Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

tripti napisał(a):
tak z ciekawości, nie puszczacie nigdy psów luzem? o myśliwych tu jestem spokojna, nie ma za bardzo na co tu polować, trzeba iść sporo dalej, poza tym te lasy to nadal teren wsi, a oni mogą polować poza.


Mogą strzelać 200m od zabudowań, te przepisy maja się zmienić i nie będa mogli strzelać do psów ale jeszcze mogą, natomiast psów nie można spuszczac ze smyczy na terenach lesnych i łąkach, takie są przepisy a o to pytałaś.
A co do tego czy mają na co polować to spokojnie chociażby na "szkodniki" czyli na przykład zdziczałe psy i koty, póki mogą jeszcze to korzystają wystarczy 200m od zbudowań.

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ja nigdy nie puszczam psa w lesie , dzieciom (dorosłym ) też zabroniłam , ale nie dlatego że boję się o to że moja suka zrobi coś człowiekowi , boję się o nią , jest wyżłem , nie wierzę tak do końca w jej posłuszeństwo , boję się też nadgorliwych strażników leśnych i myśliwych ,
mieliśmy kiedyś tylko raz taki przypadek , ok 2 lat temu , byliśmy ze znajomymi na ich działce w lesie , to takie pole z kawałkiem małej rzeczki , lasem , mają tam miejsce do zrobienia ogniska , ławeczki , ładnie zagospodarowany brzeg tej rzeczki , mostek ... przyszły jakieś panie sobie na spacer usadowiły się na ławeczce koło mostku ... Fiśka biegała luzem , była takim podrośniętym szczeniakiem , i zaczęła szczekać na te kobiety .... jedna zaczęła krzyczeć że straż miejską zawoła , że na policję dzwoni że ją pies napada ............. a my spojrzeliśmy po sobie i znajomy spokojnie mówi do tej kobiety "proszę opuścić to miejsce to teren prywatny ... odprowadził je pokazując tabliczkę z napisem że teren prywatny (takich tabliczek tam jest sporo i nie można się pomylić że wchodzisz na tak naprawdę czyjeś podwórko ) .... :)
ale naprawdę psy puszczone luzem w lesie mogą być celem dla "myśliwych " , mogą spotkać zdziczałego psa , mogą stać się ofiarą ataku innego "zwierza" , mogą wpaść w sidła .... nie puszczam i jestem spokojna że mam kontrolę nad psem :)
w lesie chodzi na długiej lince a oprócz tego jest "bikerjoingowcem" ;)więc biegów ma sporo

Posted

biedne te psiaki na tych smyczach, ale my nadal tak delikantnie będziemy chodzić na bieganko na łąki i do lasów jak już pozbędziemy się grzybiarzy z lasów :) sprawdzaliśmy też jak to jest z myśliwymi tutaj i okazuje się, że nie ma, dlatego, że w tych rejonach sporo działek jest prywatnych - np kawał lasu, a właściciele gdzieś tam w świecie. Agresywnego psa nie puszczałabym luzem i takiego, któremu bym nie ufała, a to to zwykłe przywiązane małę kundelki.

Kreska wczoraj przeżyła chwilę grozy :) robiłam porządki w szafie i tak sobie przymierzyłam czapkę i opatuliłam się szalikiem, tak na chwilę, w miedzyczasie Kreska weszła do pokoju, to jak mnie zobaczyła uciekała tak, że aż boksowała w miejscu, do tego cała nastroszona i rozszczekana :) jeszcze później omijała mnie szerokim łukiem :)

Posted

obraczus87 napisał(a):
Hahahahaha Justynko, chciałaś nastraszyć Kreske hahah :D


taki mały berbeć a taki groźny :) ale to mnie nawet cieszy, że ma taki odruch samoobrony, bo wcześniej jak się raz przestraszyła to próbowała przez okno wysokczyć i zderzyła się z szybą :)

co do głosu to ma porzyczony ewidentnie od większego psiaka, aż trudno uwierzyć, że takie zwierzątko małe może taki głos z siebie wydawać. Fajnie wyje swoim barytonem na przywitanie :) to samo też czyni jak coś nabroi - i to ma chyba oznaczać - no sprzątaj co się patrzysz :)

obcinanie pazurków to tragedia... trzeba to robić na raty tak się dziewczę boi.

