Jump to content
Dogomania

3m-czne dziecko BERNARDYN Pinia_CZY PRZEŻYJE w schronie? Chore nerki_RATUNKU! Ma dom.


Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 54
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

witam
jestem lekarzem weterynarii opiekujacym się Benią ( zwaną Pinią )
na początku krótkie sprostowanie Benia nigdy nie była w schronisku i nie jest schroniskowym psem , wzięłam ją na własną odpowiedzialność od właściciela , który nie chciał inwestować w chorego nieuleczalnie psa i jest moja !
jej wadą genetyczną jest dysplazja nerek co doprowadziło do ich niewydolnośći przewlekłej i zapalenia . Poprosiłam osoby pracujące w schronisku o pomoc w szukaniu środków finasowych czy materialnych dla psiny bo fakt ...duzo kosztuje utrzymanie jej w komforcie takiego życia . Nie szukałam jej domu ...bo juz go ma. Benia czuje się dobrze , bryka , bawi się i sika gdzie popadnie :)
przez około 2 miesiące koszt leczenia Beni wyniósł mnie ponad 2000 tysiące złotych . Pomocy żadnej nie otrzymałyśmy ( ja i Benia ) . Mysle , że watek ten już mozna zamknąć . dziekujemy , dałysmy rade do teraz damy i dalej . pozdrowienia i żegnam

Posted

Najważniejsze,ze sunia ma dobry,dbający dom.

Agaveta,naprawde trudno oczekiwac od schroniska,ze będzie partycypowało w kosztach utrzymania pieska. Wiesz, jak ciężko zdobywac fundusze na utrzymanie i leczenie tylu psów. Zwłaszcza,ze jest tak,jak napisałaś- psa wzięłas od właściciela,na swoja odpowiedzialność. Jako lekarz wet zdawałaś sobie sprawe z nakładów,jakie będzie wymagał pies i zapewne nikt Ciebie nie wpuścił "na minę".

każdy z nas,kto bierze psa chorego lub psa ze schroniska,wie,ze będzie mu ciężko. I albo jest w stanie podołać finansom albo organizuje bazarki na psa,prosi o pomoc. Ale nikomu nie przyszłoby do głowy,aby oczekiwac materialnej pomocy od schronisk,które z reguły same mają problemy,aby utrzymać dobrostan zwierząt.

Dla mnie Twój post jest dziwny-nagle pojawiasz sie ,piszesz,ile kosztował Cie pies,robisz zarzuty (nie wiadomo komu)ze nie udzielono Ci pomocy,po czym na koniec piszesz,ze swietnie dajecie sobie radę i nas ozięble żegnasz.

Posted

o matko
własnie dlatego nie lubie pisać postów bo interpretacja bywa błedna . Czy myslisz , że pracując w tym zawodzie a nawet i bez tego zgłosiłam się do schroniska o pomoc finasową czy inna w dosłownym tego słowa znaczeniu ?? ( z całym szacunkiem nie obrażaj mnie ) napisałam krótki post , same konkrety , które nie miały na celu obrażać nikogo ... pomoc schroniska czyt.; miałam na myśli obracanie się w środowisku fundacji i zwrócenie się o pomoc w sprawie psa na odpowiednich forach ( taką pomoc otrzymałam! ) . nie myslisz chyba , że wiedząc ile kosztuje utrzymanie psa a już napewno z niewydolnością nerek liczyłam tylko na pomoc z zwenątrz ( sorry ale wyobraźnia mnie nie opuściła ) . napisałam koszt leczenia dla wiadomości , bo wczesniej też był podawany ( nie z żalu czy innych powodów ) z kolei pożegnałam się bo nie ma sensu ciągnąć wątku , skoro pies ma dom i pomoc.

Posted

Uważam to za bład Droga Pani, tutaj każdy chyba jest zainteresowany losem niuni i z chęcia zajrzy po dobre wieści jak na co dzień takich nie ma,...więc nie uważam, że trzeba zamknąc.Psy, które znalazły nowe domu często sa tutaj gościem i właściciele, bądz osoby , które znają właścicieli pisza co u psiaków słychać..Nie na tym polega wątek, żeby było sunia ma dom i jest ok...ja bynajmniej z chęcią zajrzę na wątek i pooglądam fotki i poczytam co u niuni

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...