Mysia_ Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 albo Smerfuś :roll: tak mi jakoś wygląda na takie smerfiątko... Quote
Alicja Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Ja myślę że trzeba łamać stereotypy i iść na przekór przeciwnościom ....Bluminek :loveu: Quote
halbina Posted October 9, 2010 Author Posted October 9, 2010 Bluminek/Blumiś i Smerfik/Smerfuś są fajne, bo miękkie, na pewno nie nazwiemy go Killer... brrrrrrrrrrrr Quote
agaga21 Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 psiaczek chyba spory jest jak na 6 tyg? czy wiadomo kim był tatuś? Quote
halbina Posted October 9, 2010 Author Posted October 9, 2010 no spory... może tatusiem był dog błękitny... hi hi Quote
agaga21 Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 [quote name='halbina']no spory... może tatusiem był dog błękitny... hi hi[/QUOTE] a jest taka możliwość żeby się dowiedzieć? Quote
ania z poznania Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Albo cc i wyrośnie drugi Morrisek :razz: Quote
doddy Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Do nas zgłosiły się 2 fajne domki o Ginę (jeden wolontariusz pomagający przy rottkach - ma własną boksie 10 miesięczną) oraz państwo weterynarze z Warszawy z 2 Maine Coon po stracie psiaka. Może im podesłać malucha? Oba domy są z Warszawy. Quote
Mysia_ Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 tez jestem bardzo ciekawa jakiego tatusia ma ten maluch.... [quote name='doddy']Do nas zgłosiły się 2 fajne domki o Ginę (jeden wolontariusz pomagający przy rottkach - ma własną boksie 10 miesięczną) oraz państwo weterynarze z Warszawy z 2 Maine Coon po stracie psiaka. Może im podesłać malucha? Oba domy są z Warszawy.[/QUOTE] Doddy sorki, że tutaj, czy można dowiedzieć się od Ciebie czegoś więcej o tym białym Żabolku, który ostatnio zrobił furrorę na facebooku? Gdzieś mi się obiło, że działałaś w jego sprawie... Rodzina mnie męczy i wypytuje co z nim, że mam się dowiedzieć.... Quote
halbina Posted October 9, 2010 Author Posted October 9, 2010 [quote name='doddy']Do nas zgłosiły się 2 fajne domki o Ginę (jeden wolontariusz pomagający przy rottkach - ma własną boksie 10 miesięczną) oraz państwo weterynarze z Warszawy z 2 Maine Coon po stracie psiaka. Może im podesłać malucha? Oba domy są z Warszawy.[/QUOTE] zdecydowanie tak... Quote
doddy Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Off Żabolkowy - czekamy na decyzję dziewczyn z Szydłowca, czy psiak ma trafić do nas, czy do Poznania. Quote
halbina Posted October 9, 2010 Author Posted October 9, 2010 [quote name='Gosiara']To kolorkiem jest podobny do Inki?:)[/QUOTE] no, mam teraz trzy błękitki: Inkę, Bluminka i kocurka Miszę... Quote
J_ulia Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Historia wygląda następująco: Ok 10.30 zadzwonił do mnie weterynarz z Łazisk, który dostał numer telefonu do mnie od "mojej" pani weterynarz. Powiedział, że "właściciel" przyniósł do szczeniaka, którego zaatakował jego matka. Był to drugi tego typu incydent. Po drugim pogryzieniu "właściel" stwierdził ,że nie opłaca mu się trzymac tego psa i niech wet coś z nim zrobi... Były dwa wyjścia uśpienia , albo oddanie do schronu. Na znalezienie DT miałam , aż ... 2 h. Ale się udało , wielkie dzięki dziewczyny. Nie będę ukrywać ,że szczeniak od śmierci był o krok, rana paskudna, a do wyboru , albo uśpienie , albo schron w którym ... i tak nie miałby szans w tym stanie. Wet szczepił tylko matkę Bluminka w typie amstaffa, bez papierów , ale ojca nie widział... ponoć też w typie... Czyli mamy kolejnego pseudohodowcę... A niestety "uszkodzony" szczeniak jest niewiele wart... Quote
