Niebieska713 Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Moze zwrocic sie do jakiejs fundacji z tamtej okolicy? Przeciez juz raz tej kobiecie zabrala psy jakas fundacja? Quote
zerduszko Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Nie wiem o żadnej fundacji działającej w okolicy. Quote
Niebieska713 Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Claudus - czy juz wiadomo jaka to byla fundacja,ktora zabrala rok temu psy tej kobiecie? Quote
Klaudus__ Posted May 21, 2010 Author Posted May 21, 2010 Dziewczyny byłam dzisiaj u tej Pani i KATASTROFA....!!!!! Zostały mi podarowane ... Dwie takie pannice... Zabrałam... Co miałam zrobić?? Wieczorem mam przyjechać po 4 kolejne... U tej Pani tragedia - nie dość,że też Ją zalało to jeszcze wszędzie gówna... dzisiaj zobaczyłam 7 psów - i to wszystkie są. Ten białasek to chłopczyk - ma około pół roku. Na tel. zrobiłam kilka zdjęć - jak uda mi się je zrzucić to wkleję. Jest 5 dziewczynek i 2 chłopców. No i te dzidziusie... 6 sztuk... A oto moja amstaffka,która nie nawidzi szczeniaków!!!!! :o Co to za Fundacja była - nie wiem... Nawet zaczynam wątpić czy to Fundacja...(?) Podobno z Oświęcimia. I podobno się nie legitymowali... Pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Niebieska713 Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 CIOTECZKI!!!! Zajrzyjcie TUTAJ!!!! Te maluchy jeszcze powinny byc przy matce,jezzuuuuu!!!:-( :-( :-( Quote
Ania+Milva i Ulver Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 te szczeniaki są ślepe- dlaczego nie zostały uśpione? Quote
Niebieska713 Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Agucha napisał(a):Co będzie z tymi oseskami?? Jesli nie znajda zastepczej mamki,to na pewno umra...:-( :-( :-( Quote
Soema Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Niebieska713 napisał(a):Jesli nie znajda zastepczej mamki,to na pewno umra...:-( :-( :-( Nie na pewno. Można je odkarmić. Ale czy Klaudus rozważacie uśpienie, póki nie widzą? Quote
Niebieska713 Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Soema napisał(a):Nie na pewno. Można je odkarmić. Ale czy Klaudus rozważacie uśpienie, póki nie widzą? Moze to obecnie jest jedyne wyjscie...:shake: Skoro na razie nie ma zastepczej mamki lub doswiadczonego domku w karmieniu takich oseskow?:shake: Quote
Klaudus__ Posted May 21, 2010 Author Posted May 21, 2010 Moja Kora się Nimi opiekuje. Nie ma mleka,ale je wylizuje. I cały czas czuwa. One mają już około 2 tygodnie. Nie mam zielonego pojęcia co mam zrobić. Ich mama żyje i jest u tej Pani,ale ta Pani maluchów nie chce... Wogóle zgadza się oddać psy. Karmię je butelka Kuźwa, nie wiem co robić... Quote
Agucha Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Dlaczego rozdzieliliście maluchy od karmiącej suki?? Jak duża jest ich matka i docelowo jak duże będa one? Jaka decyzja co do uśpienia ślepego miotu...? Z drugiej strony - ślepy, nie ślepy... żyje już na tym świecie 2 tyg :( Quote
Klaudus__ Posted May 21, 2010 Author Posted May 21, 2010 [quote name='Agucha']Dlaczego rozdzieliliście maluchy od karmiącej suki?? Jak duża jest ich matka i docelowo jak duże będa one? Jaka decyzja co do uśpienia ślepego miotu...? Z drugiej strony - ślepy, nie ślepy... żyje już na tym świecie 2 tyg :( To nie moja decyzja. Ta kobieta nie myśli jak zdrowy człowiek...Cały czas to piszę... Poprostu przyniosła dwa szczeniaki w ręce i powiedziała,że mam je zabrać, bo Ona ma już dość. Co miałam zrobić? Położyć Jej te szczeniaki po drzwiami? Jeżeli ktoś nie miał doczynienia choć raz w życiu z takim człowiekiem nie zrozumie sytuacji... Mama szczeniaków poniżej kolana - obrazowo... Widać Ją na zdjęciu na pierwszej stronie. Koło Lolusia na 10 zdjęciu. Bynajmniej tak mówiła kobieta - że to Ona Quote
