sleepingbyday Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 ale epopeja z tym wszystkim. mam nadzieje, ze bede mogla uczestniczyc jutro w przekazaniu suni, to przy okazji poznania slicznej niuni poznam panstwa. Quote
Agucha Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 Betta napisał(a): - ekg ładnie... arytmii nie ma - oceniaja ja na góra 8 lat - usg tez w porzadku wyglada im to na koncówke cieczki.... ropomacicza nie zdiagnozowano - co do sterylizacji to zdaniem 3 lekarzy nie ma co naciskac..... mówią tak jesli państwo sie boja mają do tego prawo, bo faktycznie mimo że serce dobre może wyjsc mnóstwo innych rzeczy.,.. jesli Państwo nie bardzo chcą ją sterylizowac (co uwazam jest kwestia tego ze nigdy sunki niemieli i zupełnie jeszcze nie orientuja sie w tych sprawach) to powinni zobowiązac sie do stałej kontroli ropomacicza..... stanęło na tym że jutro mam z nia jechac Jacy lekarze ją diagnozowali? :) Quote
Nutusia Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Ja jeszcze w kwestii sterylki i ropomacicza. Bardzo, bardzo uczulam na tę kwestię, bo na własnym "podwórku" miałam takie oto dwa przypadki: jedna sunia (boksia) czuła się świetnie, nic nie wskazywało, że dzieje się coś złego. Jakoś tak na jesieni, parę razy jej się zdarzyło nasiusiać w domu w nocy (jakby nie mogła wytrzymać do rana). Sądziliśmy, że podziębiła sobie pęcherz, ale po kilku dniach... wyleciała z niej cuchnąca ropa i wtedy się okazało, że trzeba operować natychmiast (miała wtedy 9 lat). Druga sunia z kolei (tymczaska dożywotnia z mojego podpisu) o mało nie przeniosła się na tamten świat, bo jej ropomacicze było... wewnętrzne. Ani śladu ropy, żadnych objawów. W sobotę przestała jeść i piła jak smok wawelski, w niedzielę było jeszcze gorzej, w poniedziałek USG i prosto z badania na stół, bo były już przecieki do otrzewnej! Tak więc nie tak łatwo jest "zauważyć" ropomacicze, a im starsza sunia będzie, tym większe będzie ryzyko zabiegu. Jeśli teraz nie ma przeciwwskazań, opiekunowie powinni się zdecydować na sterylkę i wszyscy będą mogli spać spokojnie :) A tak w ogóle, to bardzo się cieszę, że po tylu perypetiach suczydło trafi w kochające do końca ręce! Powodzenia! Quote
wiking042 Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Natusia, jeśli tak to wygląda, to masz rację. Wszystko w rękach Betty i jej umiejętności perswazji... Ale, mimo wszystko, sunię bym przekazał, w ostateczności bardzo uczulając na powyższe... Quote
Gibutkowa Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Zakończyła się mój bazarek na miau, niedługo powinien wpłynąć grosik od kupującej ;) Quote
Agucha Posted October 25, 2010 Posted October 25, 2010 Betta, czy Pusia dotarła już do Warszawy? Quote
Betta Posted October 26, 2010 Author Posted October 26, 2010 Puśka od niedzieli w domku w Warszawie... podróż zniosła dzielnie.... nowych Państwa przywitała ciekawsko rozglądając się po mieszkaniu... Państwo widać byli nią zachwyceni.... wyciagneli jej zabawki piszczace po poprzednim piesku do których z apetytem się dorwała... zadziwiające dla mnie jak ta sunia jest ufna wobec obcych... na spacer wprawdzie wyjsc beze mnie nie chciała ale wczoraj dzwoniłam i PAni mówiła że Pusia chętnie juz z nia zwiedza okolice no ale tęskni : ( legowisko Pusia ma, ale woli leżeć na rogowej kanapie.... zdjecia jakies córka prześle mi za tydzien... co do kwestii sterylizacji.. napisałam na umowie że zostawiam ją w gestii państwa jednak w takim wypadku sa zobowiązani do kontroli weterynaryjnej w czasie trwania cieczek i 2 m-ce po cieczce wykonaniu usg.... zachęcając do zdcydowania się na zabieg powiedziałam PAni że jesli sie zdecyduje by ją wysterylizowac za te 2-3 miesiace to forumowicze napewno pomogą... z tego co wydedukowałam to Pani ma bardzo silne ugruntowane swoje racje...na osiedlu , a wł na jednej klatce mieszka sporo suczek, równiez starszych które nie sa wysterylizowane i narazie sa zdrowe co Pania chyba utwierdza w tym ze taki zabieg jest niepotrzebny... jedyna moc sprawcza w weterynarzu któremu Pani ufa, a z którym zamierzam porozmawiac jeszcze dziekuje wszystkim za pomoc dla Pusi i troskę o nią ! dziekuje za bazarek... zaraz podlicze wydatki... niewiele zostało ale mam nadzieje ze jednak sterylizacja sie odbedzie i wtedy jakos wspomozemy finansowo Państwo sleepingbyday, mam nadzieje ze odwiedziesz Puske na jakiejs wizycie poadopcyjnej przepraszam ze dzis pisze dopiero... ostatnimi dniami internet nam strajkuje Quote
