Ania W Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Zmysł napisał(a):Fanta czuje się świetnie. Znalazła wspólny język z Fokusem - onkowatym jednoroczniakiem. Noszą sobie razem patyki - to ich ulubiona zabawa. O 4 rano poczuła potrzebę, a ponieważ drzwi były zamknięte i nikt jakoś się nie obudził, poszła grzecznie do kuchni i zrobiła co trzeba. O szóstej, kiedy domownicy wstali, zaprosiła ich do kuchni i usiadła przy drobnej kałuży z miną "no, chyba trzeba to sprzątnąć, nie? Na co czekacie?". I zabrała się za zabawę. :lol: A nie mówiłam, że mądrala! U mnie w kuchni gazety były rozłożone więc nauka nie poszła w las! Swoją drogą i tak dobrze, że usiadła obok kałuży a nie w... kiedyś różnie bywało ;-) Quote
Zmysł Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Ania W napisał(a):A nie mówiłam, że mądrala! U mnie w kuchni gazety były rozłożone więc nauka nie poszła w las! Swoją drogą i tak dobrze, że usiadła obok kałuży a nie w... kiedyś różnie bywało ;-) Mądrala z niej rzeczywiście:lol: Quote
Zmysł Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Boss jest wciąż trochę zalękniony. Jest bardzo grzeczny i, co zaskakujące jak na warunki, w których się wychował, załatwia potrzeby tylko na spacerkach. Mówiłem wcześniej, że w Emir skoczył na ramiona chłopakowi i dlatego od razu został pokochany. Najwyraźniej ten mężczyzna jest jego wybrańcem, gdyż z kobietą nie bardzo chce wychodzić z domu. Jak chłopak wraca do domu Boss szaleje ze szczęścia i od razu walą na spacerek. Może przy nim czuje się bezpieczny? Jak powiedziałem trochę jeszcze jest bojaźliwy, np. obawia się schodzić po schodach. Na spacerze zachowuje się świetnie, grzecznie chodzi na smyczy, nie jest ani trochę agresywny w stosunku do innych stworzeń. To dobry psina. Quote
Zmysł Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 No i znowu zapomniałem - sobota będzie dniem sesji fotograficznej dla Bossa również. Quote
Ania W Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Boss jest wciąż trochę zalękniony. Jest bardzo grzeczny i, co zaskakujące jak na warunki, w których się wychował, załatwia potrzeby tylko na spacerkach. Mówiłem wcześniej, że w Emir skoczył na ramiona chłopakowi i dlatego od razu został pokochany. Najwyraźniej ten mężczyzna jest jego wybrańcem, gdyż z kobietą nie bardzo chce wychodzić z domu. Jak chłopak wraca do domu Boss szaleje ze szczęścia i od razu walą na spacerek. Może przy nim czuje się bezpieczny? Jak powiedziałem trochę jeszcze jest bojaźliwy, np. obawia się schodzić po schodach. Na spacerze zachowuje się świetnie, grzecznie chodzi na smyczy, nie jest ani trochę agresywny w stosunku do innych stworzeń. To dobry psina. Że to dobry psiak to wiedziałam od razu ale umijętnością chodzenia na smyczy jestem zszokowana!!!! Z olgą próbowałyśmy wziąć go na smycz w fudnacji do zdjęcia (po normalnie jak kucałam to on od razu podbiegał na głaski jako piewszy)i on właściwie stanął dęba. Bardzo się zdenerwował, bez cienia agresji ale wyraźnie mu to nie odpowiadało...A tu taka metamorfoza! Super , że jest czysty w domu. A po schodach po prostu nie umie chodzić...Nauczy się wszystkiego! Kurcze, mnie to każda udana adopcja normalnie uskrzydla:p Już nie mogę się doczekać zdjęć:multi: Quote
Zmysł Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Ania W napisał(a):Że to dobry psiak to wiedziałam od razu ale umijętnością chodzenia na smyczy jestem zszokowana!!!! Z olgą próbowałyśmy wziąć go na smycz w fudnacji do zdjęcia (po normalnie jak kucałam to on od razu podbiegał na głaski jako piewszy)i on właściwie stanął dęba. Bardzo się zdenerwował, bez cienia agresji ale wyraźnie mu to nie odpowiadało...A tu taka metamorfoza! Super , że jest czysty w domu. A po schodach po prostu nie umie chodzić...Nauczy się wszystkiego! Kurcze, mnie to każda udana adopcja normalnie uskrzydla:p Już nie mogę się doczekać zdjęć:multi: Może musiał sobie upatrzyć człowieka. Z nim chodzi spokojniutki, ale z jego żoną, jak już mówiłem nie jest taki wyrywny na spacer. Quote