Za płotem mają koleżankę owczarka długowłosego - żyją w zgodzie, Kreska bardzo często wraca z główką całą obślinioną, ale z tą bernardynką innych sąsaidów to po prostu jakaś awaria - nie wiem dlaczego one tak się nie lubią. Próbowaliśmy na neutralnych gruncie zaprzyjaźnić je, ale nic z tego.

Jak dziewczyny są na podwórku, to bardzo często zdarza się, że podchodzą jacyś ludzie np z dziećmi i pozwalają tym dzieciom wkładać ręce przez płot... Ja bym nigdy sama nie włożyła ręki do psa przez ogrodzenie, a co dopiero pozwolić na to dziecku... Psy nie są agresywne, ale to jest ich teren i mogą zachować się różnie...

Wogóle Kreska to ma taką milusią tą sierść, taka mięciutka i puchata, moje przy niej to szorstkowłose:)

Posted

tripti napisał(a):
P.S.

Jak ktoś miałby ochotę zobaczyć Kreskę na żywo - to zapraszamy. Przy okazji można wybrać się na grzyby. Z centrum wawy to około 35 km :)


W ten weekend jestem zajetam, ale kto wie co będe robić w nastepny.. chmm oprócz pójścia na nauki przedmałżeńskie :D

Posted

obraczus87 napisał(a):
W ten weekend jestem zajetam, ale kto wie co będe robić w nastepny.. chmm oprócz pójścia na nauki przedmałżeńskie :D


no wiesz i nie chwalisz się!!!! to gratuluję!!!! to kiedy ten wielki dzień? :)

Posted

Kochani, dostałam maila od Pani Magdy - właścicielki Myszki (teraz ma na imię Marea)...

Niestety Marea to bardzo wycofany pies :-( szczerze mówiąc nie sądziłam, że jest az tak wycofana.. :( nie wiem kompletnie co poradzić Magdzie. Może Wy wiecie jak postepować z takim psiakiem?? :roll:

Oto fragmenty wiadomości od Magdy:

"
Marea chodzila na szelkach, ale je sobie zdejmowala i uciekala prosto pod drzwi bloku. Co do smakolykow to rzeczywiscie tak robilam od poczatku, ale na spacerze...ona za bardzo sie boi i nie wezmie nic...nawet przed spacerem. Na razie wyglada to tak, ze musze brac Maree z lozka na rece i zaniesc do drzwi i wtedy jakos ja troszeczke zmuszam do wyjscia, ale probuje zeby tez wychodzila sama na korytarz do mnie. Zaczelismy chodzic tez schodami na dol i spowrotem po spacerze. Raz Marea poleciala na 10 zamiast na 3 pietro...bo tu nie uzywam smyczy bo na klatke schodowa nikt nie wychodzi.Za to potem sie mnie pilnuje i jak wchodzimy na gore to idzie kolo mnie. Na dol znowu...ucieka jak widzi, ze zblizamy sie do wyjscia glownego, ktore prowadzi na dwor.
Marea na poczatku nie bala sie wychodzic z windy teraz tak...aczkolwiek od kilku dni cwiczymy wychodzenie i robi postepy kazdego dnia. Jednakze widac, ze ta biedna psina sporo musiala przejsc bo boi sie nawet mnie czesto i widac ze jeszcze nie ma zaufania, ale widze ze powoli sie otwiera bo czasem do mnie podejdzie jak ja zawolam... albo sama przyjdzie do lazienki czy do korytarza...Zawsze jak wracam do domu, jest taka szczesliwa...potem macha ogonem caly czas jak tylko sie do niej zblize czy cos powiem.
Co chcialam powiedziec wczesniej, ze na razie nie je zbyt regularnie widze ze sie boi...robi takie podchody do jedzenia, ze czegos takiego nigdy nie widzialam, potrafi isc do miski i spowrotem na swoje miejsce 10 razy zanim zacznie jesc.
W kazdym razie robi postepy we wszystkim...nasze spacery na razie ograniczaja sie do wyjscia przed klatke na trawke, raz przechodzilismy przez skrzyzowanie...chyba powoli zaczne ja wystawiac na glebsze proby...pojdziemy na spacer do lasu, zaczniemy jezdzic autobusem...na razie nie bylo o tym mowy bo jak Marea sie boi to usiadzie i kaplica musze ja brac na rece...bedziemy jednak probowac...obserwuje ja uwaznie no i probuje wszystkiego.

