wykrywka Posted November 1, 2010 Author Posted November 1, 2010 Szarotko ciągle nie mam pomysłu na nowy tytuł :oops: chciałabym ... ale zawsze coś mi nie pasuje. Może jutro? Quote
Szarotka Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Moze cos w tym sensie: Wspanialy pies Arctic szuka domu. Quote
Cromikowa Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Zdjęcia Arktica takiego uśmiechniętego, zadowolonego zawsze poprawiają mi nastrój :) Mam plan odwiedzić Arktica jutro po pracy razem z mężem - Arktiś musi zacząć poznawać nowe osoby, a szczególnie mężczyzn, żeby się przyzwyczajać. Nie mam ciasteczek, ale kupiłam już nowy blender także w tym tygodniu upiekę, a jutro Arktiś będzie musiał zadowolić się gotowanymi sercami drobiowymi - myślę, że mu posmakują ;) Przytoczę tu fragment książki, którą bardzo bardzo polecam - to taki zbiór wszystkich najważniejszych informacji o wychowaniu psa - tu akurat o agresji: "Temat agresywnych zachowań psów budzi w ostatnich latach ogromne emocje. Psy, którym zdarzyło się zaatakować człowieka, natychmiast uznawane są za krwiożercze bestie genetycznie zaprogramowane na agresję, jaka u "normalnych" psów nie ma racji bytu. To nieprawda. Psów nie da się podzielić na te "nienormalne", które gryzą, i te "normalne", którym nic takiego nigdy nie przychodzi do głowy. Gryzienie to dla psa zachowanie całkowicie normalne. I właśnie dlatego zdarza się tak często. Gryzienie i zachowania grożące (które wyrażają zamiar ugryzienia) to sposoby, jakimi psy posługują się w sytuacjach konfliktowych i w obliczu zagrożenia, kiedy nie mogą lub nie chcą ratować się ucieczką. Psy nie potrafią pisać skarg, rozsiewać plotek ani rozsyłać sprostowań, nie mogą też poskarżyć się do żadnej instytucji ani oddać sprawy do sądu. Umieją tylko warczeć, szczerzyć zęby i gryźć. Agresywne zachowania nie psują atmosfery w sforze psów. Są w znacznym stopniu kontrolowane i symboliczne. Problem w tym, że w stosunkach między ludźmi i psami wygląda to trochę inaczej. Pies, który ugryzie człowieka, wydaje na siebie wyrok. To wyjątkowo tragiczny przejaw konfliktu interesów. Konieczne jest wszakże jedno istotne rozróżnienie: pomiędzy psami, które nie tylko gryzą, ale chcą zabić obiekt swojego ataku - łamią kości, wyrywają kawałki ciała, ranią śmiertelnie, i tymi, którym zdarzy się zadrasnąć zębami, a szkoda jest porównywalna z drobnym skaleczeniem w kuchni. Jednak na skutek pojawiających się od czasu do czasu dramatycznych doniesień prasowych, opisujących groźne lub zgoła fatalne w skutkach ataki psów na ludzi, ogólne nastawienie do psów zmienia się na niekorzyść. Warto więc uzmysłowić sobie, że w gruncie rzeczy przypadki takie są bardzo, ale to bardzo rzadkie. Odkąd zbiera się takie dane w Stanach Zjednoczonych, notuje się rocznie od dwunastu do dwudziestu śmiertelnych wypadków spowodowanych przez psy. Biorąc pod uwagę, że każdego dnia setki tysięcy ludzi ma bliski kontakt z psami, liczba ta jest zaskakująco niska, wręcz znikoma." Tytuł: PIES I CZŁOWIEK Jak żyć zgodnie pod jednym dachem Autor: Jean Donaldson Wydawnictwo: Galaktyka (rok wydania 2007) Quote
Szarotka Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Poza tym kiedys ludzie trzymali psy dlatego, ze gryzly, bo ich bronily. Psy nie wiedza, ze czasy sie zmienily............. Quote
Cromikowa Posted November 2, 2010 Posted November 2, 2010 Byłam dziś z mężem u Arktica. Pojechaliśmy tuż po pracy, żeby nie spacerować w ciemnościach. Arktic zachował się wzorowo! Ucieszył się na mój widok, ale oczywiście nie tak bardzo jak na widok Grażynki... ;) Z klatki chciał wyskoczyć jeszcze zanim go zapięłam na smyczkę, ale dostał kilka smaczków i się uspokoił na tyle, że mogłam zapiąć smycz. Jak zawsze idąc przez schronisko nie reagował na psy, męża powąchał i poszedł dalej. Zapomniałam zabrać linkę, więc szedł na smyczy całą drogę, ale i tak udało się trochę poćwiczyć. Najpierw go wołałam, podchodził i jadł ode mnie i od mojego Pawła. Po chwili, kiedy się zorientował, że Paweł też daje to najpierw szedł do niego, a potem do mnie po smaczka ;) oczywiście bezbłędnie reagował na "siad", ale wciąż szybko zrywał komendę :( przeszliśmy do głaskania, najpierw ja, a potem również Paweł - Arktic nie miał z tym problemów. Wydaje mi się, że zaakceptował obecność Pawła, podchodził nawet do niego bez zawołania i dostawał wtedy smaczka. Za tydzień zrobimy tak samo - pojedziemy razem i będziemy dalej ćwiczyć dotyk. Jestem bardzo zadowolona z Arktica! Quote