Gosiara Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Halinka Ty wiesz jak coś to wiesz"firmy zawożącej szczeniaki do ds"nie zawiesiłam:p Do Wawy szczeniaka jeszcze nie zawoziłam:evil_lol: Quote
Alicja Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 a tu 2gi psiaczek z Łazisk http://www.dogomania.pl/threads/194231-SZCZENIAK-z-otwarta-ran%C4%85-SZYJCE-i-pokiereszowan%C4%85-g%C5%82ow%C4%85-B%C5%81AGA-O-DT?p=15517529#post15517529 kapcie mi spadły Co ten facet odpierdziela ....to chyba jakaś ciekawsza sprawa sie kroi ;/ Quote
jusstyna85 Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 ten też jest z Łazisk http://www.dogomania.pl/threads/194231-SZCZENIAK-z-otwarta-ran%C4%85-SZYJCE-i-pokiereszowan%C4%85-g%C5%82ow%C4%85-B%C5%81AGA-O-DT?p=15517442#post15517442 Quote
doddy Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Podajcie mail i nr tel do osoby, która będzie odpowiedzialna za adopcje. Przekażę osobom, które się do nas o szczeniaki zgłaszają. Quote
Alicja Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 [quote name='doddy']Podajcie mail i nr tel do osoby, która będzie odpowiedzialna za adopcje. Przekażę osobom, które się do nas o szczeniaki zgłaszają. myślę ze nie ma innego wyjścia jak namiary na Julię .....najwyżej mnie Julia zabije ( ja już blisko 100 ;)) [FONT=Arial Black][FONT=Arial] [email protected][/FONT][/FONT] [FONT=Arial Black][FONT=Arial][SIZE=6] tel 668 392 925 [/FONT][/FONT] Quote
Enigma79 Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Straszne... takie maleństwo a już doznaje bólu. Nie jestem behawiorystką ale również wydaje mi się, że piesek może bać się np innych psów ale niekoniecznie być agresywny... Te rany wyglądają przerażająco.Trzymaj się maluszku. Quote
ania z poznania Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Dziewczyny, ale skoro jest drugi piesek z Łazisk tak samo pokiereszowany to chyba musimy się zastanowić czy to naprawdę matka je tak urządziła?????? Quote
Alicja Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 [quote name='ania z poznania']Dziewczyny, ale skoro jest drugi piesek z Łazisk tak samo pokiereszowany to chyba musimy się zastanowić czy to naprawdę matka je tak urządziła?????? no własnie ....... Quote
halbina Posted October 9, 2010 Author Posted October 9, 2010 nie mam słów, Tobie, Alicjo, spadły kapcie, mnie opadło wszystko... i co ja mam zrobić?... wziąć też tego drugiego?... jakie one mają szanse znaleźć domki?... jak długo będą u mnie?... na razie to maluchy, ale ja nie mogę zostać z czterema psami, w tym z trzema amstaffowatymi... Platon jest agresywny poza domem, ale trzy z traumą... Jezu... zresztą nie dam rady z nimi ani finansowo, ani organizacyjnie, ajk będą dwa pokaleczone i zaczną się ze sobą bawić, to już widzę, jak to się skończy... kenelową klatkę mam jedną, nie ma mnie po kilka godzin, czasem wpadam na dwie i znów muszę wyjść na zebranie czy szkolenie... ale jak zostawić takiego malucha w schronie?... proszę, niech się ktoś ulituje nad nim, zanim złapie wirusówkę... :placz::placz::placz: I dlaczego facet przyniósł jednego do weta, skoro było ich więcej... :angryy::angryy::angryy: Justyna, co to była za interwencja?... Tam była matka szczeniaka? czy to była amstaffka? :angryy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.