Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 179
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Randa napisał(a):
No to już mamy dwie Pipi na jednym wątku :evil_lol:

Nioooo!!!!!bardzo mi miło z tego powodu.Ta druga nawet taka sama bałaganiara,jak ja:razz:

Przed chwilą dzwoniła do mnie Maddalena.Pipi wykąpana,wyczesana,najedzona,w szelki ubrana i oswaja się.W nocy powinna dobrze spać,bo dzień pełen wrażeń.Maddaleno dziękuję

Posted

mshume,Twojego sms co prawda nie dostałam,ale to trudno,najważniejsze,że Pipi (haha) dotarła gdzie należy..mam bardzo dobre wrażenia po wizycie Maddaleny..a jakie fajne stadko ma...jedna taka duża sunia- namolna,ale fajowska...i takie małe piekne cos sie tam kreciło i takie podpalne..cuda,mówię Wam
Pipi podrózowała z Dianką..jedna miał siedzieć z przodu druga z tyłu,ale wolały razem na tylnym siedzeniu...przygotowałam im stanowiska do wymiotowania (bo juz pare razy mialam skutecznie zarzygany samochód), take podkłady jednorazowe,ale żadna nie skorzystała..spały sobie przytulone i udawały,ze ich nie ma...
wklejka :


Posted

Evelin- jesteś nieoceniona :loveu:. Jak dobrze, że dojechałyście całe i zdrowe.
A ze "stanowisk do wymiotowania" uśmiałam się jak norka :evil_lol::evil_lol::evil_lol: No ale takie życie- wszystko się mogło zdarzyc ;)
Mam nadzieję, że będziemy mieli na bieżąco informacje o Karli/ Pipi- jak się aklimatyzuje w nowym miejscu itp. :) No i ciekawe jak Dianka czuje się po podroży ? :lol:

Posted

Pipi napisał(a):
Nie ma zdjęć,nie ma ogłoszeń. . . . . .mi wysiadło sprzęgło w samochodzie.Nie mam jak się ruszyć,bo tylko jeden bieg działa/dwójka/,pedał sprzęgła połamany.Jutro na 8 rano jestem umówiona z mechanikiem.Wyjmie silnik,zobaczy co trzeba robić.Po tym co wysiadło powiedział,nie zaglądając,że trzeba całe sprzęgło wymienić.mam sponsora,który ma 500 zł :errrr:,a mechanik szacował ok 700 zł.Jak będzie,jutro się okaże.Trzymajcie kciuki,bardzo proszę.
W związku z popsutym samochodem,nie miałam jak się ruszyć,to jedno,a drugie był taki upał,że daję słowo,ledwo koło psów dałam radę zrobić.Kręciło się w głowie i serce się trzęsło.Jak pomyślę,że od jutra znowu 35 st,to żyć się nie chce.Nie byłam w stanie myśleć o czymkolwiek,przepraszam.
Karla czuje się dobrze.Już tak się nie boi,wychodzi z pokoju,na podwórko.Brzuszek w porządku.Jest małym chomikiem.Wszystko,co znajduje się na krześle,fotelu,czy łóżku,np.szlafrok,ręcznik,poduszeczkę,moją koszulę nocną. . . . - ściąga i do swojej "budki" znosi.Papier toaletowy,pastę do zębów,mój krem,miski psów,latarkę. . . . . .to wszystko mała sroczka zaniosła do siebie i dumnie na tym śpi.Mało tego,to jak podchodzi jakiś pies,to warczy.Warczy i wygania Brunię z pokoju.Jest prześmieszna,mała rozrabiara.Już nawet szczeka,jak blisko płota podejdzie pies sasiadów.
Jutro p[ostaram się,jak wrócę o lepsze zdjęcia małej.A jak będzie zrobiony samochód,to z Agaciaaa się umówię i będa lepsze zdjęcia.Co nie Ahaciaaa?????? ;):loveu:


I ja też nie chciałam się porywać na jeżdżenie autobusami w taki upał. Ale widzę, że już nie będę potrzebna ;) cieszę się bardzo, że Karla/Pipi znalazła dt.

