Tigraa Posted June 12, 2006 Posted June 12, 2006 Smutna starosc w schronisku-Nero zostal wyrzucony na ulice.Przestal byc potrzebny kiedy na starosc prawie oslepl i zaczely sie klopoty ze stawami.Biedaczyna siedzi calymi dniami w boksie samotnie i sie trzesie.Prawie nie widzi.Ma klopoty z tylnymi łapami,jest przerazliwie chudy i zalatwia sie tam gdzie stoi.Mamy uzasadnione obawy ze zostanie uspiony.A przeciez nie tak powinna wygladac jego starosc... Quote
red Posted June 12, 2006 Posted June 12, 2006 Bida nasza kiedyś była pięknym, rasowym psem ... teraz nikomu niepotrzebnym. Kupka nieszczęścia, ale nie poddaje się i uwielbia kiedy wychodzi na spacer, tak jak kiedyś za dobrych czasów. Gdyby miał kawałek legowiska w domku z ogródkiem... Quote
anielica Posted June 12, 2006 Posted June 12, 2006 Nie dajmy mu tam umrzeć!!! Aniu, ja mogę go wystawić na allegro, tylko potrzebuję namiarów kontaktowych. Ile psiak może mieć lat? Co to znaczy, że robi tam gdzie stoi - nie kontroluje, czy po prostu jest tak załamany, że mu wszysto jedno? Proszę o info na pw. Quote
Tigraa Posted June 13, 2006 Author Posted June 13, 2006 Anielico jesli tylko mozesz to bardzo prosze-wystaw go na Allegro.On jest staruszkiem,ma ok.12 lat.Bardzo slabo widzi.Ma problemy ze stawami.Mysle ze u niego problem jest w tym ze nie widzi,dlatego zalatwia sie tam gdzie stoi i ze boi sie wszystkiego co sie wokol niego dzieje.Bardzo boimy sie ze wetka go uspi.Czasu jest bardzo malo.Podaj moj telefon 602-666-546-Ania Quote
anielica Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 Nero na allegro: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=110139590 Quote
Aga_Mazury Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 jejku....jak można...dziadziunio powinien spokojnie sobie przy pańciu dożyć do końca...ale cóż...:mad: może ktoś mu może dać domke na ostatnie chwile....oby było ich jak najwięcej Quote
Tigraa Posted June 13, 2006 Author Posted June 13, 2006 ...tylko kawalka ogrodka i budki gdzies pod drzewem w cieniu i reki ktora poglaszcze...a przede wszystkim miejsca w sercu Quote
red Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 Nie zdążyłyśmy niestety. Neruś odszedł za TM (został uśpiony):bigcry: :-( Quote
Marka Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 Boże... :-( Biedaku <`> <`> <`> PS. Jeśli to było celowe działanie jego "pana" to życzę mu dokładnie takiego samego końca! :angryy: Taka jestem mściwa! ale jak sobie pomyślę, co przeżywał ten biedny pies... :shake: Quote
Aga_Mazury Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 jak zwykle szybciutko Radom się uwinął...brawo...jak ludzie bez serca moga pracować w takich miejscach jak schroniska...nie pojmie tego mój "mały móżdżek".. Gratka[`]Jaśminka[`]Dzielna[`]Majeczka[`]psy z Krzyczek[`]Nero[`]:-( Quote
red Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 Z całą pewnością nie był psem cierpiącym, jak widać. Wręcz poczuł się lepiej psychicznie, że ktoś sie nim zainteresował. Kiedy nas zobaczył (pewnie trochę widział) bo dochodził, nie wiem, może wyczuwał, reagował na nasz głos podchodził i merdał nieśmiało ogonkiem. Potem szedł powoli na spacerek i niechętnie wracał. Na pewno cieszyłby się jeszcze zapachem trawy, ciepłem słońca i dotykiem człowieka. Wierzę, że poczucie , że jest z kimś, dałoby mu siłę. To, że załatwiał się gdziekolwiek, to nie przeszkadzałoby akurat gdyby był w domu z ogrodem. Wierzyłam, że jak Łatka, znajdzie ten domek. Nie umiem wybaczać usypiania psa, który mógł żyć. :-( :-( :-( Przykro mi Nero, ze tak zakończyło się Twoje życie, chciałyśmy żebyś w inny sposób odszedł... Niecierpię wetów z igłą. Quote
paros Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 Jestem przerażona działaniem w Radomiu :mad: Wydawało mnie się, że gdzieś przeczytałam jakoby kierownik schronu odchodził!! :lol: Chyba, że coś mnie się przewidziało :shake: Strasznie przykry koniec, :bigcry: :bigcry: a już mógł czuć jakieś zainteresowanie. Biedny staruszek :-( Za TM nic nie będzie Ciebie Neruniu bolało i będziesz szczęśliwy. Biegaj sobie psinko po niebiańskich łąkach. Dla staruszka Quote
red Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 Odchodzi kier. , ale decyzje o usypaniu podejmuje lekarz. Quote
Aga_Mazury Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 jedyna nadzieja w tym, że nowy kierownik wywali ją na zbity pysk pierwszego dnia....a już radomszczanie powinni się zatroszczyć, żeby roboty w mieście nie miała... Quote
apple Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 Jak na to wsztstko patrzę to utwierdzam się w przekananiu że ludzie sa najbardziej samolubną i bezwzględną rasą we wszechświecie!!!!!!!!!!!!!!:mad: A Psinka Śliczniutak - jak tak można!!!:shake: Quote
shirrrapeira Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 B iedny taki smutny. Tak nie powinien konczyc pies. Dla Nera['] Quote
tula Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 witajcie, jestem nowa na forum, ale z red znamy sie dobrze bo pomagamy w tym samym schronie. Nie było mnie kilka dni i miałam kiepski dostęp do netu, wracam, odwiedzam wątek Pino którego zawozilismy z męże do ipsi, cieszę się że coraz lepiej sie aklimatyzuje w nowym domku a tu dostaje wiadomość od Doroty że Neruś- dziadziuś został uśpiony. To po prostu straszne, jeszcze w sobotę chodziłam z nim po schronie i naprawdę ładnie spacerował na smyczy, powarkiwał nawet na inne podbiegające do niego pieski,. Był starutki to fakt ale sama w zeszłym roku znalazłam starutką, okropnie chudą, chorą na padaczkę sunie, która teraz szczęśliwie żyje z nami i czuje się całkiem dobrze. On był takim uroczym psiakiem, a teraz go nie ma, a ja siedzę i ryczę. Quote
red Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 Nie dała mu szansy.... A tyle sobie psinka narobił nadziei na życie....:-( :-( :-( Quote
Aga_Mazury Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 skoro nie był chory i nie cierpiał to dlaczego????????:placz: morderczyni.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.