kora78 Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 Morus juz w ds, zwizytowanego przeze mnie osobiscie, przy okazji niedalekiej obecnosci :) Nie zdazyl nawet do hotelu pojechac a ds juz ma :) na wsi, w domku, z mlodym malzenstwoem i stauszka sunia shit zu, a za plotem jeszcze 2 pieskami. Mieszka glownie w ogrodzie, wstep do domu ma, ale woli przebywac na ogrodzie. Dziś zabrałam ze swarzedzkiego schroniska jednego z tamtych piesków. Wypatrzyłam go na wątku kudłaczy do adopcji. Jechałam po niego z założeniem na dt. Jednak na miejscu okazało się, że pies wygląda inaczej, niż na jedynym zdjeciu, na ktorym go widzialam, jest o wiele wiekszy, nie wyzszy, ale dluzszy i o mega wiele masywniejszy. Wazy jakies 20kg. Jest bardzo gruby. Jedzenie i zycie schroniskowe mu nie posluzylo :( Morusek ma jaskre na jednym oku, co ponoc nadake sie do leczenia. Trzeba go skutecznie odchudzic. No i nieco pouczyc zycia. Morus ladnie chodzi na smyczy, jest przyjacielski, lagodny. Grzecznie raczej, daje sie strzyc i czesac. Boi sie jednak dac do strzyzenia lapki. Juz w schronie gorna czesc ciala mial osrzyzona. Koltuny ma wielkie jedynie miedzy lapami, na brzuchu i na samych lapach. A lapek dac ostrzyc raczej on nie chce. Kladzie sie grzecznie prz strzyzeniu. Morus bardzo nie lubi byc sam, nie ma sie co dziwic, gdyz 2,5 roku zyl w schronie, gdzie sam nigdy nie byl. Ciezko znos jazde samochodem oraz zycie na uwiezi. Mieszka u mnie w ogrodzie, na lince, ktora przegryzl juz kilka razy. Skonczy sie tak,ze musze jutro kupic mu jakis lancuszek, by nie uciekl i sie nie zgubil. Fotki w poniższych postach i na str 3. Boje sie,ze z racji jego wielkosci i masy, a co za tym idzie- sily, nie bede mogla jednak dtowac go w ogrodzie, by nie dokonczyl zniszczen ogrodzenia, ktore nie wytrzyma jego naporu. :( Czy ktos ma jakis pomysl? Morus jest pieknym kudlaczem, bialym, z dwiema bezowymi latami na grzbiecie i dwiema latami na uszach w kolorze szarym. Nosi grzywke na oczach. Model niskopodlogowy, dlugi bardzo. Taki spasiony, nawet wiekszy, niz baset :) Ma 8 lat, od 2,5 roku zyl w schronie. Ma jaskre na lewym oku, ponoc do leczenia, choc to kosztowne moze byc. edit- Morus ma miejsce w hotelu w Obornikach Sl. za jedyne 150zl miesiecznie! Zbieramy kase na jego hotelowanie i lecznie jaskry i grzybicy w uszach. Potrzeba okolo 50zl na to Quote
wtatara Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 moja sunia ma jaskrę ale to leczymy kropelkami obniżającymi ciśnienie w oczkach Quote
Onaa Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Kolejny kudłaty basset :). Albo masywny PONik. W każdym razie słodziak niesamowity :). Quote
kora78 Posted June 22, 2010 Author Posted June 22, 2010 W sumie, jak patrzyłam na fotki basseta petit cos tam, dzieki poradzie Dogo07 to Morus jest bardzo podobny do nich. Sylwetką, kolorami. Ale uszy ma calkiem inne, bo ma sterczace, a zwlaszcza jedno, jak sie czyms zaciekawi ;P No i pysk ma krotszy, niz baseci. Ale moze go posle do ciotek od basetow, o ile takie na dogo sa, moze cos doradza. Opowiem pokolei, co sie dzialo, bo sie zagubilam nieco. Staralam sie wczoraj fotki dodac, juz mialam pozmniejszane, ale dogo ich nie przyjelo, zacielo sie. Zaraz sprobuje znow. Pierwszej nocy byla tragedia. Morus