wykrywka Posted September 19, 2010 Author Posted September 19, 2010 Szarotka napisał(a):A jak z jedzeniem w schronie ?? Zauważyłam, że ostatnio wiele psów bardzo schudło, zgłosiłam to kierownictwu. Jedzenie dostają, były odrobaczane a mimo to chudną :shake:. Dzisiaj, po 4 miesięcznej przerwie, zobaczyła Arktica wolontariuszka, wychodziła z nim wcześniej też na spacery i była przerażona jego wyglądem. Quote
Szarotka Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 To nie dobrze, a jest szansa na jakies badanie krwi ??czy wizyte u weta?? Quote
Cromikowa Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Oglądałyśmy kagańce, ale te które był wydawały nam się za duże. Zdecydowałyśmy, że Monika wybierze się do sklepu ze swoim psem żeby przymierzyć i wtedy będziemy wiedziały, bo kaganiec Jokera pasuje na Arktica. Co do weterynarza to chodzę do kliniki, z którą współpracuje schronisko i na wizycie kilka dni temu rozmawiałam o Arktiku, prosiłam żeby wet przy najbliższej wizycie w schronisku zwrócił na niego uwagę, bo wydaje nam się, że ma problemy z tylnymi łapami, wet obiecał go obejrzeć. Quote
wykrywka Posted September 21, 2010 Author Posted September 21, 2010 Przypilnuję by Arktic miał zrobione badania, prześwietlenie też ma obiecane. Czy aktualny, dziewczyny, Wasz spacer z Arkticiem w środę? Quote
Szarotka Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Pisalas, ze inne psy w schronie tez chude......... Quote
Monika&Joker Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Spacer aktualny. Będziemy koło 17. Quote
wykrywka Posted September 22, 2010 Author Posted September 22, 2010 Szarotka napisał(a):Pisalas, ze inne psy w schronie tez chude......... Mamy w schronisku małą rewolucję, mam nadzieję, że po niej poprawi sie wszystkim psom. Ciekawi mnie jak Arktic zachowywał się na dzisiejszym spacerze? :razz: Quote
Szarotka Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 O rewolucje mowisz ....... Tez czekam na relacje......... Quote
Cromikowa Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Muszę Was zmartwić dziewczyny, nie byłyśmy dziś w schronisku, Monika przeziębiona i zalatana cały dzień - nie udało jej się wyrobić, dlatego nie pojechałyśmy, ale za tydzień na pewno nadrobimy! Co do prześwietlenia to rozmawiałam z wetem i powiedział, że w jego przypadku lepiej jest podawać leki wzmacniające, ponieważ to że ma problemy ze stawami i kręgosłupem jest pewne, a prześwietlenie jest kosztowne i lepiej te pieniądze przeznaczyć na kurację lekami, Grażynko jak się spotkamy to omówimy szczegóły. Czy są jakieś inne dni poza środą kiedy można odwiedzać psiaki w schronisku? Quote
wykrywka Posted September 22, 2010 Author Posted September 22, 2010 Oficjalnie wolontariat jest w środy, soboty i niedzielę, w inne dni można wyprowadzać psy na indywidualnych warunkach. Szkoda, że spacer nie doszedł do skutku, może Arktic wyszedł z innym wolontariuszem:niewiem:. W niedzielę, wychodząc na spacer, nie chcąc dopuścić by Arktic wlókł mnie za sobą pędząc przez teren schroniska szarpnęłam energicznie smycz i stanowczo zawołałam "Arktic stój" i w tym momencie pies stanął, wręcz skulił się w sobie, prawie przysiadł. Już wcześniej miałam wrażenie, że Arktic boi się podniesionego głosu :no-no-no:. Zwróciłam też uwagę, że nie lubi "twardego, męskiego" przywitania. Pan Z. pracownik ugryziony przez Arktica, podszedł do klatki mówiąc głośno : witaj kolego, zaczął go tarmosić za sierść oraz energicznie klepać po karku a ja miałam wrażenie, że go zaraz chapnie :crazyeye:. Ten wielki pies z pewnością woli subtelne przywitanie i delikatne głaskanie. Nie był również zainteresowany parówką, gdy pan Z. chciał mu ją podać wydając jednocześnie polecenie: Arktic proś. Pies odchodził od niego i ... podchodził w moją stronę ( stałam obok, niedaleko). Odniosłam wrażenie, że Arktic go nie lubi i jeżeli ten pan tak samo obcesowo żegna się jak wita to przestaję się dziwić, że Arktic go ugryzł. Quote
Szarotka Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 hebanowa napisał(a):Zapisuję ten wątek. Witamy nowa ciotke :):) Quote
Monika&Joker Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Wykrywka bardzo słuszne są Twoje uwagi. Niestety, ale niektóre osoby w schronisku za mało chcą "czytać" to co psy im mówią, a później dochodzi do nieporozumień :( Niestety trzeba pamiętać, że to nie są pluszowe pieski, a warunki są jakie są i to bardzo wpływa na poziom stresu, reakcje i zachowanie. Quote
wykrywka Posted September 25, 2010 Author Posted September 25, 2010 Żałuję, że tak rzadko mogę wyprowadzać Arktica na spacery. Już dziś cieszę się na jutrzejszy. Zdjęcia ze spaceru w minioną niedzielę :oops:, po powrocie ze schroniska jestem tak padnięta, że odkładam wklejenie aktualnych fotek na później a później znaczy ... za tydzień :mad:. Arktic z niewyczesaną sierścią. Jutro postaram się coś z nią zrobić. Quote
Cromikowa Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 Grażynko, patrząc na zdjęcie w Twoim podpisie i na te, które wkleiłaś widać, że faktycznie Arktic zmizerniał :( rozmawiałam wczoraj z wetem, był u niego w tygodniu, ponoć dał zalecenia na jakieś leki, ja jutro jestem we Wrocławiu na wystawie z Gojką, będziesz miała możliwość przyjechać do schroniska w środę? jeśli tak, to nawet jeśli Monice coś wypadnie to ja przyjadę sama Quote
Szarotka Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 Biedny Arktic, moze on ma depresje............ Quote
wykrywka Posted September 26, 2010 Author Posted September 26, 2010 Szarotka napisał(a):Biedny Arktic, moze on ma depresje............ Też o tym pomyślałam. Nieudana adopcja a po powrocie na pewno wyczuł, że jest inaczej traktowany. Cromikowa trzymam kciuki za Gojkę. Postaram się być w środę w schronisku, jakby coś uległo zmianie dam znać wcześniej telefonicznie. Lecę do schronu :evil_lol: Quote
wykrywka Posted September 26, 2010 Author Posted September 26, 2010 Arktic był dzisiaj niezdrów a ja nic nie zauważyłam :-(. Jak zwykle ucieszył się na mój widok, nawet pracownica zauważyła i powiedziała : - Jak on odżył, gdy panią zobaczył, oczy mu zaiskrzyły. Odpowiedziałam jej, że Arktic musi poczekać na swoją kolej, bo wychodzi na spacer jako trzeci. Z klatki wyszedł, jak zwykle, ochoczo. Na spacerze posłuszny, gdy zbyt ciągnął wystarczyło lekkie szarpnięcie smyczą, by zwalniał. Przyszedł czas na szkolenie. Przywołany i zatrzymany Arktic, kierowany smyczą szedł w moją stronę ale nie do mnie :shake:, nie wiódł wzrokiem za ręką ze smakołykiem tylko rozglądał się wokoło, patrzył przeze mnie, kawałeczek parówki powąchał, wziął i ... wypluł. Nie wiedziałam co się stało, dlaczego nie reaguje na smaczki ? Powtarzałam przywoływanie kilkakrotnie, kierowałam by podchodził do mnie, zamiast smaczka było głaskanie po jego, lwiej grzywie i