Beatkaa Posted July 24, 2011 Author Posted July 24, 2011 Mysia_ napisał(a):szkoda... Może następnym razem... byłoby super gdyby sie w końcu udało... Quote
ania > Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 umówimy się na konkretny dzień i weźmiemy Warkę :) Quote
tymuś Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 gdybym tylko miał możliwości wziąłbym ją:lookarou: jak ktoś będzie szukał psiaka pokaże mu wareczke Quote
Beatkaa Posted August 18, 2011 Author Posted August 18, 2011 tymuś napisał(a):gdybym tylko miał możliwości wziąłbym ją:lookarou: jak ktoś będzie szukał psiaka pokaże mu wareczke dzięki!!! ;) Quote
Bjuta Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 Tymuś jest w końcy sprawcą cudu Sarika... (Nie wspominając o Bąbelku) :) Quote
Beatkaa Posted August 18, 2011 Author Posted August 18, 2011 Bjuta napisał(a):Tymuś jest w końcy sprawcą cudu Sarika... (Nie wspominając o Bąbelku) :) I tego się trzymam,że i Wareczce się musi udać ;) Quote
tymuś Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 no pewnie że się jej uda trzeba tylko zwracać na nią uwagę:cool3:, pokazywać ludkom którzy przychodzą z chęcią adopcji itd:eviltong: Quote
Mysia_ Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Warka nigdy za bardzo nie chciała się komukolwiek pokazywać :roll: Quote
tymuś Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 to bardzo niedobrze:lookarou:czemu tak jest? jest nieufna wystraszona czy co......? przecież fajna jest....... mi w każdym razie się podoba oby się jej udało i dobrze trefiła Quote
Mysia_ Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 mi sie wydaje, że ona straciła nadzieję... Kiedyś to był zupełnie inny pies - jeszcze przed tą adopcją, a potem :-( Quote
tymuś Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 to niedobrze:shake: a rozumiem że już raz ktoś ją wziął i oddał, tak? Quote
Mysia_ Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 tymuś napisał(a):to niedobrze:shake: a rozumiem że już raz ktoś ją wziął i oddał, tak? nie oddał.. Podobno uciekła, ale nie wiem ile w tym było prawdy - w każdym razie już jej nie chcieli z powrotem :-( Trafiła do innego miasta, a przywieźliśmy ją z tego samego miejsca, z którego trafiła do nas za pierwszym razem :-( Quote
tymuś Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 a może w tym miejscu gdzieś był jej pierwotny dom?:crazyeye: a może jednak ją tam ci "państwo" podrzucili:shake: dawno ją adoptowali? mysiu a ile ona ma lat jaka jest spokojna bojaźliwa bo na stonce psitula niewiele pisze........taka zapomniana Quote
Mysia_ Posted August 21, 2011 Posted August 21, 2011 Już w samym schronisku jest prawie 9 lat :-( Miała z dwa latka jak do nas trafiła, wiec teraz może mieć koło 11 :shake::shake: Już nie pamiętam dokładnie, ale chyba gdzieś po roku była adoptowana.. Trafiła z terenu szybu kopalni w jednej z dzielnic Zabrza i po jakimś czasie od adopcji znowu stamtąd ją przywieźliśmy, ale była wtedy w niezadobrym stanie :-( Niby tam się przybłąkała, ale nie zdziwiłabym się jakby była tam od jakiegoś czasu i traktowała to miejsce po prostu jak swój dom... Jest raczej nieufna i zrezygnowana, raz po pogryzieniu mieszkała chwilę w boksie - niby wtedy miała z nami lepszy kontakt, była chętna na pieszczoty, ale nie była szczęśliwa w zamknięciu.. Prawie od zawsze mieszkała u nas na wybiegu. Z innymi psami różnie, bywa, że lubi sobie porządzić, ale nie ma już na to tyle siły to zazwyczaj jej się potem obrywa :roll: Quote
Bjuta Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 A mnie się ona wydawała chętna na przytulaki. Ale ja byłam u niej na wybiegu tylko raz... Od tylu miesięcy nie wyszło nam wyprowadzenie tego jej wybiegu na spacer. Keni panikarz, i ta konieczność przejścia przez pierwszy wybieg. Eh... Quote
tymuś Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 he czyli taka indywidualistka?:crazyeye:może jej własny dom dobrze by jej zrobił - jakby go biedna miała:-(,tak jak sarikowi Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.