Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jest w kojcu, którego część jest w budynku, a część na zewnątrz. Nie wiem jak to nazwać. W kojcach w budynku z wybiegiem? Może być :eviltong: Chyba wiadomo o co chodzi.

Ile może ważyć? Hmm... Ciężko powiedzieć. 6-7 kg? Szczerze mówiąc, na wagę go nie wsadzałam, ale mogę to zrobić jeśli to szanse powiększy :p

Co do innych zwierząt - on nie zwraca na nie uwagi. Jedyne co, to nie mogłyby po nim skakać. Ale poza tym powinno być ok. Nie wiem tylko jak z tym łupieżem... Ale to się dowiem jutro od weta.


Dzięki wielkie za pomoc w rozreklamowaniu wątków :loveu:

  • Replies 140
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Drzagodha napisał(a):
Jest w kojcu, którego część jest w budynku, a część na zewnątrz. Nie wiem jak to nazwać. W kojcach w budynku z wybiegiem? Może być :eviltong: Chyba wiadomo o co chodzi.

Ile może ważyć? Hmm... Ciężko powiedzieć. 6-7 kg? Szczerze mówiąc, na wagę go nie wsadzałam, ale mogę to zrobić jeśli to szanse powiększy :p

Co do innych zwierząt - on nie zwraca na nie uwagi. Jedyne co, to nie mogłyby po nim skakać. Ale poza tym powinno być ok. Nie wiem tylko jak z tym łupieżem... Ale to się dowiem jutro od weta.


Dzięki wielkie za pomoc w rozreklamowaniu wątków :loveu:


A dzwoniłaś już do kikou?

Posted

Dzwoniłam przed chwilką. Wstępnie mógłby przyjechać, ale dużo zależy od tego, jak się porusza po pomieszczeniach z innymi psami, czy wpada na nie czy nie. Goguś jest niekastrowany, no i na dodatek niewidomy, więc ciężko powiedzieć jak to będzie.

Posted

Jestem i ja kochany Gogusiu:)nie bede sie powtarzac,ze czlowiek to szuja i potwor.......................:(
mam nadzieje,ze wszystko sie pouklada i bedziesz sobie szczesliwie zyl w hoteliku i w kontakcie z Twoja ukochana natura;)

Posted

Lolalola napisał(a):
Jestem i ja kochany Gogusiu:)nie bede sie powtarzac,ze czlowiek to szuja i potwor.......................:(
mam nadzieje,ze wszystko sie pouklada i bedziesz sobie szczesliwie zyl w hoteliku i w kontakcie z Twoja ukochana natura;)


i ja nie będę się powtarzać, bo musialabym dodać wiele słó, których nie mam zwyczaju używać...

czy Goguś jest w Głogowie?
pytam, bo to Dolny Śląsk.... gdyby nie obraz umierajacego Krecika, jaki mam od 14.09. w sercu... pewnie już bym po Gogusia jechała...

Posted

mari23 napisał(a):

czy Goguś jest w Głogowie?
pytam, bo to Dolny Śląsk.... gdyby nie obraz umierajacego Krecika, jaki mam od 14.09. w sercu... pewnie już bym po Gogusia jechała...



Tak, Goguś jest w Głogowie. Przykro mi, z powodu Krecika. Jednak często warto pocierpieć, aby uszczęśliwić naszych czworonożnych przyjaciół...

Posted

Drzagodha napisał(a):
Tak, Goguś jest w Głogowie. Przykro mi, z powodu Krecika. Jednak często warto pocierpieć, aby uszczęśliwić naszych czworonożnych przyjaciół...



wzięłam Krecika na ostatni miesiąc życia, patrzyłam, jak cierpi i niestety musiałam podjąć tę "ostatnią" decycję - odszedł ukołysany moim szlochem strasznym, pozostał mi teraz jego grób - wrzosowy skalniaczek.... i nie żałuję, że przez to przeszłam - żałuję, że wcześniej go nie wzięłam...

jednak ja pracuję, a w moim domu są przygarnięte różne psy i to w niemałej ilości - u Kikou są tylko staruszki i całodobowa opieka - więc tam byłoby mu lepiej...
u niej jest prawdziwy raj na ziemi dla chorych i starych piesiów - też mi się taki marzy, ale pracować muszę...

pobyt Krecika przypadł na mój urlop, ale pod koniec... musiałam iść do pracy i zostawić go na 6 długich godzin.... spał po lekach, ale ja pracować nie moglam myśląc o nim...

Posted

[quote name='Drzagodha']W imieniu Gogusia, witamy wszystkich nowych gości na wątku. Dzisiaj robimy badania, trzymajcie kciuki...[/QUOTE]

Jak tam Goguś no i jak wypadł test??

Posted

Dziękuję za zaproszenie i witam wszystkich, a przedewszystkim ślicznego kochanego psiaka.
Niestety wiele jest takich "ludzi" którzy myślą tylko o sobie dbają o własne wygody, jakikolwiek zwierzak będący u takich ludzi jest wyrzucany jak niepotrzebny przedmiot, bo zachorował albo z innych błachszych powodów. Dla mogę to są "ludzie" bez serca i duszy. Prawdziwy człowiek nigdy prawie z żadnego powodu nie pozbywa się zwierzaka, swojego najlepszego przyjaciela.(nie należą do tego sytuacje skrajne kiedy człowiek umiera gdzieś w szpitalu lub w domu, nawet tacy ludzie szukają jak najlepszego rozwiązania w takiej sytuacji myśląc na łożu śmierci o swoim ukochanym zwierzaku, martwiąc się o niego). Ja też nigdy nie zrozumię takich ludzi. Tak jak ten psiak to dla mnie jest jasne, że z chwilą kiedy okazało się że jest bardzo chory pozbyto się go bo był niewygodny.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...