Niebieska713 Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Skoro masz dzis wziasc reszte tych oseskow,to moze daloby rade wziasc i ich matke razem? To jest mozliwe? Quote
Klaudus__ Posted May 21, 2010 Author Posted May 21, 2010 Ja mam w domu aktualnie powódź, 11 psów, dwa koty i teraz jeszcze 2 noworodki - jakby istniała możliwość zabrania choć jeszcze jednego psa to bym zabrała. Nie mogę zabrać Ich mamy. Nie mam aktualnie warunków Quote
megi82 Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 o matko.....kochana a może da rade wyciągnąć matke szczeniąt?Decyzja o uspieniu trudna jest....ale jak matki sie nie wyciągnie,żeby je podkarmiła ani nie znajdzie się zastepczej......rozumie ciebie-to jest osoba starsza,kocha zwierzeta,ale została sama i pograżyła się w swoim swiecie... Quote
Niebieska713 Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 [quote name='klaudus__']ja mam w domu aktualnie powódź, 11 psów, dwa koty i teraz jeszcze 2 noworodki - jakby istniała możliwość zabrania choć jeszcze jednego psa to bym zabrała. Nie mogę zabrać ich mamy. Nie mam aktualnie warunków ojejku....:shake: Cioteczki z tamtych okolic pomozcie..!!!!!:placz: Quote
Klaudus__ Posted May 21, 2010 Author Posted May 21, 2010 Sądzę,że nie będzie problemu z zabraniem psów. Tylko gdzie je umieścić?? I czy uśpić szczeniaki? Niby byłoby to rozsądne... Ale co mam powiedzieć sercu... :bigcry: Ta kobieta ma czas do lata na wyprowadzenie. Psy muszą zniknąć. Zgodziła się na pomoc w wyżywieniu. Quote
Niebieska713 Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 [quote name='Klaudus__']Sądzę,że nie będzie problemu z zabraniem psów. Tylko gdzie je umieścić?? I czy uśpić szczeniaki? Niby byłoby to rozsądne... Ale co mam powiedzieć sercu... :bigcry: Ta kobieta ma czas do lata na wyprowadzenie. Psy muszą zniknąć. Zgodziła się na pomoc w wyżywieniu. Moze faktycznie lepiej uspic slepy jeszcze miot.Wiem,ze serce podpowiada co innego,ale gore niech wezmie rozsadek...:shake: A moze jest jeszcze jakas inna opcja? Bo ja nie mam pomyslu na te oseski...:shake: Quote
Ania+Milva i Ulver Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 W takich sytuacjach nie ma się co kierować sercem, ale rozumem dla dobra innych psów- tych które tam są! Zabierzcie resztę szczeniaków i uśpijcie -to jest najlepsze rozwiązanie. Quote
Agucha Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 One są na 100% ślepe jeszcze? Jeżeli się okaże, że nie i zdecydujecie się je zostawić przy życiu - mogę je wziąć na ten pierwszy najgorszy okres i spróbować odkarmić... ale tylko szczeniaki, na sunię niestety nie mam już miejsca :( Quote
mikoada Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 Klaudus mieszkam blisko Ciebie (w Suszcu) napisz w jaki sposób mogę pomóc, niestety nie mogę wziąć maluchów do siebie bo nie mam na to warunków, ale może w jakikolwiek inny sposób będę mogła pomóc, transport czy cokolwiek, daj znać... Quote
czerda Posted May 21, 2010 Posted May 21, 2010 naprawdę myslicie , że póki szczeniaki nie widzą śmierć jest inna niz jak już widzą? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.