Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

teraz przeniesmy się w czasie jakieś hmmm 4 miesiące wczesniej, gdyż rzecz miała miejsce w połowie sierpnia;)

Mała historyjka o slepym za młodu Tazziorku i czwórce normalnych ludzi zdolnych teleportowac się jakieś 40 metrów :lol:

W połowie sierpnia ja wraz z Kataramą, dwoma naszymi TZtami i trójką futer wybralismy się na jeziorko :cool3:

Miejsce naszego odpoczynku odgrodzone od jeziorka-wody było plażą, betonowa drózka oraz ogrodzeniem z furtką(która to dośc kluczowa w naszej opowieści będzie)
rzeczona furtka była przymknieta w sensie, że nie otwarta na oścież ale taka hmmm bardziej zamknieta niż otwarta:evil_lol::evil_lol: W każdym razie futra biegały to do nas to do wody i przebiegały przez te furtke dość często. W końcu poprosiłam ja TZtów aby ową furtkę otworzyli szerzej coby żadnemu z futer krzywda się nie stała... Po mnie powtórzyła to Katarama ale furtka jak była bardziej zamknieta niz otwarta... :shake::shake:

A futra tak biegały w tą i spowrotem...

Oczywiście do czasu...

W pewnej chwili a miałam ja ta przyjemność, że akurat patrzyłam jak piesy biegną od nas w stronę wody, Tazzman zarył prawą częścią swej klatki piersiowej łapy itp w obramowanie furtki i z dzikim skowytem, siłą rozpędu poleciał jeszcze poarę metrów do przodu, przebiegając dzięki wszytskim bogom za to, ta betonową ścieżke i zarył w śnieg...(EDIT w piach w sensie :)ten wszechogarniający snieg mi sie wbił w głowę:eviltong:) W tej samej chwili cała nasza ludzka czwórka pojawiła się przy nim:-o Do dziś nie pamietam ani żebym biegła a to naprawde z 40-50 metrów było, ani żeby inni biegni a trzeba tutaj napomknąć, że musielismy przebiec przez ta furtke a skoro trzy psy się nie zmieściły na raz to co tutaj mówic dopiero o czwórce ludzi z czego dwóch to dość szerokie w barach facety...

Tazz dość mono kulał, ale chodził więc postanowiłam dać mu kwadrans czasu i w razie braku poprawy do auta i do weta.
Na szczęście po 10 minutach już biegał a po 15 szalał jakgdyby nigdy nic a ja norrmalnie zawał miałam heh

A co do furtki to po tym incydencie została zamknieta odcinając tym samym futrom dostęp do wody, plaży, ściezki betonowej i możliwości zrobienia sobie krzywdy poprzez ślepotę chwilową.

Co do wpadania w stałe przeszkody mieliśmy jeszcze zarycie w ławkę na wybiegu na której siedziałam z taką siłą, że aż wibracje poszły (siedziałam to czułam :eviltong:)az bałam się na niego spojrzeć:shake:

Za to w ludzi udało mu się (będąc ze mną) wpadac tylko podczas zabawy z Sońka właśnie, ale ostatnio ponoć na wybiegu z TZtem jak był to przewrócił jakiegos Pana:oops:

I jestem pod wrażeniem, że biegnąc w pełnym pędzie potrafi zmieścic sie miedzy dwójke ludzi stojących w odległości mniejszej niż wyciągniecia ręka a wpadł w tą cholerną furtke i ławkę. Ja dostane zawału kiedyś przez niego:razz::razz:

Tym optymistycznym akcentem zakończe i pożyczę Miłego Dnia:evil_lol::evil_lol:

