Saththa Posted December 7, 2010 Author Posted December 7, 2010 [quote name='jambi'] a! i żeby nie było - bez psów pojechałam, więc zdjęć nie ma :diabloti:[/QUOTE] Nie dobra Tyyyyy, psy w domu zostawiłaś a sama powietrza pouzywać, pojechałaś? Nie dobra oj Niedobra:) Quote
jambi Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 [quote name='Saththa']Nie dobra Tyyyyy, psy w domu zostawiłaś a sama powietrza pouzywać, pojechałaś? Nie dobra oj Niedobra:)[/QUOTE] zimno było :niewiem: nie chciałam żeby sie pięski zaziębiły Quote
Saththa Posted December 7, 2010 Author Posted December 7, 2010 [quote name='jambi']zimno było :niewiem: nie chciałam żeby sie pięski zaziębiły[/QUOTE] Hehhe no niech będzie ;) Quote
Katarama Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 A gdzie zdjęcia z dzisiejszego wybiegu? I czemu nas na dogo nie odwiedzasz?? Quote
Saththa Posted December 7, 2010 Author Posted December 7, 2010 Z dziś mam tylko filmik:) zdjęć nie robiła a i filmik taki sobie ;) I słychac móje gadanie do futra bo oczywiście chyba się zorientował, że aparat w ruchu to i nie rpzyniósł ładnie patyczka tylko poszedł sobie;) A jak tylko schowałam telefon i zaprzestałam molestowania futra to od razu zaczął ładnie rp\zychodzić;) I odwiedzam przeciez;) Quote
Saththa Posted December 7, 2010 Author Posted December 7, 2010 Dla każdego kto chciałby zobaczyc futrzaka mego w ruchu małą niespodziankę mam i wyżej wspomniany filmi, gdzie Tazz na widok telefonu kręcacego filmik zapomniał, że się z patyczkiem wraca do pańci :D [video=youtube;RUf5RMrp6Ko]http://www.youtube.com/watch?v=RUf5RMrp6Ko[/video] Quote
Tekla64 Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 nooo prosze jaki szczesliwy pies!!!! a ze troche pracy jeszcze musisz wlozyc , nie przejmuj sie ja mam czesc starych i to wymagaja wiecznego przypominania a juz nie mowie nic o Donie hihihi Quote
Saththa Posted December 7, 2010 Author Posted December 7, 2010 A pewnie, praca praca praca i jeszcze praca:) Ale najsmieszniejsze w tym wszystkich było to, że było dobrze przed wyjęciem telefonu :) Po tym jak skończyłam ten filmik i schowałam telefon nagle Tazz zaskoczył, ze trzeba przyjść i już dalej ładnie przychodził i przynosił :D a swoją droga to mi przedewszystkim chodziło o to aby pobiegał troszkę :) Quote
Tekla64 Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 dyc ja nie mam pretensji a widac ze chopak chcial sie na filmiku dobrze zaprezentowac! Quote
Saththa Posted December 7, 2010 Author Posted December 7, 2010 Ani ja nie twierdzę, że masz pretensje:) Quote
jambi Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 o rajciu jaki on faaaajny!!!!! taki jeszcze dzieciakowaty, kangurkowaty, te podskoki... achhhhhhh........ :loveu: [quote name='Saththa']A pewnie, praca praca praca i jeszcze praca:) Ale najsmieszniejsze w tym wszystkich było to, że było dobrze przed wyjęciem telefonu :) Po tym jak skończyłam ten filmik i schowałam telefon nagle Tazz zaskoczył, ze trzeba przyjść i już dalej ładnie przychodził i przynosił :D a swoją droga to mi przedewszystkim chodziło o to aby pobiegał troszkę :)[/QUOTE] a tym to się nie ma co przejmować, Aron zawsze robił tak samo - bez świadków, aparatów, kamer - super extra wychowany pies :) a jak chciałam uwiecznić to jego super-extra na filmie czy fotce to du... ży problem był :eviltong: przy świadkach jeszcze gorzej :roll: aaaaa.... może coś na ten temat napiszę :diabloti: Quote
Tekla64 Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 ale sa tez te nieliczne, te uwielbiajace publike, potrafiace wzniesc sie na szyczyty mozliwosci byle tylko miec krag widzow i ogolne zachwyty. Taki wlasnie byl ten moj pierwszy Hamlet, zdazalo sie ze popisujac sie przed ludzmi i mnie sama wprawial w ogromne zadziwienie. krotki przyklad , wystep na dzien dziecka , wyszukiwanie przedmiotow,mial przyniesc jakas tam moja rzecz i zrobil to koncertowo a ze dzieciaki byly zachwycone i w srod przedmotow ktos polozyl portfel , wpadl mi do glowy gupi i spontaniczny pomysl by pokazac dzieciom zarabiajacego psa i wyslalam go z rozkazem "przynies portfel" szukal szukal i z moimi malymi wskazowkami , co to ich nikt inny nie zakonotowal, zlapal w paszcze portfel i mi go cudnie zaaportowal , dzieciaki byly zachwycone ale nie wiem czy nie bardziej Hamlet, bo dumny i puszysty byla jak paw, a radocha wydzierala mu oczami ze az sama sie usmialam. Jo to byl pies uwielbiajacy poklask i dla aplauzu wiele byl w stanie zrobic a w ogole to o nim mozna by napisac ksiazke hihihi Quote
