Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ale zle wiadomosci... :placz: Koruniu
[*] badz szczesliwa za TM. Dobrze, ze ostatni rok Twego zycia byl cudowny i ze zaznalas szczescia na tym podlym swiecie.

Niesmialo napomkne, ze tak marzyla by mi sie Paura na miejsce Kory... :p

  • Replies 821
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Paura... Lola... Reiko... Ta trójka leży mi bardzo na sercu. Nie wiem kto jest w największej potrzebie. Na pewno psiak który trafi do Kasi musi lubić małe dzieci. Ja oczywiście od razu (bo jakoś się tak zrobiłam gruboskórna) zapytałam Kasi czy możemy szykować jakiegoś nowego psiaka do niej. Powiedziała, że prosi o chwilę oddechu, ale tak.
To najlepszy jaki hotelik jaki znam - bo to po prostu dom.

Posted

Cały czas tu zaglądam, w końcu Kora to przyjaciółka naszej Meggi... A teraz Kora odeszła :-(:-(:-(.
Kochana suniu biegaj za TM szczęśliwa, znów młoda i zdrowa...

Smutno mi ......

Posted

[quote name='Bjuta']Meggi bardzo się o Korę bała. Pilnowała jej, lizała, ogrzewała... Nie udało się odegnać kostuchy.[/QUOTE]

Meggi nadal szuka Koruni, chodzi w kółko po domu i ogrodzie. :-(

Nie mogę uwierzyc, że Kory już nie ma między nami. Ona była wszędzie - wszędzie tam gdzie ja. W kuchni, pokoju, ogrodzie nawet w łazience kładła się i czekała aż wyjde z wanny. Kręciła się w kółko z radości jak podjeżdżałam samochodem pod dom. Wiele razy ukradła mi coś z reklamówki jak szłam z zakupami.
Pamiętam jak raz postawiłam patelnie ze świeżym olejem na podłodze. Kora nie mogła się dopchac przez psiaki więc złapała zębami za rączke patelni, odciągnęła poza ich zasięg i nikogo już do niej nie chciała dopuścic ;-)
Tak cichutko wczoraj odeszła w swoim legowisku, do końca byliśmy przy niej. Meggi jak prawdziwa przyjaciólka nie zostawiłą jej na chwilkę :-(
Gdzieś tam w sercu wiedziałam, że może przyjśc taka chwila ale jest cholernie ciężko :-(:-(:-(

Posted

Masakra, jeszcze niedawno takie piękne zdjęcia tarzającej się Kory w trawie :( Śmierć nie wybiera :( Piesku, odetchnij po ciężkich latach swego życia, choć na sam jego koniec zaznałaś ulgi i ciepła rodzinnego domu...

Posted

[quote name='Bjuta']Zadzwoniła Kasia. Kora wczoraj była w świetnym humorze. Pogoniła nawet kota! Z radością szła na spacer. Dzisiaj obudziła się bardzo słaba. Wstała jak zobaczyła Kasię i jej męża - przywitała się z nimi ale nie miała za wiele sił. To się już nieraz zdarzało, ale Kasia zobaczyła że Pegi nie odstępuje Kory ani na krok, nawet na spacer nie poszła, tylko chciała leżeć z Korą i Kasia pomyślała, że coś jest nie tak. Przykryła Korę kocykiem i poszła dzwonić do pani wet czy mogłaby przyjechać. Jak wróciła Kora spała. Obudzi się już po drugiej stronie tęczy. Zasnęła spokojnie, bez bólu w domu na który czekała 10 lat. Spędziła u Kasi rok i dwa miesiące. Najszczęśliwsze w całym życiu.[/QUOTE]

:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(

Posted

Kora już była u Kasi jak Meggi tam pojechała. Meggi od razu jakoś tak przylgnęła do niej... Wcale się nie dziwię, ze teraz chodzi i wszędzie szuka swojej przyjaciółki... :-(

Posted

Mysia_ napisał(a):
Korunia nie musiała odchodzić w schronisku, odeszła kochana, właściwie w swoim domku....


  • :-( :-( :-(



  • i to jest najważniejsze w tym wszystkim że miała w końcu przy sobie swojego kochającego człowieka, wielkie dzięki za to..

    ból minie a zostanie radość że była Wami

    Posted

    Od Bjutki usłyszałam, że Korunia odeszła.Teraz tu weszłam i faktycznie, choć aż wierzyć się jeszcze nie chce....Żegnaj Koruniu kochana
    [*]

    Posted

    Słuchajcie ja reżyseruję w tej chwili spektal i pracuję po 12 godzin dziennie, a w nocy myślę co dalej - zupełnie zapominam o psich finansach. Kora miała na koncie niecałe 3 stówki. Tak się zastanawiam - czy to ew. mogłoby być wyprawką dla następnego psiaka który pojedzie ze schroniska Psitulmnie do Kasi? Przepraszam, że tak zupełnie nie pomyślałam, że mam kasę Kory na koncie. Prawdę powiedziawszy, ciągle nie oswoiłam się z myślą, że odeszła.

    Posted

    Bjutko to chyba oczywiste, że kaska jak złoto potrzebna następnemu psiakowi, który zawita do Kasi. Czy już jakiś szczęściaż został wybrany?

    Posted

    Bjuta napisał(a):
    Słuchajcie ja reżyseruję w tej chwili spektal i pracuję po 12 godzin dziennie, a w nocy myślę co dalej - zupełnie zapominam o psich finansach. Kora miała na koncie niecałe 3 stówki. Tak się zastanawiam - czy to ew. mogłoby być wyprawką dla następnego psiaka który pojedzie ze schroniska Psitulmnie do Kasi? Przepraszam, że tak zupełnie nie pomyślałam, że mam kasę Kory na koncie. Prawdę powiedziawszy, ciągle nie oswoiłam się z myślą, że odeszła.


    Po Koruni :-( jest jeszcze u mnie 170 zł. Daj mi Bjutko numer konta to przeleje pieniążki.

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...