ayshe Posted October 27, 2006 Author Posted October 27, 2006 kochana...ja jestem buddystka:diabloti: ...wroci...zawsze tak jest...jak nie teraz to.no zawsze moze byc karaluchem:diabloti: :diabloti: Quote
Pyros-Aga Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Czy ktoś ma jakieś rady na doła szkoleniowego???:cool3: Ja musze nerwosolek brać przed szkoleniem a nie odstresowaywac sie po...:oops: Kompletnie nie radze sobie z emocjami a to wplywa negatywnie na kluseczka ktory jest delikatny jak....:mad: nie no ja sie nie nadaje mam doła i troche dosyć :roll: mam nadzeje ze mi przejdzie i to szybko bo inaczej mały wpadnie w nerwice. On nie rozumie ze ja mowie ze tylko to "coś" jest źle a tak poza tym to jest suuuper pieskiem :cool3: Jak troche go ustabilizować to dla mnie zagadka....nie umiem uffff ....stresujące :oops: Quote
ayshe Posted October 27, 2006 Author Posted October 27, 2006 aga-no problem polega na tym ze TY CHCESZ cos zrobic i walisz jak taranem w sciane a tak sie nie da.dlatego cie to frustruje.mnie tez frustruje pare rzeczy np.chita i naprzod bez bramki:diabloti: .mam ochote ja zamordowac poniewz chita ma dwie fazy:faza gryzienia albo faza weszenia.na naprzod ma faze weszenia:mad: .robi to jak to chita WYJATKOWO skrupulatnie a ja ......wypalam piatego papierosa bo larwa rusza sie jak mucha w smole bo ona szuka...odciskow mojej/czyjejs stopy.oczywiscie nie wywylam jej od razu.to i tak malo daje bo franca szuka sladu a jakis napewno znajdzie nawet jak przedmiot jest wyrzucony z daleka.no wez i wywab wszystkie slady:angryy: .szlag mnie trafia.no i co ja moge zrobic z takim niuchaczem?palnac se w leb moge jedynie.moge tylko cwiczyc zmieniajac detale bo franca niestety jest myslaca i robi mnie w jajo.a sila z chita to sie nic nie da bo ona sie wycina.za duzo w zyciu oberwala od czlowieka i to nam ciagle rzuca sie kloda pod nogi.posluszenstwo z chita to koszmar bo gdyby byla tylko lekliwa to ok ale ona jest ...francowata a stare wspomnienia wracaja jak bumerang.musze balansowac a to meczace dla mojego systemu nerwowego.:cool1: .tak samo jest z toba.tylko ze ty masz psa ktorego jednoczesnie bardzo kochajac bardzo mocno rozwalasz skaczac sobie po swoich emocjach.nie mozesz sobie pozwolic na komfort tego rodzaju.musisz byc przygotowana do pracy.przede wszystkim ty sama.robienie czegos bo robil juz to,bo musi, bo cos tam nic ci nie da.trzeba byc elastycznym nigdy nie dusi sie jednej komendy .wraca sie od niej ale z psem ktory zrobil cos wyraznie nagradzalnego. czasem wydaje mi sie ze yw mnie nie lsuchacie.slyszycie ale nie sluchacie.dzisiaj wkradlo sie do mej glowy takie przypuszczenie bo prosilam zeby nie karac psa za podjecie zlego przedmiotu.kara jest brak nagrody.pies po prostu nie pobiegnie skoro ciagle jest strofowany.szarpiesz go jak siada za wolno a nic nie robisz jak wymusza twoja uwage i terroryzuje cie kompletnie swoim zachowaniem.kazesz go a potem juz nie kazesz.kazesz go a potem nagradzasz np.wchodzeniem ci na kolanka.pyros zyje w swiecie w ktorym nie ma sztywnych regul.zadnych.natomiast twoja irytacje w trakcie pracy odczuwa wyraznie i tak jak dzisiaj probuje cie wyciszyc rzeczami ktore czesem dzialaja.przewaznie w koncu dzialaja.dzisiaj nie dzialaly.jutro bedzie inaczej i tak w kolo macieju. Quote