jambi Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 [quote name='Tekla64']Jo to byl pies uwielbiajacy poklask i dla aplauzu wiele byl w stanie zrobic a w ogole to [B]o nim mozna by napisac ksiazke[/B] hihihi[/QUOTE] hmmm... doskonały pomysł na długie, zimowe wieczory :cool3: Quote
Saththa Posted December 8, 2010 Author Posted December 8, 2010 [quote name='jambi']o rajciu jaki on faaaajny!!!!! taki jeszcze dzieciakowaty, kangurkowaty, te podskoki... achhhhhhh........ :loveu: a tym to się nie ma co przejmować, Aron zawsze robił tak samo - bez świadków, aparatów, kamer - super extra wychowany pies :) a jak chciałam uwiecznić to jego super-extra na filmie czy fotce to du... ży problem był :eviltong: przy świadkach jeszcze gorzej :roll: aaaaa.... [B]może coś na ten temat napiszę [/B]:diabloti:[/QUOTE] No Jambi koniecznie :) [quote name='jambi']hmmm... doskonały pomysł na długie, zimowe wieczory :cool3:[/QUOTE] Popieram;) Quote
Saththa Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 Witamy się;) Poniewąz nie mogłam znaleźć czytnika do tej ekhem karty z telefonu zdjęcia z piatkowego wybiegu dodam dzis dopiero :eviltong: Tazzior na wybiegu był smutny i osamotniony, same małe piesy były i do tego bardziej rozwiniete psychicznie (niekoniecznie wiekowo:evil_lol:) i nikt bawić się z nim nie chciał... Więc się chłopak rozłożył i rozmazał :roll: Aż w penej chwili pojawiła się Tazza ulubiona koleżanka od bardzo drastycznych i niedelikatnych zabaw już wczesniej wspomnina Sońka :cool3::cool3: I zaczeła się zabawa :evil_lol::evil_lol: Quote
Saththa Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 Zabawy ciag dalszy :lol: No i moje ulubione, może dlatego, że najbardziej wyrażne nie wiem ale mi sie podoba :p Niestety zdjęcia z telefonu, robione koło 19 więc raczej juz nie dość, że ciemno to i mój telefonu super nie jest;) Mam nadzieję, że cos na nich widać, :watpliwy:. Zresztą jak już pod koniec Tazza złapałam to byłam w szoku bo normalnie mi futro tj mu futro zamarzło i jak go dotykałam to normalnie hmmm skrzypił :crazyeye::crazyeye: Strasznie mi sie go żal zrobiło, że taki zamarznięty... Musze zacząć zabierać aparat (który zreszta też super nie jest :lol:) na wybieg. Jutro planuje iść więc aparat postaram się zabrać :oops: Może będzie coś ciekawego coby ofocić to a tymczasem uciekam, I przesyłamy głaski dla wszytskich futrzastych (i nie tylko :eviltong:) Futer :multi::multi: Quote
eria Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 http://img574.imageshack.us/img574/4882/dsc00810j.jpg no faktycznie przeciorała nim kobita równo hihihi Quote
Saththa Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 Oni zawsze się tak "bawią" zazwyczaj wyglada to troche drastycznie a zdjęcia i tak nie pokazują wszystkiego :) (Zważywszy na mój talent w tej kwestii) Zazwyczaj podczas ich zabaw z mojej strony zostają wypowiedziane dwie k westie: - błagam tylko nie po oczach( ze wzg na Tazza wieczny z nimi problem) - Czy wy naprwde musicie się przewalać pod moimi nogami? Tak jak Tazzowi nigdy na człowieka wpaść się nie zdarzyło( raczej ma problem ze "stałymi" przeszkodami, tak Podczas zabawy z Sońka to niestety różnie bywa, chociaż podejrzewam, że to po trochu wina po jej stronie leży :evil_lol: Quote
Obama Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Mój z szale zabawy zawsze wpada w ludzi.Zupełnie jakby miał w tyłku radar,który kierowałaby go zawsze w dwunogich. :) Quote
