anielica Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 Biedny Nero...:-( Dlaczego ludzie tak lubią bawić się w Boga??? (') Quote
Dabrowka Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 Smutne jest to, że wetka zamordowała psa... i my po nim płaczemy... A ona śpi spokojnie, odfajkowała kolejny dzień w pracy :angryy: Quote
tanitka Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 kolejna załamka:nonono2: ja już sił nie mam... Nero mam nadzieję, ze zanim cię wyrzucono na ulicę miałeś dobre życie i że teraz biegasz sobie po niebieskich łąkach z Brunem - wyżłem z boksu 156 w Mielcu- trzymajcie sie razem chłopaki..... tak strasznie mi smutno...:shake: Quote
Tigraa Posted June 15, 2006 Author Posted June 15, 2006 Wczoraj dostalam wiadomosc od red i Doroty ze Nero zostal uspiony....niedowierzanie mieszalo sie z bezsilną zloscią na tych,ktorzy odebrali mu zycie...mogl zyc...nie byl ciezko chory ani cierpiacy...cierpial tylko na brak czlowieka...czy w takim razie trzeba uspisc wszystkie psiaki w schronisku???? Nero nie moge sobie wydarowac ze nie zdazylysmy (ktos byl szybszy...)...przepraszam Cie kochany Dziadziuniu :-( (*) Quote
red Posted June 15, 2006 Posted June 15, 2006 :-( A ja Cie przeprszam, że nie adoptowałam Cię wirtualnie, choć nie jestem pewna, czy to by poskutkowało:-( Quote
Maupa4 Posted June 15, 2006 Posted June 15, 2006 Ja przepraszam że zadam moze głupie pytanie ... ale o Nero pisałyście 12.06 a 14.06 już nie żył, czy to znaczy że "pani weterynarz" tak ekspresowo podejmuje decyzje czy może ma dzienny limit ? Nie rozumiem ludzi, którzy mają pomagać zwierzakom (zwłaszcza bez-domnym, bez-pańskim) a potrafią jedynie "wyprawiać je na tamten świat". Czy ta kobieta musi pracować w schronie - jak ją męczy "ta robota" to niech zmieni - nie ma obecnie przymusu pracy ... a moze na jej miejsce trafi ktoś komu zależy na dobru zwierząt... Mocna jest ta pani bo za schroniskowymi zwierzakami nikt się nie ujmie - bo nie ma pana lub pani to "hulaj dusza piekła nie ma"... Quote
Tigraa Posted June 15, 2006 Author Posted June 15, 2006 Maupa4 napisał(a):Ja przepraszam że zadam moze głupie pytanie ... ale o Nero pisałyście 12.06 a 14.06 już nie żył, czy to znaczy że "pani weterynarz" tak ekspresowo podejmuje decyzje czy może ma dzienny limit ? Nie rozumiem ludzi, którzy mają pomagać zwierzakom (zwłaszcza bez-domnym, bez-pańskim) a potrafią jedynie "wyprawiać je na tamten świat". Czy ta kobieta musi pracować w schronie - jak ją męczy "ta robota" to niech zmieni - nie ma obecnie przymusu pracy ... a moze na jej miejsce trafi ktoś komu zależy na dobru zwierząt... Mocna jest ta pani bo za schroniskowymi zwierzakami nikt się nie ujmie - bo nie ma pana lub pani to "hulaj dusza piekła nie ma"... Dokladnie tak...to bylo pare dni...uspila go-nie byl ani ciezko chory ani bardzo cierpiacy-ot,jak to stary pies. Wetka ze schroniska sama podejmuje decyzje o usypianiu psow,kierownik powiedzil mi kiedys ze on nie chce wiedziec ktory pies jest uspiony i kiedy i dlaczego bo "ma za miekkie serce" :angryy: za to teraz powiedzial nam ze zaden pies juz go nie obchodzi bo on juz odchodzi :angryy: "milosnik zwierzat"!!!a w mediach opowiadal jak to on kocha pieski i kottki... Quote
tanitka Posted June 15, 2006 Posted June 15, 2006 kierownik powiedzil mi kiedys ze on nie chce wiedziec ktory pies jest uspiony i kiedy i dlaczego bo "ma za miekkie serce" :angryy: normalnie jak gestapowiec!!!:angryy: Quote
Tigraa Posted June 16, 2006 Author Posted June 16, 2006 Wiem ze pani B czyta ten wątek,jak i inne o radomskich psiakach... Niech pani pomysli przez chwile,zanim pani uspi zwierze,czy jest to na pewno konieczne.Czy zwierzak nie ma juz rzeczywiscie ZADNYCH szans i bardzo cierpi. Nero nie wymagal leczenia,byl stary i slepy i robil pod siebie,ale mogl zyc!!!!!Mogl mieszkac jeszcze pare miesiecy czy rok w domu z ogrodem,gdzie nikomu by nie przeszkadzalo ze robi pod siebie...mogl cieszyc sie sloncem... Byla realna szansa,ze znajdziemy mu szybko dom... Pani mu tą szanse odebrala... Czy tak bardzo zawadzal w schronisku ze trzeba bylo go uspic????? Przeciez pani czytala o tym na dogo ze szukamy mu domu!!!! Niech pani sie nie dziwi ze mamy do pani zal! (*) Nero-dla Ciebie Quote
Tigraa Posted June 16, 2006 Author Posted June 16, 2006 Maupa4 napisał(a):Ja przepraszam że zadam moze głupie pytanie ... ale o Nero pisałyście 12.06 a 14.06 już nie żył, czy to znaczy że "pani weterynarz" tak ekspresowo podejmuje decyzje czy może ma dzienny limit ? Na ten temat odpowiem Ci chetnie na pw...zdziwisz sie...:-( Quote
Tigraa Posted November 1, 2006 Author Posted November 1, 2006 Nerus dziaduniu,nie zdazylismy Ci pomoc...ktos odebral Ci zycie,wiedzac ze szukamy Ci domu... Badz szczesliwy za Teczowym mostem,gdzie kiedys wszyscy sie spotkamy (*) Quote
red Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Pamiętamy o Tobie Neruś....odeszłeś kiedy pojawiła się nadzieja.... Quote
Aga_Mazury Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 :tree1: :x-mas: :tree1: W MOIM SERCU W TE SZCZEGÓLNE ŚWIĘTA Quote
szajbus Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 I życzymy ci wesolych świat w tej pięknej krainie za TM Quote
Aga76 Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 Nerusiu, kochany dziadziuniu świętuj wśród przyjaciół Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.