Shania Posted September 14, 2010 Posted September 14, 2010 Heheh, ja zakręcona, to cieszę się, niech się jej sunia trzyma, piszcie cioteczki jak u niuni:) Quote
agaveta Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 witam jestem lekarzem weterynarii opiekujacym się Benią ( zwaną Pinią ) na początku krótkie sprostowanie Benia nigdy nie była w schronisku i nie jest schroniskowym psem , wzięłam ją na własną odpowiedzialność od właściciela , który nie chciał inwestować w chorego nieuleczalnie psa i jest moja ! jej wadą genetyczną jest dysplazja nerek co doprowadziło do ich niewydolnośći przewlekłej i zapalenia . Poprosiłam osoby pracujące w schronisku o pomoc w szukaniu środków finasowych czy materialnych dla psiny bo fakt ...duzo kosztuje utrzymanie jej w komforcie takiego życia . Nie szukałam jej domu ...bo juz go ma. Benia czuje się dobrze , bryka , bawi się i sika gdzie popadnie :) przez około 2 miesiące koszt leczenia Beni wyniósł mnie ponad 2000 tysiące złotych . Pomocy żadnej nie otrzymałyśmy ( ja i Benia ) . Mysle , że watek ten już mozna zamknąć . dziekujemy , dałysmy rade do teraz damy i dalej . pozdrowienia i żegnam Quote
brazowa1 Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 Najważniejsze,ze sunia ma dobry,dbający dom. Agaveta,naprawde trudno oczekiwac od schroniska,ze będzie partycypowało w kosztach utrzymania pieska. Wiesz, jak ciężko zdobywac fundusze na utrzymanie i leczenie tylu psów. Zwłaszcza,ze jest tak,jak napisałaś- psa wzięłas od właściciela,na swoja odpowiedzialność. Jako lekarz wet zdawałaś sobie sprawe z nakładów,jakie będzie wymagał pies i zapewne nikt Ciebie nie wpuścił "na minę". każdy z nas,kto bierze psa chorego lub psa ze schroniska,wie,ze będzie mu ciężko. I albo jest w stanie podołać finansom albo organizuje bazarki na psa,prosi o pomoc. Ale nikomu nie przyszłoby do głowy,aby oczekiwac materialnej pomocy od schronisk,które z reguły same mają problemy,aby utrzymać dobrostan zwierząt. Dla mnie Twój post jest dziwny-nagle pojawiasz sie ,piszesz,ile kosztował Cie pies,robisz zarzuty (nie wiadomo komu)ze nie udzielono Ci pomocy,po czym na koniec piszesz,ze swietnie dajecie sobie radę i nas ozięble żegnasz. Quote
agaveta Posted September 28, 2010 Posted September 28, 2010 o matko własnie dlatego nie lubie pisać postów bo interpretacja bywa błedna . Czy myslisz , że pracując w tym zawodzie a nawet i bez tego zgłosiłam się do schroniska o pomoc finasową czy inna w dosłownym tego słowa znaczeniu ?? ( z całym szacunkiem nie obrażaj mnie ) napisałam krótki post , same konkrety , które nie miały na celu obrażać nikogo ... pomoc schroniska czyt.; miałam na myśli obracanie się w środowisku fundacji i zwrócenie się o pomoc w sprawie psa na odpowiednich forach ( taką pomoc otrzymałam! ) . nie myslisz chyba , że wiedząc ile kosztuje utrzymanie psa a już napewno z niewydolnością nerek liczyłam tylko na pomoc z zwenątrz ( sorry ale wyobraźnia mnie nie opuściła ) . napisałam koszt leczenia dla wiadomości , bo wczesniej też był podawany ( nie z żalu czy innych powodów ) z kolei pożegnałam się bo nie ma sensu ciągnąć wątku , skoro pies ma dom i pomoc. Quote
Shania Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Uważam to za bład Droga Pani, tutaj każdy chyba jest zainteresowany losem niuni i z chęcia zajrzy po dobre wieści jak na co dzień takich nie ma,...więc nie uważam, że trzeba zamknąc.Psy, które znalazły nowe domu często sa tutaj gościem i właściciele, bądz osoby , które znają właścicieli pisza co u psiaków słychać..Nie na tym polega wątek, żeby było sunia ma dom i jest ok...ja bynajmniej z chęcią zajrzę na wątek i pooglądam fotki i poczytam co u niuni Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.