rufusowa Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 a no to się wydało, że nie studiowałam wątku :oops: Quote
gusia0106 Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 Uprzejmie donoszę, iż zastrzyk zrobiliśmy we trójkę ;) Siłami własnymi w każdym bądź razie ;) Grzeczna sunia :) Quote
Ewa Marta Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 mysza 1 napisał(a): Gusia, zaobserwowałaś może jak do innych psów/ może kotów? Z Aronem i Agisem bez problemu ale w lecznicy szczekała na bokserkę, nie wiem na ile to było agresywne, nie chciałam ryzykować ;) Mogę jutro podejśc z moimi psami, będzie test na sunie i psa:-) Najlepiej byłoby Gusiu umówic sie na dworze, żeby poobserwować:-) Mogłabym po południu jutro albo pojutrze... Quote
idusiek Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 a ja gorąco namawiam pewną panią na odwiedziny u Lary. Gusia podaj mi do siebi nr tel i napisz czy ew byłabyś w niedzielę w domu;) Quote
mysza 1 Posted June 19, 2010 Author Posted June 19, 2010 Zaglądam i jestem z Was dumna w kwestii zastrzyku ;) Quote
gusia0106 Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 idusiek napisał(a):a ja gorąco namawiam pewną panią na odwiedziny u Lary. Gusia podaj mi do siebi nr tel i napisz czy ew byłabyś w niedzielę w domu;) Żadna tajemnica ;) 510 833 888 W niedzielę pod wieczór raczej powinnam być. Jaaaaka Lara jest grzeczna !! I zaczyna reagować na imię ;)Przylepka. Jeść też zaczęła i boli ją mniej bo taka żwawsza się zrobiła Quote
Tora&Faro Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Gusiu a może by się udało zrobić Larci jakieś domowe fotki?:) Quote
Bazyliszek Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Zapraszam do wklejenia psiaka na wątek http://www.dogomania.pl/threads/187840-Owczarki-i-owczarkowate-w-potrzebie-w%C4%85tek-zbiorowy?p=14908798#post14908798 Quote
mysza 1 Posted June 21, 2010 Author Posted June 21, 2010 Gosia, ogłaszałaś może Larcię? Ja nie, przyznaję się :oops: a miałam telefon w sprawie adopcji. Cuda czy jak? :evil_lol: Quote
gusia0106 Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Tora&Faro napisał(a):Gusiu a może by się udało zrobić Larci jakieś domowe fotki?:) No właśnie w nocy ładowałam aparat ;) Jakaaaaaaaaaaaaaa one jest super! Ktoś będzie fajnego psa. Przylepa niesamowita - wciąż by się nadstawiała do głaskania, liże po rękach, po nogach, po buzi - co jej pod język się nawinie ;) Jest agresywna w stosunku do innych psów. Sądzę, że z kotami też się nie dogada. Bardzo, ale to wręcz panicznie boi się przechodzenia przez jakiekolwiek drzwi. Do tego stopnia, że prawie się czołga i potrafi popuścić mocz ze strachu. Mam teorię, że ktoś otwierał drzwi i od razu ją lał. Bo gwałtownych ruchów, machnięć nogą czy hałasu też się bardzo boi. Uczymy się ładnie chodzić na smyczy. Apetyt się trochę poprawił, pije w normie, pięknie zachowuje czystość. Dobrze, że jeszcze tylko dwa zastrzyki zostały do zrobienia bo tyle nerwów mnie to kosztuje, że więcej niż dwa i padłabym na zawał ;) Quote
mysza 1 Posted June 21, 2010 Author Posted June 21, 2010 gusia0106 napisał(a): Dobrze, że jeszcze tylko dwa zastrzyki zostały do zrobienia bo tyle nerwów mnie to kosztuje, że więcej niż dwa i padłabym na zawał ;) Ja to zawsze dbam, żebyś się czasem nie nudziła :evil_lol: Quote
Tora&Faro Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Super jest dziewczynka:) Iwonko ja też jej jeszcze nie ogłaszałam bo chyba miałyśmy zaczekać do sterylki....Gusia zrobi śliczne fotki i ruszymy:):):) Quote
mysza 1 Posted June 21, 2010 Author Posted June 21, 2010 Tora&Faro napisał(a):Super jest dziewczynka:) Iwonko ja też jej jeszcze nie ogłaszałam bo chyba miałyśmy zaczekać do sterylki....Gusia zrobi śliczne fotki i ruszymy:):):) To ja nie wiem, może Idusiek? Nieważne, dzisiaj/ jutro biorę się w garść, doła miałam przez ten zastój adopcyjny... Jest trochę ładnych fotek jeszcze z działki, ale fajne są, dużo zieleni. Quote
