Ewa-Jo Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 monisieczka napisał(a):Kochani, musze na troszku (mam nadzieję, że tylko troszku) zniknąć. Trzymajcie za mnie kciuki, bo bede koszmarnie tesknić za wami i oczywiście za słowiczym trelem naszego treserunia. Buziaki dla wszystkich Trzymaj się ,a my trzymamy kciuki !!!!!:loveu: :loveu: :loveu: Joshua z pańcią i z Didi. Quote
KasiaR Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 ayshe napisał(a): aaaaa ja dzisiaj obchodze 25 lecie pracy jako szkoleniowiec:placz: . od 25 lat tlumacze ludziom to samooooooo aaaaaaaaleeeeeee kaaaaanaaaaal:roll: :cool1: Ayshe to wspaniały jubileusz, gratulacje. Życzę kolejnych 25! Quote
ayshe Posted August 28, 2006 Author Posted August 28, 2006 KasiaR napisał(a):Ayshe to wspaniały jubileusz, gratulacje. Życzę kolejnych 25!no nie wiem ale dzieki:lol: .wczoraj troszke zwatpilam tlumaczac grupie cwiczenia na "swiadomosc tylu"pieseczkow.:diabloti: . Quote
asher Posted August 28, 2006 Posted August 28, 2006 Monisieczka, wracaj szybko! :Rose: ayshe napisał(a):no nie wiem ale dzieki:lol: .wczoraj troszke zwatpilam tlumaczac grupie cwiczenia na "swiadomosc tylu"pieseczkow.:diabloti: . Rozumiem, że "świadomość tyłu" to nie to samo, co "świadomość zadu"? :evil_lol: Strasznie załuję, że nas nie było, Bugajskiemu bardzo by się taka swiadomośc tyłu strasznie przydała, bo on zdecydowanie zapomina, że ma jakiś tył :mad: Przód idzie ładnie, a tył jak mu wygodnie :placz: A ja zamiast wziąc kilka głębokich oddechów i ćwiczyć, cwiczyć, ćwiczyć, zaperzam się, wkurrr...iam i ćwiczyć przestaję, bo mam ochotę nogi z tego tyłu mu powyrywać :shake: :flaming: Quote
ayshe Posted August 28, 2006 Author Posted August 28, 2006 asher napisał(a):Monisieczka, wracaj szybko! :Rose: Rozumiem, że "świadomość tyłu" to nie to samo, co "świadomość zadu"? :evil_lol: Strasznie załuję, że nas nie było, Bugajskiemu bardzo by się taka swiadomośc tyłu strasznie przydała, bo on zdecydowanie zapomina, że ma jakiś tył :mad: Przód idzie ładnie, a tył jak mu wygodnie :placz: A ja zamiast wziąc kilka głębokich oddechów i ćwiczyć, cwiczyć, ćwiczyć, zaperzam się, wkurrr...iam i ćwiczyć przestaję, bo mam ochotę nogi z tego tyłu mu powyrywać :shake: :flaming:to samo ale ten zad......hm...mnie to i tak ciagle sie bardziej kojarzy z konmi i trawersami,renwersami,ciagami i takimi tam:oops: . no niestety u mnie z nerwami tez kiepsko a jeszcze gorzej z czasem.zwlaszcza dla dwoch domowych oszolomow.:shake: Quote
asher Posted August 28, 2006 Posted August 28, 2006 Dziś maglowalśmy aport :cool3: Mam nadzieję, że jesteśmy na dobrej drodze, kilka razy zdarzyło się Bugajskiemu złapać ładnym, pełnym chwytem :cool3: Nie podgryza, nie wypluwa :multi: (no, raz mu się zdarzyło, jak Sabina zaczęła kopac dołek - zainteresował się Sabiną i wypluł koziołek). Ale tfu tfu żeby nie zapeszyć :roll: Ayshe, ja postanowiłam Bugajskiemu jednak raz na jakiś czas rzucić aport, to zdecydowanie zwiększa jego zainteresowanie koziołkiem i ćwiczeniem jako takim. No i własnie skłania go to do pełniejszego chwytu :-o Możesz tak pokrótce napisać jakie pułapki wiążą się z rzucaniem psu aportu na samym początku ćwiczeń i jak ich ewentualnie uniknąć :modla: Bo wiadomo, coś za coś, a nie chciałabym spartolić choć tego jednego tego ćwiczenia... ;) Acha i zdecydowałam jednak niczym nie obwiązywać, bo jak okleiłam aport warstwą plastra, to Bugajski zaczął memłać koziołek :mad: I pochwalę się, że od jakiegoś czasu ćwiczymy codziennie :p I zaobserwowałam na spacerach, że Bugajski owszem, najpierw interesuje się otoczeniem, sam sobie biega, wącha, itp, ale po pewnym czasie przybiega do panci, a w oczach ma "nooo, może tak byśmy coś razem porobili?" :multi: :loveu: (u Sabiny to ja się tego spojrzenia nigdy nie doczekam :diabloti: ) Quote
