Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dam, ale jutro. TZ zrobił. Rudej też zrobił wprawdzie kiepskie, bo nie miała nastroju foto, ale na początek będzie.....

Ewa - wrzuć im plisss ze dwie fotki tych co to jutro miałam klatkę łapkę brać.........niechaj im szczęki poopadają.....

Zmienię temat........wszystkie koty tu trzymać będę - bo się zawątkuje na śmierć ot co.

  • Replies 813
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

trzymam kciuki za oseska! :kciuki: missieek teraz odkarmiła maleńtaski takie dwa - przywiezione do niej zagłodzone, wychłodzone, jeden był już martwy :shake: ale dwa odchuchała i teraz cieszą oczy jak brykają - koszmar jest jak dużo kotów... wszędzie :( ja dziś przywiozłam "sobie" 6 kociąt z piwnicy do której w czwartek wsypują węgiel :shake:

Posted

Bardzo Ci Ela dziękuję. Myślę że najpilniej to trzeba wstawić hellankę - jeśli dom znajdzie, to wtedy moze p. Dorota weźmie tego mojego oseska, który w miedzyczasie ( o ile przeżyje ) podrośnie.

BARDZO pilne są też te dwie dzikie gwiazdy z Bartyckiej....Miałam je przywieźć do siebie - na oswajaniu się akurat znam, pazury mi nie straszne, moje dziecko ma dar do takich dzikunów.

A tu się to małe pojawiło.........Jeeeeeeny wolałbym niemowlaka naprawdę. Nigdy nie używałam butelek,podgrzewaczy. Karmiłam piersią - wszystko bylo zawsze gotowe......

Ale to opiszę jak chwilę znajdę - jadę z Brombą i Morelą do weta. Zabieram też taką dziką kotkę Tajdzi, która obecałam odwieźć za Pułtusk.....bo tam odłowiona. Padam - naprawdę padam:-)

Posted

No rany gościa! Wrócił se człek do domu, obiad uwarzył, na kanapie walnął i masaż trawienny otrzymał od 8 łapek skaczących po brzuchu, z Tośką rundę w deszczu zaliczył, bo sobie jakoś wieczorem w domu miejsca nie mogła znaleźć (oczywiście w związku z tym już w nerwancję ów człek wpadł..), położył się spać przed północą i kompletnie był nieświadom, co się po drugiej stronie królowej polskich rzek wyprawia!
Cholercia, żebym ja tak umiała z kotami jak nie umiem, to może bym jakie na tymczas wzięła... Ale u mnie koty są wychodzące - zresztą sama wiesz jak u mnie jest, Aga. Gdybym mogła w czymś pomóc - pisz, dzwoń lub wołaj (albo mi przyśpieszony kurs obsługi zafasol!) Nasz Doktor też ostatnio miał takiego maleńtasa na stanie - wykarmili butelką, potem po palcu, też wysikiwali, pod lampą trzymali... W końcu dom znaleźli. Teraz też mają takie czarno-białe niewiele większe od piłeczki tenisowej, ale przynajmniej samodzielne. Będzie dobrze - nie ma innej opcji!

Posted

O rany, jakie "obrazkowe"! :) To kiedy w tych krzakach trzeba siedzieć?... Ewa, nie masz wrażenia, że jakoś nam obu ostatnio bliżej do "miau" niż do "hau"?... :) Neigh ZARAŻA! :)
Rozumiem, że te dwa cuda całkiem dzikie są?...

Posted

Nutusia napisał(a):
O rany, jakie "obrazkowe"! :) To kiedy w tych krzakach trzeba siedzieć?... Ewa, nie masz wrażenia, że jakoś nam obu ostatnio bliżej do "miau" niż do "hau"?... :) Neigh ZARAŻA! :)
Rozumiem, że te dwa cuda całkiem dzikie są?...


Jakoś tak sie składa Nutusiu z tymi "miau":-) Nic nie wiem o maluchcch poza tym, że przychodzą jeść w konkretne miejsce, gdzie są karmione.
Nie wiem, kiedy w końcu ta łapanka, może jutro. Dzisiaj Neigh odbiera klatke łapkę i będziemy myśleć.
Nutusiu, mam juz dwa Twoje kontenerki w samochodzie. Chciałabym sie jakos umówić na odwiezienie ich. Zadzwonię później, bo teraz nie mam jak gadać;-)

Posted

Te dwa cuda - długowłose jakby ktoś nie zauważył - po tatusiu rasowym, papierowym Norwegu najprawdopodobniej.......pan se papierowego kota kupił i nie po to takiego kupił, zeby kastrować. Poza tym hardo oświadczył, ze mu "przyjemności" nie będzie odbierał.

