Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 132
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

AMIGA napisał(a):
Ja nikogo na nikogo nie nasłałam, ja protestuję. Nie ja bylam pomyslodawczynią, zostalam tylko poproszona o numer telefonu.
Zresztą dla zmylki podalam numer do Pestki :evil_lol: (na starość to się już tak ma, że wszystko się myli)
Biedne Bacątko - ma jakieś zewnętrzne ślady tej solówki?
A o zdjecia oczywiście bardzo, bardzo prosimy, nawet, jeśli są tylko z komórki


no dooobra, przyznaje sie.. ja nasłałam :D
I mimo, iż miga "dla zmyłki" podała mi nr do kogoś innego, to udało mi się do Was dodzwonić i wypytać o zgodę na podanie Waszych namiarów reporterom uwagi ;)

Super, ze u Was nagranie zrobią, bo dziś kilka razy podczas nagrania w schronisku wspominałam o cudownej przemianie Bacy i mocno naciskałam, żeby to pokazali (szkoda, ze do klonów też nie pojechali :( )

Posted

Asiorku , Bacuchna wczoraj robił za gwiazdę, ale był bardzo zestresowany, bo pojawiło mu się w domku troje obcych na dodatek z jakimis sprzetami i jeszcze świecili po oczach. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Nie bardzo lubimy telewizorów, ale jesli Bacuchna znajdzie domek ODPOWIEDNI! dzięki temu to w porzo.
Dzisiaj przyjeżdżaja Ci państwo , którzy sa chetni , żeby dać Bacy domek, jeśli zgodzi się z labradorem i 8 kotami.
Trzymajcie kciuki

Posted

Bacuchna, zapoznaje się z nowym domem. Jesteśmy w rozpaczy z Łukaszem. Nie nadajemy się na dom zastępczy . Pestka z mamą robią za szpiegów. Ja rycze.
Do d... to wszystko!

Posted

czy to znaczy , ze Baca juz w nowym domu?
DoPi bardzo Was podziwiam, rola DT to cholernie ciezka sprawa...nie wiem czy dalabym rade,a Wy uratowlaiscie tego pieknego,cudownego psa:loveu:

Posted

DoPi czy już masz lepszy nastrój? Czy szpiedzy byli na miejscu i co stwierdzili?
Chyba nikt "normalny" nie nadaje się na dt. Te pożegnania są okropne!!!

Posted

DoPi napisał(a):
Bacuchna, zapoznaje się z nowym domem. Jesteśmy w rozpaczy z Łukaszem. Nie nadajemy się na dom zastępczy . Pestka z mamą robią za szpiegów. Ja rycze.
Do d... to wszystko!



Ej.. skoro Pestka z mamą robią za szpiegów, to znaczy że Baca zamieszkał na mojej ulicy. Chyba w innym miejscu by nie robiły :) Tak sobie z tego wyknułam i tego, że pojechał do labradora. A państwo co mają labradora mieli właśnie adoptować jakiegoś utopca. Czy labrador jest kremowy? No i najważniejsze, czy państwo mieszkają w Bronowicach, bo jak tak to wieści o Bacuniu i ja będę miała z pierwszej ręki, bo przynajmniej raz w tygodniu są u mnie na zakupach.

Posted

Silka napisał(a):
Ej.. skoro Pestka z mamą robią za szpiegów, to znaczy że Baca zamieszkał na mojej ulicy. Chyba w innym miejscu by nie robiły :) Tak sobie z tego wyknułam i tego, że pojechał do labradora. A państwo co mają labradora mieli właśnie adoptować jakiegoś utopca. Czy labrador jest kremowy? No i najważniejsze, czy państwo mieszkają w Bronowicach, bo jak tak to wieści o Bacuniu i ja będę miała z pierwszej ręki, bo przynajmniej raz w tygodniu są u mnie na zakupach.