Posted

agaciaa, będziesz b.potrzebna..Diance założymy watek,może poogłaszasz??? :) :) :)
Pipi nie będzie potrzeba ogłoszeń Maddalena ma taką małą kudłaczkę podobną do Pipi, jest mnóstwo telefonów...A Pipi jest w typie tej suni..

Posted

Evelin napisał(a):
mshume,Twojego sms co prawda nie dostałam,ale to trudno,najważniejsze,że Pipi (haha) dotarła gdzie należy..mam bardzo dobre wrażenia po wizycie Maddaleny..a jakie fajne stadko ma...jedna taka duża sunia- namolna,ale fajowska...i takie małe piekne cos sie tam kreciło i takie podpalne..cuda,mówię Wam
Pipi podrózowała z Dianką..jedna miał siedzieć z przodu druga z tyłu,ale wolały razem na tylnym siedzeniu...przygotowałam im stanowiska do wymiotowania (bo juz pare razy mialam skutecznie zarzygany samochód), take podkłady jednorazowe,ale żadna nie skorzystała..spały sobie przytulone i udawały,ze ich nie ma...
wklejka :

Sms do Ciebie bezskutecznie wysylalam wiele razy , do innych dochodzily,do Ciebie wyskakiwal bład. Ta male kremowe to Lila a podpalane Zuza jutro jadą do domów :)

Posted

Evelin napisał(a):
agaciaa, będziesz b.potrzebna..Diance założymy watek,może poogłaszasz??? :) :) :)
Pipi nie będzie potrzeba ogłoszeń Maddalena ma taką małą kudłaczkę podobną do Pipi, jest mnóstwo telefonów...A Pipi jest w typie tej suni..


Miałam na myśli pomoc na miejscu, zdjęciową ;) Oczywiście, że poogłaszam Diankę, tylko foty potrzebne. Ja jak byłam u Pipi to nie mogłam za Dianką nadążyć, przemieszczała się zdecydowanie za szybko :lol: do tego deszcz utrudniał sprawę.

Posted

Agaciaa to trzymam za słowo i wielkie dzięki..fotki będą,Ronja robi duzo fajnych fotek,będzie w czym wybierać...
tylko,ze ja juz nie mam siły dziś zakładać watku..
ale podeśle Ci watek z pewnością :)

Posted

Evelin napisał(a):
Agaciaa to trzymam za słowo i wielkie dzięki..fotki będą,Ronja robi duzo fajnych fotek,będzie w czym wybierać...
tylko,ze ja juz nie mam siły dziś zakładać watku..
ale podeśle Ci watek z pewnością :)


Trzymaj, trzymaj, a jakbym się ociągała to przypominaj! Niby młoda jestem, ale pamięć już nie ta :evil_lol: na pewno się nie obrażę, jak mi się grzecznie przypomni, że coś obiecałam ;)

Posted

Ha,ha,ha,nie skorzystały z podkładów,bo wszystko zostało u mnie w samochodzie :eviltong:
A tak poważnie,to jesteś dla mnie Evelin bezcenna,nie wiem jak dziękować.Jeszcze i zdjęcia nam pokazałaś.Co to znaczy młodym być.Ja zaliczyłabym zgon,po takim dniu jazdy.
Jaka Dianka duża przy Pipi?
Po Dianie płacze i to bardzo Lisek/Szaman.Bawili się i zaprzyjaźnili,a teraz jej nie ma i on chodzi i szczeka,wyje,spokoju nie ma.Już Żabę wysyłałam do niego,ale jak Dianki nie ma to Żaba nie chce.Z Dianą,owszem,razem biegała,a teraz nie chce.Od dnia kiedy Szaman przyjechał do mnie,Diana w domu nie spała.Jestem ciekawa czu ona ma pchły.Nie mam jak Szamana odpchlić,bo nie pozwala się dotknąć.Myślę,że przeszły na Diankę,choć nie widziałam,żeby ona się drapała.On,bardzo.
A jak Dianka w nowym miejscu,spodobało się?

