Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kupiłyśmy Dziadziowi szelki i obróżkę w niebieskim kolorze (te, które mamy były na niego za duże). O 16.00 poszliśmy z psami na godzinny spacerek blisko domu. (nie zabrałam aparatu, bo musiałam się skupić na psach). Dziadzio truptał wolniutko, ma słabiutkie tylne łapki (zapewne przez brak spacerów), wąchał trawkę, znaczył krzaczki. Puszczony ze smyczą szedł ładnie za psami. Po powrocie Dziadziuś zjadł obiadek. Myślałam, że będzie wolał gotowane mięsko, ale mnie zaskoczył i zjadł surowe, tak jak nasze. Wzgardził za to kurzą szyjką i psim "patyczkiem".





Potem przyszła pora na zabiegi pielęgnacyjne. Dziadzio został wykąpany, wysuszony suszarką, uczesany. Skróciłyśmy mu maszynką te długie kłaki wokół głowy, wyczyściłyśmy uszka. Dziadzio wszystkie te zabiegi zniósł ze stoickim spokojem (jedynie "pierdnął" w trakcie wycierania ręcznikiem :evil_lol:)





  • Replies 732
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Monika, jutro i tak jedziemy do weterynarza, więc już go dziś nie będę więcej męczyć.

Dziadzio teraz :loveu::



Zaraz zrobię fotki książeczki - Dziadzio nie ma aktualnych szczepień, odrobaczany też był dawno.

Posted

Czyli dobrze, ze Dziadzio ma tyle deklracji bo jutro pewnie wet bedzie kosztowny skoro trzeba szczepic i odrobaczac.

On wyglada jakby sam nie wierzyl, ze jest tak fajnie :) niesamowite.
Dzis mowilam dziewczynom, ze w jego karcie jest notka, ze zostal zaadoptowany i wrocil na nastepny dzien, powod: pies wył w nocy uniemożliwiając sen.:angryy:

przelewac Wam kaske, tak jak jest wplacana, ratami? czy czekac az uzbieram pulę?

Posted

conceited, prześlę Ci zaraz na pw nr konta, przelew do nas zrób dopiero, jak u Ciebie na koncie będzie cała kwota.

Ze schodami i włażeniem na łóżeczko Dziadziuś ma pewne problemy, bo jak już wcześniej pisałam tylne łapki nie chcą go nieść. Ale radzi sobie z naszą pomocą; na schodach podtrzymuję go na szelkach, na łóżko zdarza mi się dupencję seniorka podsadzić.

Wycie w nocy - pewnie blef, okaże się wkrótce - póki co Dziadzia spokojniutki i cichutki, nie warczy, nie szczeka.

Posted

Witam z rana !

Wczoraj na wieczornym spacerze Dziadzio trzymał już ogonek w górze :lol:. Po powrocie do domu zjadł jeszcze trochę mięska. Mama położyła Dziadzia na jego posłanku. Aniołek, nie pies, spał tak do rana :loveu:. Żadnego wycia czy innych nocnych ekscesów - tak, jak sądziłam - powód oddania Dziadzia z adopcji po jednym dniu ZMYŚLONY! :angryy:
Fotki zrobione o poranku:



Posted

[quote name='paulinken']A ja tu weszłam zaprotestować, że Dziadzio wcale nie jest brzydki! Dajcie nr konta, to mu jednorazowo coś wpłacę ;)[/QUOTE]

hahaha, myslisz, ze jest przystojny?

Posted

cudo :)
Dziadzio padl ze zmeczenia, kilka lat siedzial w przytulisku, w jednym boksie, robil codziennie to samo, wiosna, lato, jesien, zima, dwa kroki w przod i dwa w tyl, jedzenie i spanie. Tak wygladalo jego zycie do tej pory. Wczoraj ktos przyjechal, zaczal glaskac, wzial na rece, przejazdzka samochodem, spacerki, nowy domek, nowe psy, kąpiel, strzyzenie... no jak mial nie paść?:evil_lol:

Co do powodu jego zwrotu - mysle, ze mogl byc prawdziwy jesli Dziadzia wzieli, zamkneli gdzies w komorce lub zostawili na dworze. Rozni ludzie adoptuja psy:roll:

Posted

Chłopaku już wczoraj widziałam, że ruszyłeś w świat ale nie miałam czasu dać ci buziaków, więc jestem dzisiaj i śle uściski morskie i pełne jodu :-) :-) :-)

Wszystkie ciotki zbieraczki i wspomagaczki pełen szacun :-)

Posted

Mnie Dziadzio od początku jak go zobaczyłam na wątku zbiorowym przypadł do serca, on i jeszcze drugi podobny piesek Franio a raczej wg ostatnich wieści jak się okazało Frania :). Niestety, nikt piesków nie chciał. Dobrze, że Dziadziowi się udało na jesień życia umieścić doopinkę na miękkim posłanku :).

Posted

Śniadanko ...
Ugotowałyśmy Dziadziowi kurczaka z ryżem i marchewką, żeby się przekonać, co mu będzie smakować najbardziej :eviltong:









Widać dno - znaczy,że dobre było :lol:

Posted

Z łapkami tylnymi dziś już lepiej niż wczoraj, a jutro będzie pewnie lepiej niż dziś :lol:
Jak Dziadzio się rozrusza, to wtedy będzie można miarodajnie ocenić, czy ma przykurcze, mięśnie w zaniku czy jednak ma jakieś zmiany zwyrodnieniowe.
Popatrzcie jak sobie tuptamy i wąchamy trawkę :loveu:

[video=youtube;WlTxtI_Jy2k]http://www.youtube.com/watch?v=WlTxtI_Jy2k[/video]

[video=youtube;0UH8xBJHGhI]http://www.youtube.com/watch?v=0UH8xBJHGhI[/video]

[video=youtube;35dD3aO4gvQ]http://www.youtube.com/watch?v=35dD3aO4gvQ[/video]

Posted

Byliśmy u weterynarza. Dziadzio wmaszerował bez sprzeciwu do gabinetu. Pozwolił się zbadać, potem chodził sobie po gabinecie, a w końcu ulokował się u pana doktora pod biurkiem :evil_lol:.









Dyzio został osłuchany, obmacany, ostukany... Pan doktor oglądnął oczka, zajrzał do uszek, do pyszczka, sprawdził słuch, zmierzył temperaturę. Brzuszek był badany m.in. pod kątem wodobrzusza. Dyzio miał także sprawdzoną prostatę. Serduszko ma w normie. Ma 8 - 10 lat.
Ten guziołek, to jednak nie jest zapchany gruczoł okołoodbytowy (dobrze, że nie próbowałam sama wyciskać). To jest łagodna zmiana nowotworowa. Na razie nic z tym nie trzeba robić, należy obserwować, jeśli urośnie wtedy najwłaściwszym będzie usunięcie paskudztwa. Dyzio został zaszczepiony (zero reakcji), dostałyśmy środek na odrobaczanie. Zapłaciłyśmy równo 100 zł. Fotki rachunku, wpisów w książeczce, środka na robale... wstawię jutro.

edit: wet w książeczce wpisał, że Dyzio jest ośmiolatek

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...