No nic...pisze o swoich watpliwosciach, bo z psiakiem takim skrzywdzonym nigdy nie mialam do czynienia i zdaje sobie sprawe, ze jak zrobie cos zle to moze miec to dlugofalowe skutki. Musze powiedziec, ze po tym miesiacu jak Marea jest u nas, miesiacu, ktory wymaga, rzeczywiscie duzo pracy, cierpliwosci i wielu innych, nie zamienilabym Marei na zadnego innego psa z rodowodem!!!! A kazdy jej postep tak bardzo cieszy!!!! "


POMÓŻCIE!!!

Pani Magda nie pracuje teraz, nie stać Ją na opłacenie behawiorysty... a może jest jakas mądra ksiązka, która zawiera wskazówki jak postępować z takim psem??

Posted

aż nie wiem co napisać :(

u mnie Kreska była w "stadzie", więc patrzy co inne psy robią i naśladuje. Z miską czasami też tak jest, ale to tylko w przypadku jak dostaję ją od TZ, przychodzi do miski i ucieka i tak kilka razy. Miska musi stać w tym miejscu co zawsze i nie może być żadnych obcych dla Niej rzeczy, np reklamówki z zakupami. Może w tym przypadku stawiać miskę i wychodzić na 10 min z kuchni, jak nie zje w tym czasie to trudno zabierać - będzie głodna, to na drugi raz zje szybciej, bo pies jeść musi.

Z wychodzeniem nie mamy problemów, pcha się do wyjścia razem ze wszystkimi, więc tu nie mam żadnych doświadczeń.

Jej nawet na te smakołyki nie przekona się, bo tak jak pisze Pani Magda, jak się boi to nic nie zje, a to zawsze była główna metoda :(

Może zaprzyjaźnić Mareę z jakimś łagodnym psem sąsiadów? może mogliby wyjść razem na kilka spacerów? u Natalki ładnie bawiła się z całą resztą.

Posted

a może zaprosić panią Myszki na wątek ?

ja mam sunię , którą odbierałam od "hodowcy" nie będę się wdawać w szczegóły ...napiszę o tym jak się zachowywała i jak udało nam się to poprawić czy wyleczyc ją z różnych strachów

spacer , pierwszy spacer po odbyciu przez nią poszczepiennej kwarantanny wyglądał tak ... jeden krok za furtkę i koniec , drugi spacer , do połowy bramy (układ taki jak wszędzie furtka i brama tuż obok furtki )
następna próba trochę na siłę i z gadaniem słodkim , z odwracaniem uwagi , tzn ze skupianiem uwagi na trzymającym smycz , i udawało się odprowadzić ją trochę dalej od furtki , ale powrót to była już jej ucieczka pod furtkę
nawet jak już nauczyła się że na spacerze nic tak naprawdę złego się nie dzieje to i tak zdarzało się jej jak czegoś się przestraszyła ze strachu zrobić kupkę nie zatrzymując się ...
nauka jedzenie z miski ( na początku jadła zastraszające ilości ziemi na podwórku , myślę że tym żywiła się przede wszystkim zanim do nas trafiła , bo jej stan był koszmarny ) polegała na siedzeniu z nią koło miski i karmieniu jej z ręki , bardzo długo nie jadła sama , choć dobrze wiedziała że w misce jest jedzonko które należy zjeść robiła podobnie jak Myszka niby chciałą jeść ale bała się podejść, może zrobiliśmy błąd że ją karmiliśmy z ręki ale chcieliśmy jej pokazać że nie tylko ziemia nadaje się do jedzenia , zresztą do dzisiaj jak miska nie stoi w odpowiednim miejscu to nie zje , musi mieć miskę w pokoju gdzie jesteśmy , sama np w kuchni nie zje ,
tak sobie tłumaczymy że być może była jako ostatni z miotu szczeniak , pozostawiony w dorosłej sforze psów odganiana od jedzenia , od misek , zjadała resztki lub nie , bojąc się ataku ...

