Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

margo54 napisał(a):
Myślę, że można to wyjaśnić tak, że albo już sie nasyciła i nadrobiła niedobory ze schronu albo poczuła respekt przed większymi od siebie:lol:
Haha :-D Chyba raczej to drugie, bo Inusia jest jakąś 1/7 ich masy :-D

  • Replies 445
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Przy rozdawaniu smakołyków Inka też siedziała grzecznie i czekała na swoją kolej, choć jej mordka była wyżej od pozostałych i często "kradła" to, co było przeznaczone dla kogoś innego.
Gorzej było, gdy rozstawiałam pełne miski....

Posted

Moze faktycznie Inusia zrozumiala juz, ze nia sie co awanturowac. W koncu juz u Dronki zaniosla Bonkosowi w walentynki kawalek sera :)

ale dziwne uczucie...Inka byla u weta beze mnie?! :D

Posted

No ja wiem, że przecież nie dałybyście skrzywdzić Inki ;-P
i ma jak pączek w maśle w nowym dt.
No ale same wiecie jak to jest :-)
A z możliwości wizyty u Inki chętnie skorzystam!
A z tym jedzeniem to też myślę, ze wielkość zwierza ma znaczenie ;-)
Co prawda Bonkosa już nie strofowała,
ale jak maniek (kot przez nieuwage wszedł do jej klatki gdzie miała miskę,
to mu nawtykała (bez ręko tudzież pysko czynów,
jedynnie werbalnie ;-)
Maniek był tak zaskoczony, że zamarł i trzba go było wyciągać z klatki bo zapomniał jak się chodzi ;-)

Posted

[quote name='dronka']No ja wiem, że przecież nie dałybyście skrzywdzić Inki ;-P
i ma jak pączek w maśle w nowym dt.
No ale same wiecie jak to jest :-)
A z możliwości wizyty u Inki chętnie skorzystam!
A z tym jedzeniem to też myślę, ze wielkość zwierza ma znaczenie ;-)
Co prawda Bonkosa już nie strofowała,
ale jak maniek (kot przez nieuwage wszedł do jej klatki gdzie miała miskę,
to mu nawtykała (bez ręko tudzież pysko czynów,
jedynnie werbalnie ;-)
Maniek był tak zaskoczony, że zamarł i trzba go było wyciągać z klatki bo zapomniał jak się chodzi ;-)

o mamo, bierz Dronka jakiegos tymczasa, albo pisz czesciej na forum, bo Twoje relacje sie cudownie czyta :razz:

Teraz, gdy Inu jest bezpieczna, chcialam sie pokusic o male podsumowanie....

Baaaardzo dziekuje wszystkim osobom zaangazowanym w ratowanie Inusi ze schronu :iloveyou:

Dziekuje Ani z Poznania - za przejecie sie losem suni jak jeszcze byla w przytulisku i znalezienie jej cudownego DT u Margo oraz za pieniadze na operacje:Rose:
Margo - za opieke nad Inusia przez tak dlugi czas i dowozenie jej do Poznania:Rose:
Dronce - za DT w najciezszym dla Inuli momencie:Rose:
Goni - za znalezienie wspanielego DT z opcja na DS:Rose:
Taks - za baaardzo duzy wklad finansowy w leczenie Inulki:Rose:

Inula jeszcze jedzie na wizyte w nastepny poniedzialek, ale badzmy dobrej mysli.
Gdyby ta mała kudłatka wiedziala, ze tyle osob walczylo o nią i jej oczko...

Posted

Co tam Goniu z uchem Inuliny? Margo juz sygnalizowala kiedys, ze Inu drapie ucho... wet stwierdzil na rzut oka, ze nic tam sie nie dzieje.
Teraz DT twierdzi, ze klopot z uchem powrocil bo Inu trzepie lebkiem. Wiadomo cos?

Posted

Z uchem Inu wszystko gra;) Powodem trzepania łebkiem są prawdopodobnie rozpuszczające się w oczku szwy, które pewnie trochę swędzą Inulę. Oczko goi się dobrze, zapalenie mniejsze i mam nadzieję, że w poniedziałek Inulka zostanie uwolniona z kołnierza.
W poczekalni babcia podrywała każdego psa ;)

Posted

No Inu raczej jak babcia się nie zachowuje ;-)
Mała, czarna kulka wypełniona po brzegi energią do kicania...
A tu jeszcze znalazłam kilka zdjęć Inu...
a tak na wspominki mnie wzięło :-)
Fajnie, że mała ma się dobrze :-)







Posted

piękne to pierwsze zdjęcie :)
Słyszalam z opowiesci Domi, że i Inu sie cieszy w nowym domku i Państwo ją bardzo polubili. Ponoc Pan domu ja przytulal i całowal po odwiezieniu jej do domku, od weta.

Posted

dronka napisał(a):
No bo jak tu tej kulki nie lubić...tylko ten moj TZ jakoś nie chcil uczuciem zapałac :-P


Skądś znam ten problem, wszystkie samce takie same ;) Co z tego, że czułe na słodycz i piękno, ale oporne i takie zasadnicze, niby że odpowiedzialne...

Posted

Hurrraaaa!!!! Pan doktor dziś zdjął Inusi kołnierz :-D Oczko wygojone, Inu szczęśliwa, szczególnie, że dostała gumowego kurczaczka, z którym się nie rozstaje :-D
Małgosia zasponsorowała jej też szczepienia, bo wygasły. Dziękujemy pięknie :)

Posted

Ale przednie wieści! Cieszę się jak bąk!
TZ też lakonicznie stwierdził, że fajnie i , ze miło, że udało się ją wyleczyć ;-)
Żeby nie było, TZ okrutny nie jest, no bo pozwolił mi Inkę przygarnąć na chwilkę,
ale w jego typie niewątpliwie bardziej jest Fąfel i Ruda ;-)

Posted

Inka pewnie bardzo ucieszona, że już nic nie będzie jej krępowało.
To taka kochana dziewczynka, zasługuje na wszystko, co najlepsze. I masz rację Dronka, ona szybko chwyta za serce i nie sposób o niej zapomnieć.
Też mi jej brakuje, bardzo.....

Posted

U Inu wszystko dobrze :) W piątek idzie na kontrolę do weta. Małgosia mi szepnęła, żebyśmy nic już Inusi na siłę nie szukały, bo jest zupełnie niekłopotliwa i bardzo słodka ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...