Posted

Dzwoniła przed chwilą Maddalena.Karla/Pipi,robi wielkie postępy.Nawet zabiera i zaprasza do zabawy iine pieski.Trochę za bardzo "bawi" się z malutkim pieskiem,który nie widzi.Jest kochanym pieskiem.Jednego tylko Maddalena nie pojmuje. . . . .chodzi o nadmierne lizanie przez Pipi Maddalenę.Liże,jak w amoku.Gdyby jej na to pozwolić,nie robiłaby nic innego.W dodatku jeszcze iska ząbkami.Może ktoś wie,dlaczego tak robi i jak ją tego oduczyć,żeby nie popełnić błędu.Prosimy o radę.Zdjęcia pięknej Pipi będa może jutro. . . .
Wypowiem się pierwsza w kwestii lizania.Po prostu bym odwracała uwagę i zajęła czymś,aby przestała.Myślę,że nie wolno krzyczeć,czy odganiać.Liże. . . . .to ja idę sobie i np.rzucę piłeczkę,lub jakąś zabawkę.Gorzej,jak robi to nad ranem,a tu jeszcze pospać można,co wtedy?Z drugiej strony,jak zająć ją zabawą,to będzie lizała,zawsze jak zechce się bawić.Ciężka sprawa. . . .:niewiem:


Enia,czytałam Twój post nt.lenki,a teraz go nie ma?. . . . .wykasowałaś? :roll:

Posted

Maddalena jest z psami na działce i jeszcze tydzień będzie.Zdjęcia będą,bo mshume obiecała.Jeśli nic nie pokręciłam.
Ztym postem,dziwne,co nie??????
Enia,kiedy do nas wrócisz?Pozdrawiamy baaaardzo.

Posted

Evelin napisał(a):
Nie moge pisać o wszystkim, napiszę tylko tyle: cierpliwie zaczekajmy...
Wcale się nie martwie o Pipi,byłą Karlę...

Pipi a co z druga suczką??

też się nie martwię,nawet się cieszę i to jaaaaaaaak. . . . .
drugą suczkę Muszkę nie moge jeszcze zawieźć na zabieg,bo nie ma chętnych na jej córcię.jak cichnę,to mała do cycka będzie lazła. . . .nie wiem co robić
jeszcze muszę Wam powiedzieć,że gość z Orlenu powiedział,że jej,czyli Muszki do adopcji nie pozwala zabierać.zabieg,tak,ale ma wrócić,bo ona nawet figuruje w rejestrze stacji

Posted

[quote name='Pipi']też się nie martwię,nawet się cieszę i to jaaaaaaaak. . . . .
drugą suczkę Muszkę nie moge jeszcze zawieźć na zabieg,bo nie ma chętnych na jej córcię.jak cichnę,to mała do cycka będzie lazła. . . .nie wiem co robić
jeszcze muszę Wam powiedzieć,że gość z Orlenu powiedział,że jej,czyli Muszki do adopcji nie pozwala zabierać.zabieg,tak,ale ma wrócić,bo ona nawet figuruje w rejestrze stacji
czyli książeczkę zdrowia i wszelkie szczepienia,odrobaczenia aktualne ma? właścicielem jej jest ten kierownik?
to czemu jej sam nie wysterylizuje zamiast dwa razy do roku głowic sie gdzie i komu upchnąc szczenięta?
skoro jest kierownikiem to chyba minimalna wiedze dot. praw zwierząt posiada?