ayshe Posted August 28, 2006 Author Posted August 28, 2006 [quote name='asher']Dziś maglowalśmy aport :cool3: Mam nadzieję, że jesteśmy na dobrej drodze, kilka razy zdarzyło się Bugajskiemu złapać ładnym, pełnym chwytem :cool3: Nie podgryza, nie wypluwa :multi: (no, raz mu się zdarzyło, jak Sabina zaczęła kopac dołek - zainteresował się Sabiną i wypluł koziołek). Ale tfu tfu żeby nie zapeszyć :roll: Ayshe, ja postanowiłam Bugajskiemu jednak raz na jakiś czas rzucić aport, to zdecydowanie zwiększa jego zainteresowanie koziołkiem i ćwiczeniem jako takim. No i własnie skłania go to do pełniejszego chwytu :-o Możesz tak pokrótce napisać jakie pułapki wiążą się z rzucaniem psu aportu na samym początku ćwiczeń i jak ich ewentualnie uniknąć :modla: Bo wiadomo, coś za coś, a nie chciałabym spartolić choć tego jednego tego ćwiczenia... ;) Acha i zdecydowałam jednak niczym nie obwiązywać, bo jak okleiłam aport warstwą plastra, to Bugajski zaczął memłać koziołek :mad: I pochwalę się, że od jakiegoś czasu ćwiczymy codziennie :p I zaobserwowałam na spacerach, że Bugajski owszem, najpierw interesuje się otoczeniem, sam sobie biega, wącha, itp, ale po pewnym czasie przybiega do panci, a w oczach ma "nooo, może tak byśmy coś razem porobili?" :multi: :loveu: (u Sabiny to ja się tego spojrzenia nigdy nie doczekam :diabloti: )zdecydowanie kazdy pies jest inny i musisz tylko pamietac o tym zeby pies mial radoche z zabawy w prace a juz napewno zeby nie zajarzyl ze ow aport to to co ma robic bo inaczej sie gotujesz.;) .ja mam tak ze wiekszosci psow swoich musze cos porzucac az troche zjada z powera a potem dopiero brac sie za regulaminowy aport.i wtedy cwicze etapy.u chity i grando jest znowu tak ze i owszem rzucic ale przede wszystkim ciaganie sie jest nagroda.jak jednak wogole nie rzuce to tez zlatuja znowu z tempa[ktore i tak przy aporcie maja niezbyt zabojcze]. kurcze martwie sie tym regulaminem obi.chcialabym wystartowac z shado zeby chlopak cos robil bo w tym roku chyba tego schh nie zrobimy[obym sie mylila:cool1: ]bo mam zawalone rece robota w hodowli i przy resocjalu...no i zwyczajnie tez nie chce mi sie:placz: .nie ruszone mamy pierdulki,obrone i slady mamy juz gotowe ale z posluszenstwem .....:shake: .z chita tez lezymy ale ona ma w pazdzierniku wazny egzamin ze tak powiem wechowy w austrii i ...na razie wolniutko pracuje nad jej .......checia do speeda.dla shado natomiast....no coz coraz mlodszy nie jest....szkoda psa z potencjalem........a tam przeszkody obnizac nie beda ........:mad: . wiecie on nar razie skacze i jest ok ale przeciez nie wiem jak to bedzie za rok:shake: .a poza tym wydaje mi sie ze 10letni pies ma prawo do obnizenia przeszkody np.o 2 deski.aaaaaa nie wiem pojecze troche.powinno byc tez opisane czym dokladnie mozna wyliniowywac kwadrat do jedynki bo czy to ma byc wysypywane czy tasma?no i moze jakis dokladny regulamin tych zetek bo zaczynam sie gubic w tym natloku regulaminow i wolalabym zeby ktos napisal jak "krowie na granicy"co ja w sumie moge robic a czego mi nie wolno. Quote