Pyros-Aga Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 ugghhhhh wiem, wiem i jeszce raz wiem ze masz racje i najgorsze jest to ze nie potrafie sobie poradzić z irytacją :shake: :oops: . Patrze na inne psy i widze że robią i irytuje mnie to ze głąb nie robi... I nie robi nie z tego powdu ze nie umie tylko...no właśnie nie wiem z jakiego :mad: . Mało motywacji? Za bardzo go karce i widze to ale klusek mnie doprowadza do takiej ....że krew mnie zalewa :angryy: Mam nadzieję ze jutro bedzie lepiej :razz: A wchodzenie na kolanka to nagroda?? cholera nie wiedziałam. nie pozwole na to. Quote
ayshe Posted October 27, 2006 Author Posted October 27, 2006 a co cie obchodza inne psy?:crazyeye: .przeciez z nimi nie pracujesz. wyglada to tka...dziamie,wnerwiasz sie,karcisz go,dobra ...za chwile siadasz...on znowu dziamie po czym laduje ci sie na kolanka i juz nie karcisz go za dziamanie.to wolno dziamac czy nie?:evil_lol: Quote
shida Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 hmmm moze nie jest to super pomysl...ale... moze sprobujmy sobie wyobrazic ze nasze psiaki..to..koty... takie dlugowlose puchate... delicatne ale.... z pazurkami ;) w teori majac duzo cierpliwosci kota tez da sie wyszkolic by siadal na komende...za to na jakakolwiek kare jest reakcja - a sam sobie siadz i pazurem ;) innymi slowy duuuzo spokoju, konsekwencji i duuuzo cierpliwosci... heh maxio jako kot... no dobra..takie lacite...ciagnace sie do przodu i wyskakujace z morda do innych samcow minimum jego wielkosci... ok... eee...dobra gdzie ta kolczatka bo mnei juz reka boli ;)))))))) no dobra... spokojnie... przejdzie mu... jak sie tak poddusi na obrozy ze padnie ;) ale szeleczek mu niezaloze ;))) Quote
shida Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 dobra ...eee ja w sumie nic nie pisalam ;) to tylko ot takie brednie po dzisiejszym spacerku przy plotach za ktorymi psy sie rwa jakby bylo o co ;) a ze bzdury to przepraszam...padam na nosek :) Quote
ayshe Posted October 27, 2006 Author Posted October 27, 2006 moze lepiej mu zaloz te szelki hmmm?:cool3: . obie z aga jestescie podobne.moze jakias walerianka?:evil_lol: Quote
Pyros-Aga Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 No chwila, na kolankach nie dziamie i dlatego mu pozwalam na nie wlazić :cool3: bo chwila ciszy jest przyjemna :p Fakt nie karce go za każde dziamanie bo próbuje go ignorować:roll: ale po chwili sie irytuje i ....:mad: hmmm kiepski sposób, wiem ale nie moge nic z tym zrobić. On dziamie zawsze jak chce do domu i mu sie wydaje że powinniśmu iść już do domku :shake: Ale bardziej od dziamania irytuje mnie brak koncentracji ...i nie umiem mu tego wytłumaczyć że chodzi tylko o to żeby sie zkupił a tak poza tym to jest dobrze :oops: Quote
Pyros-Aga Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 ayshe napisał(a): obie z aga jestescie podobne.moze jakias walerianka?:evil_lol: hmmm :roll: :razz: to chyba nie komplement dla nas obu??:evil_lol: Quote
ayshe Posted October 27, 2006 Author Posted October 27, 2006 aga.....no ale w ten sposob nie oduczysz go dziamania:lol: :lol: :lol: . on ma do wyboru-zestresowanego,poirytowanego przewodnika,a psa nie oczukasz albo inne przyjemniejsze rzeczy.zagadnij co wybierze?:cool1: Quote
ayshe Posted October 27, 2006 Author Posted October 27, 2006 Pyros-Aga napisał(a):hmmm :roll: :razz: to chyba nie komplement dla nas obu??:evil_lol: w przypadku stawiania zakazow i panowania nad swoimi emocjami-nie za bardzo.:diabloti: Quote