Nooo......a jakie przyjemności czekają jego dzieci na ulicy to już go nie interesuje. Patafian CHOLERNY!

Matkę odłowiono - ponoć powalającej urody - ponoć ma dom, mam nadzieję, ze dobry. Smarkateria - jest dzikawa. To znaczy przychodzi na jedzienie, zbliża sie, ale pogłaskać sie nie da.

Przecież tego zostawić na ulicy nie można! Domy to się o nie będą biły - oczywiście, jak się odrobaczy, zaszczepi, oswoi.......itp

Dobra wpadłam dziecko nakarmić i jadę pod Pułtusk dziką kotkę wypuszczać.......znaczy się taka dzika to ona nie jest..........też byliby z niej ludzie. Ale GDZIE mam ją wsadzić?

A małe - jak tylko podstawiam dłon to się pakuje i dzioba otwiera. Kumate takie .......i fakt z wolą życia niesamowitą

Napisać Wam? No ok - znalazłam dziś rodzeństwo na jezdni.......rude i martwe.

Posted

To niestety było do przewidzenia :( I z mamą pewnikiem musiało się stać coś złego, bo inaczej by chyba takich zależnych od niej nie zostawiła... :(

Ewuś, Sławek dziś ma dość latający dzień i trudno przewidzieć od której będzie na miejscu (zakłada, że od 14-tej). Ale gdybyś mogła podjechać na Gagarina, to jego szkoła jest stamtąd rzut beretem - mogłabyś zostawić w recepcji. W razie czego zadzwoń... ewentualnie umówimy się na jutro :)

Posted

No wiec tak - wymyśliłam imię dla Małej. Ale doszłam do wniosku, ze nie nazwę......Bo:
- małe 5 dni ma jechać na kocim mleku
- potem trzeba zaczać strzykawą albo na palcu podawać kociego gerberka czyli jakiś royal kitten w formie musu. W życiu takiego na oczy nie widziałam. Zakładam, ze to jest potwornie drogie.
I taki mi genialny pomysł wpadł po drodze do Pułtuska ( gdzie mi najpewniej fotoradar zrobił zdjęcie - jestem totalnie zmulona po dzisiejszej nocy......i olałam info o radarze, znaczy się nie zauważyłam chyba:-) ).

Wracajac co myślicie o zrobieniu bazarku - gdzie np. 3 - 5 zł byłoby za propozycję imienia? Potem bezpłatne głosowanie.......Muszę tylko dziś sesję foto powtórzyć.....Kiedy tak dziś sobie leżało na ręczniku wywijając nózkami w górze.....albo kiedy zmumifikowane na boczku ciągnęło ze strzykawy - to przyznać muszę że hmmm nooo rozczulające to takie. Moja dłon jest przy tym wielgaaaaaachna.

Nawet mój TZ wczoraj robiąc zdjęcia się uśmiechał......
Umówmy się ładne to to nie jest:-) Ale rozczulająco medialne:-)

Posted

Nie wiem - wiem natomiast, ze
a. jedzie na convalescence - tego dostałam........ale następne muszę kupić
b. przydałoby się oprócz tego jakieś kocie mleko - kiedyś takie miałam - odkarmiałam już gnojki ale ze 2 tyg starsze....
c. nooo trzeba będzie temu gerberki kupic
d. odrobaczyć, zaszczepić......

I liczyć na to, ze się na tym skończy. Ze nie złapie diabli wiedzą czego...

Na razie wzięłam dziś trochę doczyściłam, bo wczoraj to w błocie było ubabrane.......

W każdym razie przyznać muszę, ze jest szalenie przebojowa.Być moze to jej uratowało życie....

Posted

I jakoże o 14.00 muszę wyjść chociaz na 2 h do pracy, to zaraz ide się zdrzemnąć, ale najpierw Wam opiszę cd....

Skończyłam na tym, ze Tajdzi czyli Paulina obiecała mi zawieźć gnoja do weta ......Ja musiałam dopełniać obowiązki wobec własnej rodziny, którą nadal o dziwo posiadam......

