gusia0106 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 To niech będzie Lara, oki? Zaraz powinnam mieć wieści z domu. Trochę się denerwuję. Quote
mysza 1 Posted June 17, 2010 Author Posted June 17, 2010 gusia0106 napisał(a):To niech będzie Lara, oki? Zaraz powinnam mieć wieści z domu. Trochę się denerwuję. Ok. Ja też, zwłaszcza przez to krwawienie i moje stare wspomnienia z taką akcją. Alez mi się dzisiaj nie chce pracować, nie wiem co zrobić, chyba na kawę się udam;) Quote
gusia0106 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 u LARY ;) wszystko w porządku :) Leży sobie na posłanku w tym kloszy na głowie. Krwawienie się nie zwiększyło. Nie wiem tylko czy coś jadła. Quote
mysza 1 Posted June 17, 2010 Author Posted June 17, 2010 gusia0106 napisał(a):u LARY ;) wszystko w porządku :) Leży sobie na posłanku w tym kloszy na głowie. Krwawienie się nie zwiększyło. Nie wiem tylko czy coś jadła. Nie umrze, nawet jeśli nie jadła ;) W razie czego to kup może jakąś puszkę, zresztą co ja będę pisać ;) IVV napisał(a):gdzie to krwawienie? Z rany pooperacyjnej, malutkie, kilka kropelek. Dzisiaj ma kontrolę u lekarzy. Quote
IVV Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 moja dziewczyna tez miala takie odrobinki krwi pierwszego dnia,ale pozniej bylo wszystko ok Quote
rufusowa Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 jestem :) może ona się zbliżała do cieczki i macica była ukrwiona i dlatego teraz pokapuje? Quote
Ewanka Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Lara, kojarzy mi się z 'lary i penaty' duszki opiekuńcze ... dobre imię :) Quote
rufusowa Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 aaa co do imienia, to pamiętam jak myslelismy nad imieniem dla mojej Zołzy... też miała być Lara..w koncu była Doris (okropnie... nie wiem dlaczego nie protestowałyście ;)) a potem zostało na Herze, bo zorientowalismy się, ze reaguje na to imię... jak w końcu stwierdziliśmy, że zostanie u nas, to plułam sobie w brodę, że jej nie wymyśliłam słodszego imienia Quote
beka Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 ostatnia onka którą wydawałaysmy z Gajowa była Lara, i ta co znalazła ja czarna anda też była Lara i jeszcze poprzednia też Lara... Mam nadzieję ze imie przyniesie jej szczeście i nowy dom. Zęby ma ładne, siwy pyszczek 3-4 lata. U mnie nie jadlła dobe, później Mysza zepsuła ja puszkami, ostanio jadła i swoje i Arona :) Quote
mysza 1 Posted June 17, 2010 Author Posted June 17, 2010 rufusowa napisał(a):jestem :) może ona się zbliżała do cieczki i macica była ukrwiona i dlatego teraz pokapuje? Nie, ona jest po cieczce jakieś 3 tygodnie, dostała na samym początku zastrzyk. Gusia była na kontroli w lecznicy- wszystko jest w porządku. Dostała zastrzyki na wynos, nie wiem czy da radę jej zaaplikowac, jeśli nie, to będzie musiała do pobliskiego weta chodzić. Lara jeszcze obolała, ale co się dziwić. Nie krwawi już dzisiaj. Quote
gusia0106 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Boli ją, widzę. Dałam jej właśnie Tramal więc mam nadzieję, że zaraz jej ulży. Straszną przylepką jest :) Quote
idusiek Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 gusia w gdyie na tym Ursynowie pomieszkujesz z Larą? moze bym wpadla w odwiedziny jakoś w weekend albo coś ;) Quote
