elmirka Posted June 24, 2010 Posted June 24, 2010 [quote name='Camara']Rady... tak naprawdę takie zachowanie jest dowodem na silny, dominujący charakter Bacy ale także na jego zrównoważenie i przewidywalność reakcji. Oczywiście o ile na tym się kończy (co widzimy na filmie) i Baca pozwala po jakimś czasie podnieść się małemu i nie atakuje go w tym czasie. W zasadzie nie powinno się ingerować w taki układ, bo stado ma swoje prawa. Natomiast rozumiem sytuację - mały to domownik i ciężko się patrzy na taką "poniewierkę" - choć psy nieco inaczej rozumują ;) W tej sytuacji można zastosować taktykę ignorowania dominanta. Nie głaskać, nie dopieszczać - kompletnie ignorować. Ograniczyć kontakt z Bacą do podania jedzenia i ew. czasu, który będzie przeznaczony na naukę posłuszeństwa. To nie musi być nic skomplikowanego - wystarczy 2x15 min. na nauke siadania, waruj i odwołania - czegokolwiek, byle Baca sie dowiedział, że "coś się od niego wymaga" i że wykonanie tego "czegoś" jest opłacalne. Jak będzie w 100% wykonywać polecenia można go wtedy odwoływać od małego psa i nagradzać za zaprzestanie "dominowania". Tu uwaga - odwołać, kazać wykonać np. siad - żeby Baca nie uznał, że został nagrodzony za "dręczenie" kolegi!!! To proces trochę długotrwały, ale jest nadzieja na ułożenie się stostunków między psami w miarę poprawnie. Druga rada - rozdzielić, z tym, że trzeba pamiętać, że to raczej nieodwołalne - Baca uzna, że wygonił konkurenta. Może ktoś ma lepsze rady - ja nie jestem szkoleniowcem, tylko praktykiem :cool1: Wg. mnie ignorowanie Bacy nie jest najlepszym pomysłem, dlatego że: 1) Baca będzie znudzony 2) Baca będzie sfrustrowany, tak w 1 jak i w 2 przypadku sytuacja może się pogorszyć (1- dręczenie Barego jest formą rozrywki, 2- na Barym może Baca rozładowywać frustrację). Radziłabym raczej coś przeciwnego - zapewnianie Bacy jak największej ilości rozrywek i również, co bardzo ważne, jak najwięcej nauki (odwołanie!, wysyłanie na miejsce!, "zostaw"! i inne, im więcej tym lepiej). Swoją drogą jak już ktoś wcześniej napisał, z Barym również osobno pracować nad zwiększeniem jego pewności siebie. Oddzielenie psów, w ten sposób, że ciągle się widzą przez płot, wg. mnie też może zwiększać frustrację Bacy, ale to już sami musicie zaobserwować jego zachowanie w tej sytuacji. Quote
AMIGA Posted July 5, 2010 Author Posted July 5, 2010 Strasznie jestem ciekawa jak tam się uklada w rodzinie Baro-Bacowej? Quote
DoPi Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 już nie możemy wytrzymać i czekamy , zeby móc odwiedzić Bace i Barego też, bo fajny z niego psiaczek-szczypaczek. No i jeszcze nam smutno, bo wczoraj zdechła nam króliczka Zuzia. Żyła 8 lat. Nie myślałam, że tak mocno to przeżyjemy z Łukaszem. :placz: Quote
AMIGA Posted July 7, 2010 Author Posted July 7, 2010 Oj przykra sprawa. :-( 8 lat to kawał czasu, zdąży się człowiek przywiązać i pokochać. A nie masz jakichś szczegółowszych wieści przekazanych droga telefoniczną o stosunkach między psiakami? Czy Bary już się tak Bacy nie boi? Quote
DoPi Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 ostatnie informacje doniosły, że Bary się odszczeknął Bacy i wyglada na to że będzie ok. Mogło mieć wpływ na zmianę zachowania Bacy to, że bardzo sie boi strzelania na Pasterniku i boi się burzy. Bacówki przez godzine biedaka uspokajały i głaskały. Teraz czekamy na wizytę , żeby dopełnić formalności, ale na razie to my (ja i Łukasz) musimy zorganizować sobie dom. Przeprowadzka - piekna rzecz. Quote
bacówka Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 Witam ponownie. I znów Was zaniedbaliśmy, ale postaram się napisać jak najwięcej z tego co się działo / dzieje. Relacje między panami wydają się być jak na mój gust normalniejsze. Wiadomo, że starszy Baca jest szefem na podwórku i mały musi pamiętać aby biec za nim, no i nie szczekać za bardzo przy ogrodzeniu. Polepszyło się o tyle, że Bary może biegać po podwórku. Bawimy się z oboma na raz np w aportowanie. Jeden dostaje piłkę w prawo, drugi w lewo i jest OK. Baca jest cały czas zazdrosny o pieszczoty i potrafi obwarczeć małego kiedy mu się wyda, że ręka głaszcząca Barego jest napewno lepsza od tej która głaszcze jego ;-) i małemu jest (za?) dobrze. Bary pewnie nie zawsze jest szczęśliwy, o czym świadczy chociażby fakt, że z każdym dniem z posłania bacy odrywa kolejne kawałki gąbki i tkaniny, choć w sumie zżera też ręcznik ze swojego posłania i moją starą koszulę, więc kto wie - może lubi bawełnę ;-) Rzeczywiście widziałem chyba ze trzy razy to o czym już napisała DoPi, kiedy Bary odgryzł się Bacy w odpowiedzi na próbę pacyfikacji szczekaniem czy warczeniem. Najczęściej się poddaje, ale tym razem pokazał ząbki i skacząc uderzył łapą Bacę w pysk. Na tym cała potyczka się we wszystkich przypadkach kończyła. Co z kolei zrodziło we mnie pytanie czy Baca nie robi tego wszystkiego ze strachu. Boi się niemalże wszystkiego - począwszy od burzy, ale to w miarę standard, strzelającego gaźnika w skuterze sąsiada, po wszelkie kijopodobne kształty, mężczyzn, którzy nie okazują strachu przed nim ... Bary "stawiał" się zawsze kiedy był nabuzowany energią, bo raz był kiedy wrócił z samotnej eskapady po okolicy zostawiając na łące pana, dwa, kiedy był w środku tarmoszenia i walki o sznur i trzeci przypadek też kiedy chyba był świeżo po przekąsce ze szprotek (skubany skacze całym ciałem na 1,5 metra kiedy tylko poczuje, że kupiłem to paskudztwo ;-) Koty w większości przypadków są nieniepokojone, szarże Bacy są tylko od czasu do czasu (dostał już przy mnie raz od kota w pysk a pytanie ile razy nie widziałem i chyba to go trochę ostudziło). Mamy też na podwórku jeże, ale tych nikt nie niepokoi. Wczoraj zauważyłem drugi raz, że skubany przychodzi stołować się w misce z suchą karmą dla psów! To na razie tyle nowinek. Odezwiemy się znowu... za jakiś czas. Quote
AMIGA Posted July 9, 2010 Author Posted July 9, 2010 Czy ja w takim razie mogę już zmienic tytuł wątku ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.