Elka_Ka Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 A dlaczego szlag trafił banerki Oskarka? Co się dzieje u licha z tym forum?:angryy: Quote
erka Posted January 28, 2011 Author Posted January 28, 2011 http://e-bullterrier.pl/index.php/wszystko-o-zdowiu/132-pododermatitis Jaaga, tu link do info o pododermatitis u bullowatych, czyli nie tylko ON-ki maja predyspozycje. Z tego wynika,ze przyczyną bakterie i grzyby , polecają przymoczki z Abacilu na rany miedzy palcami. Quote
Jaaga Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Ogolnie wyniki nieciekawe. Podobno ratuje go to, że nie ma anemii. Wysokie leukocyty i eozynofile. Stan zapalny zwiększa śrut i śruba. Wątroba nadal kiepska. Po antybiotyku candida wzrosła i Oskar cały czas się drapie. Znowu jest na diecie wątrobowej. Ranę smaruje mu maścią, którą dostała Albinka. Erka przysłała mu naturalny lek na drożdzaki, więc może złagodzi świąd. Takie błędne koło. Likwiduje się bakterie, to rosna grzyby. leki przeciwgrzybicze niszczą wątrobę. Przy uszkodzonej wątrobie zwiększają się rany, które się zakażają. Oskar mimo to, jest pogodnym psem. Ciągle dzieciom kradnie jekieś jedzenie. kilka dni temu wyjadł cały talerz owsianki, ziemniaczkami z rybką też nie pogardzi. Dopiero chwaliłam, że jako jedyny pies nie wchodzi do łózka, a tu patrzę, Oskar w dzień rozwalony na łózku leży. Wczoraj szłam na pocztę i chciałam go wziąć ze sobą. Jak zobaczył bucik u mnie w ręce, to biegiem wrócił pod drzwi i nie dał się ściągnąć po schodach. Poszła więc Muki. Śrubę i choć jeden śrut powinno się wyjąć, ale wątroba jest kiepska i strach go usypiać. jego zakażenia i zmiany sa tak zaawansowane, że już niewyleczalne. On z tym boryka się co najmniej kilka lat. Trzeba po prostu pomagać mu, jak jest gorzej, a dać organizmowi odpocząć od leków, jesli jest poprawa. Quote
Radek Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Ciężkie życie ma bidulek. Dobrze, że trafił na dobrych ludzi. Quote
Inez de Villaro Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 U nas RC hepatic bardzo ładnie zregenerował watrobę. .. ja nie wiem czy dla Oskara nada się jednak. Quote
Jaaga Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Oskar jest na RC Hepatic odkąd do nas przyjechał. Ostatnio tylko miał krótka przerwę na inne karmy. Bez przerwy, co dzień dostaje też leki wątrobowe, ale jego wątroba jest już stale uszkodzona. Quote
emilia2280 Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 [quote name='Jaaga']Oskar jest na RC Hepatic odkąd do nas przyjechał. Ostatnio tylko miał krótka przerwę na inne karmy. Bez przerwy, co dzień dostaje też leki wątrobowe, ale jego wątroba jest już stale uszkodzona.[/QUOTE] Ja juz sie zupelnie pogubilam przy tych zmianach karm. To teraz Oskar jest znów na wátrobowej? Na ile ma jej jeszcze, bo byl dodatkowy worek, ale mial byc chyba sprzedany zeby kupic tamtá drugá karmé? A narkozy wziewnej Osk tez by nie przezyl do operacji? Biedny jest. Chociaz sobie poje owsianki, tyle jego ;ppp Quote
Jaaga Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 Nieotwartego worka nie sprzedałysmy, bo pomyślałyśmy, że zawsze się przyda. Ciągle przyjeżdżają stare psy i prawi każdy ma wątrobę w kiepskim stanie, a przesyłka sporo kosztowałaby. Teraz Oskar znowu jest na Hepaticu RC. Kończy jeden worek, jeszcze ma ten niezaczęty. Do tego przemycam mu czasem dietę Hills`a, bo też ma zaczęty worek, ale tego nie chce samego jesc. Acanę jadł, ale nowy steryd pogorszył mu wątrobę, więc wróciliśmy do diety wątrobowej. Steryd ma dostawać 1 x tygodniowo. Acanę za jakiś czas zacznę mu mieszać z Hepatic, żeby skarmić worek. Narkoza wziewna jest najbezpieczniejsza, ale nie ma jej chirurg, który śrubę wsadzał. Teraz inni nie chcą się mieszać i jej wyjąć. Wet w Ustroniu nawet nie był chętny zrobić RTG, zeby zobaczyć, jak kość się zrosła, bo nie chce się wtrącać w nieswoją operację. Quote
erka Posted February 6, 2011 Author Posted February 6, 2011 Ostatnie wpłaty na konto Oskarka to : 257 zł z bazarku divii_gg, z fantów Jaagi oraz 200 zł od jkp na potrzeby dt. Bardzo serdecznie dziękujemy:):):). Wydatki to: 108 zł - badanie krwi i leczenie skóry 17,80 - probiotyk 51 zł - Candida clear /lek na grzybicę/ 200 zł - dt Saldo wynosi: 191, 12 zł. Quote
Radek Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Jutro zrobię przelew z deklaracją za luty:) Quote
Elka_Ka Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Jaaga napisał(a): Narkoza wziewna jest najbezpieczniejsza, ale nie ma jej chirurg, który śrubę wsadzał. Teraz inni nie chcą się mieszać i jej wyjąć. Wet w Ustroniu nawet nie był chętny zrobić RTG, zeby zobaczyć, jak kość się zrosła, bo nie chce się wtrącać w nieswoją operację. Głupi ci ludzie czy co? A co by komu zaszkodziło się wmieszać jeśli miałoby to pomóc? Czasem to mi wszystko opada, nawet ręce:mdleje: Quote