gusia0106 Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 idusiek napisał(a):gusia w gdyie na tym Ursynowie pomieszkujesz z Larą? moze bym wpadla w odwiedziny jakoś w weekend albo coś ;) Okolice SGGW, zapraszamy ;) Przespała całą noc w tym abażurze na głowie. Pije normalnie, je minimalnie. Nie załatwia się w domu, jest bardzo grzeczna. Wczoraj już założyłam jej kołnierz sama więc jest troszkę lepiej. Ale musiała być strasznie bita - kuli się przy każdym gwałtowniejszym ruchu. Rana już nie krwawi, podejrzałam ją sobie rano. Zobaczymy jak nam dzisiaj pójdzie z zastrzykiem. Aaaa, Mysza, zapłaciłam wczoraj 78 zł czyli mam Twoje 22 zł. Quote
mysza 1 Posted June 18, 2010 Author Posted June 18, 2010 Kasa się przyda, na pewno za wizyty u weta i zastrzyk więcej wyjdzie.... Prześlę Ci jakoś. Miałam też zostawić Ci pieniądze za bazarek dla Idolka Ewy Marty i zapomniałam :oops: Biedna ta Lara, na pewno wiele przeszła w życiu.:shake: Quote
beka Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 próbowałyśmy z Myszą (każda samodzielnie) zabawy z patyczkiem :(, jak ona się wystraszyła widzac kijek w ręku.. Quote
rufusowa Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 Mysza sorki nie doczytałam :) aczkolwiek 3 tygodnie po cieczce to chyba też dość wcześnie...podobno bezpiecznie jest dwa mies. po ale wtedy moze być urojona. Gusia dzielna jesteś a Larki-Latarki mi szkoda jak każdego psa, ktory sie kuli na widok kija :( Quote
Ewa Marta Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 mysza 1 napisał(a):Miałam też zostawić Ci pieniądze za bazarek dla Idolka Ewy Marty i zapomniałam :oops: To pewnie za bazarek AniGuciuo:-) Bo ona z kolei ma mi zostawić coś dla Ciebie Mysza:-) A Gusia zostanie znowu pośrednikiem;-) Zgadzasz się Gusiu? Quote
mysza 1 Posted June 18, 2010 Author Posted June 18, 2010 rufusowa napisał(a):Mysza sorki nie doczytałam :) aczkolwiek 3 tygodnie po cieczce to chyba też dość wcześnie...podobno bezpiecznie jest dwa mies. po ale wtedy moze być urojona. Gusia dzielna jesteś a Larki-Latarki mi szkoda jak każdego psa, ktory sie kuli na widok kija :( Ona miała hamowaną cieczkę, nie rozkręciła się na dobre. Ponieważ dostała zastrzk w czasie miesiączki, ryzyko ropomacicza jest ogromne, nie można długo czekać z operacją. Jak oceniła Pani dr operująca- Lara miała już początek ropomacicza także dobrze, że nie czekałyśmy. Ewa Marta napisał(a):To pewnie za bazarek AniGuciuo:-) Bo ona z kolei ma mi zostawić coś dla Ciebie Mysza:-) A Gusia zostanie znowu pośrednikiem;-) Zgadzasz się Gusiu? Dokładnie ten, żelik kupiłam ;) gusia0106 napisał(a):Się zgadzam ;) Dziękuję :loveu: Quote
idusiek Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 no proszę ! to ja się na wizytę do Bianki :P piszę ;) Quote
mysza 1 Posted June 18, 2010 Author Posted June 18, 2010 Chciałabym ją zacząć ogłaszać, bo mam kilka namiarów ale nie wiem co z tego wyjdzie. Piszę, że ma 3 lata. Nie wiemy jaki ma stosunek do dzieci ale sądzę, że do ludzi ogólnie jest łagodna. Gusia, zaobserwowałaś może jak do innych psów/ może kotów? Z Aronem i Agisem bez problemu ale w lecznicy szczekała na bokserkę, nie wiem na ile to było agresywne, nie chciałam ryzykować ;) Co jeszcze dodać? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.