Tak, tak, to są właśnie Ci Państwo:) Mam tylko nadzieję że nie czytają Dogo, bo wyjdę na wariatkę z tym moim szpiegowaniem:)

Posted

Witam wszystkich,
Jesteśmy nową rodziną Bacy, a ponieważ wiem, że jego los jest wam bliski i bardzo was interesuje dlatego też postanowiłam co nieco o nim napisać. Od czasu do czasu będziemy sie z wami dzielili najświeższymi wieściami i zdjęciami, i tym samym wysłać na urlop wszystkich szpiegów:)))
Otóż jak wiecie Baca jest z nami drugi dzień, zaprzyjaźnianie się ze mną, z moim mężem i pozostałą dwójka domowniczek idzie mu wspaniale, nieco gorzej jest z akceptacją naszego labradorka i kotów (szczególnie kiedy myśli, że nie patrzymy, bo przy nas jest aniołkiem). Kilka razy mocno je pogonił, co bardzo nas martwi, mamy nadzieję że jest to kwestia stresu i czasu, ale jeśli znacie jakieś sposoby na ułatwienie zwierzakom tego procesu to piszcie. Baca ma apetyt, gdyby mógł to jadłby za dwóch, bardzo polubił męża i chodzi za nim krok w krok.
Później postaram się dołączyć zdjęcia, chwilowo nie mieliśmy czasu na ich zrobienie. No cóż mam nadzieję że uda nam sie sparwić, zeby był z nami szczęśliwy.
Baca pozdrawia

Posted

No i tym samym szpiedzy rzeczywiście zostali wysłani na urlop :D
Co do oswajania z sobą zwierzaków. Zazwyczaj trzeba czasu, co wiem po swoich potworach, kiedy jakiś nowy, podrośnięty wchodził do stada. Oczywiście bez kontroli nie można ich razem zostawić. Niestety z tego co zauważyłam, jeśli w pierwszych dniach, zanim zwierzęta się poznały, w jakiś sposób zaakceptowały obecność nowego, doszło między którym, a nowym do ostrego starcia, to animozje pozostawały na bardzo długo, niestety w kilku przypadkach nie udało się ich wyeliminować, nawet kiedy mi się już wydawało, że minął tak długi czas, że niemożliwym jest by się traktowały jak wrogowie, to wystarczyło, że spuściłam delikwentów z oka i futro leciało. Niestety kończyło się to mieszkaniem zadymiarza (zawsze jest ten co mu wystarczy widok "nielubianego" domownika, by zacząć akcję) w tej części mieszkania, gdzie nie miał możliwości spotkania się z "wrogiem".
Trzeba na początku bardzo dużo spokoju, pilnowania całego stadka i nie zostawiania Bacy sam na sam ani z labradorem, ani z kotami. Tak myślę, że potrzeba mu czasu, aby oswoił się z ich widokiem, czasami to nie dzień, czy dwa, a dłuższy czas. Indywidualny dla każdego zwierzęcia.
Sądzę, że dziewczyny podpowiedzą co robić, jak się zachowywać, mają wszak także doświadczenie z wprowadzaniem w stado dorosłych zwierząt.

Posted

PESTKA. napisał(a):
Tak, tak, to są właśnie Ci Państwo:) Mam tylko nadzieję że nie czytają Dogo, bo wyjdę na wariatkę z tym moim szpiegowaniem:)


hhahaha PESTKA :turn-l:


Witamy na forum :Rose: i mam nadzieję, że sprawy psio-kocie się ułożą! :kciuki:

Posted

Łapiemy doła. Widać, że Baca nie dogada sie z resztą stada łatwo. Kiedy jesteśmy w pobliżu to koty są spokojne (nawet jadły po nim z jego miski), ale jeżeli tylko zostanie sam to jest atak. To samo z Barym. Biedak chowa się albo w krzakach albo kładzie się jak najbliżej człowieka. Cały czas uszy ma położone ze strachu (po prostu serce pęka kiedy widzę jak wciska się w najodleglejszy kąt). Widzimy, że raczej nie będzie możliwe aby wszystkie zwierzaki były obok siebie. Mamy plan B, bo mamy bezpośrednio przy domu ogrodzony ogródek (ok 200 - 300 m2) gdzie byłby sam sobie panem i władcą. Zastanawiamy się tylko czy Baca będzie szczęśliwy. Jest to super pies w stosunku do człowieka po prostu ideał ale dla zwierzaków ... (pewnie problemem jest to, że oba są psami).

Posted

bacówka napisał(a):
Łapiemy doła. Widać, że Baca nie dogada sie z resztą stada łatwo. Kiedy jesteśmy w pobliżu to koty są spokojne (nawet jadły po nim z jego miski), ale jeżeli tylko zostanie sam to jest atak. To samo z Barym. Biedak chowa się albo w krzakach albo kładzie się jak najbliżej człowieka. Cały czas uszy ma położone ze strachu (po prostu serce pęka kiedy widzę jak wciska się w najodleglejszy kąt). Widzimy, że raczej nie będzie możliwe aby wszystkie zwierzaki były obok siebie. Mamy plan B, bo mamy bezpośrednio przy domu ogrodzony ogródek (ok 200 - 300 m2) gdzie byłby sam sobie panem i władcą. Zastanawiamy się tylko czy Baca będzie szczęśliwy. Jest to super pies w stosunku do człowieka po prostu ideał ale dla zwierzaków ... (pewnie problemem jest to, że oba są psami).


