Secia Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 ciotka melduje się rano i oczom nie wierzy BUBULEK w domku na próbę :bigok: jak długo będzie ta próba trwała? Quote
sosiczka Posted September 9, 2010 Author Posted September 9, 2010 To trzeba na Bounty poczekać :) Saldo Buby jest już na 0. Quote
sosiczka Posted September 9, 2010 Author Posted September 9, 2010 Podgryza dzieci...głupia baba... Szkoda, ze się tak szybko poddają... Quote
BoUnTy Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Gaja już u mnie. W sobotę wraca do schroniska, musze pilnie wyjechać, niestety DT, które dla niej miałam na dni wyjazdu odpada, bo po doświadczeniach z tym domkiem nie dam jej do osoby z małymi dzieciaczkami... Szwy już ok. W sobotę będa do ściągnięcia, także to spróbuje sama załatwić... Quote
BoUnTy Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 oczywiście z adopcją się nie poddajemy - wiemy już o Gaji na tyle, aby wiedzieć, ze nie jest nieadopcyjna, potrzebuje tylko DOROSŁYCH właścicieli. Quote
leonarda Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Szkoda:( Ja to już w ogóle jak ktoś pyta o psa i słyszę o dzieciach w domu, od razu się obawiam powrotu - ostatnio miałam tego przykłady. Tylko, że zwykle to wcale nie jest wina psa! Szkoda, że Buba wraca do schronu, ale może się jakoś w nim odnajdzie.. na razie. Oby z jak najmniejszym stresem. No i może ktoś lepszy się dla niej trafi. Quote
BoUnTy Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Niestety tutaj była wina psa. Ja miałam obawy, że wróci ją zostawiając, dlatego nic nie pisałam, bo Gaja już przy mnie 'rzucała' się na nogawki dzieci, ale ja ją stopowałam, ale wiadomo - ja patrzyłam na nią cały czas, a to chwila nieuwagi, wyjście do toalety itp. Gaja warczała na dzieci, gdy te wchodziły do pokoju, bo byłą zazdrosna o panią... Jednym słowem pies jednego właściciela. Quote
BoUnTy Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Miałaby naprawde fajny dom. Państwo obiecali, że obdzwonią znajomych, bo szkoda, żeby wracała do schroniska... Quote
Basia i Barni Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Trzeba im polecić innego psiaka , szkoda,by dom się zmarnował . Quote
BoUnTy Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Już o tym pomyślałam, mam być z nimi w kontakcie, narazie zaproponowałam im pewna sukę. będą do mnie dzwonić.... Quote
Secia Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 czytam i widzę, że to jakiś sensowny domek się trafił i nie boją się psiaków ze schronu. Trzeba to wykorzystać. Sensownych psiaków do zaoferowania nie brakuje. a Bubulka dostanie w pupaka za złe zachowanie. Co dalej z suczką?:shake::sad::shake::sad::shake::sad::shake::sad::shake::sad: Quote
sosiczka Posted September 10, 2010 Author Posted September 10, 2010 Dziekujemy za pieniążki ze skarpety im. Talcott. Niestety Buba wraca do schroniska... Quote
jotka Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Na razie jeszcze będzie u Bounty, bo cos nie tak ze szwami jest. Quote
BoUnTy Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Historia była taka, że Gaja miała w sobotę wrócić do schroniska. Ja niestety musiałam pilnie wyjechać, a mama nie chciała się nią zająć, ale po obejrzeniu szwów doszłyśmy do wniosku, że w takim stanie jej nie oddamy. Quote
sosiczka Posted September 13, 2010 Author Posted September 13, 2010 Mowiłaś o tym Anecie?:shake: Quote
leonarda Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Chyba coraz bardziej kocham niektórych weterynarzy, zwłaszcza tych, co przejmują się swoimi zadaniami wprost "do bólu":mad:. Buba nie jest, niestety, jedyna z tego typu zaniedbaniem (bo tu nawet trudno mówić o pomyłce) :oops:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.