Posted

zachary napisał(a):
Że co? Figuruje w rejestrze stacji Orlen? Jako stróż nocny,hi,hi....???? A co ona ma za przyszłość na tej stacji, eeeee......

Tak,to jest prawda,ale czy prawdziwa prawda????Muszka,co najgorsze,nie jest puszczana z łańcucha,ponieważ biega za samochodami.Ja myślę,że trzeba jej zrobić ładne zdjęcia i ogłaszać.Ja pojadę tam do nich,w czasie,kiedy nachodzą się zmiany,tak żeby byli wszyscy i pogadam na ten temat.Może uda mi się przekonać,zwłaszcza jednego pana,który nie zgadza się na oddanie.
Jeśli chodzi o szczeniaczka,to tak."Zabiera pani,bo jej nikt nie chce",tak mi powiedział.A jako ciekawostkę powiem Wam,że pochwalił się ten gość,że on ma u siebie w domu sukę,od Muszki i jego suczka teraz jest w ciąży i będzie miała 12 małych.Pan bardzo miły,mówi,że kocha psy i nigdy w życiu by nie uśpił.Oddam jakoś. . . . .powiedział.
Nie wiem co robić z Muszką.Może wezmę ze szczeniakiem do siebie,Muszkę ciachnę i odizoluję od mamy.Niech będzie z wszystkimi psami,a ona w mieszkaniu.Albo razem z dzieciakiem,ale u mnie będę miała ją na oku i założę kubraczek i będę pilnować.Potem odwiozę je obie na Orlen.Sama już nie wiem. . . . . .jak myślicie?

Posted

A w Orlenie pan kochający psy będzie patrzył na "szczęśliwą" Muszkę na łańcuchu....No cóż, przed chwilą w Obiektywie TVB usłyszałam wypowiedź faceta: jak się bierze psa ze schroniska, to potem trzeba o niego dbać,nakarmić, uwiązać na łańcuch, a nie puszczać wolno....Ot i recepta na dbanie o psa ....

Posted

Uploaded with ImageShack.us" class="ipsImage" alt="">Mam problem z zdjęciami,nie mogę zapisać na dysku. . . .
na razie jedno mam
to jest Pipi u Maddaleny

Uploaded with ImageShack.us" class="ipsImage" alt="">

Uploaded with ImageShack.us" class="ipsImage" alt="">

Uploaded with ImageShack.us" class="ipsImage" alt="">

Uploaded with ImageShack.us" class="ipsImage" alt="">

dalej nie idzie,nie wiem dlaczego.jest zdjęć bardzo dużo,poprosiłam Evitę,żeby mi pomogła
proszę troszeczkę poczekać,na pewno będzie więcej i jeszcze ładniejsze

Tekst od Maddaleny:

Pipi jest młodziutką suczką, wyrzuconą przez kogoś na stacji benzynowej.
Aktualnie przebywa w DT w Warszawie przebywającym na wczasach na działce w lesie.
Sunia oswaja się z ludźmi, psami, normalnymi odgłosami domu, które do niedawna ją przerażały.
Maleńka jest wyjątkowo inteligentna, reaguje na swoje imię, szybko się adaptuje.
Wesoła, pogodna, odkryła uroki psich zabaw i zabawek, przytulanek z człowiekiem i coraz bardziej się otwiera, choć po jej reakcjach lękowych wyraźnie widać, że przeszłość ma za sobą wyjątkowo nieciekawą, pełną bólu i cierpienia zadawanego niestety przez człowieka.
Jest mixem yorka, ma długą sierść, jest bardzo zgrabna, filigranowa, cudownie się porusza - delikatnie i cichutko
Sama wchodzi już na kolana się przytulać.
O wiele ładniej wygląda w rzeczywistości niż na zdjęciach.
Kontakt w sprawie adopcji:
Magdalena: 501-226-939 /ja jeszcze dodałabym,że jest wysterylizowana i zaszczepiona od wścieklizny i ma około roku/

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...