Iljova Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Suuupeeerrrrr !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nareszcie w swoim domku bądź bardzo szczęśliwa Sabusiu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tak bardzo się cieszę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) Quote
PACZEK Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Basia1244 napisał(a):Dziękuję ogromnie za dom dla Sabci :) Niech wam się r adośnie żyje , długo i szczęśliwie :)pani Basiu koty domagaja :mad:sie psychologa SABCIA bardzo je lubi ..................:lol:jesc Quote
Basia1244 Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Oj nie nie, spokojnie. niech pan postawi na swoim - jak na faceta przystało, smycz, krótka komenda i spokój! Ona jest karna. Niech pan przejmie kontrolę natychmiast. To się za moment ustabilizuje. Ona nie poluje, ale w nowym miejscu musi stanąć w szergu. Żadnych luzów na dzień dobry.Najlepiej przez kilka pierwszych dni do obroży przypiąć krótką smycz. Każde wyłamanie korygować na spokojnie i stanowczo. Nie dopuszczać do działań na własną łapę. Ona jest posłuszna. Ani w Obornikach ani u nas kotów nie goniła. Ale każde tego typu zachowanie może na nowym terenie pojawić się , jako chęć zaistnienia w stadzie. Quote
Basia1244 Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Poza tym musi pan ją ustawić na ostatniej pozycji w stadzie - nie ma wyjścia, zresztą pan ma doświadczenie, więc szybko to opanuje, żadnego ciuciania, tylko spokój i nagradzanie jedynie za posłuszeństwo - to jest najlepsza terapia dla psa, bo daje poczucie bezpieczeństwa i pozwala zaufać człowiekowi - psy kochają jasne reguły i zdecydowanych opiekunów. Saba potrzebuje przewodnika, a pan jest do tego stworzony - proszę rządzić! Korygować niepożądane zachowania krótkim ale zdecydowanym NIE i nagradzać spokój radosnym TAK. Za dwa trzy dni, będzie pana kochać najbardziej na świecie. Niech pan będzie dyktatorem nieomylnym! Ona musi wiedzieć, że pan jest guru i wówczas panu zaufa , będzie jak masło. Quote
ajlii Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 To mój mąż wiózł Sabę z Wrocławia. I teraz ma wielki problem - stoi na skrzyżowaniu w Serocku. Akumulator nie wytrzymał zimowych warunków (niska temperatura + sól) i zdechł. Czy macie znajomych w tych okolicach? Mój mąż potrzebuje pomocy w zepchnieciu auta na pobocze. Nie ma przy sobie żadnych pieniedzy, nawet na bilet do Warszawy (o ile o tej porze jeszcze coś jeździ) czy ciepłą herbatę. Quote
PACZEK Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Basia1244 napisał(a):Poza tym musi pan ją ustawić na ostatniej pozycji w stadzie - nie ma wyjścia, zresztą pan ma doświadczenie, więc szybko to opanuje, żadnego ciuciania, tylko spokój i nagradzanie jedynie za posłuszeństwo - to jest najlepsza terapia dla psa, bo daje poczucie bezpieczeństwa i pozwala zaufać człowiekowi - psy kochają jasne reguły i zdecydowanych opiekunów. Saba potrzebuje przewodnika, a pan jest do tego stworzony - proszę rządzić! Korygować niepożądane zachowania krótkim ale zdecydowanym NIE i nagradzać spokój radosnym TAK. Za dwa trzy dni, będzie pana kochać najbardziej na świecie. Niech pan będzie dyktatorem nieomylnym! Ona musi wiedzieć, że pan jest guru i wówczas panu zaufa , będzie jak masło. bardzo dziekuje za rady na pewno sie do nich dostosojemy ale dzis jest dla nas wszystkich WIELKIE swieto bo przybył nowy członek rodziny i dzis ja porozpieszczamy:lol::lol::lol::lol: ajutro bedziemy sie integrowac Quote
mari23 Posted February 21, 2011 Author Posted February 21, 2011 [quote name='PACZEK']bardzo dziekuje za rady na pewno sie do nich dostosojemy ale dzis jest dla nas wszystkich WIELKIE swieto bo przybył nowy członek rodziny i dzis ja porozpieszczamy:lol::lol::lol::lol: ajutro bedziemy sie integrowac i jeszcze fotki z tego WIELKIEGO ŚWIĘTA! Quote
Basia1244 Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Straszne! Może ktoś mógłby podjechać ten kawałek po niego! To tylko 40 km. Quote
Marinka Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 ajlii napisał(a):To mój mąż wiózł Sabę z Wrocławia. I teraz ma wielki problem - stoi na skrzyżowaniu w Serocku. Akumulator nie wytrzymał zimowych warunków (niska temperatura + sól) i zdechł. Czy macie znajomych w tych okolicach? Mój mąż potrzebuje pomocy w zepchnieciu auta na pobocze. Nie ma przy sobie żadnych pieniedzy, nawet na bilet do Warszawy (o ile o tej porze jeszcze coś jeździ) czy ciepłą herbatę. O kurcze ...Wrocławianie NA POMOC!!!! Quote