asher Posted August 28, 2006 Posted August 28, 2006 ayshe napisał(a):musisz tylko pamietac o tym zeby pies mial radoche z zabawy w prace a juz napewno zeby nie zajarzyl ze ow aport to to co ma robic bo inaczej sie gotujesz.;-) Hihi, Bugajski raczej tej świadomości nie ma. Ale ja mam :evil_lol: I to niestety wystarcza :evil_lol: Z aportem robię króciutkie sesyjki, takie naprawdę minimalne, właśnie po to, żeby mi sie pies nie wyciął, ani, żebym ja się nie wycięła. Dzis i tak już popełniłam błąd, że ćwiczyłam przy latającej luzem Sabinie... Własciwie zrobiłam to trochę celowo, bo jak ona widzi, że czymś się z Bugajskim bawię, to oczywiście chce się pobawić również, a wtedy Bugajskiemu zaczyna bardziej na tym "czymś" zależeć... Tyle, że powinnam zauważyć, że Słonina sobie odpuściła i zaczęła dołek kopać, a kopanie dołków oba burki uwielbiają... No i aport z bugajskiego pyska powędrował na ziemię :mad: Co do tempa, to, jak sama wiesz, niestety Bugajski jest... hmmmm... niespieszny :evil_lol: Ale nad tym akurat przechodze do porządku, chocbym wylazła ze skóry, to demon szybkości z niego nie będzie, wole się więc skupić na dokładności, bo to jestesmy w stanie dopracować (tiaaa :roll: teoretycznie :evil_lol: ). A postanowiłam sobie, że awersją go przyspieszać w żadnym ćwiczeniu nie będę (kolce ida precz ;) ), niech sobie pracuje na miare swoich możliwości, w końcu to już emeryt, a ćwiczymy przecież nie dla zaliczenia egzaminów, tylko dla własnej obopólnej przyjemności ;) A jojczenie nad regulaminem obi doskonale rozumiem, mnie też rozwala to nie obniżanie przeszkód, Bugajski, choć nadal sprawny też nie jest mlodzikiem. A przecież, do cholery, obedience to sprawdzian posłuszeństwa, a nie kondycji i sprawności psa :mad: :angryy: A psy z dysplazją na przykład? :shake: Mam nadzieję, że ten przepis w regulaminie nie przejdzie :shake: Quote
ayshe Posted August 28, 2006 Author Posted August 28, 2006 mam wogole drugi zly tydzien wiec bede jojczyc za co przepraszam:cool1: :oops: . wogole szczerze mowiac to mna trzacha bo nie rozumiem takiego trybu myslenia ze mozna tak i tak a w regulaminie pisze ze tylko jedno tak wolno:razz: . ja zakonczylam tymczasowo przyspieszanie -to co na tym etapie z chita i shado robimy to po przyspieszeniu teraz dorabiamy na powera z kontaktem.i w sumie mamy taki maly oddech bo slyszalam ze tych zawodow w warszawie na wystawie ma nie byc to nie mam co wpadac w paranoje. noooo z tym dolkiem to niezle w sumie..:lol: ja bym wybuchla....chyba zaczne sobie meliske parzyc na noc :shake: :diabloti: Quote
asher Posted August 28, 2006 Posted August 28, 2006 ayshe napisał(a):mam wogole drugi zly tydzien wiec bede jojczyc za co przepraszam:cool1: :oops: . wogole szczerze mowiac to mna trzacha bo nie rozumiem takiego trybu myslenia ze mozna tak i tak a w regulaminie pisze ze tylko jedno tak wolno:razz: . Ayshe, ale regulaminu jako takiego to chyba jeszcze nawet nie ma :evil_lol: Przed zawodami w Sopocie powstał nowy projekt regulaminu, a czy ZK go klepnie, i w jakiej w końcu formie, to insza inszość :evil_lol: Czy może ja o czymś nie wiem i regulamin już został klepnięty? :hmmmm: ayshe napisał(a):noooo z tym dolkiem to niezle w sumie..:lol: ja bym wybuchla....chyba zaczne sobie meliske parzyc na noc :shake: :diabloti: Ależ wybuchłam! Tyle, że wewnetrznie :lol: Quote