dalej spacer. Ogólnie reagował na polecenia ale kontaktu wzrokowego - zero. Pomyślałam totalna klęska szkoleniowa, jedynie co mnie pocieszało to długi, wspaniały spacer. Po powrocie do klatki, miałam już wcześniej przygotowane szczotki, założyłam Arkticowi kaganiec i wzięłam się za wyczesanie jego sierści obserwując jego reakcję. Miałam wrażenie, że czesanie sprawia mu przyjemność, chociaż w którymś momencie położył się, kontynuowałam więc na leżąco. Nagle Arktic wstał i zaczęły się torsje, pies zwymiotował. Uwolniłam go z kagańca, pogłaskałam i opuściłam klatkę. Za chwilę były ponownie wymioty. Zrozumiałam dlaczego nie interesowały go smaczki :oops:. Bezzwłocznie zgłosiłam fakt pracownikowi schroniska. Dowiedziałam się,że jest w trakcie przyjmowania leków, został też zapisany na następną wizytę weterynarza. Ufam pracownikom schroniska i wierzę, że otoczą go niezbędną opieką weterynaryjną. Zaglądałam jeszcze kilkakrotnie do Arktica, leżał, nie podniósł się też, gdy byłam się pożegnać :shake:. Dziś tylko jedna fotka, chciałam zrobić mu zdjęcia po wyczesaniu ... . Quote
wykrywka Posted September 29, 2010 Author Posted September 29, 2010 Dzisiejszy spacer uważam za bardzo udany, Arktic też chyba zadowolony z doborowego towarzystwa częstującego pysznościami :lol: Dziękuję dziewczyny! Tylko dwa zdjęcia, bo innych nie udało się przyciąć a nie mam zgody towarzyszek spaceru na publiczne ich pokazywanie. Są też filmiki z zarejestrowanym ładnym kontaktem psa z dziewczynami , ale najpierw prześlę im do akceptacji i ewentualnej zgody na pokazanie. Z tego co mówili w schronisku, w związku z wymiotami i biegunką, Arktic ma obecnie odstawione leki na stawy, bierze tylko osłonowe. Ogólnie czuł się dzisiaj nie najgorzej, miał ochotę na spacer, reagował na smakołyki. Quote
Szarotka Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Super :):) Ja caly czas trzymam kciuki za Arktica. Quote
wykrywka Posted October 2, 2010 Author Posted October 2, 2010 Szarotka napisał(a):Super :):) Ja caly czas trzymam kciuki za Arktica. To bardzo dobrze, przydadzą się, bo chyba czas zacząć Arktica ogłaszać :p Quote
Szarotka Posted October 3, 2010 Posted October 3, 2010 No tak..........przydalyby sie ogloszenia. Quote
wykrywka Posted October 4, 2010 Author Posted October 4, 2010 [quote name='Szarotka']No tak..........przydalyby sie ogloszenia. No to ruszamy z ogłaszaniem Arktica. Cromikowa, napiszę to również tutaj, żeby było "czarno na białym"' - jest zgoda schroniska na ogłaszanie Arktica z danymi kontaktowymi na którąś z Was. W ogłoszeniu na schroniskowej stronie namiary również będą na Ciebie. Wracając do naszego chłopaka, to proszę tylko spojrzeć na zdjęcia poniżej :lol: : Arktic bardzo ucieszył się na mój widok. Przed wyjściem z klatki nałożyłam mu kaganiec, tylko dlatego, żeby kojarzył mu się z czymś przyjemnym, czym na pewno jest spacer, bo w rzeczywistości go nie potrzebuje. Ładnie udało nam się poćwiczyć nawiązanie i utrzymywanie kontaktu, była pozycja "siad", nagrody i głaski. Nie wiem czy było tak :evil_lol:, jak na załączonym filmiku, na którym Cromikowa, pod czujnym okiem Moniki, pracuje z Arkticiem. http://www.youtube.com/watch?v=zWGacc0718U Quote
Monika&Joker Posted October 5, 2010 Posted October 5, 2010 Super :D:D I pomyśleć, że pies na załączonym filmiku jest od kilku lat w schronisku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.