Przed 19.00 dzwoni Paulina i mówi: Aga chodz szybko tu jakaś kotka starsznie wrzeszczy w krzakach na początku twojej drogi.

No to wskoczyłam w gumiaki, złapałam sztormiak i lecę.......Stoi Paulina, gnoja ma pod płaszczem, obok dwa menty( męty???) okoliczne konwersuja...
Ze kociaków było 5 i gdyby wiedzieli, to by wszystkie dali. Potem ruszająca za serce historia wszystkich kotów ich życia przerywana czknięciami i takimi tam.........

Widzicie tę scenę? Paulina prosto z pracy - elegancki płaszczyk itp, kocie za pazuchą, ja na czworakach w krzakach, lejący deszcz + dwóch uroczych ledwo na nogach stojących gentelmanów........

Kociaków ani widu ani słychu.......Ale dorwałam kotkę. No i co robić? Konsternacja - jeśli to matka.........jeśli gdzieś są małe..........zabrać jej nei możemy. Zostawić to małe z nią..........ale gdzie na krzak położyć???

PARANOJA


W końcu pakujemy kotkę do transportera, małe za pazuchę i jedziemy do mnie. Pokazuje gdzie znalazłam kota........jakieś 100 metrów od wrzeszczącej dorosłej......no samo by w życiu tyle nei przepełzło...

W domu oglądamy kocicę - nie ma sutków, nie ma mleka.....nie intresuje się dzieckiem. Cholera jasna to nie ta.........

Wynoszę ją elegancko 4 domy dalej, 200 m maks od miejsca skąd ja zabrałyśmy

Paulina mi robi szkolenie.......jestem lekko przerażona i oszołomiona.

W końcu zbiera się do domu.......a tu a kuku. Kto siedzi na wycieraczce??? Ano dorosła biało - czarna kota.

No to co mam zrobić? Deszcz leje.........zabieram - ale zaczynam być zła. Na los, na swiat na durnych ludzi na Afrykę, na Azję.......Europa też do dupy........


Karmię małe.......kota sobie mruczy na kanapie zlewając psy i reszte stada. W końcu dochodzę do wniosku, ze to co robię jest totalnie bez sensu - kot jest odkarmiony, zadbany........robnęłam komuś kota.

Ok zrywam TZ , pakuje kota i jedziemy DOKŁADNIE w miejsce znalezienia. Kota najpierw nieco ogłupiała ale jednak po minucie pewnym krokiem rusza w stronę pobliskich zabudowań.

Noc hmmm no coś tam pamiętam........najlepiej z 4 rano, bo jesć nie bardzo chciała.......o 6 zaś doszła do wniosku ze zgłodniała i zaczęła koncert. W miedzyczasie pobudziły sie psy, które chodziły na siku na zmiany.......

Rano odwożąc dziecko do szkoły tuż na asfalcie zaraz obok wyjazdu z drogi lezało martwe ( sprawdziłam ........) rude kocię.
Obleciałam ponownie krzaki. NIC

Tyle historii TEGO kota

Posted

Wiesz co Aga, Ty opowiadania zacznij pisać - najlepiej takie mrożące krew w żyłach - i żadnych bazarków i cegiełków nie trza będzie kombinować jak już krezuską zostaniesz! :) Tak coś mi się w głowie kołacze, że gdzieś słyszałam o kocich mamkach - nie masz takiej na stanie rozumiem, skoro sama mamkujesz Bezimiennej?...

Posted

Nooo nie mam. Jedną znam na dogo - Biankę, ale ona jest z Wrocławia. Puściłam wici w eter z prośbą + apel na miau. Bo moze ktoś by miał kotkę z dziecmi i udałoby się Maludę podłączyć.........ale jak to zwykle bywa cisza.....

Posted

Ellig napisał(a):
Dzieckow nie mam maluskich , za to spodziewam sie wnuka/wnuczki:)


Ellig - GRATULUJĘ! Wszystkiego najlepszego dla Ciebie, przyszłych Rodziców i oczywiście Maleństwa! :)

Posted

Nutusia napisał(a):
Ellig - GRATULUJĘ! Wszystkiego najlepszego dla Ciebie, przyszłych Rodziców i oczywiście Maleństwa! :)

Dziekuje, dziekuje:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...