olenka_f Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 podkłady mam ale są podobno pieluchy dla psów, mała schodzi z posłania i leci z niej gdzie popadnie, pomyślałam o psich pampersach żeby nie spadały jej. Quote
mercy Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 o matko! jaka biduleczka :( trzymam kciuki za małą!!!! Quote
Igiełka Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Biedne maleństwo- tragiedia psiego dziecka. :-( :-( Quote
Vlk Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 taka bidula, a taka prześliczna. Skąd taka awaria nerek? Skąd się takie cholerstwa biorą u tak młodego psiaka? Złe karmienie i traktowane? Czy to coś, na co nie ma się za bardzo wpływu? Już pomijam jak cudnego miała "właściciela"... Quote
Ilonajot Posted August 20, 2010 Author Posted August 20, 2010 jutro jade do malej, zobacze jak sie czuje, porobie fotki ... Quote
Sankja Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 no właśnie fotki - porób dużo i dawaj nam tu wszystkie :) Quote
Ilonajot Posted August 21, 2010 Author Posted August 21, 2010 dzisiejsze fotki Pinii (linki, bo nadal nie moge wstawiac ...) http://img442.imageshack.us/i/pinia.jpg/ http://img340.imageshack.us/i/pinia2.jpg/ http://img829.imageshack.us/i/pinia3.jpg/ http://img214.imageshack.us/i/pinia4.jpg/ http://img816.imageshack.us/i/pinia5.jpg/ http://img841.imageshack.us/i/pinia6.jpg/ http://img638.imageshack.us/i/pinia7.jpg/ http://img819.imageshack.us/i/pinia8.jpg/ http://img841.imageshack.us/i/piniaportret.jpg/ Quote
Ilonajot Posted August 21, 2010 Author Posted August 21, 2010 Mala poki co ma sie niezle, choc pani weterynarz mowila, ze jak spojrzec na wyniki, to jest to cud - ze nic po niej nie widac! zachowuje sie calkiem normalnie, jak szczeniak w jej wieku, no moze jest troche spokojniejsza ... Jest totalnie slodka przylepka, bawi sie i biega po trawce, jest strasznie chudziutka, ale ponoc i tak juz lepiej je. buzke i przede wszystkim rzesy ma jak modelka! Jest poprawa jesli chodzi o chudosc - mala przybrala troche na wadze, co jest ponoc w jej przypadku bardzo pozytywnym objawem. Z ta pania doktor a Wawy sa nieustannie na telefonie, poelcila jakies super antybiotyki. na razie pozostaje nam tylko czekac, choc nasza pani doktor jest totalnie zakochana w Pinii i "bedzie o nia walczyc do upadlego!" Powiedziała, ze jest mozliwe, ze Pinia przezyje, oczywiscie zawsze bedzie musiala dostawac leki i byc na specjalistycznej diecie, ale moze pozyc nawet 3-4 lata. z tego co wiem, bernardyny to nie jest dlugowieczna rasa, wiec i tak byloby pieknie!!! pozdrowionka od Pinii ;) Quote
zofia Posted August 21, 2010 Posted August 21, 2010 Dobrze, że trafiła do TEJ pani doktor. Bardzo mnie to cieszy. Pozdrówcie Panią Doktor ode mnie i powiedzcie, że jest perłą wśród weterynarzy. Bo niestety takich jak ONA jest niezmiernie mało.Buziaczki dla Pini - udało jej się - ma farta, a to wiele znaczy.:lol: Quote
Shania Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Same się cisną tutaj słowa uznania dla Pani wetki, o właścicielu nie napiszę nic...bo musiałabym liczyć się z wywaleniem mnie stąd..cudna psinka oby dała radę jak najdłużej Quote
olenka_f Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 wyniki potwierdziły wadę genetyczną nerek z tą wadą może uda się przetrzymać przy życiu i bez bólu 3 do 4 lat wetka walczy jak lew o sunię nadal bardzo potrzebujemy pomocy Quote
Shania Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 3-4 lata?To nie długo...stosunkowo, a sunia nie cierpi? Quote
Ilonajot Posted September 9, 2010 Author Posted September 9, 2010 trudno to na 100% powiedziec, bo przeciez pies CI nie powie ... wyglada i zachowuje sie zupelnie jak normalny pies, jest radosniejsza, niz na poczatku. choc nadal ma takie powazne, dorosle spojrzenie. ale lata po ogrodzie u wetki i nawet sie bawi, wieczorem wszystkie pieski, co sa pod opieka i moga biegac - sa wypuszczane. I Pinia ladnie sie z nimi bawi. Quote
Shania Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Wiem, e pies nie powie, ale moze pozyje w radosci chociaz troszke..mam nadzieje...klaw mi szwankuje siet Quote
brazowa1 Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 a skąd wyście taka wetkę wytrzasnęły??? Quote
Ilonajot Posted September 11, 2010 Author Posted September 11, 2010 to Ola wytrzasnela. Ze Starogardu ;) Quote
Malwi Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 zapraszam na puzzle ... http://www.dogomania.pl/threads/192534-Odkrywamy-tajemnice-puzzli-z-Kitką-do-22.09.godz.-22 Quote
zofia Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 No nie wiem jak inni , ale ja jestem pełna uznania i szacunku dla Pani wet, która zajęła się chorym szczeniakiem i da mu godne życie do końca. Jak najwięcej takich właśnie ludzi.:p Quote
brazowa1 Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Shania napisał(a):a co z tą wet nie tak? no właśnie wszystko z nia jest TAK :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.