Ania W Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Tylko , że u nas na smyczy był bardzo wyrywny ;-) To mały szczegół. Ważne że powoli staje się członkiem swojej rodziny. Quote
Olga132 Posted June 26, 2007 Posted June 26, 2007 Z Bossem to było tak, że jak go zaczepiłam na smycz to on wpadł w panikę: stanął dęba, potem się kładł więc ja puściłam smycz a wtedy ta cała szarańcza maluchów złapała tą smycz i dawaj ją ciągać razem z tym biednym Bossem przypiętym na jej końcu. Musiałam szybko interweniować bo by go zamęczyły! Że on po tym jakiejś traumy nie ma….to cud Quote
Zmysł Posted June 26, 2007 Posted June 26, 2007 [quote name='Olga132']Z Bossem to było tak, że jak go zaczepiłam na smycz to on wpadł w panikę: stanął dęba, potem się kładł więc ja puściłam smycz a wtedy ta cała szarańcza maluchów złapała tą smycz i dawaj ją ciągać razem z tym biednym Bossem przypiętym na jej końcu. Musiałam szybko interweniować bo by go zamęczyły! Że on po tym jakiejś traumy nie ma….to cud Nie ma... A na smyczy grzeczniutki jak aniołek Quote
Mośka Posted June 26, 2007 Posted June 26, 2007 Olga, nie ma to jak socjalizacja psów prowadzona przez wolontariuszy: kąpiele, spacery na smyczy :evil_lol: Quote
Zmysł Posted June 26, 2007 Posted June 26, 2007 Kolejne wieści dla spragnionych Cioteczek. Fanta bawi się w najlepsze. Ma już swoje przyzwyczajenia. Dzień rozpoczyna od kąpieli w oczku wodnym w ogrodzie. Cały czas z Fokusem znoszą do domu patyczki. Ale ma też nową rozrywkę. Czeka, aż Fokus zaśnie i wtedy.... huzia na niego. Im wyżej w górę Fokus podskoczy, tym lepsza zabawa. Na szczęście jednoroczny onek nie ma jej tego za złe. Fanta ma trochę kaszelek, ale pije syrop. Quote
Zmysł Posted June 27, 2007 Posted June 27, 2007 Czy te zawieszki, które dostarczyłem do Emir są dobre? Mam załatwiać następną partię? Quote
Ania W Posted June 27, 2007 Posted June 27, 2007 Mały offik http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6239201#post6239201 A w skrócie - starszy ogar błąka się od czwartku w Wilanowie w okilcach ul.Goplańskiej, podobno ma tautaż. Dał się złapać ale uciekł przy wsiadaniu do samochodu. Może ktoś z tamtych okolic zagląda na ten wątek i mógły powiedzieć coś więcej o sprawie... Quote
Olga132 Posted June 27, 2007 Posted June 27, 2007 Zmysł napisał(a):Czy te zawieszki, które dostarczyłem do Emir są dobre? Mam załatwiać następną partię? odpowiem ci wieczorem, ok? Quote
Zmysł Posted June 27, 2007 Posted June 27, 2007 Olga132 napisał(a):odpowiem ci wieczorem, ok? OK, to na razie nie jadę do hurtowni zawieszek:lol: Quote
Zmysł Posted June 27, 2007 Posted June 27, 2007 Znajomi nie mogą się Bossa nachwalić, taki grzeczny i ułożony. Ale żeńskich spacerów delikatnie odmawia - za to z facetem chodzi super szczęśliwy. Kobieta nawet próbowała go jakoś przekonywać, wzięła na ręce i zniosła na dół. Nie ruszał się z miejsca. Potem wzięła go znowu na ręce i zaniosła do parku. A on usiadł na ziemi i ani drgnie. Posiedzieli sobie trochę, potem wzięła go znowu na ręce i zaniosła do domu. Na szczęście nie jest ciężki. Quote