ayshe Posted August 29, 2006 Author Posted August 29, 2006 tiaaaaa.no zobaczymy co oni wysmaza z tym obi:roll: . a ja wczoraj malo nie zabilam chity.nie robilam z nia aportu pol roku[albo i wiecej:oops: .i wczoraj zaprezentowala mi aport rodem z koziej wolki:angryy: .boszsz:placz: .chyba musze zaczac znowu uczenie jej nie robienia tfu:mad: .a tak sie nameczylam przed bh:placz: .a potem tylko slady i pozorancik i doooopa blada teraz jest:-( .najgorsze jest to ze ja sie skrzywic nawet nie moge bo pelznie do mnie z tym aportem.z pilka jest ok ale pilke to mielismy w robocie non stop a koziolek lezal se i kurz go obsiadal.ja wiem ze ona byla kopana,bita i wogole ale ja ja kiedys zamorduje france:mad: .jak zaczela robic posluszenstwo jak nakrecona to aport mamy w dooopie:lmaa: :talker: .ale zaniedbalam kwestie.:shake: :pissed: Quote
14ruda Posted August 29, 2006 Posted August 29, 2006 Moja patyczka aportuje (no oczywiście nie super) a z pilką zwiewa:mad: .Nie wiem co to dla niej za różnica za czym biega? Quote
ayshe Posted August 29, 2006 Author Posted August 29, 2006 roznica jest co wiem z autopsji.i tak to pileczki dla poduszkowcow domowych ida tylko po aporcie.inaczej aport maja w d.tj.dzisiaj chita jakos tam sie starala za to shado odwalil jeden aporcik a potem siedzial pod plecakiem[plecak na drzewie]i daaaaaj pileeeczke:angryy: .ciul. ale mea culpa.teraz trza zakasac rekawy i wziasc sie do roboty.:cool1: Quote
BeataG Posted August 29, 2006 Posted August 29, 2006 Oj, jest rożnica i to ogromna. Niektórych przedmiotów mój pies nie przyniesie w ogóle (np. patyków), inne przyniesie, ale nie odda (piłki trzeba mu zabierać sposobem, siłą się nie da, bo skubany jest silniejszy ode mnie), a jeszcze inne przyniesie i odda (sznurkowy aporcik zwany przeze mnie "szczurem" albo ringo z lanej gumy). I ja doskonale wiem, że to moja wina, bo za bardzo mi zależy, żeby mu zabrać przedmioty potencjalnie niebezpieczne (patyki gryzie i kawałki połyka, z piłek odgryza sznurki). Z koziołkiem jeszcze nie próbowałam, bo jeszcze nie jestem pewna, czy chcę uczyć psa regulaminowego aportu. Quote
asher Posted August 29, 2006 Posted August 29, 2006 Ja mam to szczęście, że Bugajski przynosi mi wszystko :loveu: Własnie przyuczam go do przynoszenia mi pilota od tv :oops: :evil_lol: Quote
mch Posted August 30, 2006 Posted August 30, 2006 a my od dwóch dni pracujemy nad wykorzystaniem psów jako gońców w pracy :evil_lol: , generalnie chodzi o to zeby nie trzeba bylo podnosic d...... jak chce sie podac jakis papier na sąsiednie biurko 5 m.dalej . od czego sa te pasibrzuszki ??? klarcia super , na razie za smakole , bo pileczką tu w biurze szalec nie bedziemy ( i slisko i duuuuże okna :lol: ). fakt jednak ze papierek lekko zaśliniony , czasem przygryziony , baaaa naderwany sie zdarza - dociera do adresata ,ale podstawy mamy i duze nadzieje ze bedzie jeszcze lepiej. choc chyba lepiej bedzie wykorzystac koszyk wiklinowy np , niuska umie go nosic na krótkich odcinkach a papiery cale dotrą . Quote