szczekal do 23ciej w nocy. Zostawilam go samego pozno, bo kolo 21szej. Wczesniej go strzyglam jeszcze. W nocy Morus sciagnal sobie obroze i uciekl. Caly teren mam ogrodzony, ale ogrod dziele z sasiadami. Myslalam,ze jeden z nich go wypuscil. Potem sie okazalo,ze Morus znalazl ,iejsce pod siatka, podkopal sie troche, przelazl do sasiadow i stmatad uciekl w nocy. Ktos z sasiadow widzial go w srodku nocy, jak lezal sobie w ogrodzie z drugiej strony, niz go przypielam, od strony ulicy, wiec pewnie o tej 23ciej uwolnil sie z obrozy, dlatego juz wtedy byl cicho- nie chodzilam,zeby go nie draznic i nie uczyc,ze za szczekaniem ja sie pojawiam. I nad ranem uciekl. Wstalam, a psa nie ma. Poszlam go szukac. Kupilam lancuch :( Wracam, a Morus lezy zziajany, rozwalony w ogrodzie. Skruszony podszedl, nie karcilam go, by sie nie bal wrocic nastepnym razem, jak mu sie uda. Bo silny i cwany. Wczoraj wieczorem znow zwial, nawet z tego lancucha. Haczyk od zapiecia jest wygiety. Pewnie tak szarpal, ze wygial i sie odpielo. Ale z ogrodu juz nie uciekl. Wrocil wiec z nocnego giganta, nakarmilam go, wykapalam, wystrzyhlam znow troche. Zostawialm go tym razem w ogrodzie od ulicy i tu ju byl raczej spokojny, nie szczekal tak wiele. Potem spacerek do sklepu, bieganie ze mna po ogrodzie, gdy kwiaty podlewalam. W nocy dzis byl przypiety od strony ulicy. Pobudka o 6 rano :D Spacerek o 8, od 10 bieganie po ogrodzie przy mnie i moim 2letnim dziecku. Morusek grzeczny, ulegly, spokojny przy nim. Psy- grzeczny byl za kazdym razem do tej pory i do szczeniakow i do suczek malych i duzej ujadajacej pod swoim plotem i do psa malego, ktory chcial go zjesc i do labka za plotem. Koty- jednego, bardzo blisko nawet nie zauwazyl, drugiego tak samo, trzeciego pogonil 3 kroki i dal sobie spokoj, a potem tylko weszyl wkolo. Zabawki- nie umie, nie zna :( Zabawy- lubi biegac i sie ganiac, nawet skakac po mnie, gdy jest rozweselony. Obcy ludzie- wita,cieszy sie. Halasy uliczne- nie zwraca uwagi. Zachowanie w mieszkaniu- bal sie wejsc do klatki schodowej, do mieszkania, ciezko mu sie chodzi po schodach. W mieszkaniu juz spokojny, nie wlazil na lozko, nie skakal po stole. Ale byl niespokojny. Zabiegi pielegnacyjne- w kapieli bal sie, chcial wyskoczyc wielokrotnie. Czesanie i strzyzenie super, jesli omija sie lapki i zadek, bo gdy tam dojade on stara sie uciec, schowac te czesci ciala, pare razy rzucil glowa pokazujac, ze jak przesadze to mnie capnie ostrzegawczo. Quote
kora78 Posted June 22, 2010 Author Posted June 22, 2010 [IMG=http://img715.imageshack.us/img715/7089/1010618.jpg] Uploaded with ImageShack.us Quote
Onaa Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Na zdjęciach to on na małego pluszaka wygląda :). Quote
kora78 Posted June 22, 2010 Author Posted June 22, 2010 i tu foto z dnia przybycia przed jakimikolwiek zabiegami fryzjerskimi [URL=http://img85.imageshack.us/i/1010545.jpg/][IMG]http://img85.imageshack.us/img85/7346/1010545.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] Quote
kora78 Posted June 22, 2010 Author Posted June 22, 2010 [URL=http://img85.imageshack.us/i/1010631.jpg/][IMG]http://img85.imageshack.us/img85/3053/1010631.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] sliczniuch Quote
