Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 568
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

U nas całkiem fajnie :) Negra coraz częsciej zaczepia do zabawy :D i jest odważniejsza :) Mje dzieci cały czas od niej calusy dostają, i mnie się jeden trafił :D
Mała jest nieziemska :D (jak już łaskawie ruszy ze swojego legowiska ;) )

Posted

NadziejaA napisał(a):
Mała jest nieziemska :D (jak już łaskawie ruszy ze swojego legowiska ;) )

Bo trafiła Ci się królewna..:evil_lol: .leży i czeka na obsługę:evil_lol: i łaskawie rozdaje całusy:lol:

Posted

Dzwoniłam do pani u której Negra była w DT

1- to ja 2- to ta pani

1- dzień dobry jestem obecną opiekunką Negry, chciała bym się zapytać o karmę suchą jaką jadała ponieważ u mnie chappi nie chce tknąć.
2- u mnie jadła wszystko, Netto (różne firmy wymieniane) moze teskni?
1- już chyba tęsknota mija, bo mała jest w stosunko co do nas i co do obcych nawet odważniejsza (to fakt, ze nawet w stosunku do obcych czuje się pewniej)
2-hmm u mnie jadała ładnie i normalnie
1- więc dla czego była taka wychudzona. Kiedy do mnie przyjechała to były same żeberka...
2- no wie pani to nie jest buldog (chyba tę rasę pani wymieniła nie pamiętam)
1- ale mimo wszystko naj nawet na taką maliznę była stanowczo za chuda, no i nie widziąła pani tego pazura wrośniętego w poduszkę?
2- wie pani- chyba nie mam ochoty z panią rozmawiać........
Koniec rozmowy...

Milusio- mimo iż mój ton naprawde był grzeczny jak i zadawane pytania grzecznie formuowane...

A Negra- jak już wspominałam, odważniejsza nawet do obcych- ogonek zawsze w górze - psina jest zabawniejsza i widać nawet po pysiu że jest lepiej :) Szczególnie ze nie ma juz tego wrastającego pazura :/

Posted

Przebieg rozmowy telefonicznej z byłą- na szczęście- " opiekunką" Negruni bez komentarza.
Myślę, że powinniśmy wiedzieć, gdzie była Negra ku przestrodze na przyszłość. Czy jest to gdzieś na wątku ?

Posted

za dwa tygodnie mam się stawić u weta na kolejne szczpinie- wścieklizna jak dobrze pamiętam. Musze mu wspomniec ze Negra bardzo mało pije... Aż przerażająco mało. No i niechętnie staje na tę łapkę co miała pazura usuwanego z poduszki. Chcę zapytać czy mogę jej jakoś pomóc w gojeniu sie rany.
Zapomniałam się pochwalić ze malutka na smyczy chodzi ładnie pilnując zeby mnie nie stracić po drodze ;) (chociaż lata na około mnie i plącze mi nogi :D ) a kiedy byłyśmy na działce rodziów, mała chodziła z amną w kółko ogródka kiedy ja tak krążyłam zeby ululać córcię w wózku :) Pewnie za jakis czas (chyba z pół roku jak nie dłuzej bo si boję o nią) spróbujemy spacerku bez smyczy :) na jakims otwartym ale bezpiecznym terenie :)

Ojjj ale sobie dzisiaj porę znalazłam . Cały dzień na nogach, troszke więcej dziś obowiązków, jutro znów podróż do Bytomia- tym razem do teściów, później do mojej mamci (musze z nia na chemię jeździć) na szczęście Negra dom moich rodziców w pełni akceptuje , u teściów pilnuje kuchni :D

a pisałam ze tydzień temu mała zwiała?
Mój TŻ wyszedł z nią na poranny spacerek, (mamy smycz- tę rozwijaną 5-metrową) w trakcie zachciało musię kchac, i tak niefortunnie rękę do nochala przystawiał na szybko zę mu rączka smyczy (ten cały wielki plastukowy mechanizm ;) ) wypadł, trzasnoło asfalt i Negra tak si wystraszyła ze zaczeła uciekać. Więc moje 83 kg poleciało za Negrą, (mała jest ponoć strasznie szybka ;) ) ale Negrusia biegnac słyszała za sobą trzaskanie "rączki" smyczy i biegła ja k oszalała. W końcu zaplątała się w jakieś krzaki (dobrze ze kupiłam czerwone szelki :| gdyby nie one pewnie Negra była by niezauważalna) TŻ znalazł ja tam biedną trzęsąca się. Na szczęscie w domku mała już normalnie funkcjonowała :)

Dzisiaj nawet TŻ dostał buziaka (czemu ona się tak paniczni mezczyzn bała :| ) Negrusek mój kochany z dnia na dzień jest coraz bardziej smielsza :) Cudo noralnie nie jedna "mamusia" moze mi pozazdroscić takiej kochanej drobiny :)

Posted

Aaaa jak bedzie jasno na dworze to obejżę jeszcze tego pazura i tą poduszkę i odczekam do wtorku (bo chyba we wtorek dopiero wrócimy- albo nawet środę) i jeżeli nie bedzie poprawy to może nawet w Bytomiu z małą do jakiegoś weta pójdę.

