Malwi Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 o matko :D a to od Madalleny fotki ? jak tak niech ona mi przysyła :D jakby sie twojemu osobistemu nie udało :P Quote
E-S Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 Czyli coś doszło, Madallena prowadzi teraz samochód, bo wraca od Państwa, to jak dojedzie to Ci wyśle. :) Super, nie ? Quote
E-S Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 Państwo mają tego pieska, którego widać na zdjęciu, z 1 łapką całkiem niesprawną, chodzi na 3 łapkach, przygarnęli go. Bardzo sobie do gustu przypadli Trójłapek z Pipką :) Quote
Randa Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 Ale super!!! To się nasza Pipi ucieszy jak zobaczy, że znowu sie udało, i to imienniczce:lol: Wszystkim bardzo dziękujemy Może dałoby się jeszce Muszce pomóc, tej która z Pipką była na stacji??(najlepiej blyskawiczny DT u Madalleny;-)) Quote
Evelin Posted August 14, 2010 Posted August 14, 2010 Madallena wielkie dzięki...Jak się cieszę,ze Pipka już u siebie.. Quote
Pipi Posted August 15, 2010 Author Posted August 15, 2010 Już wczoraj wiedziałam,od Madalleny.Nie mogłam się podzielić wiadomością z Wami,bo po burzy nie było prądu,aż do dziś rano. :multi::multi::multi::multi::multi: bardzo,bardzo się cieszę.Teraz od Pipi zależy,czy będzie dobrze.Niech się stara dziewczynka. . . . . . . . . .nie wiem tylko,gdzie ona jest,czy daleko od Warszawy?. . .Madallena,napisz proszę. :loveu::loveu::loveu:Dziękuję Ci,kochana ciociu,że zgodziłaś się wziąć Pipkę do siebie :loveu: wiem,że nie miałaś z nią lekko,zwłaszcza jeśli chodzi o to lizanie :evil_lol:, ja teraz przerabiam to samo z jej mamą Muszką - liże gdzie popadnie,wszędzie.Jestem chyba o połowę cieńsza od tego lizania.Cieszę się bardzo,bo jeszcze jedna uratowana :multi: Dzięki Ciotki,bardzo Wielkie dziękuję :calus::Rose::Rose: Quote
E-S Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 Pipi, Pipka jest w Warszawie. Także jakby co - tfu, odpukać - będzie pod ręką. Zdradliwa sucz nawet w depresję nie wpadła jak Madallena wyjechała, owszem, lekko zdezorientowana, ale to wszystko, zachowuje się, jakby z Państwem całe życie mieszkała w tym domu. Madallena mówi, że zupełnie inaczej niż w tym domu pod Warszawą, że to TEN jedyny dom i sunia to od razu poczuła. Quote
E-S Posted August 15, 2010 Posted August 15, 2010 No proszę ... łóżko na 1 randce .... nie wiem co mam sobie myśleć o wychowaniu tych kwiatów schronisk, niewinnych suczek fiołkami pachnących przez złą i występną Madallenę ... Quote
enia Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 E-S napisał(a):Pipi, Pipka jest w Warszawie. Także jakby co - tfu, odpukać - będzie pod ręką. Zdradliwa sucz nawet w depresję nie wpadła jak Madallena wyjechała, owszem, lekko zdezorientowana, ale to wszystko, zachowuje się, jakby z Państwem całe życie mieszkała w tym domu. Madallena mówi, że zupełnie inaczej niż w tym domu pod Warszawą, że to TEN jedyny dom i sunia to od razu poczuła. ma sie rozumieć, że umowa podpisana? a w jakiej dzielnicy Pipi mieszka obecnie? Quote
Sankja Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 enia, ja podczytuję wszystko tutaj: http://www.bernardyn.org/forum/showthread.php?tid=262&page=5 :) Quote
E-S Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 Enia, ja nie pamietam dzielnicy, nie jestem z W - wy i nie zapamietuje takich rzeczy - trzeba Madallene na berbardynach spytac. Sory pisze jedna reka i nie dostaje do alta. Quote
E-S Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 W drugiej trzymam telefon i papierosa a co /? Quote
Malwi Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 a wyrzuć to świństwo ! za tą paczkę to psiak miałby pełną miskę żarcia! Quote
E-S Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 Malwi napisał(a):a wyrzuć to świństwo ! za tą paczkę to psiak miałby pełną miskę żarcia! Ale nie miałby Pani ... co rzucam to mam wypadek ... Quote
E-S Posted August 16, 2010 Posted August 16, 2010 Malwi napisał(a):a tam , zbieg okoliczności .. tak, sześciokrotny kurna. Quote
Pipi Posted August 16, 2010 Author Posted August 16, 2010 E-S napisał(a):Ale nie miałby Pani ... co rzucam to mam wypadek ...O kurna. . . .sześć razy?????? Quote
E-S Posted August 17, 2010 Posted August 17, 2010 No sześć ... jak w tamtym roku wyszłam ze szpitala w którym spędziłam prawie 6 mies. po dachowaniu bo urwało mi koło w nieprzykrytej dziurze na studzienkę i się zwaliłam z autostrady z nasypu to w 1 dzień lekarze i matka kazali mi siąść za kierownicę, bo miałam fobię samochodową - wsiadłam i ujechałam może 100 metrów w stronę sklepu po zakupy - a rzuceniem palenia dziękowałam losowi, Bogu itp. itd. że przeżyłam, nie ? No to se jadę i z naprzeciwka, jadąc pod prąd strzelił mnie czołowo pijany kierowca ... nie miałam gdzie uciekać przed wariatem, bo z prawej miałam auta na pasie a z lewej metalowe płoty i latarnie i słupy tramwajowe oddzielające dwa pasy przeciwnego kierunku jazdy, którym powinien jechać ten kretyn, z policjantem byłam do 2 nad ranem na czynnościach na tej ulicy, bo pijak uciekał, w balonik nie chciał dmuchać jak go złapali i robił cyrk, a ja stałam telepiąc się i z rozwalonymi nogami o obudowę kierownicy, wypaliłam wtedy z nerwów 2 paczki papierosów i sobie powiedziałam, że już kurde flak nie rzucam. I przyznam Wam się, że boję się nawet pomyśleć o rzucaniu. Ale palę tylko w kuchni przy otwartym oknie i na balkonie, bo mi psów i papug szkoda, żeby wdychały. Rzucałam tak raz na kwartał i wypadek też miałam raz na kwartał najdalej na drugi dzień od porzucenia nałogu. Jakoś to moja biedna, wytelepana i poobijana czacha połączyła sobie to w ciąg logiczny i koniec. Offujemy. Quote
Pipi Posted August 17, 2010 Author Posted August 17, 2010 Myślałam,że tylko dla mnie tak pechowo sie jeździ,bo zaliczyłam 2 wypadki.Jeden nie z mojej winy,drugi z mojej,bo wpadłam w poślizg.Jednak Tobie,to faktycznie pech sprzyja.Dobrze,że nic bardzo poważnego się nie stało,wiesz co mam na myśli.Pobyt półroczny w szpitalu jednak o czymś świadczy.Cieszę się,że palisz,bo fajki widocznie odciągają zło.Wystarczy,że się trujesz,to Góra już Ci widocznie odpuszcza resztę.Współczuję tych przeżyć. Przepraszam za offy,więcej nie będę. Quote
enia Posted August 17, 2010 Posted August 17, 2010 [quote name='Sankja']enia, ja podczytuję wszystko tutaj: http://www.bernardyn.org/forum/showthread.php?tid=262&page=5 :) a ja po kliknięciu nic nie widze na temat tej suczki.......... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.