Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Funia, mysle, ze warto.
Kasiu, Anita, poprosilam o wstawienie obu telefonow. Jesli Kasia nie bedzie mogla odebrac, to mysle, ze zainteresowani zadzwonia do Anity.

Posted

jestem i ja...
jesli chodzi o kontakt to jestem z Kasią w stałym kontakcie telefonicznym więc moge jej wszystko na bieżąco przekazywać i odwrotnie
znam Kasię osobiście, jest wspaniałą kochającą ponad wszystko psy osobą i ze swojej strony mogę zapewnić, że podjęcie decyzji o oddaniu Soni było dla niej trudne ale niestety nie ma innego wyjścia:-(
Sonię oczywiście również znam osobiście, jej adopcja nie będzie adopcją łatwą bo jest to pies ktory przeżył wiele i tak w zasadzie to cały jej świat zaczyna i kończy się na Kasi...zaufanie komuś obcemu będzie wymagało cierpliwosci i poświęcenia sporej ilosci czasu ze strony człowieka.

Posted

Witam wszystkich. Jestem tu bo chce sie z Wami pożegnać. Juz jesem spakowana prawie i laptop tez pakuje wiec jeszcze przez dwie godzinki będę zerkac a potem niestety kontakt z Wami mi sie urwie, na pozegnanie znalazlam jeszcze dwa zdjecia moje z Sonia, jedno na spacerze a drugie w moim pokoju jak bylam jeszcze w lepszej formie (zauwazcie co wisi na scianach) - tak to sa soni zdjecia:)

Posted

Kasiu, trzymaj sie. Cala dogomania jest z Toba! I nie martw sie o Sonie, znajdzie dobry domek i bedziesz miala wiadomosci o niej. Do "zobaczenia" po Twoim powrocie.

Posted

Kasiu, nikt nie zostawi ani Ciebie ani Sonieczki :)
dbaj o siebie, a dla Soni znajdziemy ten drugi raj, zobaczysz :) I nie martw się niczym !
Wszystko będzie dobrze.

Posted

Kasiu nie znamy się osobiście, ale słyszałam sporo dobrego o Tobie od mojego brata, który jest wolontariuszem w CZD. Podczytuje ten wątek od początku i trzymam kciuki za Ciebie i Sonie. Umieściłam Sonie na NK i FB (profile adopcje starszych psów), jak będę miała więcej czasu to porobię jej ogłoszenia.

Posted

Dziewczyny przed wyjazdem jeszcze chce powiedziec o wadach soni bo niestety je ma. Jest to pies ktory raczej powinien byc w domu gdzie nie ma zwierzat innych bo nie wiem czy sie zaklimatyzuje, lubi sobie strozowac czyli poszczekac na gosci ale przestaje. Ma uraz do łancucha dzwieku gdy go slyszy szczeka i sie go boi, tak samo jest z ogniem ucieka bardzo na widok nawet zapalonych zapalek. Much gzyczenia nie toleruje szczeka na nie az ich ktos nie dorwie i co wazne nie mozna przy niej nogami nagle czegos nadepnac bo wtedy sie nakreca i moze nieswiadomie zlapac za noge. Mycie nie lubi ale stoi w wannie w miare ladnie. Z rekami przy jej pyszczku tez ostroznie, swoich nie ugryzie ale gdy lezy w swoim kegowisku a obcy ocha rece to potrafi zawarczec-to jej azyl. To chyba najwazniejsze rzeczy. Jeszcze z godzinke bede wiec jak sa jakies pytania to prosze pisac.

Posted

to nie wady...TO PIES....
kazdy ma jakiegos bzika...

mój pies jak wyjde z domu potrafił godzinami płakac...
przeniosłam sie z pracą do domu...wziełam Tulcie..teraz mam dwa wyjce :)
ale juz nie wyja tak panicznie i na takich częstotliwosciach...

KASIU to nie wady - ona po prostu ma charakter...
ale dobrze wiedzieć, ze nei jest to klucha, kt lezy..jje...koopczy...lezy..jje..koopczy

Posted

to ja poradziłam Kasi żeby napisała o Soni też te mniej słodkie rzeczy ihih chodzi mi o to zeby nie stworzyć wizerunku biednej skulonej słodkiej sunieczki która straci właścicielke i trzeba ja wziąc na kolana i tulić...Sonia jest psem charakternym, dużo szczekającym, początki w nowym domu moga być trudne naprawde i po prostu trzeba się z tym liczyć żeby uniknąć zwrotu z adopcji...

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
to ja poradziłam Kasi żeby napisała o Soni też te mniej słodkie rzeczy ihih chodzi mi o to zeby nie stworzyć wizerunku biednej skulonej słodkiej sunieczki która straci właścicielke i trzeba ja wziąc na kolana i tulić...Sonia jest psem charakternym, dużo szczekającym, początki w nowym domu moga być trudne naprawde i po prostu trzeba się z tym liczyć żeby uniknąć zwrotu z adopcji...


a kto widział pinczerkopodobnego piesa, kt nie podgryza..nie szczeka...
takie sa mikrusy - szczekacze..podgryzacze..
Ale dobrze, ze jest to czarno na białym napisane, ze Sonia to nie wyjatek..

heh

GENERALNIE - ADOPCJA bardzo trudna bo pies niespodziewa się zmiany swojego ludzia..ma kochajacy dom...
szukamy domu, który podoła...i bedzie miała swiadomosc o charakternosci SONI - jako przedstawicielce rasy do 5 kg /hihihihi z małym gratisem kilogramowym/
z nimi nie ma problemu bo mozna zabrac to torebki...ale jest problem z zachowaniem ciszy...
SONIA pokazuj sie..bo czas leci...

Posted

Oj cisza sie zrobiła!. To jest typowa przedstawicielka swojej rasy. Ja mówię, że maluchy muszą szczekać, bo " albo będą się ich bali albo będą się z nich śmiali". Mój 3kg Atosik, tez daje czadu! A co?;)

Posted

odwiedzam Was dziewczyny i mysle..co tu zrobic...nikt mi nie odpisuje na emile, kt rozesłaąłm :/
pani od Astusia - wzielaby ze łzami w oczach,a le babcia jest nieugieta :(

reszta to ludzie co szukaja malucha, ale pewnie szczyla :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...