Posted

Mnie tez zebrało się trochę późnawo na pisanie na dogo, ale rano pewnie nie będe musiała tak wcześnie wstawać jak Ty.
Jak Ty Nadziejo radzisz sobie z tyloma obowiązkami? Nawet bardzo dzielny człowiek ma tylko 24 godziny do dyspozycji na dobę, a tu jeszcze- jak piszesz- mama chora, małe dzieci.
Dobrze, że chociaż dzieciaki i Negrunia dostarczają Ci trochę radości i usmiechu.
Podziwia,m Cię, ze jeszcze podjęłaś się obowiązku opiekowania się biednym, zaniedbanym psiakiem, ale dzięki Tobie ma dom i srerce człowieka.
Z tą łapką i pazurem chyba wet Ci coś poradził, jak opatrywać, czym. Łapka pewnie trochę boli, ale czy trzeba czymś opatrywać, dezynfekować? Nie wiem, jak to wygląda.
Jeslimchodzi o uczenie Negruni chodzenia bez smyczy, to nie za bardzo wiem, co Co poradzić. Trzeba uważać, bo psiak jest z pewnością wystraszony- pisałaś o tej ucieczce ze strachu- Moze osoby majace wiecej doświadczenia z takimi psiakami, doradzą Ci lepiej, ale myslę, że Ty sama będziesz wiedziała najlepiej, kiedy można zacząć naukę.
Z tego co wiem, lepiej na początku nie odpinać smyczki- musisz mieć zwyczajną, a nie taką rozwijaną- żeby w razie czego można złapać za smycz i powstrzymać psiaka. Bez smuczy nie dogonisz jej, a tak to bedzie Ci łatwiej.

Posted

oj danka, dłuuugo malutkiej nie spuszczę ze smyczy na otwartym terenie. Za bardzo sie o nią boję. Negra podobno jest BARDZO szybka :) w ucieczce ;) .
Z łapką wet powiedział "nic nie robić" ale wiadomo ze rana musi się zagoić (sama mam ranę na zeberkach ok 2 cm- szycie- po wycięćiu brzydko zmieniającego się pieprzyka- oby wyniki nie wykazały zmian nowotworowych). Wiem ze na to trzeba czasu i to boli. I wiem ze u psiny inaczej u mnie inaczej.
Jak sobie radzę? Danusiu (przypuszczam ze tak masz na imie ;) :D ) były gorsze czasy gdzie naprawdę nie wiedziałam w co ręce włożyć :) teraz mam pełną rodzinkę. Wczesniej miałam Werusię- ale nie podołałam, ze względu na jej gabaryty- jednak w mojej sytuacji z taką mikruską jak Negrusia jest łatwiej ... :( A Wercia trafiła do naprawdę cudnego domku :)
Ja naprawdę nie potrafie zyc bez zwirza na 4 łapkach :) . A czas? pewnie z jakieś 3-4 godz sięprzebudze (albo Negra jak ostatnio zaspałam liźnięciem w nos czy głosem swinki morskiej mnie obudzi ;) )na spacerek z Negrusią, później czyli minie jaksieś pół godziny (cud jak moje dzieci do 7.00 śpią ;) ) i wstają moje dwa potworki krzyczące JEEEEEŚC :D a później jakoś leci :) Co dzień obiecuje osbie położyć się wczesniej spać... i jak widac nie wychodzi :)
A moja mamusia- jest cud bo już było krytycznie- prawie że koniec, teraz funkcjomuje, ale jednak nie puszczę jej samej na badania czy na chemię. Jak tylko śłyszę po głosie że slabnie , pakuję dzieci, Negrę i jazda do Bytomia. nie ma zadnego ale. :) Po mojej mamusi mam to że ponażekam ale i tak życie w pelni i w biegu :)

(planuje się jeszcze na basen zapisac ;) )

Posted

Szalona dziewczyno, podziwiam, podziwiam, gdzie Ty ten basen wmontujesz w tak napięty grafik dnia? I mówisz, że wstajesz za 3-4 godziny? Pewnie, że wstajesz, bo nie masz wyboru- dzieci chcą jeść, a Negrunia liże ukochaną panią i chce na spacer.
I jeszcze opieka nad mamą. Twoja mama może być dumna z takiej córki. Musi być dobrze, bo najważniejsze to nie dopuszczać do siebie czarnych myśli. Nic nie pomaga, a tylko szkodzi.
Z mamą jeździsz do Gliwic?
Na imie mam Danuta- nietrudno było odgadnąć.