ayshe Posted August 30, 2006 Author Posted August 30, 2006 mch napisał(a):a my od dwóch dni pracujemy nad wykorzystaniem psów jako gońców w pracy :evil_lol: , generalnie chodzi o to zeby nie trzeba bylo podnosic d...... jak chce sie podac jakis papier na sąsiednie biurko 5 m.dalej . od czego sa te pasibrzuszki ??? klarcia super , na razie za smakole , bo pileczką tu w biurze szalec nie bedziemy ( i slisko i duuuuże okna :lol: ). fakt jednak ze papierek lekko zaśliniony , czasem przygryziony , baaaa naderwany sie zdarza - dociera do adresata ,ale podstawy mamy i duze nadzieje ze bedzie jeszcze lepiej. choc chyba lepiej bedzie wykorzystac koszyk wiklinowy np , niuska umie go nosic na krótkich odcinkach a papiery cale dotrą .ja pamietam czasy posiadania[jeszcze w austrii]onki mojej kochanej pierwszej lawinowej dziewczynki.byla dzielna bardzo bo miala niesprawna jedna noge[postrzal,przeszla na emeryture i trafila do mnie].uczylismy psy meldunku.i ....psy przynosily nam piffffko z miasteczka a my po manewrach siedzielismy sobie na oslej laczce czekajac na poslancow.:cool1: .tyle ze korzystalismy z jukow.czasem tylko z koszyka.moje psy nosza tez wszystko -nie ma problemu.problem pojawil sie teraz bo zauczylam je pracy na jednym przedmiocie i regulamin robia ale.....z pilka:oops: .aport tez przynosza ale ....no......robily to lepiej:diabloti: .no i szukaja pilki.musze je nakrecic na koziolek .i przy tym nie zamordowac. Quote
ayshe Posted August 31, 2006 Author Posted August 31, 2006 no wczoraj bylo troche lepiej.:cool3: .mam nadzieje ze nie bedzie regresu.ale pracy troszku przede mna:roll: . alix-dodzwonilas sie moze do zeusa?co z tym gryzakiem?ja bede wysylala zamowienie do gappaya pod koniec przyszlego tygodnia.chce ktos cos? Quote
Szira/Gosia Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 ayshe napisał(a):ja bede wysylala zamowienie do gappaya pod koniec przyszlego tygodnia.chce ktos cos? Nie dziekuję:shake: właśnie zamówiłam żarcie dla psa i już nie mogę wydać ani grosza:-( Quote
Alix Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 ayshe napisał(a):no wczoraj bylo troche lepiej.:cool3: .mam nadzieje ze nie bedzie regresu.ale pracy troszku przede mna:roll: . alix-dodzwonilas sie moze do zeusa?co z tym gryzakiem?ja bede wysylala zamowienie do gappaya pod koniec przyszlego tygodnia.chce ktos cos? No wlasnie zadzwonilam;) Zeus bedzie w sobotę na 9 i wtedy odbierze gryzak i wkret ( od Marty bo u mnie tylko zostały gryzaki dla Josha i Asher). Ja póki co nic z gappaya nie chce, ale moze jeszcze mi sie zmieni:evil_lol: Z tego co sie orientuje Zmija chciała aport ale trzeba z nia pogadac. Quote
Glonek Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 ayshe napisał(a):ja bede wysylala zamowienie do gappaya pod koniec przyszlego tygodnia.chce ktos cos? Aport dla Laluni. Quote
Eddiii Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 ja moze line 10 m dla niunia, ale jeszcze sie zastanawiam :) Quote
ayshe Posted September 1, 2006 Author Posted September 1, 2006 jak ktos sie nad czyms tam zastanowi to prosze na srode kasa +co chce[ja niestety nie alix i zakladac za nikogo nie moge-wystarczy ze czesc nie ma kasy na szkolenie-to tez w sumie dla mnie jakby charytatywna dzialalnosc nie?wogole to czasem czuje sie jak matka teresa ale doooobra,mam zly dzien....].takze zastanowcie sie bo ja musze wyslac zamowienie w czwartek.inaczej dostane kopa od TZ ze znowu nie wyslalam. natomiast coroczne zamowienie do schweikerta bedzie w lutym i najprawdopodobniej uwe pojedzie sam i wszystko odbierze. Quote
ayshe Posted September 1, 2006 Author Posted September 1, 2006 Pyros-Aga napisał(a):A śladzik dziś w którym miejscu??pod siekierkowskim.idziemy na pola.radze nie zakladac krotkich spodenkuff.:diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.