Radek Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Z tym RTG to już zupełne przegięcie. Niektórzy są po prostu dziwni. Quote
erka Posted February 10, 2011 Author Posted February 10, 2011 Oskar tak się rozbestwił u Jaagi, że pakuje się już do łóżka, pakuje sie do niego prosto ze dworu, ubłocony:diabloti:. A ostatnio bezczelny uwalił się i nie chciał wpuścic do łóżka Jaagi z córeczkami, musiały wszystkie trzy spychać dziada:evil_lol:. Powiedziałam Jaadze,ze musi to koniecznie uwiecznić na zdjęciu:eviltong:. Quote
savahna Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Mądre kochane psisko...:loveu: Przydałyby się faktycznie zdjęcia jak małe dogomaniaczki spychają Oskarka z łóżka, a jeszcze lepiej to filmik....:evil_lol: Quote
Radek Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Widać, że Oskarowi służy pobyt u Jaagi:) Quote
Jaaga Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Zdjęcie może bedzie, filmiki nie wchodzą mi, bo mają gigantyczne rozmiary. Oskar na stałe zagościł w łóżku. W dzień to nie przeszkadza, ale nocą bardziej. Tylko nie wiem, czy to normalne, że ktoś pozwala spać w łózku takiemu ogromnemu psiurowi. Myslałam, że onki nawet nie chcą spać w takich warunkach. Oskar jednak jest inny. Legowisko ma przy piecu i tam grzeje dupkę, a jak się tylko da, to ładuje się na łóżko. Zrobię zdjęcie, jak bedzie spał z Tomisiem lub Kodą. Tomi i Koda mają po 1,8 i 1,7 kg, Oskar z 40 kg. Razem wygladają komicznie. Erko, on nie chciał nas nie wpuścic. Po prostu chciał spać z nami zajmując pół łózka. Łóżko mam 2x2m specjalnie z powodu psów, ale i tak moje sa wielkosci pół głowy Oskara. Jak będziesz dzwonic, to pogadaj z Minia. Dziś mi opowiadała, ze Oskar na łózku zachowuje się jak szczeniak, bo się tylko chce bawić. Prawie leżała na jego głowie, łaskotała go pod uchem, a on ją specjalnie zaczepiał, żeby nie przestawała. Tak naprawdę, to nie wyobrażamy sobie chyba już życia bez Oskara. Oskar co dzień wymaga leków, smarowania ran, ciągłego wpuszczania i wypuszczania na siusianie, specjalnego karmienia, wiec jest na tyle absorbujący, ze stale jest obecny. Quote
savahna Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 Jaaga napisał(a): Oskar na stałe zagościł w łóżku. Tylko nie wiem, czy to normalne, że ktoś pozwala spać w łózku takiemu ogromnemu psiurowi. Myslałam, że onki nawet nie chcą spać w takich warunkach. Oskar jednak jest inny. To zdecydowanie nie jest normalne....:evil_lol: I jeszcze Cię Jaaga rozczaruję. Oskar pod tym wzgledem niestety nie jest inny, bo miałam kiedyś onkowatą sunię i wprawdzie nie spała z nami w nocy,bo to był okres jak na to nie pozwalalismy, ale za dnia jak miała okazję to i owszem...Ale gdyby jej pozwolic w nocy, to z pewnoscia skwapliwie by skorzystała ;) Quote
Radek Posted February 12, 2011 Posted February 12, 2011 U owczarkowatych zwierzów spanie w łóżku to norma:) Faktycznie czasem bywa to kłopotliwe, gdy psiak przez sen zaczyna się rozpychać. W nocy to praktycznie nasza Saruśka nie chce z nami spać, chyba jest jej za ciepło (czasem włazi gdy czytamy przed snem), za to gdy na przykład ucinamy sobie drzemkę w weekendy to suczydło musi być obecne :evil_lol: Nasza poprzednia owczarzyca Norcia leżała z nami aż zasnęliśmy, a później wędrowała do siebie. Quote
Jaaga Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 Własnie o tym myślałam, ze wchodza do łózka w celach towarzyskich, a potem jest im za ciepło. Oskara to się nie tyczy, on uwielbia ciepło i to mnie dziwiło. Stosujemy co dziń maść od Albinki, ale nie widzę efektu. Staram się unikać sterydów, a po leku przeciwgrzybicznym naturalnym drapie sie o połowę mniej. Erko, wiesz może jak długo to można stosować? Czy trzeba robić przerwy? Quote
Radek Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 I jak się czuje Oskar? Pogoda teraz dosyć "zgniła", czy nic mu nie dokucza? Quote
AresekSE Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 pozdrowionka dla Oskarka! jak sie czuje i co z operacja? Quote
Jaaga Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 Łapa bardzo doskwiera, ale drożdzaki mniej po środku przysłanym przez Erkę. jak jedno jest lepsze, to drugie się pogarsza. Na razie stan wątroby raczej wyklucza operację. Boimy się ryzyka związanego z narkozą. Oskar dostanie ostropest na wątrobę. Erka już zamówiła. Może to mu pomoże bardziej niż tabletki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.