karoluch Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Ida, zapodziałam gdzieś Twój adres mailowy - teraz pędzę do pracy, ale jak wrócę wieczorem podesłałabym Ci dzisiejsze zdjęcia Koreczka do wrzucenia :) sama Korunia nie wie jeszcze co ją czeka, leży właśnie na posłaniu i dziamie sobie pierś z kurczaka w całości Quote
Ellig Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 idusiek napisał(a):rozmawiałam dzisiaj z Karoliną, operacja będzie kosztowac ok 250-300 zł. Teraz mocno będziemy trzymac kciuki za Korunię, jej operację i późnijeszą rehabilitację. Na szczescie sa jeszcze pieniadze.....Kciuki trzymamy! Quote
Asia & Ginger Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Biedna Korusia... Zaciskam kciuki z całych sił. :kciuki: :kciuki: Quote
idusiek Posted September 22, 2010 Author Posted September 22, 2010 karoluch przesyłą foteczki Koruni: Quote
LadyBell Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 O matko ale ten guz wielki! :crazyeye: wygląda jak torebka foliowa wypchana kamieniami! Biedna dziewczynka :( Trzymam kciuki.. Quote
idusiek Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 to przez tą cieczkę i zmiany hormonalne- rozrósł się jakby go ktos dorzywiał tymi estrogenem :( Quote
LadyBell Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 widać jak bardzo jest wdzięczna za każdą chwilę u boku człowieka na miękkim łóżku a nie schroniskowych paletach...: Quote
anetek100 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 guz naprawde duzy, ale serce karoluch jeszcze większe i trzymam kciuki za Was, będzie dobrze :):):):) Quote
idusiek Posted September 26, 2010 Author Posted September 26, 2010 ech, oby było... karoluch, wysyłam Ci 300 zł dla Koruni. Quote
karoluch Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Idusiek, bardzo dziękuję, w piątek na kontroli wezmę od Buni potwierdzenie kosztów operacji (250zł) i prześlę Ci skan FV za ostatnie usg (50zł), żeby wszystko było jasne. Operacja się udała :) Kora przeżyła narkozę, straciła jedynie sporo krwi, ale na razie wszystko jest ok. Bunia wycięła wielki guz, 2 mniejsze i bardzo powiększony węzeł chłonny z pachwiny. Najważniejsze, że Kora dobrze zniosła narkozę i szybko się wybudziła :D teraz mamy nadzieję, że raczysko nie rzuci się na wątrobę. Przez trzy najbliższe dni Kora będzie jeszcze obolała, ale potem będzie już lepiej. Jeśli wątroba nie siądzie i Korunia przeżyje, to za 3 miesiące będziemy myśleli o wycięciu pozostałych guzów na listwie mlecznej :) Quote
anetek100 Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 ale fajne wieści...jejku jak to dobrze ze Korunia ma tyle sil jescze i przeżyła to wszystko...na bank chce życ i kochać Ciebie karoluch:) Quote
rita60 Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Dzielna dziewczynka. Pozdrawiam:lol: Quote
AgusiaP Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Koruniu ja cały czas trzmam mocnoooo za Ciebie kciuki Quote
idusiek Posted September 29, 2010 Author Posted September 29, 2010 ja też mocno trzymam ! dzisiaj z taki mstrachem odebrałam telefon, że aż mi kamień spadł z serca jak usłyszłam, że wszystko się udało ! Koruniu- zdrowiej nam szybciutko!:kciuki: Karoluch ja nie wiem jak ja ci się odwdzięczę za opiekę nad tą niunią ...:Rose::Rose::Rose: Quote
mysza 1 Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 I ja kciuki mocno trzymam za dzielną sunię :) Quote
Asia & Ginger Posted September 29, 2010 Posted September 29, 2010 Tak się cieszę, że operacja przebiegła pomyslnie i Korusia się wybudziła bez problemów. :multi: Koruniu teraz wracaj szybciutko do formy! :kciuki: :kciuki: Quote
karoluch Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Idusiek, to nie mnie trzeba się odwdzięczać, to Wam wszystkim trzeba raz jeszcze podziękować za pomoc :) Kora czuje się bardzo dobrze, mimo że jest wyraźnie obolała. Wyszła już dziś na spacer, już znów dokazuje i jest radosna mimo bólu, ma apetyt. Jutro kontrola Quote
AgusiaP Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Wspaniale :lol: Koruniu jesteś taka dzielna :loveu: Quote
karoluch Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Koreczkowi bardzo ulżyło, mimo bolesności brzucha jest bardzo radosna :) Bunia stwierdziła, że szwy wyglądają jakby założone dla ozdoby, rany pięknie się goją, nie ma żadnych krwiaków ani infekcji. Mały cwaniak wyjął sobie z zabandażowanej łapy wenflon, gdy nie było mnie w domu, widać, że już jej lepiej ;) po niedzieli zrobię Koruni zdjęcia, bez tego guza wydaje się taka szczuplutka, zobaczycie, jakie ma chochliki w oczkach. Miałam dziś pewne perypetie drogowe i przez nie nie wzięłam od Buni potwierdzenia kosztów zabiegu, obiecuję nie zapomnieć wziąć go na zdjęciu szwów, a jestem pewna, że gdyby ktoś chciał się upewnić, że nie dochodzi tu do żadnych malwersacji, to może skontaktować się bezpośrednio z Bunią i dopytać :) Quote
anetek100 Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 wieści jak balsam na serce:):):)cudownie:):):) Quote
LadyBell Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 bardzo się cieszymy że Koruni lepiej!! :) Quote
idusiek Posted October 2, 2010 Author Posted October 2, 2010 heheh bo na Korze się goi wszystko jak na...psie ;) Fajnie, że wszystko idzie tak ładnie. Przekaz proszę ode mnie specjalne Mizianko dla Koruni ;) Quote
rita60 Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 Cos cichutko sie zrobiło u malenkiej...jak sie czuje ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.