Nie możecie zakładać, że się nie dogada. Jest u was dwa dni (?). To za mało by zwierze dorosłe zaakceptowało nieznane mu czworonogi. Dokładnie to samo zapewne powiedzą wam dziewczyny, bo one przyjmują do swoich domów dorosłe psy. Jak czasami trzeba długo czekać, by zwierzęta się nawzajem zaakceptowały.
Musicie się uzbroić w cierpliwość, na czas kiedy wychodzicie, izolować Bacę od reszty towarzystwa, a pozwalać by się spotykały tylko pod waszą kontrolą. Baca jest kolejny raz w stresie. Mieszkał w schronisku, skąd został zabrany, znalazł dom, a teraz nagle kolejny raz zmienia otoczenie. Nowi ludzie, nowe stado, stracił kolejny raz stabilizację. Musicie mu zapewnić spokój i powoli wprowadzać w nowe stado. To nie szczeniak, a dorosły pies po przejściach.
Nie można po króciutkim okresie czasu wyrokować, że zwierzęta się nie dogadają. Może nie mam wielkiego doświadczenia w prowadzeniu psów, ale z psami się wychowałam od urodzenia, a mam za sobą 9 - letni staż jako hodowca i wprowadzałam w stado także i dorosłe koty, a i podrośnięte koty ode mnie, wprowadzałam w domy gdzie były i inne koty, jak i psy. Potrzeba wiele cierpliwości, rozwagi i nie należy się zniechęcać. Trzeba eliminować sytuacje które doprowadzają do spięć, szczególnie w pierwszym okresie. Poczekajcie jeszcze, nie zniechęcajcie się. Baca to cudowny pies i z tego co dziewczyny opowiadały, miał przecież ostatnio kontakt z innymi zwierzętami.

Posted

Wszystko fajnie brzmi na takim poziomie ogólności ale dla mnie bardziej pomocne byłyby konkrety. A konkretne problemy wyglądają tak:
W środę kończy nam się urlop i trzeba będzie całą gromadkę jakoś rozlokować na kilka godzin kiedy będziemy w pracy. Do dyspozycji mamy dom, ogródek i podwórko. Pewnie trzeba będzie ulokować jednego w ogródku a drugiego na podwórku, bo zgadzam się z Silka, że kiedy nas nie ma musimy je izolować. Co jeśli będzie deszcz? Na podwórku jest dużo zadaszonych miejsc, ale w ogródku tylko drzewa, krzewy. Zatem co - Buda?
Drugi konkret to Bary, czyli nasz młody labrador. Jest cały czas gaszony przez Bacę i stał się cieniem dawnego radosnego psa. Pytanie czy w imię uszczęśliwiania (?) jednego mam prawo dołować drugiego.

Ponadto izolacja Barego od Bacy oraz podział terytoriów oznacza że ktoś musi dostać dom a ktoś spać na dworze (przeraża mnie w tym kontekście zima). Jeżeli Baca byłby na dworze to pytanie czy 2-3 godziny kontaktu z człowiekiem dziennie będą dla niegoczymś lepszym niż schronisko.

Zgadzam się, że Baca jest super jak chodzi o relacje z człowiekiem. Widziałem też, że dobrze zachowywał się z suczką (był pod pantoflem ;).

Takie oto rozterki targają nami tego wieczoru. Pomożecie?

Posted

bacówka napisał(a):
Wszystko fajnie brzmi na takim poziomie ogólności ale dla mnie bardziej pomocne byłyby konkrety. A konkretne problemy wyglądają tak:
W środę kończy nam się urlop i trzeba będzie całą gromadkę jakoś rozlokować na kilka godzin kiedy będziemy w pracy. Do dyspozycji mamy dom, ogródek i podwórko. Pewnie trzeba będzie ulokować jednego w ogródku a drugiego na podwórku, bo zgadzam się z Silka, że kiedy nas nie ma musimy je izolować. Co jeśli będzie deszcz? Na podwórku jest dużo zadaszonych miejsc, ale w ogródku tylko drzewa, krzewy. Zatem co - Buda?
Drugi konkret to Bary, czyli nasz młody labrador. Jest cały czas gaszony przez Bacę i stał się cieniem dawnego radosnego psa. Pytanie czy w imię uszczęśliwiania (?) jednego mam prawo dołować drugiego.