kora78 Posted June 22, 2010 Author Posted June 22, 2010 wtwtara, a jak to lecznie wyglada? ile te krople kosztuja? Quote
Onaa Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 [quote name='kora78']i tu foto z dnia przybycia przed jakimikolwiek zabiegami fryzjerskimi http://img85.imageshack.us/img85/7346/1010545.jpg Uploaded with ImageShack.us To mi się strasznie podoba, bo ja kocham zarośnięte kudłacze :loveu:. Quote
malawaszka Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 piękny psiak!!!!! i wspaniale że go zabrałaś z tego piekła!! :klacz: czy to znaczy, że tam nadal jest tak dużo psów w Swarzędzu? miały być gdzies wywożone - nawet była mowa, że do niemiec gdzieś :/ Quote
Onaa Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 [quote name='malawaszka']piękny psiak!!!!! i wspaniale że go zabrałaś z tego piekła!! :klacz: czy to znaczy, że tam nadal jest tak dużo psów w Swarzędzu? miały być gdzies wywożone - nawet była mowa, że do niemiec gdzieś :/[/QUOTE] Tylko co je tam czeka :(. Quote
snuszak Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 psiak cudowny, dobrze że chociaż jego udało się wyciągnąć z tego piekła Quote
kora78 Posted June 22, 2010 Author Posted June 22, 2010 Ja go zabralam,ale chyba u mnie na dt nie zostanie, bo na tak silnego psa nie mam warubkow. Teraz jest cieplo i on spokojnie mieszka w ogrodzie, na lancuchu :( bez budy. Ale co, jak zacznie padac? Dam go do budy prowizorki,ale tam bedzie ujadal caly dzien, bo on kocha ludzi, musi byc przy ludziach, czuc ludzi, jakis ruch, a nie tylko ptaki i koty okoliczne. Musi miec towarzystwo psie, albo ludzkie. Ja moge tylko prowizorke mu zapewnic :( malawaszka, tam jest duzo psow,ale nie mam porownania, co bylo wczesniej. Jest dog argerntynski, wiec rasowce nie powyjezdzaly do niemiec, jest tez golden z siwym pychem. mlode niby dalmatowate cos, takie kropkowane, szczenie. onkow duzo i buli duzo u mnie np buli nie ma w ogole, a jak sa to sie jakos udawalo na dt zabrac. tam, w schronie jest bardzo brzydko, ciemno, takie sciezki wydeptane miedzy kojcami w trawie, miski sie walaja jakies, boksy male, psy na lancuchach, psy biegajace luzem po ogrodzonym kawalku podworka... a wracajac do Moruska. wrocilismy wlasnie od weta, dzielny pacjent :) Morus ma jaskre, na jedno oko calkiem slepy, na drugie widzi,ale tez juz ma zmiany na... galce ocznej, na tym bialym pod powieka. dostal zastrzyk przeciwbolowy i cos tam jeszcze mial w sobie, zeby go to oko nie bolalo pare dni potem musi dostawac krople do obu oczek. no i w uszach ma grzybice, potrzeba lek Surolan, 30zl jutro go odrobaczam, bo ma robale na bank Morusa wiele ludzi na ulicy zaczepia, jaki on piekny, zachwycaja sie. Ale, jak owie,ze do oddania to nic nie mowia. Ale moze akurat, zapamietaja, zaczepia mnie kiedys. Wet Morusa nie wazyl, bo ma wage zepsuta, ale nawet ponad 20kg moze wazyc Quote
Onaa Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Czyli jednak ma jaskrę biedak. Tak sobie myślę, a może by jakieś małe karteczki porobić z numerem telefonu i napisem Morusek szuka domu i jak ktoś pyta to mu dać. Quote
lucySxy Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Ja sobie zaznacze tego pieknisia! Jak pozwolicie zdjecia przekleic , to oglosze go na stronce Adopcje bassetow Quote