enia Posted June 27, 2007 Posted June 27, 2007 Zmysł napisał(a):Znajomi nie mogą się Bossa nachwalić, taki grzeczny i ułożony. Ale żeńskich spacerów delikatnie odmawia - za to z facetem chodzi super szczęśliwy. Kobieta nawet próbowała go jakoś przekonywać, wzięła na ręce i zniosła na dół. Nie ruszał się z miejsca. Potem wzięła go znowu na ręce i zaniosła do parku. A on usiadł na ziemi i ani drgnie. Posiedzieli sobie trochę, potem wzięła go znowu na ręce i zaniosła do domu. Na szczęście nie jest ciężki. Boss ma uraz do pań pewnie po bliskich kontaktach z p. J. a nie Mośka z wolontariuszkami!!!!!:eviltong: mam nadzieje, że to uleczalne........ Quote
Mośka Posted June 27, 2007 Posted June 27, 2007 no wiem, wiem ;) Sie Bossowi trafilo: z Wegrowa na salony :p I to tak szybciutko:multi: Wiedziała psinka co robi, całując chłopaka ;) Quote
Folen Posted June 27, 2007 Posted June 27, 2007 Nie wiem czy ktokolwiek pamięta.. ja tak.. dziś właśnie mija rok jak ukazał się tu pierwszy post z apelem o pomoc w akcji, że tak napiszę " Parasol", właśnie minął rok jak poznałam Enię i Olgę, Gallegro, choć go już tu nie ma, to na pewno jego wkład w pomoc węgrowskim psiakom też był znaczący... Były wzloty i upadki, radość i łzy, na stronie policzyłam 30 wyadoptowanych psiaków ( info aktualne do momentu naszych działań w schronie), może to niewiele, może dużo, ale fajnie, że dzięki Wam, a w małym stopniu mi, mają domy, szczęśliwe życie.. W pewnym momencie usłyszałam "miłe słowa", które przynajmniej pokazały na czym stoję, teraz trochę się ogarnełam, nie oczekuje bynajmniej powitania z otwartymi ramionami, poprostu chciałabym pomóc psiakom, bo w zasadzie tylko one się liczą, na tyle, na ile jestem w stanie w tym momencie.. więc jeśli potrzeba poogłaszać, albo stronę, o której swego czasu była mowa, wyprowadzić na prostą, to od niedzieli oferuję trochę swojego czasu.. Tyle z mojej strony, pozdrawiam, Folenka Quote
enia Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 Malwina dobrze, że już jesteś. :lol:Ja też niedawno wspominałam te ubiegłoroczne upały i jazdy do schroniska co tydzień z "towarem" od dogomaniaków, którzy bardzo bardzo wspierali Węgrów. Dzieki nim te psy jakoś przeżyły w umiarkowanym chłodzie i z pełną miską. ps. ogłoszeniami kieruje Evita , ona to jakoś ogarnia jeszcze.;) Quote
Olga132 Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 zawsze Cie powitamy z otwartymi ramionami:lol: ...a jesli chodzi o ROCZNICĘ to ja pamietam jak podczas akcji parasol zaoferowałaś sznurki....i taki twój post: Pytam sie po raz trzeci i ostatni! czy sznurki bedą potrzebne? :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: przytaczam go bo bardzo mnie wtedy rozbawił i teraz jak o tobie pomysle i przypomni mi sie ten post to mi się humor poprawia Quote
Zmysł Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 Folen, Mimo, iż jestem tu nowy, słyszałem wiele o Twoim wkładzie w Węgrów. :loveu: Pozdrawiam Zmysł Quote
enia Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 Olga132 napisał(a):zawsze Cie powitamy z otwartymi ramionami:lol: ...a jesli chodzi o ROCZNICĘ to ja pamietam jak podczas akcji parasol zaoferowałaś sznurki....i taki twój post: Pytam sie po raz trzeci i ostatni! czy sznurki bedą potrzebne? :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: przytaczam go bo bardzo mnie wtedy rozbawił i teraz jak o tobie pomysle i przypomni mi sie ten post to mi się humor poprawia No te sznurki to było mistrzostwo świata!!!!!!!:p miałyśmy ich masę a potem materiału szukałyśmy na baldachimki dla psiurków... dostałyśmy nawet sporo od kogo to było??? od tego wszystko sie zaczęło....... ludzie ile my razem przeszliśmy w tym schronie.......... i nasz Czaruś:loveu: - Evity wątek to chyba pierwszy wegrowskiego psiaka. Quote
Zmysł Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 Dobra, Olga, a ja pytam, czy te zawieszki będą potrzebne? Miałaś odpowiedzieć wieczorem:cool3: (wczoraj). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.