wykrywka Posted November 2, 2010 Author Posted November 2, 2010 Ale niespodzianka :multi:, wyobrażam sobie radość Arktica. Cieszę się, że przeszedł test na mężczyzn, chociaż byłabym zdziwiona, gdyby było inaczej :eviltong:. Jak ocenił Twój mąż naszego Arktisia? Quote
Sybel Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Dziewczyny, on miał badania robione? Czy na razie nie? Quote
Sybel Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Czytałam dziś cały wątek i była poruszana kwestia badań krwi w związku z utratą wagi psa. I dlatego chciałam sie dowiedzieć, czy coś w związku z tym się działo, czy waga się uspokoiła? Quote
Szarotka Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 No faktycznie byl problem z waga. Tez nie wiem co z badaniami ?? Quote
Sybel Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 No właśnie mnie to zastanowiło, ze nie znalazłam ciągu dalszego, więc pytam :D Swoją drogą przecudny pies :) Quote
Cromikowa Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Z tego co wiem to nie miał robionych badań, mimo że prosiłam o to kilkakrotnie. Wczoraj w schronisku dowiedziałam się, że dostaje Encorton i Carprodyl, ale pracownicy schroniska nie wiedzą na co.... dziś mieli się zapytać weta, jutro zadzwonię i zapytam, czy coś udało się dowiedzieć. Mężowi Arktic oczywiście się spodobał - on w ogóle lubi zwierzęta, a duże psy w szczególności. Postaramy się w przyszłym tygodniu znów odwiedzić Arktica razem :) Quote
Szarotka Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 Hm mam nadzieje, ze jest jakis powod, ze mu daja te leki...............tzn. lepiej zeby nie bylo, ale wszystkie leki jak wiadomo maja dzialania uboczne. Quote
wykrywka Posted November 4, 2010 Author Posted November 4, 2010 Myślałam, że sprawa badań została uzgodniona. Gdy Cromikowa poprosiła o zrobienie badań usłyszałyśmy: " ... nie, bo żaden weterynarz do niego nie podejdzie " :crazyeye: i wtedy Ania zaproponowała, że przyjdzie jej koleżanka z kliniki weterynaryjnej i pobierze krew, zgodziłam się być obecna przy tym i byłyśmy umówione na miniony piątek. Wtedy okazało się, że to co usłyszałyśmy w biurze jest nieprawdą i Arktic będzie miał bez problemu te badania zrobione. Faktem jest, przepraszam za to, że w niedzielę nie zapytałam o nie, ale byłam tak późno w schronisku, dzień taki krótki a tyle psów czekało na spacery, że ... nie zachodziłam do biura ... szkoda mi było czasu :oops:. Myślę, że dzisiaj Cromikowa dostanie odpowiedź, gdy zadzwoni, ja już nie będę telefonować. Quote
Cromikowa Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Rozmawiałam dziś o Arkticu i dowiedziałam się, że wet nie pamięta na co podał sterydy.... pracownicy schroniska są za odstawieniem sterydów, ale że nie można ich po prostu przestać podawać - odstawia się je przez zmniejszanie dawek, aż do zera i tak będzie w tym przypadku. Obiecano mi zrobienie badań krwi, ale żeby do tego doszło z organizmu muszą zniknąć sterydy (bo zafałszują wyniki), więc trzeba odczekać około dwóch tygodni. Quote
wykrywka Posted November 4, 2010 Author Posted November 4, 2010 Przypuszczam, że sterydy dostał na stawy, jeszcze za poprzedniego kierownictwa była prośba, żeby zrobić Arkticowi prześwietlenie, bo dziwnie chodził, pamiętasz Aniu miałyśmy wrażenie, że odczuwa dyskomfort przy siadaniu i wtedy zadecydowano o podaniu leków, bez badan bo ... w tym wieku na pewno ma już zwyrodnienia :shake:. Przepraszam, jeżeli coś pokręciłam ale ... tak mi się coś przypomina :oops:. A w ogólne to powinno być wszystko zapisane w jego karcie, trudno przecież zapamiętać leki podawane wszystkim psom. Quote