kora78 Posted June 23, 2010 Author Posted June 23, 2010 oczywiscie,ze pozwalamy! Moruysek dzis dostal tabletki na roale i juz jajka zaczely leciec ciurkiem z niego. Zwrocilam bardzie uwage i widze, ze jednak czasem glowka trzepie, wczesniej tego nie zauwazalam i myslalam,ze ma uszka ok. Przed wizyta u weta. Ale teraz widze,ze trzepie czasem uszkami i drapie. Swedza go te grzybki :( Sluchajcie MORUS MA MIEJSCE W HOTELU W OBORNIKACH U P.STEFANA ZALATWIONY PRZEZ CZERDE ZA 150zl!!!! Wiec zaczynamy zbiorke deklaracji na Moruska! Poprosze tez o bazarki na hotelikowanie psiaka i zakup tych korpli na uszka i do oczu, zeby go nie bolay, zeby jaskra nie postepowala. A kiedys moze na operacje, albo konsultacje u okulisty? Zaraz wymysle jakis tekscik do ogloszen na szybko, moze Morusek znajdzie ds, albo zainteresowanie jakiegos ds, zanim pojedzie do hotelu? Wiele osob zwraca na niego uwage na ulicy, na jego niepowtarzalnosc dziwiac sie, ze to mieszanek zwykly. A co u Morusa? Wieczorem bylo dokanczane strzyzenie tylnych lapek, gdzie jeszcze mial koltuny i fredzle. I chyba na tym juz skonczymy. Zaraz ide mu focie porobic, Wy pewie roznicy nie zauwazycie w jego fryzurze. Wieczorem duzo bylismy razem na sacerach i w ogrodku, Morus nie idzie powoli na spacerze, biegnie klusikiem, w swoim tempie. Potrafi tez wskakiwac mi na kolana proszac o pieszczoty. Zawsze, jak podchodze to on kladzie sie na brzuchu i leb kladzie :( biedny, boi sie :( Rano pobudke zrobil o 6, jak wczoraj. Morus lubi czesto znaczyc teren, ale nie ugania sie za suczkami, a szczekajace psy przez plot omija truchcikiem z ogonkiem zadartym do gory i nie patrzac na nich. cwaniaczek Quote
kora78 Posted June 23, 2010 Author Posted June 23, 2010 TEKST DO OGLOSZEN brzmi tak: Sam środek zimy. A cudowny pies na ulicy. Z jakiego powodu? Tego nie wiemy. Bo ten, co go wyrzucił musiał nie mieć oczu. Czy można wyrzucić na mróz tak pięknego, niepowtarzalnego, grzecznego, przyjacielskiego psa? Bo ten, któremu pies uciekł był na tyle głupi, że pozwolił mu uciec. Bo był na tyle głupi, że psa nie odnalazł. I dlatego Morus trafił do schroniska pod Poznaniem. Z czyjejś bezdennej głupoty. Morus męczył się w schronisku prawie 3 lata. Zarastał sierścią, która się coraz bardziej kołtuniła, latem parzyła, jesienią przemakała nie chcąc wyschnąć i ogrzać, a zimą dodatkowo wyziębiała. Bez możliwości ruchu, wybiegania się, Morus w schronisku jadł i spał, jadł i spał. Aż przytył i teraz z kolei musiał przejść na dietę odchudzającą. Do tego wszystkiego, Morusek dostał jaskrę. Już nie widzi, na jedno oczko, bolące są oba oczka. Morus musi dostawać kropelki do oczu. Tak wspaniały pies, tak przyjacielski, łagodny, towarzyski. Nie lubi przebywania w samotności i na odludziu. Uwielbia wypoczywać przy ulicy, gdzie zawsze coś się dzieje. Morus bardzo lubi dzieci, łagodny, jak baranek. Tak samo, jak wygląda :) dokoncze pozniej,musze juz uciekac trzeba dopisac tylko,jaki jest grzezcny na smyczy,do psw itp aha i wiek Quote
leni356 Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 To jest mix basseta szorstkowłosego jak nic! Piękny i taki biedaczek tyle przesiedział w schronie :( Na pewno do odchudzenia, bo nawet dla serduszka to niedobrze, powinien ważyć tak z 15-16 kg Kora :calus: Quote
