napisał(a):
same bezdomne psy ściągają na ten puszczony teren
pokazałam zdjecia adamowi, on lubi takie industrialne klimaty, pytał czy można tam zamieszkać. Powiedziałam mu, że tylko w charakterze bezdomnego żula, menela...Ciekawe czy sie zdecyduje:evil_lol: Uprzedziłam, ze bezdomne są łapane i kastrowane, to sie przestraszył (nie wspominałam, ze chodzi o zwierzęta :diabloti:)

Swoją drogą, suczydło powinno sie pokazać i nie robić głupot...

Posted

MagdaH napisał(a):
Kolejny kieliszek wychylam za ten optymistyczny akcent i chciałam zapytać czy mój pijążek wpadł już do Lenowej skarpety.


Magda pij, pij - musi się udać, i jeszcze pij że JA ją złapie :)

a piniążki będę zaraz sprawdzać i dam znać

Posted

MagdaH napisał(a):
pokazałam zdjecia adamowi, on lubi takie industrialne klimaty, pytał czy można tam zamieszkać. Powiedziałam mu, że tylko w charakterze bezdomnego żula, menela...Ciekawe czy sie zdecyduje:evil_lol: Uprzedziłam, ze bezdomne są łapane i kastrowane, to sie przestraszył (nie wspominałam, ze chodzi o zwierzęta :diabloti:)

Swoją drogą, suczydło powinno sie pokazać i nie robić głupot...


fakt - są kastrowane ;), ale za to żarcia ile wlezie za darmo!

Posted

Lenka nie jest głupia - wczoraj po południu musiała być, jedzenie znowu wymiecione

a jeżeli chodzi o innego bezdomniaka - to jakby raz wywąchał żarcie to by się pojawiał regularnie tak jak Lena - a takiego tu drugiego nie ma

Posted

kakadu napisał(a):
ktos proponowal klatke do zlapania, tylko czy tam sa warunki zeby ja postawic? zeby nikt nie podprowadzil na zlom czasami...


to jest królestwo złomiarzy :)

Posted

słuchajcie, dzwoniłam do gminy i Lenę już łapało 3 weterynarzy i hycel z Miedar...

ale przyjechała policja na sygnale wylegitymować weterynarza i ją spłoszyli

sunia wcześniej leżała pod lasem w Grzawie. Oby teraz jej nikt nie spłoszył bo za dnia nie chce się pojawiać. Wtedy też miała być łapana na sedalin, ale podobno dużo ludzi ją dokarmiało i nie chciała zjeść kiełbasy.

Teraz gmina wie, że jak znowu się gdzieś pojawi, to mają do mnie dzwonić, bo mamy dla niej dom. Oby tylko się nie wyniosła w inne miejsce.

Posted

kaja555 napisał(a):
słuchajcie, dzwoniłam do gminy i Lenę już łapało 3 weterynarzy i hycel z Miedar...

ale przyjechała policja na sygnale wylegitymować weterynarza i ją spłoszyli

sunia wcześniej leżała pod lasem w Grzawie. Oby teraz jej nikt nie spłoszył bo za dnia nie chce się pojawiać. Wtedy też miała być łapana na sedalin, ale podobno dużo ludzi ją dokarmiało i nie chciała zjeść kiełbasy.

Teraz gmina wie, że jak znowu się gdzieś pojawi, to mają do mnie dzwonić, bo mamy dla niej dom. Oby tylko się nie wyniosła w inne miejsce.