Ponadto izolacja Barego od Bacy oraz podział terytoriów oznacza że ktoś musi dostać dom a ktoś spać na dworze (przeraża mnie w tym kontekście zima). Jeżeli Baca byłby na dworze to pytanie czy 2-3 godziny kontaktu z człowiekiem dziennie będą dla niegoczymś lepszym niż schronisko.

Zgadzam się, że Baca jest super jak chodzi o relacje z człowiekiem. Widziałem też, że dobrze zachowywał się z suczką (był pod pantoflem ;).

Takie oto rozterki targają nami tego wieczoru. Pomożecie?


To ja, skruszony szpieg:) Słuchajcie, jak macie jutro chwilkę czasu, to może bym Was odwiedziła i zobaczyła jak się sprawy mają? Bo miałam już trochę psów na DT i jak na razie prawie zawsze udawało mi się je zaprzyjaźnić z kotami i innymi psami. Prawie, bo teraźniejszy tymczasowicz ma za nic moje prośby i groźby:)

Posted

Mam tylko nadzieję ze nie oczekujecie magicznego sposobu na to ze nagle relacje będą idealne.

Docieranie sie zwierzaków w 99% przypadków MUSI zając trochę czasu. Musza się poznać, ustalić relacje między sobą. Pamiętajcie, ze na ten moment obu psom swiat stanął na głowie. Bary był jedynakiem, zapewne rozpieszczanym,a tu nagle uwaga musi byc podzielona. Bacy...dla niego to trochę tak jakbyście go z domu wykradli , na pewno czuje się niepewnie , tyle zmian , a dopiero co pokochał, zaufał ... CZAS, CZAS i jeszcze raz CZAS . Pestka mamn adzieje ze powie Wam jakich sytuacji unikać i czego nie robic .. Ale to jest praca , wasza praca

Jesli nie macie siły psychicznych na docieranie się psów to sytuacja nie jest wesoła - wywalanie któregoś psa na zewnątrz jest bezcelowe i krzywdzące.

Sama mam 2 psy i 2 suki . Człowiek nie da psu tego co drugi pies. ale nawet ludzie musza sie wpierw poznac, zanim zacisną więzy.

Posted

Ja też nie widzę tego, żeby którykolwiek pies mial wylądować w ogródku. Nie zapominajmy, że Baca zaznał ju z domowego życia, z pełnym kontaktem z kochającymi ludźmi.
Sama przyjęłam pod swój dach (a mam tylko mieszkanie w bloku bez ogrodu) dorosłego pieska ze schroniska. Pieska po strasznych przejściach i bardzo cierpiącego, do rozpieszczonej jedynaczki dorosłej suczki.
Były bardzo ciężkie i stresujące sytuacje. Do tego stopnia, że moja suczka chodziła po mieszkaniu w kagańcu. Trochę czasu upłynęło ale psy się dogadały. Nie widac, zeby moja sunia pałała wielka milością do Bonusia, ale żyją sobie zgodnie. Ale faktycznie na to potrzeba trochę czasu i cierpliwości.
A nie ma innej możliwości rozdzielania psów podczas Waszej nieobecności jak tylko opcja - podwórko i ogródek? Nie mogą być psy rozdzielone w dwóch pokojach?
Dla obu psów to sytuacja bardzo stresująca. Trzymam za Was mocno kciuki

Posted

Widzieliście Bacuchnę w TV???? i Jego kochanych tymczasowych opiekunów?
http://uwaga.onet.pl/183362,reportaze,ludzie_ratuja_zwierzeta,wideo_detal.html


Mam nadzieję, że wszystko sie ułoży - ja też biorę do siebie dorosłe psy na tymczas i zawsze trzeba tych kilku dni, tygodnia, dwóch żeby się psy poznały, mam też koty i też różnie bywa, ale zawsze jakoś się udaje to ułożyć - czas przede wszystkim i Wasz spokój bo psy czują jak Wy jesteście niepewni i poddenerwowani i też są wtedy niespokojne i zdezorientowane

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...