Ewanka Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Biedna Larcia, może ktoś zabraniał jej wchodzenia do domu, może miała byc psem stricte podwórowym i dlatego tak się teraz boi ... naszego psa przez ponad pół roku przenosiliśmy przez próg, nawet biedak nie chciał się czołgać. Czekamy na domowe fotki, ale takie ... z uwzględnieniem pomarańczowego ;) Quote
gusia0106 Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 A ona akurat prawie nie korzysta z pomarańczowego :) Uwielbia swoje posłanko w sypialni ;) Ale zobaczymy co da się zrobić ;) Quote
Ewanka Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 Nie korzysta??? ... jeszcze nie wie dziewczyna co dobre ;) Quote
rufusowa Posted June 21, 2010 Posted June 21, 2010 ale byłaś dzielna z tym zastrzykiem :) gdybyś potrzebowała fotek do ogłoszeń, to moja oferta jest nadal aktualna :) Quote
gusia0106 Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 TEN PIES JEST NIEBEZPIECZNY!!!! ZABIERZCIE GO ODE MNIE!!!! Mogę zostać zalizana na śmierć!!! :):):) Jakim one jest pieszczochem!! :) Buziaki non stop, głową ciągle podrzuca rękę, żeby ją głaskać, ogonem macha bez przerwy na widok któregokolwiek z domowników czy gości. No wytrzymać się z nią nie da :):) Jest śmielsza z każdym dniem - częściej wychodzi z sypialni, przychodzi wołana, zaczyna się kręcić po mieszkaniu. Wczoraj dała mi się pogłaskać bo brzuszku, który nawiasem mówiąc nie bardzo mi się podoba. Szew suchy, czysty, krwiaki powoli się wchłaniają, ale z jednej strony szwu brzuch jest miękki i delikatny, z drugiej twardy z jakby taką podłużną gulą w środku. Nie boli jej to, nie przeszkadza, ale jeśli się nie zmieni w ciągu powiedzmy dwóch dni, to jednak wolałabym to pokazać lekarzowi. Dzisiaj na szczęście robimy ostatni zastrzyk. Jaka ona jest na mnie obrażona po tej całej ceregieli! Normalnie nie liże chyba z całą minutę ;) I wiemy już, że domek z kotkiem do towarzystwa odpada ;) Robiłam zdjęcia ale jakieś kiepskie wyszły, dzisiaj się przymierzę jeszcze raz. Quote
idusiek Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 mysza 1 napisał(a):To ja nie wiem, może Idusiek? Nieważne, dzisiaj/ jutro biorę się w garść, doła miałam przez ten zastój adopcyjny... Jest trochę ładnych fotek jeszcze z działki, ale fajne są, dużo zieleni. toć ja ją ogłaszam na stronie schronu... a tamci ludzie nie dzwonili? kurdę ja nie wiem ,jakis niepoważny ten świat:p Quote
gusia0106 Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 idusiek napisał(a):toć ja ją ogłaszam na stronie schronu... a tamci ludzie nie dzwonili? kurdę ja nie wiem ,jakis niepoważny ten świat:p Dzwonili, nie mogłam gadać, oddzwoniłam wczoraj, nagrałam się na sekretarkę i póki co cisza. Quote
Ewa Marta Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 gusia0106 napisał(a):Wczoraj dała mi się pogłaskać bo brzuszku, który nawiasem mówiąc nie bardzo mi się podoba. Szew suchy, czysty, krwiaki powoli się wchłaniają, ale z jednej strony szwu brzuch jest miękki i delikatny, z drugiej twardy z jakby taką podłużną gulą w środku. Nie boli jej to, nie przeszkadza, ale jeśli się nie zmieni w ciągu powiedzmy dwóch dni, to jednak wolałabym to pokazać lekarzowi. Zapytam zaraz o to mojego weta, bo jadę na kontrolę z Idolkiem. A może podeszłabyś Gusiu z Bianką do Boliłapki w ramach spaceru? Jeśłi coś się robi, to trzeba dać może mocniejszy antybiotyk. Tak miał Rufus i pomogło:-) To znaczy nie miał guli, ale dostal mocniejszy lek. Mam nadzieję że w stresie nie zapomne zapytac co to może być... Quote
Tora&Faro Posted June 22, 2010 Posted June 22, 2010 Super dziewczyna:):):) Jeśli mogę to poproszę o tekst do ogłoszeń, nie ma na co czekać...:) Quote
mysza 1 Posted June 22, 2010 Author Posted June 22, 2010 Tora&Faro napisał(a):Super dziewczyna:):):) Jeśli mogę to poproszę o tekst do ogłoszeń, nie ma na co czekać...:) Kurde, weny nie mam. Zaraz coś sklecę. Dziękuję :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.