Weronia Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Po pierwsze dzięki WIELKIE dla Kory za zabranie biedaka z tego smutnego miejsca. A jest smutne, Kora, Twoje odczucia co do tego miejsca są jak najbardziej trafne:( Patrząc na zdjęcia wydaje mi się, że kojarzę tego pieska z czasu, kiedy jeszcze tam bywałam... Czy on był w boksach betonowych w głębi schroniska? Chociaz w sumie mogli go już 10 razy przenieść gdzie indziej.. Myślę, że dobrym pomysłem byłoby napisać w tytule wątku, tak jak i w ogłoszeniach, że to mix petit basseta :) Jest podobny, pewnie:) P.S. Szukałam w necie zdjęć petit bassetów, bo mimo, że pomagałam kiedyś w salonie dla psów i miałyśmy takich klientów, nie pamiętałam do końca jak ta rasa wygląda... i wiecie na co trafiłam..? Trzymajcie mnie bo się zaraz popłaczę jak się dowiem, że ta nazwa hodowli jest prawdziwa :| : http://pbgv.com.pl/ Quote
kora78 Posted June 23, 2010 Author Posted June 23, 2010 padlam ze smiechu!! ale nazwa!! :D Weronia tak, on byl z tylu tego terenu w betonowym boksie, z suka taka brazowawa kundelkowata prawdziwa ciut za kolano. kurcze, jak tu ujac, ze mix baseta, juz taki tytul zawoluowany... hmm wiecie, co mi dzis jedna pani na ulicy powiedziala? ze jak Morusa zobaczyla, to od razu na mysl jej przyszedl pies latajacy z NIEKONCZACEJ SIE OPOWIESCI. ale sie usmialam :) rzeczywiscie, troche racji ma :) Morusek cos czasem kuleje na jedna przednia lapke, jak dlugo pochodzimy i czasem cos tam wygryza sobie z podeszwy. Dzis robilam mu sesje zdjeciowa, wysle je jutro do Dogo, a ona wstawi na wetk, bo mi sie nie udaje juz kilka dni fot wstawiac. Jutro cos pooglaszam Moruska, ja robie zawsze na 5 portalach. Ktos moze gdzies wiecej porobic? gumtree? Dogo? ktokolwiek? mi w gumtree tez fotki nie wchodza Dzis pierwszy raz Morus warczal na psa, malego, ktory tez na niego warczal i lekko podskakiwal. Obaj byli na smyczach. I bardzo sie podniecil, jak zauwazyl kilka kotow za ogrodzeniem, z ktorych jeden nawet zamiast uciekac to przyblizal sie do siatki i prychal. Najpierw Morus ich nie zauwazal, potem tylko ciut sie zainteresowal, a potem chcial sie pod plotem tam przedrzec na posesje. Morus w ogole jest uciekinier i dobrze sobie radzi w przeciskaniu sie pod ogrodzeniami i w szczeliny wciskaniu. Chyvba pamieta czasy, jak kiedys byl chudszy i wszedzie sie przedostawal :) Quote
Zdrapka Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Piromanka mnie ściągnęła - dzięki za namiary na to biedne cudo. Rany jaki pluszak :loveu: straszna bida jednakowoż - i oczko i nóżka i jakąś dobrą karmę light trzeba mu kupić i robale wytłuc - Kora - co tu właściwe oprócz ogłoszeń robić ? Najlepiej byłoby znaleźć DT - i to najlepiej darmowe - takie cudo ma szansę. Kasę na leczenie jego masz ? Jak nie to trzeba pozbierać kasę, na te kropelki, obrożę przeciw pchłom i kleszczom albo Frontline, łapkę przydało by się zdiagnozować. Kurcze ja jutro wyjeżdżam, wracam w niedzielę wieczorem, nie będę miec dostępu do netu, porozsyłajcie watek - do Mshume, Andzike, Leni, a nie Leni już jest, heloł :), do IVV, do Poker, do Togaa. Ja na niego jednorazowo coś wpłacę jak wrócę z wyjazdu - stałych deklaracji nie mogę robić bo nie mam stałych dochodów. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.