z naszego doświadczenia wynika że najlepszy sposób na psa , który się boi wszystkiego co nowe to cierpliwość , i dużo dużo miłości , u nas wszystko się wyciszyło , tak sobie myślę że pokonanie wszystkich lęków i fobi naszej panienki zajęło nam pół roku a wyznacznikiem tego że mamy już względnie "normalnego" psa był moment , kiedy wreszcie zakopała się w pościel na łóżku córki i usnęła spokojnie sama nie musząc mieć przy sobie kogoś z nas

dobrym sposobem były też jazdy z rowerem , o tak to jest to co Fiśka lubi najbardziej , gdy skończyła 6 mcy zaczęła biegać i uczyć się przy okazji komend typu , prawo , lewo , stój naprzód ,
nauka przez zabawę , zacieśnianie więzi między właścicielem a psem , uspokajający ton , zachęcanie do działania , to się sprawdziło u naszego strachulca

a tu Fiśka w wieku 8 mcy , jeszcze w zwykłych , nieprofesjonalnych szelkach ...biegnie :evil_lol:

http://www.youtube.com/watch?v=VGinSV0dGOc

Posted

super ta Twoja Fiśka :) wyścigówka ;) a gdzie można nabyć takie profesjonalne szelki, takie w jakich jest Figa na zdjęciu na wątku jolek68? ale jestem pod wrażeniem tempa, my to biegamy tak spokojnie i do tego Diana równo z rowerem musi być, inaczej Jej nie pozwalam, bo już mieliśmy różne wpadki :)

Posted

Fiśka wspaniała! :)
Fajnie poczytać wieści. Mam nadzieję, że Myszka się otworzy i zaufa... i ten strach gdzieś zniknie. Cieszę się, że pani Magda ją kocha i jest taka cierpliwa.
Lila przesłała mi już info dot. opłacenia allegro, a jeśli chodzi o karmę to nie mam chyba danych. Poproszę na PW lub maila :)
Buziaki dla piesiów i cioteczek!

Posted

[quote name='tripti']super ta Twoja Fiśka :) wyścigówka ;) a gdzie można nabyć takie profesjonalne szelki, takie w jakich jest Figa na zdjęciu na wątku jolek68? ale jestem pod wrażeniem tempa, my to biegamy tak spokojnie i do tego Diana równo z rowerem musi być, inaczej Jej nie pozwalam, bo już mieliśmy różne wpadki :)
prędkość na filmiku raczej kiepska , teraz dochodzi do 40 km/h w porywach np jak ma np lisa przed sobą ;) srednio koło 30 na godzinę , fakt nie jest to bezpieczny sport i pies musi wiedzieć co ma robić tzn słyszeć i rozumieć komendy , syn miał dwie wywrotki , ale suka jest super posłuszna jeśli chodzi o bieganie z rowerem i od razu się zatrzymała , zresztą naprawdę jak się patrzy z boku to mimo prędkości wszystko kontroluje , Fiśka , bo Piotrek niekoniecznie jeden raz owinął się wokół słupa , drugi raz przejechał na brzuchu po piachu
szelki przywiózł mi ktoś z czech , nawet z lekkim bonusem , mają napis "Figa" z boku ... ale zabij mnie to nie wiem jaka firma:)
zapytam i napiszę :)

mam , znalazłam :) http://www.zerodc.cz/ to tu :)
i do tych szelek http://www.zerodc.cz/zero-dc-katalog.php?k=47

Posted

dzięki :) tak patrzyłam na rozmiarówkę, to pełna jest, powinniśmy załapać się na S. Przedstawię ten projekt w domu :) a tak sobie pomyślałam o prędkości... 30 - 40 km/h.... ja zazwyczaj jeżdze 15 i to dla mnie w sam raz, to z psem 30 km/h to jak jazda bez trzymanki :)

Posted

ja zamawiałam zaocznie i jeszcze na wyrost bo nie była jeszcze dorosła i trafilismy dobrze bo teraz są w sam raz , jest tam rysunek psa gdzie psa zmierzyć i nie powinno być problemu , cena jest zbliżona do szelek dostępnych w Polsce firmy manmat ale wydaje mi się że są bardziej wytrzymałe i chyba wygodniejsze dla psa:) nieraz jedziemy z mężem patrzeć jak jeżdżą , fajnie się patrzy ale i tak mam ciarki na plecach patrząc jak szybko ...dobrze że nie są to długie dystanse bo zawsze mam wrażenie że figa tego nie przeżyje ... a ona uhahana od ucha do ucha po takiej jeździe.... i co jej zrobić... musi i już ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...