shida Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 hehehehe to ty maxia w szelkach nei widzialas ;) parowozik totalny a jak pieseczka zobaczy ktorego nei lubi to moge szukac tylko plotka ;) no i tez sie dusi :( nie weim moze jakies inne te szelki powinny byc... tak ze neistety musialam zrezygnowac z szeleczek bo niewiele dawaly... tzn tez sie dusil - on juz cos ma chyba przez wiek zmienione czy cos :( tak ze musialabym mu znalezc inne jakies...ale wtedy mam baaardzo mala sterownosc - bo on nie reaguje wtedy na zadne komendy bo i po co ;) tak ze grzecznie wrocilismy do obrozy i tyle... konsekwentnym trzeba byc nie ? jak nie wolno dziamac napieseczki zza plotu to nie wolno ;) a ze pancio pozwolil wlezc i spac w lozeczku co maxiowi uderzylo do lepka to pancia musiala mu poustawiac spowrotem do pionu wszystko :((( tylko czemu to ja zawsze musze byc ta wredna przypominajaca o regulach ? Quote
shida Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 a walerianka to chyba nie najlepszy pomysl ;))) uczulona jestem :) hihihihi no i niby co ja takiego napisalam ? spokoj tylko moze nas uratowac ;))) hehe a na powaznie to tylko weeekend i odpoczynek od wnerwiajacego maxia ;) heh nawet nie wiesz jak fajnei spacerowac tylko z whoo :) to co ze sie ciagnie iciekawi ja kazdy piesek lub czlowiek - wystarczy wyjac pilke i cos porobic razem :))) ostatnio juz nawet jak z 2 ide to maxio ciagnie sie a whoo odwraca i patrzy na mnie bo moze popracujemy :) albo choc moze jej pilke rzuce :) heh super :) a maxio ? no wnerwiajacy jest ;) i az marzy mi sie by dominik czasem zabral gona spacer czy cos...albo zeby juz dalo sie z 2 na rower isc - wtedy maxio padnie po trasie 3km ;) i nastepnego dnia bedemogla wyjsc z tylko 1 psem ;) bo maxio bedzie na malutkim spacerku tylko... hihihi ;) ale mam planik ;) Quote
Romas Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 O ,Aysha to ja nie wiedziałam ,ze jestes zwolennikiem braku nagrody jako kary (upraszczajac) ,to ciesze sie ,ze pokrewna dusze spotykam ,bo jak tak sluchalam/obserwowałam Was na ostatnim i zarazem pierwszym tropieniu to troche mi nieswojo bylo :-) ,ze moze tylko ja w tej grupie z innej bajki :-) Quote
Loara Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 Dolaczam do grona zestresowanych poszkoleniowcow. Chyba bede jakas walerianke przed zajeciami pic - dzis nam kompletnie nie szlo bo moj pies jest za ambitny:cool3: i zle wyuczony przez swoja niedouczana Pancie. ehhhh 3 glebokie ( wdechy) i dalej Juz w pewnym momencie mielismy totalnie dosc on bo nie wiedzial co ma zrobic zeby bylo dobrze .Ja bo nie wiedzialam co zrobic zeby mu to przekazac.Ten piekielny aport. Ehhh jutro c.d Quote
ayshe Posted October 28, 2006 Author Posted October 28, 2006 Romas napisał(a):O ,Aysha to ja nie wiedziałam ,ze jestes zwolennikiem braku nagrody jako kary (upraszczajac) ,to ciesze sie ,ze pokrewna dusze spotykam ,bo jak tak sluchalam/obserwowałam Was na ostatnim i zarazem pierwszym tropieniu to troche mi nieswojo bylo :-) ,ze moze tylko ja w tej grupie z innej bajki :-) nie jestes.aczkolwiek czasem trzeba danemu onkowi pojechac na awersji troszke mocniejszej niz brak nagrody.:cool3: .w szkoleniu jednak na kontakcie glownie nagroda jest za wykonanie polecenia.brak nagrody jest kara-oczywiscie i to jak najbardziej.. Quote
ayshe Posted October 28, 2006 Author Posted October 28, 2006 Loara napisał(a):Dolaczam do grona zestresowanych poszkoleniowcow. Chyba bede jakas walerianke przed zajeciami pic - dzis nam kompletnie nie szlo bo moj pies jest za ambitny:cool3: i zle wyuczony przez swoja niedouczana Pancie. ehhhh 3 glebokie ( wdechy) i dalej Juz w pewnym momencie mielismy totalnie dosc on bo nie wiedzial co ma zrobic zeby bylo dobrze .Ja bo nie wiedzialam co zrobic zeby mu to przekazac.Ten piekielny aport. Ehhh jutro c.d witaj w klubie zestresowanych poszkoleniowo:evil_lol: .ja dzisiaj tez sie zestresowalam poszkoleniowo kompletnym brakiem w dokladnosci pracy przewodnikow i jak juz wszyscy sobie obejrzeli to teraz moge szlifowac to co zobaczyli.pytan nie bylo od grupy zadnych czyli wszystko jest jasne i nie musialam nic tlumaczyc.:cool1: Quote