Posted

jestaś naprawde wspaniała Nadziejo-podziwiam :) a co do nauki chodzenia bez smyczy to moge ci coś poradzić :) w schronisku zawsze uczymy psy tej umiejętności hehehe. Więc na początek Negra musi sie przyzwyczaić na 100% do otoczenia. Później polecam zwykłą smycz ( no może 2) spiąć je ze sobą i niech Negra chodzi z tymi smyczkami co jakiś czas wołaj ja aby do cb przyszła. Jeśli nie reaguje tylko jest zainteresowana wszystkim wkoło to przy zawołaniu "Negra do mnie" nadepnij na smycz to ją troche poszarpnie-obróci sie i powinna podejść :) wtedy warto nagrodzić smakołykiem. No i oczywiście ton głosu musi być taki jak zawsze-nie żaden podniosły :) to skutkuje naprawde :)

Posted

Kurcze, ten mój Negrus powoli się rozkręca, ale się rozkręca :) Mała jest strasznie śmiałą do mnie a do mojego TŻta :D jak wchodzi do domu a się z nią nie przywita, tylko pędzi wprost do pokoju to mała warczy na niego :D Mam psa obronnego :]

Poradźcie- Negra ma nieprzyjemny pycholowaty zapaszek, co może być przyczyną skoro zęby ma zdrowe? Zadnych przysmaków czy kostek tknąć nie chce. Ogólnie to pańcia domowe jedzonko- tooooo to tak, ale suchego, nawet z górnej półki to nie ma ochoty tknąć.Co piesom można dawać z domowego a co niebardzo? Wiem juz ze cebul aodpada :D hehehe ;)

No i trzeba bedzie te moją piękność znów wykąpać, bo chiba się gdzieś wytarzała ze taka aromatyczna :P
A my nadal zycie w biegu :) Jednak mała widze że tak jak moje dzieci lepiej się u babci (mojej mamy) czuje ;). W sumie się jej nie dziwię bo ja tez :]

Posted

Ja tez najlepiej czuję się u swojej mamy, chociaż od dawna jesteśmy z siostrą dla niej te dorosłe do opieki. Mama ma 89 lat!!
Jak zdrowie Twojej mamy?
Jeslichodzi o ten zapaszek, to może cos z jedzeniem nie tak tzn z przewodem pokarmowym, trawieniem, skoro zęby ma zdrowe, jak piszesz. Suchego nie chce jeść, bo moze nie przyzwyczajona do tego. Nie ma to jak domowe żarełko. Ja musiałam prawie rok temu przestawić swojego psa na wyłączne karmienie suchym, zero domowego jedzenia, bo powodowało ono straszne biegunki. Teraz jest dobrze, ale karmię Oskara podstępem, bo nie chce za nic w swiecie tego jeść. A musi.
Nie zauważyłaś, czy Negra robi kupy biegunkowe, czy normalne.
Tobie, która masz małe dzieci łatwo to zrozumieć, że pies też nie powie, że mu coś dolega i dopiero " obserwacja" kupy da wskazówkę, że dzieje się cos niedobrego.
Czy Negra miała robione badania krwi pod kątem profilu trzustkowego, wątrobowego, nerkowego. Dobrze by było zrobić, bo może nie wszystko może jeśc gotowane np przy trzustce zero tłuszczu. wszystko chude..itd, watroba też ma swoje wymagania dietetyczne. Jak u człowieka.

Posted

z kupami u Negry to róznie bywa, szczególnie ze panna czasmi po ptorej godziny spaceru nie zrobi... a widać ze jej się chce :/ . Ogólnie to ma różnie ze stolcami, w zależności od żarełka które dostaje. Jak gdzieś ktoś da jej jakiegoś sosiku to wtedy wiadomo ze zadko, a tak to raczej normalne stolce oddaje. Mała bardzo lubi puszki :) A nawet kocie puszki ;)

A moja mamcia- róznie w zależności od dnia.W końcu walczymy z rakiem już 4 lata... i najdłuższa przerwa w leczeniu bez chemii to pół roku...Więc wiadomo ze za fajnie nie jest (moja mama ma 54 lata)

Posted

Fotki będą, tylko narazie jestem strasznie zabiegana :/
Negra to mały obrońca :D warczy na każdego mężczyznę który zbliży się do mnie czy do dzieci :D Jak widac nie cierpi mężczyzn, ale nie przeszkadza nam to ;) Ogólnie mała jest strasznie pocieszna, i przekochana.
A ja nadal zalatana :) zmykam do dzieciów ;)

Posted

Ten filmek co i ja pewnie oglądam...tak tam zycie prawie bezbolesnie płynie i nawet najgorsze dramaty znajdują szczęśliwe rozwiązanie...bajka dla dorosłych. Tego nam często trzeba.

  • 2 weeks later...
Posted

Moja Negruśka ma już komplet szczepien, porządek z pazurkami zrobiony- weterynarz nadal twierdzi ze badań więcej nie trzeba robić, mała jest w świetnej formie i waży 6 kg. Pan doktor stwierdził ze wygląda rewelacyjnie i oczywiście też jest nią zauroczony :)
Mała jest posiadaczką nowego legowiska szleek i obroży ;D Ta to ma wypas ;)
Zdjeć narazie nie wstawie bo zwyczajnie nie ma na to zabardzo czasu ;) Ale postaram się coś wkleić :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...