Nutusia Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 Super wiadomości! Pusiaku, na nosie kostusze zagrałaś dzięki Ciotkom Kochanym i żyj sobie teraz jeszcze bardziej szczęśliwa u boku kochających i troskliwych Ludzi! Quote
bullterrierka Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/192276-2-5kg-male%C5%84stwo-w-typie-chihuahua-TRAGEDIA!!!-LUSIA-ZAGIN%C4%98%C5%81A-DOGOMANIACZKI-POMOCY!!!/page29:placz: Quote
Betta Posted November 2, 2010 Author Posted November 2, 2010 jutro pusia idzie do weta....mysle ze co nieco sie wyjasni ...na zdj czekam... dziekuje za wpłaty dla Pusi Quote
sleepingbyday Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 betta, znam cię, na pewno gadałas z nowymi ludźmi pusi - weź nie bądź taka, napisz coś!!!!! Quote
Betta Posted November 3, 2010 Author Posted November 3, 2010 zdjecia z nowego domku... i słów pare od córki dostałam: "....byłam dziś u rodziców i muszę donieść, że Pusia radzi sobie już na prawdę świetnie. Tej nocy spała we własnym posłanku. Sporą cześć dni spędza na długich spacerach, bo okazało się, że bardzo je lubi. Zaprzyjaźniła się z dawnymi kumplami Kajtusia- grupą bigli. Generalne ciągnie się do psiaków i jest bardzo towarzyska. Polubiła też nową rodzinę. Początkowo trochę nie chciała dać się dotykać, a dziś sama się podstawiała. Zrobiłam jej nawet masaż plecków, za co dostałam całusa w nos :) Przesyłam też parę fotek :) Na pierwszej Pusia z najnowszą zabawką: maskotką foki, którą przywiozłam kiedyś z fokarium na Helu i raczej jej nie odzyskam, bo foczka "krzyczy" a Pusia ją z zapałem morduje. Na drugim zdjęciu objaw zadamawiania się: Pusia żebrząca o krakersy:) Kolejne fotki to istna sesja zdjęciowa. Pusia była fotografowana na raz przeze mnie, mojego chłopaka i moją ciocię i pozowała jak na prawdziwą gwiazdę przystało. PS. Na dobre zaanektowała sobie łóżeczko w salonie. Dziś cały wieczór dawała nam do zrozumienia, żebyśmy się przesunęli, bo przecież to jej miejsce:) " Quote
Nutusia Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 No... uśmiech na pychu jak się patrzy! :) Quote
Betta Posted November 3, 2010 Author Posted November 3, 2010 wklejam info od córki państwa (2posty w tył) ... wróciłam dziś póxno dlatego nie dzwoniłam do Pani Ewy z zapytaniem co tam weterynarz ich zaufany powiedział na temat naszej puśki... ja swoja drogą też nie miałam okazji zastać go pod telefonem... jutro juz cos powinnam wiedziec to od razu napisze Quote
Betta Posted November 3, 2010 Author Posted November 3, 2010 \nie miałam miejsca na fotosiku : P ale juz wstawiłam Quote
sleepingbyday Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 betta, dzięki. jakos w grudniu trzeba sie będzie wybrac z wizytą :-). dwa razy planowałam ją poznać i niestety nic z tego nie wyszło. słuchajcie, dziewczyny, potrzebuje bardzo pomocy! u mnie w podpisie jest link, pies został porzucony (sierota emigracyjna) i mieszka w suterynie, całkiem sam!!! 2 x dziennie karmiony i chwila spaceru! młody psiak, ktory do tej pory miał dom. jaki to dla niego musi byc szok, nie umiem sobie wyobrazić. nie wiem, ile czasu te panie wytrzymają, trzeba mu znaleźc jakies miejsce!!! Quote
Betta Posted November 5, 2010 Author Posted November 5, 2010 rozmawiałam z pania... Puśka została zaszczepiona p/wirusówkom.... co do sterylizacji pani Ewa mówi ze jeszcze bedzie o tym rozmawiac z wetem , póki co są umówieni na usg z poczatkiem stycznia.... generalnie kwestia sterylizacji została przez panią dyplomatycznie okrojona, za to dowiedziałam się szczegółow dot spacerów Pusi, jej radosnego przyjmowania gości i bardzo towarzyskiego podejścia do mieszkańcow osiedla Quote
Nutusia Posted November 6, 2010 Posted November 6, 2010 Wszystko się ułoży - ważne, że psina szczęśliwa i że... ŻYJE! Quote
Betta Posted November 28, 2010 Author Posted November 28, 2010 Doszły nowe zdjecia... > troche wieksze > klik Pusia uwielbia spacery.... ze swoja nowa koleżanką beagle ; ) Quote
Nutusia Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 Cudaczna, radosna mordka! W dodatku zna cyrkowe sztuczki :) Lepiej nie pamiętać jak się miała skończyć jej historia... Quote
sleepingbyday Posted November 29, 2010 Posted November 29, 2010 prześliczna jest! uwielbiam białe, łaciate psiaki :-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.