Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zakładam ten wątek na prośbę Gusi która aktualnie przebywa na urlopie w Bieszczadach...

Wczoraj Gusia z Tztem przyuważyli na kempingu znajdującym się jakieś 10 km od ich działki błąkającego się psiaka, okazało się że koczuje on tam już od dobrych dwóch tyg dokarmiany przez ludzi, gdzie sypiał nie wiadomo....oczywiście Gusia nie wytrzymała i dzisiaj po niego wrócili:loveu:

Kajak - bo takie oryginalne imię chłopak otrzymał :) jest pięknym, rodowodowym psem (ma tatuaż), oczywiście nie miał obroży ani adresówki...na chwilę obecną jest osowiały, wystraszony, ma marny apetyt....Gusia się martwi czy nie ma przypadkiem babeszji:shake:
Nie bardzo potrafi chodzić na smyczy i ma bardzo wybiórczy słuch....jak to określiła Gusia, totalnie ich olewa;)
Jego stan jest mocno średni - brudna sierść, pchły, brzydkie dziąsła...no i ucieka mu jedno oczko (Aga mówi że może być powylewowy co by tłumaczyło dlaczego nikt go nie szuka:().

Co jeszcze.....aha, chłopak ładnie jeździ samochodem ale chyba ma chorobę lokomocyjną;)

A oto i Kajak:)







Prawda że ładny?:loveu:

Kajak najprawdopodobniej wróci z Agą i Rafałem do Warszawy, oczywiście koniecznie musi go zobaczyć wet....będziemy potrzebować pomocy w znalezieniu mu naprawdę dobrego domku....

  • Replies 905
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ronja napisał(a):
po tatuażu nie da się znaleźć właściciela?


Właśnie próbujemy...Przemek rozpuścił wici;)

Ale tak sobie myślę...psiak błąka się od dwóch tyg, jaki właściciel nie szuka swojego psa....sama nie wiem:shake:

Posted

O ja chromolę!! No to było do przewidzenia, że Gusia jakiegoś biedaka znajdzie. Az strach się bać z czym mysza wróci ;)
No a tak na serio to mam nadzieję, że uda się zlokalizować właściciela po tatuażu psiaka? Może sie zgubił, a nie został wyrzucony? Bardzo chciałabym w to wierzyć :(

Posted

mala_czarna napisał(a):
O ja chromolę!! No to było do przewidzenia, że Gusia jakiegoś biedaka znajdzie. Az strach się bać z czym mysza wróci ;)


A wiesz że ja to samo pomyślałam?:evil_lol:

Co do Kajaka to zobaczymy, ale tak sobie myślę że gdyby się zgubił, to by przynajmniej jakąś obrożę miał, potrafiłby chodzić na smyczy i choć trochę by słuchał...z drugiej strony chłopak na pewno jest w ogromnym stresie więc może zachowywać się inaczej...

Posted

Może on był typowym psem myśliwego i stad nieumiejętność chodzenia na smyczy? Teoretycznie po tatuażu łatwo znajdziemy hodowcę a potem do właściciela już niedaleko. W jakim on może być wieku? Ogary to nie taka znowu modna rasa, niesamowite, ze ktoś go wyrzucił...

Posted

ech, gusia to potrafi
psiak śliczny

nie wiem jak tam na miejscu z wetem, ale warto by sprawdzić czy nei ma czipa
wiecie ja mam fizia na punkcie czipów
tylko kurcze tam najblizszy wet jest pewnie w ustrzykach dolnych

edit. może pies się zgubił a nie "ktoś wyrzucił"
chociaż dwa tyg to kupa czasu na szukanie
a dwa tyg temu ja byłam w bieszczadach - ciut głebszych niż gusia i żadnych ogłoszeń o szukaniu psa nie wiedzialam
ale może to nei ten rejon

oby nie było powtórki z Luna/Figą :shake:

btw. gosia ja zapłaciłam za torbę?

Posted

Kajak to młody psiak, ma jakieś 2-3 lata...

Z wetem tam pewnie kiepsko, dam Gusi jeszcze chwilę i zadwonię:) zobaczymy jak tam chłopak po nocy.

PS Gosia nie wiem, zaraz sprawdzę, własnie miałam Cię pytać czy ją chcesz;) (zapomniało mi się)

Posted

Już sobie wyobrażam jak się rasowo będzie prezentował na pomarańczowym... :)
Każdy pies myśliwski ma "wiatr w uszach" i niepohamowane pragnienie wolności. Miejmy nadzieję, że Kajak się zgubił, a zrozpaczony właściciel szuka go jak może, nie mając np. pojęcia o istnieniu dogomanii... Oby! O matko, rasowy, z tatuażem, a moje dwa burki podwórzowe?...