Kaja wiesz co? Ta Lenka to powinna sama przyjść do Ciebie i jeszcze Cię serdecznie polizać za to wszystko co dla niej robisz :calus:

Posted

no powinna, a ja się zamiast tego dalej martwię bo jeszcze jej nie było dzisiaj

jak się robi za dużo zamieszania, to może się przenieść, a jak do ościennej gminy, to moge nie zdąrzyć zanim ją hycel w inne miejsce wypuści albo wywiezie do Miedar
i tutaj dobre jest to - że się jej nie da złapać :) nigdy nie myślałam o tym jako o plusie całej sytuacji, ale chyba dzięki temu Lenka może mieć w końcu lepsze życie, bo nie dała się złapać i wywieżć hyclowi, a tylko cierpliwi i upierdliwi ją wreszcie dopadną :)

Posted

nie wiem co próbować, moze najpierw na sedalin w tą sobotę, a jak nie da rady to za tydzień odstrzał

tylko żeby ona się pojawiała - a nie tak jak teraz, czeka sobie aż skończę robote i pojade do Tychów

Posted

no właśnie zdania są podzielone, a ja swojego nie mam :( nie mam pojęcia co lepsze w tak beznadziejnym przypadku

żeby sobie czasem nie poszła, to jej dzisiaj kupię coś smacznego, dobre mięsko, wołowinkę itp
może też kupię dużą obroże, żeby już czekała...

Posted

WPŁYWY:
MagdaH - 100 zł (miesięczna za listopad i grudzień) 15.11.2010
Kasia S.- 60 zł (jednorazowa) 16.11.2010

RAZEM: 896,28 zł

Dziękuję i lecę Lence cos smacznego kupić!!!!!!!!!!!

Posted

Jaka ona musi być wystraszona, jak ona potwornie musi się bać człowieka :placz: - ale mi jej żal :-(

Sorki ale nie liczyłabym na to, że da się szybko na odległość oswoić - to może trwać latami :shake:

Ja nie wiem dokładnie ale jeżeli są pieniądze na strzał to strzelać. Sedalin jak się nie dopasuje dawki, ktoś ją spłoszy, kto ją będzie gonił po lesie.
Ona jest umierająca ze strachu przed człowiekiem - trzeba zrobić jednorazową solidną akcję.

Posted

muszę się nad tym zastanowić czy sedalin czy odstrzał w sobotę

no i jeszcze żeby ją było widać, bo facet cały dzień nie będzie czekał

wydaje mi się, że była dzisiaj w ciągu dnia dwa razy - bo coś żarło, a nie był to żaden z 3 kotów - czyli chyba była po 7.00 i miedzy 12-13.00, ale nikt jej nie przyuważył

jeszcze dzisiaj się dowiedziałam, że kotka Gama wydana do domu wychodzącego w Krakowie 2 lata temu zaginęła - przestała się pojawiać, a została wypuszczona pierwszy raz dopiero po roku, była całkowice oswojona z domem i ogródkiem a nie ma jej 1,5 miesiąca. Jej siostra Kaśka na koplani też przestałas się pojawiać - to były kotki 10-13 letnie, chyba już starość...

Lena, przynajmniej ty nie każ się ścigać całą zimę

Posted

Dopinguję małej cały czas.
I jeśli mogę coś doradzić, to odstrzał od razu, nie sedalin.
Próbowałam kiedyś dzikuskę zdjąć z ulicy i po gruntownym researchu sposobów zdecydowanie odradzałabym sedalin.
Pies (według wielu doświadczonych źródeł) jedynie po nim wiotczeje, ale nie traci świadomości. Czyli nawet jeśli nie będzie mogła się poruszać, nadal będzie się bała. I będzie przeżywać brak kontroli nad sytuacją. O ile straci panowanie nad ciałem, bo jeśli nie do końca, to może zwiać nie wiadomo gdzie, półprzytomna. A taka sytuacja wpłynie na to minimalne zaufanie, które udało Ci się zbudować.
Klatka-łapka (też ćwiczyłam), jest dobra tylko wtedy, kiedy pies jest głody i nie może znaleźć jedzenia w żadnym innym miejscu niż w tej klatce.
A do tego ma się dużo cierpliwości.
Inteligentny, nieufny pies nie wejdzie ot tak do klatki. Oswajanie się z nią może trwać dniami, albo nawet dłużej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...