Sybel Posted November 4, 2010 Posted November 4, 2010 Hmmm... Chyba dobrze, że mi się to przypomniało :| Słuchajcie, a może niech ktoś na wszelki wypadek prowadzi zeszycik z notatkami na temat badań, leków itd, żeby się nie pogubiło. Tak dla pokazania wetowi. Quote
Cromikowa Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Sybel - spokojna głowa, ja wciąż pilnowałam i pilnuję sprawy badań/zdrowia Arktica, dlatego temat na pewno by nikomu nie umknął, krew miała być pobierana przez moją koleżankę w piątek przed Świętem Zmarłych, jednak wet prowadzący powiedział, że nie ma takiej potrzeby, bo sam pobierze krew w przyszłym tygodniu (czyli w tym który mija teraz), tuż po święcie (we wtorek) byłam u Arktica i dowiedziałam się o sterydach - także nikt tu o niczym nie zapomniał, jednak na decyzje weta i schroniska wpływu nie mamy, dlatego możemy tylko pytać i sugerować. Inna kwestia jest taka, że do schroniska przyjeżdżają lekarze z kliniki - czasem każdego dnia inny i tu może być problem... Quote
Monika&Joker Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 [quote name='Cromikowa']Rozmawiałam dziś o Arkticu i dowiedziałam się, że wet nie pamięta na co podał sterydy.... [/QUOTE] Po prostu rozwala mnie to :/ Ciekawe ile psów dostaje leki z własnego ich widzimi sie, strasznie to nieprofesjonalne żeby nie powiedzieć ostrzej... Quote
Tymonka Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Błagam o pomoc dla czterech szczeniaków wyżłów i dorosłej suni ON zagłodzonych i chorych . http://www.dogomania.pl/threads/195827-Cztery-szczeniaki-z-okropn%C4%85-krzywic%C4%85-i-niesamowicie-wycie%C5%84czona-matka-prosz%C4%85-o-pomoc?p=15674820#post15674820 Quote
akrim Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 a ile jest tych psów w schronisku, że lekarz nie pamięta? Quote
mc_mother Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 Cromikowa chyba wspominała, że 120 czy coś koło tego... Niesamowity ten ich wet:crazyeye: Nie prowadzi kart leczenia psów, czy co? Quote
wykrywka Posted November 5, 2010 Author Posted November 5, 2010 Psów jest ponad 200 :-(. Ostatnio poruszany był temat ewidencji zabiegów medycznych na kartach psów, do tego dorzucę problem z lekami, ale wiem, że bedzie trudno wyegzekwować jakieś zmiany. Niektóre osoby piszą ... jakby nigdy nie były w schronisku, to nie jest klinika, gdzie właściciel przychodzi ze swoim zwierzakiem i dobrze, jeśli dane jest mu spokojnie wszysko powiedzieć i wysłuchać a idealnie jest, gdy lekarz zrobi wpis w książeczkę lub wydrukuje opis wykonanych czynności i podanych medykamentów. Ja nie miałam takiego szczęścia i później przy każdej wizycie z prywatnym zwierzakiem brałam fakturę, coby mieć coś na papierze. Quote
Szarotka Posted November 5, 2010 Posted November 5, 2010 To fatalnie, bo moze Arktic wcale nie potrzebuje lekow ktore dostaje. Zeby tak znalazl dom jak najszybciej zanim go nafaszeruja czym popadnie ............ Quote
wykrywka Posted November 5, 2010 Author Posted November 5, 2010 [quote name='Szarotka']To fatalnie, bo moze Arktic wcale nie potrzebuje lekow ktore dostaje. Zeby tak znalazl dom jak najszybciej zanim go nafaszeruja czym popadnie ............[/QUOTE] Nie faszerują go "czym popadnie" na pewno przepisał mu to lekarz. W schronisku całkowicie zmieniła się obsada, brakuje prawdziwej dokumentacji medycznej, wcześniej może wszystko było w pamięci - stąd to zamieszanie. Jedno jest pewne, Arktic lepiej chodzi i wykonuje siad bez oporu. Przy najbliższym pobycie w schronisku wypytam o wszystko, zobaczę co jest w jego karcie i ... tak jak proponowała Sybel założę zeszycik na notatki, bo pamięć bywa zawodna :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.