Posted

Ano rasowy...jak się patrzy:)

Udało nam się ustalić hodowlę z której pochodzi Kajak, Przemek rozmawiał z właścicielką i sytuacja wygląda tak....Pani oczywiście kojarzy psiaka, kupili go młodzi ludzie z okolic Ustrzyk Dolnych, mają tam pensjonat...niestety Pani nie ma w dokumentach żadnego kontaktu do nich...Gusia ma pewne przypuszczenia kto to może być, próbuje tam dzwonić, ale póki co nikt nie odbiera telefonu.

Jeśli chodzi o Kajaka:

noc spędził spokojnie, suchą karmę je bez problemu, kełbaski nie chciał;) nadal nie słucha się nic a nic...Gusia przyuważyła że ma problemy z sikaniem...niestety tam na miejscu są tylko weci "od krów" więc marne szanse na jakąkolwiek diagnozę o sprawdzeniu chipa nie wspomnę...

Posted

mala_czarna napisał(a):
Cos mi się wydaje, że psiak się nie zgubił tylko go wyrzucili. Ale może niepotrzebnie kraczę.


Szczerze? myślę tak samo....właściciele mieszkają na miejscu, a biedak się błąkał od dwóch tygodni....czyli nie szukali:(

Posted

Jeśli Gusia zlokalizuje właścicieli, a oni nie będą chcieli psa debrać, może domagać się oficjalnego zrzeczenia się psa i oddania dokumentów (rodowodu i książeczki).
Jakiś czas temu moja znajoma miała taką akcję z sunią posokowcem, wyrzuconą z domu przez policjantkę. Sprawa oparła się o Związek Kynologiczny, ale dostała wszystko. Ostatecznie można prosić hodowcę o zrobienie kopii rodowodu. Może wtedy łatwiej będzie znaleźć chłopakowi dom?
Fajny jest, ale wymaga pewnie szkolenia...

Posted

dobrze ze Gusia go znalazła
dom powinien znalezc szybko
ale tak to by pewnie trafił na jakiegoś świra od roznazania :-o
z rodowodem to łakomy kąsek niestety

Posted

Na pewno wymaga wizyty u weterynarza i trochę ogłady bo nie potrafi nic....

Zobaczymy jak się rozwinie sytuacja, Gusia ma informować na bieżąco.

PS na rodowodowego psiaka pewnie będzie sporo chętnych:)

Posted

mala_czarna napisał(a):
Gdyby się okazało, że pies nie zgubił się niechcący, to ja mam dobre rozwiązanie. Właścicieli wybatożyć, zaprząc do pługa i przegnać przez całe Bieszczady.


ech
i tak sa rozdeptane
a ty jeszce pługiem chcesz przez bieszczady

Posted

to może w czynei społecznym niech prowiant do chatki puchatka wnoszą albo do chaty socjologa o !
a nie bedą i tak juz rozdeptane bieszczady pługiem traktowac :shake:
albo niech szlaki posprzataja o!

Posted

3 x napisał(a):
to może w czynei społecznym niech prowiant do chatki puchatka wnoszą albo do chaty socjologa o !
a nie bedą i tak juz rozdeptane bieszczady pługiem traktowac :shake:
albo niech szlaki posprzataja o!


Jako znawczynie i wielbicielki Bieszczad, zadajcie im z Gusia adekwatną do czynu karę po prostu! :)

Posted

Mam nowe wieści...

Gusia zrobiła "przegląd" Kajakowi za dnia...coraz bardziej niepokoi ją stan siusiaka, chłopak ma duże problemy z siusianiem i brzydki wysięk - wygląda to na uraz mechaniczy dlatego jednak podjadą dzisiaj do miejscowego weta. Byli też w sklepie zoologicznym, nabyli Royala, obrożę i smycz i coś przeciwko kleszczom, bo czepiają się chłopaka w tempie zastraszającym. Podpytywała przy okazji Panią w zoologu czy przypadkiem ktoś nie szukał psiaka...oczywiście odpowiedź brzmi NIE:shake:

Ludzie co do których Aga ma podejrzenia że mogą być właścicielami Kajaka nadal nie odbierają telefonu....

Aha przypomniało mi się....chłopak daje się oglądać bez najmniejszego problemu, łagodny jest znaczy:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...