Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 643
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mysza 1 napisał(a):

Gusia, zaobserwowałaś może jak do innych psów/ może kotów?
Z Aronem i Agisem bez problemu ale w lecznicy szczekała na bokserkę, nie wiem na ile to było agresywne, nie chciałam ryzykować ;)


Mogę jutro podejśc z moimi psami, będzie test na sunie i psa:-) Najlepiej byłoby Gusiu umówic sie na dworze, żeby poobserwować:-) Mogłabym po południu jutro albo pojutrze...

Posted

idusiek napisał(a):
a ja gorąco namawiam pewną panią na odwiedziny u Lary. Gusia podaj mi do siebi nr tel i napisz czy ew byłabyś w niedzielę w domu;)



Żadna tajemnica ;) 510 833 888
W niedzielę pod wieczór raczej powinnam być.

Jaaaaka Lara jest grzeczna !! I zaczyna reagować na imię ;)Przylepka.

Jeść też zaczęła i boli ją mniej bo taka żwawsza się zrobiła

Posted

Tora&Faro napisał(a):
Gusiu a może by się udało zrobić Larci jakieś domowe fotki?:)



No właśnie w nocy ładowałam aparat ;)

Jakaaaaaaaaaaaaaa one jest super!
Ktoś będzie fajnego psa.

Przylepa niesamowita - wciąż by się nadstawiała do głaskania, liże po rękach, po nogach, po buzi - co jej pod język się nawinie ;)
Jest agresywna w stosunku do innych psów. Sądzę, że z kotami też się nie dogada.

Bardzo, ale to wręcz panicznie boi się przechodzenia przez jakiekolwiek drzwi. Do tego stopnia, że prawie się czołga i potrafi popuścić mocz ze strachu.
Mam teorię, że ktoś otwierał drzwi i od razu ją lał. Bo gwałtownych ruchów, machnięć nogą czy hałasu też się bardzo boi.

Uczymy się ładnie chodzić na smyczy.

Apetyt się trochę poprawił, pije w normie, pięknie zachowuje czystość.

Dobrze, że jeszcze tylko dwa zastrzyki zostały do zrobienia bo tyle nerwów mnie to kosztuje, że więcej niż dwa i padłabym na zawał ;)

Posted

gusia0106 napisał(a):

Dobrze, że jeszcze tylko dwa zastrzyki zostały do zrobienia bo tyle nerwów mnie to kosztuje, że więcej niż dwa i padłabym na zawał ;)

Ja to zawsze dbam, żebyś się czasem nie nudziła :evil_lol:

Posted

Tora&Faro napisał(a):
Super jest dziewczynka:)

Iwonko ja też jej jeszcze nie ogłaszałam bo chyba miałyśmy zaczekać do sterylki....Gusia zrobi śliczne fotki i ruszymy:):):)


To ja nie wiem, może Idusiek? Nieważne, dzisiaj/ jutro biorę się w garść, doła miałam przez ten zastój adopcyjny...
Jest trochę ładnych fotek jeszcze z działki, ale fajne są, dużo zieleni.

Posted

Biedna Larcia, może ktoś zabraniał jej wchodzenia do domu, może miała byc psem stricte podwórowym i dlatego tak się teraz boi ... naszego psa przez ponad pół roku przenosiliśmy przez próg, nawet biedak nie chciał się czołgać.

Czekamy na domowe fotki, ale takie ... z uwzględnieniem pomarańczowego ;)

Posted

TEN PIES JEST NIEBEZPIECZNY!!!!

ZABIERZCIE GO ODE MNIE!!!!

Mogę zostać zalizana na śmierć!!! :):):)

Jakim one jest pieszczochem!! :) Buziaki non stop, głową ciągle podrzuca rękę, żeby ją głaskać, ogonem macha bez przerwy na widok któregokolwiek z domowników czy gości. No wytrzymać się z nią nie da :):)

Jest śmielsza z każdym dniem - częściej wychodzi z sypialni, przychodzi wołana, zaczyna się kręcić po mieszkaniu.

Wczoraj dała mi się pogłaskać bo brzuszku, który nawiasem mówiąc nie bardzo mi się podoba.
Szew suchy, czysty, krwiaki powoli się wchłaniają, ale z jednej strony szwu brzuch jest miękki i delikatny, z drugiej twardy z jakby taką podłużną gulą w środku.
Nie boli jej to, nie przeszkadza, ale jeśli się nie zmieni w ciągu powiedzmy dwóch dni, to jednak wolałabym to pokazać lekarzowi.

Dzisiaj na szczęście robimy ostatni zastrzyk. Jaka ona jest na mnie obrażona po tej całej ceregieli! Normalnie nie liże chyba z całą minutę ;)

I wiemy już, że domek z kotkiem do towarzystwa odpada ;)

Robiłam zdjęcia ale jakieś kiepskie wyszły, dzisiaj się przymierzę jeszcze raz.

Posted

mysza 1 napisał(a):
To ja nie wiem, może Idusiek? Nieważne, dzisiaj/ jutro biorę się w garść, doła miałam przez ten zastój adopcyjny...
Jest trochę ładnych fotek jeszcze z działki, ale fajne są, dużo zieleni.


toć ja ją ogłaszam na stronie schronu...

a tamci ludzie nie dzwonili?
kurdę ja nie wiem ,jakis niepoważny ten świat:p

Posted

idusiek napisał(a):
toć ja ją ogłaszam na stronie schronu...

a tamci ludzie nie dzwonili?
kurdę ja nie wiem ,jakis niepoważny ten świat:p


Dzwonili, nie mogłam gadać, oddzwoniłam wczoraj, nagrałam się na sekretarkę i póki co cisza.

Posted

gusia0106 napisał(a):
Wczoraj dała mi się pogłaskać bo brzuszku, który nawiasem mówiąc nie bardzo mi się podoba.
Szew suchy, czysty, krwiaki powoli się wchłaniają, ale z jednej strony szwu brzuch jest miękki i delikatny, z drugiej twardy z jakby taką podłużną gulą w środku.
Nie boli jej to, nie przeszkadza, ale jeśli się nie zmieni w ciągu powiedzmy dwóch dni, to jednak wolałabym to pokazać lekarzowi.


Zapytam zaraz o to mojego weta, bo jadę na kontrolę z Idolkiem. A może podeszłabyś Gusiu z Bianką do Boliłapki w ramach spaceru? Jeśłi coś się robi, to trzeba dać może mocniejszy antybiotyk. Tak miał Rufus i pomogło:-) To znaczy nie miał guli, ale dostal mocniejszy lek. Mam nadzieję że w stresie nie zapomne zapytac co to może być...

Posted

Tora&Faro napisał(a):
Super dziewczyna:):):)

Jeśli mogę to poproszę o tekst do ogłoszeń, nie ma na co czekać...:)


Kurde, weny nie mam. Zaraz coś sklecę. Dziękuję :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...