Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Alicja napisał(a):
moczydupki i szyszuniożercy :lol:


Ale Tequilla duża!!! Niedługo bedzie wieksza od Nerusia!! A Nerusiowi trzeba okulary słoneczne kupić, bo sie mruży:evil_lol: .
Kilka dni temu moj Tz był z Koksem na spacerze. I natknął sie na małego , może 4 letniego chłopczyka z tatusiem. I chłopczyk, patrząc na Koksa , powiedział :"Zobacz, tatusiu , jaki ładny świńczyk" :lol: ----
Wiec, cytując chłopca, napiszę "Przecudne świńczyki"!!!!!!!!:evil_lol:

Posted

lula2010 napisał(a):
cudnosci foty :loveu:

dziękujemy :)

unikatowydiament napisał(a):
bullwy cudne są:loveu:

najcudniejsze :)

phase napisał(a):
Mogłabym patrzeć i patrzeć na nich. :) Te ich mordki. :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

ja też mogłabym patrzeć na nich non stop :) szczególnie fajnie zachowują się jak mam iść do pracy. Tak jakby chciały mnie zatrzymać w domu.No ale cóż do pracy trza iść i na karmę zarobić :)


Alicja napisał(a):
moczydupki i szyszuniożercy :lol:

cała prawda o nich w dwóch słowach :-D:roflt:
ania shirley napisał(a):
Ale Tequilla duża!!! Niedługo bedzie wieksza od Nerusia!! A Nerusiowi trzeba okulary słoneczne kupić, bo sie mruży:evil_lol: .
Kilka dni temu moj Tz był z Koksem na spacerze. I natknął sie na małego , może 4 letniego chłopczyka z tatusiem. I chłopczyk, patrząc na Koksa , powiedział :"Zobacz, tatusiu , jaki ładny świńczyk" :lol: ----
Wiec, cytując chłopca, napiszę "Przecudne świńczyki"!!!!!!!!:evil_lol:

świńczyk :) dobre ha ha takiego określenia jeszcze nie słyszalam :)

Posted

Ale Tequila szybko rośnie i pięknieje :loveu:

Nie boisz się, że ten nieśmiertelnik się odepnie z tego łańcuszka? Mi się to ciągle od kluczy odpinało, może zamień go na takie kółko od kluczy :)

Posted

vege* napisał(a):
Ale Tequila szybko rośnie i pięknieje :loveu:

Nie boisz się, że ten nieśmiertelnik się odepnie z tego łańcuszka? Mi się to ciągle od kluczy odpinało, może zamień go na takie kółko od kluczy :)

łańcuszek jest ściśnięty kombinerkami dodatkowo. Ale dzięki za radę. Zmienię :)


unikatowydiament napisał(a):
świetny banerek:loveu:

to dzieło Manii2000 :)

lula2010 napisał(a):
zagladamy sobotnio :lol:

witam poniedziałkowo! Miłego tygodnia Wszystkim :)
Alicja napisał(a):
Chyba się jeszcze nie pakujecie ;) ??

Jeszcze nie :) Wyjeżdżamy dopiero 17 czerwca :)

Mam prośbę Dogomaniacy. Pierwszy raz wyjeżdżam z psami ( i to z dwoma) na wakacje. Pojedziemy ok 3-4 godz. samochodem. Czy macie dla mnie jakieś rady? Psy jazdę samochodem lubią więc z tym nie powinno być problemu. Pozdrawiamy Monia Nero i Teka:bluepaw::bluepaw::bluepaw::bluepaw:

Posted

Zaopatrzcie sę w foliówki i reczniki papierowe, bo róznie może byc przy dłuższych przejażdzkach. No i niech psiaki jada na głodniaka. Na pewno lepiej je trochę przegłodzic, niż gdyby miały wymiotować sniadankiem ;)
Spacery to wiadomo- co jakiś czas na rozprostowanie łap.
No i sam sposób przewożenia psiaków, szelki albo jakiś kenelik. Moje mają do dyspozycji cały bagaznik w kombi, ale to trochę inne gabaryty ;)
No i warto zabrac jakiś gryzak do memlania, bo moja na dłuzszych trasach dostają pierd*lca z nudów. ;)

Posted

Dziękujemy serdecznie za rady :)
U nas klatka odpada. Bulwy nigdy nie miały z nią styczności. W samochodzie siedzą w szelkach samochodowych wpiętych w pasy bezpieczeństwa. A z tym przegłodzeniem to dobry pomysł-spróbujemy. My mamy sedana więc bulwy będą miały do dyspozycji dużą tylna kanapę wyruszamy o 6 aby nie jechać w upale. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze.
Pozdrawiamy

Posted

znajomi zaopatrzyli sie w maty chlodzace -uzywaja ich w domu jak sa upaly,biora tez jak jada w droge;ja zakladam bulwom zmoczone w wodzie chusty na kark (nie zieja mi tak) :lol:

Posted

Ozzy jeździ po lekkim śniadanku , haftowałby jeśli jechał by na głodniaka :lol:. Powiem Ci , ze w sumie taka dłuższa jazda bardziej nas nuży aniżeli psiaki , wiadomo , spacer , chwila zabawy raz na godzinkę czy dwie , a tak to psiaki prześpią myślę , bo jazda jakby nie było usypia . 3-4 godzinki to spoko , króciutko , u nas podróż to minimum 8 godzin . A mokry ręczniczek na upał polecam.

Posted

A Koks nie lubi jeździć. Tylko raz był nad morzem (tam - 10, powrót 14 godzin:angryy: ). Płacze , piszczy czasem szczeka. Jak jechaliśmy nad morze , to dostał jakiś uspokajacz- ale wiecej mu nie podałam. Było mi go zal- łapy mu sie rozjeżdżaly. Dalej pewno sie źle czuł , tylko siły nie miał , żeby to pokazać.
Uważajcie na morska wodę. Koks dużo sie jej napił i poźniej chorował. Potem juz wiedział , że w misce jest lepsza, ale pierwszego dnia nie dał sie przekonać. Natomiast kopał w piasku, biegal po brzegu , znosił patyki, pilnował parawanu, przegryzł kółko - był przeszczesliwy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...