Posted

ooo jakie fajowskie wybiegowe zdjęcia, a Tazz robi niezłe wygibasy :p:evil_lol:
a historyjka też bardzo fajna, prawie każdy piesek cierpi na taką chwilową ślepotę ;)
mój Gamoniek ostatnio miał czołowe zderzenie z latarnią :lol: wcześniej też "wpadał" na drzewa, śmietniki, ławki, płotki i zaparkowane samochody, o ludziach i innych psach nie wspomnę :evil_lol:

ale coś mi się nie zgadza w tej opowiastce

Saththa
teraz przeniesmy się w czasie jakieś hmmm 4 miesiące wczesniej, gdyż rzecz miała miejsce w połowie sierpnia;-)
[QUOTE](...)siłą rozpędu poleciał jeszcze poarę metrów do przodu, przebiegając dzięki wszytskim bogom za to, ta betonową ścieżke i zarył w śnieg... [/QUOTE]

hmmm jak się ma sierpień do śniegu?? albo ja mam kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem (co dziś jest możliwe) albo ktoś tu nas oszukuje:razz:

Posted

[quote name='Fides79']

hmmm jak się ma sierpień do śniegu?? albo ja mam kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem (co dziś jest możliwe) albo ktoś tu nas oszukuje:razz:
Hehhehehe, przeporaszam :) w piasek, miało być w piasek a, że głowe ostatnio zaprzata mi wiecznie snieg (bo odsniezyć, po trzeba gdzieś jechac a tu ciągle pada, odśniezyć itp) to wyszło, że w snieg :D

Posted

eria napisał(a):
hahahah fajna historyjka i też się tym sniegiem zdziwiłam :D


Juz zedytowałam i w nawiasie dodałam ze w piach:)



Tekla64 napisał(a):
witam i melduje sie
a poczytam pozniej jak sie deczko ogarne
drapaj czarnucha od nas


Wtamy witamy:) i drapiem drapiem:))

Posted

[quote name='Marta_Ares']Witamy poraz pierwszy :)

Witamy, witamy:)

przepiękne masz to futro!!

Dziekuję w imieniu Futra :cool3::cool3:

szaleństwa z ONkiem kapitalne :D:D

Na żywo są trochę przerażające :razz:


Niedługo będą zdjęcia :cool3::cool3:

Posted

Zdjęcia z wczorajszego spacerku dookoło jeziora :)
W towarzystwie Kataramy i jej TZta oraz 3 oszołowów: Rasty, Shadowa oraz Tazzmana:lol:

Zdjęcia by Katarama- dziękujemy :loveu::loveu:











Posted

[FONT=&quot]Choinka,choinka
przy stole wigilijnym rodzinka.
Specjałów na stole wiele
i dzwony biją w każdym kościele.
Prezentów kupa i radości,
to święto rodzinne, święto miłości.

I żeby tak zawsze było
i dobrze nam razem się żyło,
bądźmy dla siebie mili
w każdym dniu i w każdej chwili.
Choinka, choinka,
wypijmy za zdrowie kieliszek winka.


Wszystkiego najlepszego dla Was i dla Waszych osobistych dwunogów i czworonogów :p

Zyczę ja i Futro :loveu::loveu:
[/FONT]

Posted

Wspanialych swiat !

u nas znowu zasypalo we wilije i pewnie do was tez dotrze wiec znowu bedzie odsniezanie a sypie od wczoraj wieczora caly czas.
za to zdjecia spacerowe piekne i widac jaka radoche psiska maja z tego sniegu co go tak nie lubisz.

Posted

Dziękujemy za życzenia;)

Ja śnieg lubię, nie lubię go odsnieżać...

A dziś pokonałam 200 km samochodem heh po białej oblodzonej osniezonej jak nie wiem co drodze...
Obróciło mna o 180 stopni masakra...

A jutro najprawdopodobniej spowrotem ehhh

Posted

westie_justa napisał(a):
A gdzież tak gnałaś?:)
Mamy nowe zdjęcia w galerii;)


A do rodzinki TZta ;) I nie gnałam bo średnia prędkość wyniosła 46 km/H :mdleje:




weszka napisał(a):
Fajne zimowe towarzystwo :) Ale jak weszły na lód to ja też bym chyba zeszła na serducho.
A ileż to Tazz ma na sobie pozakładanych obroży?



Tazz obrozy ma 3 :D Taka moja mała ehh schiza :) A jak na lód wchodził to go odwoływałam cały czas :) Oczywiście z zawałem :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...