Basia1244 Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 PACZEK napisał(a):bardzo dziekuje za rady na pewno sie do nich dostosojemy ale dzis jest dla nas wszystkich WIELKIE swieto bo przybył nowy członek rodziny i dzis ja porozpieszczamy:lol::lol::lol::lol: ajutro bedziemy sie integrowac Wierzę w pana! Pan ma osobowość przewodnika, a psy to kochają, na pewno uda się panu zintegrować stado , proszę wierzyć, że najzdrowsze dla psa jest ....wiedzić ile mu wolno! Często zapominamy, ze pies to zwierze potrzebujące kierownika - kogoś, kto prowadzi stado , zna zasady, jest najważniejszy . Autorytet - pan taki jest, więc nie mam obaw. Będzie dobrze. Quote
mari23 Posted February 21, 2011 Author Posted February 21, 2011 ajlii, napisałam już PW do megi1 - ona jest z Serocka a Wrocławianie zanim tam dojadą, to Grzegorz zamarznie - Serock jest pomiędzy Pultuskiem a Warszawą, baaaaaaaaaaaaaaardzo daleko od Wroclawia Quote
Basia1244 Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Marinka napisał(a):O kurcze ...Wrocławianie NA POMOC!!!! Warszawiacy! Serock jest 40 km od Warszawy - a pan Grzegorz mieszka w Warszawie - pomóżcie! Quote
ajlii Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Serock jest jakieś 30-40 km od Warszawy. Czy ktoś ma może konto w banku Milenium? Mój mąż ma kartę do tego banku, ale puste konto (założył połowę sumy za paliwo). Ja mogę zrobić przelew z Aliora, ale nie dojdzie do jutra. A z Milenium byłby w kilka minut na koncie męża - mógłby wrócić PKS-em do domu. Quote
PACZEK Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 pomoc w drodze moj nr prosze zadzwonic 511 330 725 Quote
Marinka Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 PACZEK napisał(a):pomoc w drodze moj nr prosze zadzwonic 511 330 725 Zauważyłam błąd...rozmawiałam z mężem Ajjli...oby sie udało pomóc człowiekowi !!! Quote
mari23 Posted February 21, 2011 Author Posted February 21, 2011 ajlii napisał(a):Serock jest jakieś 30-40 km od Warszawy. Czy ktoś ma może konto w banku Milenium? Mój mąż ma kartę do tego banku, ale puste konto (założył połowę sumy za paliwo). Ja mogę zrobić przelew z Aliora, ale nie dojdzie do jutra. A z Milenium byłby w kilka minut na koncie męża - mógłby wrócić PKS-em do domu. szkoda, że chciał tylko połowę kasy, mogłam od razu całość przelać... niestety konto mam w Kredyt Banku... przed chwilką dzwonił pan Ludwik (pan naszej Sabuni) - jego auto też stoi ale wysłał na pomoc dwóch młodych chłopaków - już jadą na pomoc, nie martw się ajlii Quote
ajlii Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Rozmawiałam przed chwilą z mężem - pomoc już dotarła. Dziękuję :))) Samochód zepchnięty na pobocze. Quote
Marinka Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 ajlii napisał(a):Rozmawiałam przed chwilą z mężem - pomoc już dotarła. Dziękuję :))) Samochód zepchnięty na pobocze. Szkoda, że nie udało się uruchomić i że musi wracać autobusem ... Quote
ajlii Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Już w miarę na spokojnie... Dzięki za zorganizowanie szybkiej akcji pomocy :) Pan Ludwik wysłał dwóch pomocników z Serocka, którzy pożyczyli 20 zł na bilet do Warszawy. Dziękuję serdecznie :) Inga.mm - dziękuję za chęć sholowania auta... :) Auto stoi już na poboczu, w środę trzeba będzie pojechać autobusem z nowym akumulatorem i spróbować uruchomić samochód. Mój mąż niestety poszedł łapać stopa, bo z Serocka nie ma już o tej porze żadnego autobusu :( (ten którym miał jechać niestety kursuje co drugi dzień). Mam nadzieję że szybko coś złapie... Quote
PACZEK Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 to nie koniec pan Grzegorz czeka w Serocku nie wiadomo czy bedzie mieł autobus moze mieszkancy stolicy spojrza na termometr i pomysla jednak o bliznim jak trzeba to pokryje koszty Quote
Basia1244 Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Jesooo kto tam w Warszawie jeszcze nie śpi? trzeba po człowieka podskoczyć i zabrać do domu! Quote
PACZEK Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Warszawiakom serdecznie dziekujemy:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::mad::mad::mad::mad::mad: pana Grzegorza podwiezie człowiek jadacy przejazdem a nie mieszkaniecstolicy bardzo mu dziekujemy:multi::multi::lol::lol:QUOTE=PACZEK;16363851]Grzegorz juz w drodze do domu[/QUOTE] Quote
Marinka Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 PACZEK napisał(a):Grzegorz juz w drodze do domu Ufff...kamień z serca :) Quote
Iljova Posted February 21, 2011 Posted February 21, 2011 Kiedy zaczęłam czytać posty że samochód padł itd. Zrobiło mi się smutno ale widzę że już wszystko wporządku jaka ulga. Ajlii daj znać jak dojedzie już na miejsce. Wielkie podziękowania dla p. Grzegorza za zawiezienie Sabusi, ale także dla nowego pana Sabusi za pomoc p. Grzegorzowi, no i osobie która zabrała z drogi p. Grzegorza do domu. Cieszcie się sobą. Sabusiu.....:-) :-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.