ayshe Posted October 28, 2006 Author Posted October 28, 2006 na jutro prosze zabrac duze gryzaki,aporty.gosia-wez tylko miekki rekaw.i paleczke-szpicruteczke;) Quote
Dobermania Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 Sposób na stres poszkoleniowy? No, jak to? KOLEJNE SZKOLENIE!:D A jak nie, to wymęczenie psa dłuugim spacerem i zabawą. Quote
ayshe Posted October 28, 2006 Author Posted October 28, 2006 Dobermania napisał(a):Sposób na stres poszkoleniowy? No, jak to? KOLEJNE SZKOLENIE!:D stosujemy,stosujemy:evil_lol: Quote
shida Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 pytania to moze i sa....ale strach sie przyznac - wyjda za jakis czas ;) Quote
Szira/Gosia Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 ayshe napisał(a):gosia-wez tylko miekki rekaw.i paleczke-szpicruteczke;) Oj tam i tak biore wszystko, nie będę tego rozłączać:lol: zrobi sie na tresurce:lol: Quote
saJo Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 A ja dzis stresu poszkolwniowego zero :p Zwierzatka piknie dzis pracowaly :p Quote
ayshe Posted October 28, 2006 Author Posted October 28, 2006 moze wreszcie sie pojawia..... zdecydowanie generalne sa dwa bledy: 1.nie konczenie i nie zaczynanie ,wszystko sie zlewa,ogladajcy sie na boki pies dostaje komende ktorej nie zauwaza,po statyce nie ma kropki,wszystko zlewa sie w calosc.nie bardzo wiadomo kiedy ktos cos zaczyna a kiedy konczy,kiedy pies juz wykonuje komende a kiedy przewodnik cos tam powiedzila a pies oglada sobie kwiatki.... 2.psy sa poszarpywane bez sensu,w trakcie otrzymania komendy...to tak jakby wam ktos powiedzial usiadz i od razu trzasnal w leb....nie ma poprawki,nie ma pozytywu,konczy sie na blokadzie smycza.szarpniecia nie sa mocne,to raczej blokady ale sa obecne i bezsensownie stosowane.mimo iz wielokrotnie tlumaczylam ze poprawienie przez psa wykonania-zrozumienie czego dokladnie sie od niego wymaga-jest niezbedne. 3.psy za krzywe siady i niedokladne wykonanie komendy dostaja lup-pilke.za wchodzenie w komende statyczna sa blokowane smycza lub szarpnieciem co zwalnia wykonanie danej komendy,nie sa poprawiane.komende zastepuje blokada.czasem sa poprawiane czasem wam sie nie chce. 4.niektorzy nie zdaja sobie nawet sprawy z tego ze pies nie wykonal komendy 5.za duzo machania czym sie da za malo uporzadkowania-psy sa chaotyczne bo nie wiedza kiedy pracuja a kiedy nie. 6.sa lonzowane z lupem bez radosci ze strony przewodnika,na zasadzie-kazali to robie.takie lonzowanie jest kompletnie bezsensu. 7.nie macie pojecia co robia wasze rece.pochylacie sie nad psem jak wymagacie od niego inicjatywy....pozwalacie sobie podczas pracy na brak wylapania dobrego momentu i nagrodzenie psa za to fajnie sie bawicie-pies juz nie bo w zamian za dobre wykonanie cwiczenia nie ma zadnej ekspresji przewodnika.dajecie z siebie minimum-wylacznie wymagajac jakiegokolwiek wykonania nie angazujac sie w prace psa.kazala-zrobie.odwalilem/am-mam z glowy.pies sie snuje albo stoi i gapi sie gdzies.zero utrzymywania gotowosci. 8.praca obroncza to inna bajka-jestescie baaardzo statyczni,pies lapie,cos tam,fajnie,mam to juz za soba....odfajkowane..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.