Saththa Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 Obama napisał(a):Mój z szale zabawy zawsze wpada w ludzi.Zupełnie jakby miał w tyłku radar,który kierowałaby go zawsze w dwunogich. :) Witamy ponownie :) Na wybiegu tez jest kilka takich co zawsze wpadną w ludzia i najlepsze w tym wszystkich jest to (tjnajgorsze w sumie:)), że zazwyczaj jest to ta sama osoba :) J azazwyczaj mam oczy naokoło głowy na wybiegu i na mnie rzadko psy wpadają :) Chociaż porzyznam się szczerze, że właśnie w piatek kiedy powstały zdjęcia z wybiegu, na wybieg zawitała urocza suczka owczarka niemieckiego imieniem Elza która bez pardonu postanowiła się ze mna przywitać rozbiąc rozbieg i gdyby nie moja reakcja założe się, że by mnie przewróciła... Dawno nie miałam takiego zawału, wystraszyłam się straszliwie, niby pies mniejszy od Tazza, któremu czasem zdarzy się skoczyć na mnie ale smierć w oczach miałam... A co do stałych przeszkód może opowiem w njbliżyszm czasie o Tazzie, który oslepł za młodu i czwórce normalnych ludzi, którzy w razie potrzeby posiadają zdolność teleportowania się jakieś 40 metrów gdy zajdzie potrzeba:) Quote
jambi Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 [quote name='Saththa'] jessu! co ona z nim zrobiła??? [quote name='Saththa']Zazwyczaj podczas ich zabaw z mojej strony zostają wypowiedziane dwie k westie: - błagam tylko nie po oczach( ze wzg na Tazza wieczny z nimi problem) - Czy wy naprwde musicie się przewalać pod moimi nogami? i co Ci odpowiadają? :lol: [quote name='Saththa'] może opowiem w njbliżyszm czasie o Tazzie, który oslepł za młodu i czwórce normalnych ludzi, którzy w razie potrzeby posiadają zdolność teleportowania się jakieś 40 metrów gdy zajdzie potrzeba:) noooo Saththa! zaciekawiłaś mnie! i to jak! dajesz! :diabloti: Quote
eria Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Opowiadaj !!!! A to że psy ZAWSZE MUSZĄ się bawić i przewalać pod samymi nogami właścicieli na wąskiej ścieżce to kwestia mi dobrze znana hihih Quote
Saththa Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 [quote name='jambi']jessu! co ona z nim zrobiła??? przewróciła pare razy :) z dwojga złego wolę teraz jak to tylko snieg, gorzej było jak miał w tej sierści wszystko, mech lkiście a raz się nawet zdarzyło, że miał makaron bo ktoś inteligentny pagetti wywalił na wybiegu.... i co Ci odpowiadają? :lol: Hehehe Sońka jest taka, że zawsze kolo właścicielki natomiast Tazz podczas zabawy raczej jest do tego zmuszony przez współtowarzyszke :eviltong: noooo Saththa! zaciekawiłaś mnie! i to jak! dajesz! :diabloti: [quote name='eria']Opowiadaj !!!! A to że psy ZAWSZE MUSZĄ się bawić i przewalać pod samymi nogami właścicieli na wąskiej ścieżce to kwestia mi dobrze znana hihih Opowiem opowiem, ale jutro ;) Dzisiaj jestem bez życia:shake: Quote
Saththa Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 W łaśnie ejst godzina 23.56 więc jest jeszcze dziś ;) Więc wcale nie skłamałam co do tego iż opowieśc malutka dzis będzie z tym, że najpierw chciałabym Was poczestować zdjęciami :cool3: W czasie ostatnich dni aura zimowa była nieprzyjemna, droga ode mnie z ulicy na "główną" tragiczna a rozkład dnia nie pozawalał poleść z Tazzem na wybieg w ciągu dnia jak jeszcze jasno było a droga na wybieg przez ciemny las i ja się niestety obawiam tej drogi dość mocno:shake: I dlatego dziś dopiero wziełam tego futrzaka niewybieganego od 3 dni nóżkami na wybieg:cool3: Nóżkami na wybieg mamy jakies 15 drogi myślę dziś zeszło chyba z 30 minut:mad: Jak już w końcu dopełzam z Futrzakiem na wybieg była mokra jak nie powiem co, czapke miałam praktycznie na oczach a lewą reke conajmniej omdlałą ze względu na szaranie się z psem, który koniecznie chciał być wszędzie:diabloti: Menda jedna ostatnio mając na pysku kantarek, którego ja nie zauważyłam po przyjścu ze spaceru i zdjąć zapomniałam wziął i przegryzł i ja się teraz muszę naszarpać, aby zszyć kurdeee:mad::mad: Ale ale już nie narzekam i bardzo prosze oto moje dzisiejsze wypociny :cool3::cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.