Jump to content
Dogomania

.: NURIA - w najbezpieczniejszym miejscu na świecie !!!:.


Recommended Posts

Posted

Nuria ...tak ją nazwałam. Niech ma chociaż imię...

Dostałam cynk, że od ponad tygodnia w pewnym miejscu w krzaczorach koczuje suka. Pojechałam ją dzisiaj zobaczyć.

Nuria jest przerażona, niezwykle płochliwa i nieufna. Reaguje agresją na każdego, kto przechodzi obok jej "kryjówki". Cały czas ma podkulony ogon i uszy położone "po sobie". Bacznie obserwuje każdy ruch człowieka, a gdy tylko coś wyda jej sie podejrzane podnosi wargi i pokazuje garniturek śnieznobiałych ząbków.Zaraz potem zaczyna ujadać niemożliwe i przepędzać intruza. Widzę, że ogarnia ja wtedy panika i chce zaatakować na oślep.Człowiek bardzo ją skrzywdził !!!

Przemawiałam do niej łagodnie zachęcałam by podeszła, nawet merdnęła ogonkiem. Zblizyła się do mnie na całkiem nieiwelką odległość.I te jej oczy wpatrzone w twarz człowieka dosłownie prześwietlają na wylot. Ona może chciałaby podejść i zaznać pieszczoty, podrapania za uchem, pozmiziania, ale jej paniczny strach przed człowiekiem bierze górę. Woli sie wycofać lub zaatakować.Nakarmiłam ją, wieczorem znowu do niej pójdę.

Śliczna jest i młoda, ok.4 lat. Wychudzona.

Zrobiłam jej kilka fotek, ale muszę obrobic i wrzucić tutaj. Narazie dam jej opis: średnia, drobnej budowy, w typie bardzo zmiksowanego ONka, czarna-podpalana, klapnięte uszka. Bardzo ładna.

Wiem, że dopóki nie będzie fot, trudno będzie cokolwiek znaleźć, ale bardzo proszę o pomoc w szukaniu jej DOMKU TYMCZASOWEGO!!! Tam będzie mogła dojść do siebie psychicznie i powrócic do formy fizycznej.

PILNIE POTRZEBNY DOM TYMCZASOWY!!!
Ona mieszka przy ulicy, goni za ludźmi, szczeka, atakuje. W końcu "życzliwi" ludzie zrobia jej krzywdę, otrują albo jeszcze coś gorszego.

Ona BŁAGA o POMOC !!!

Śpi na ziemi, pod gołym niebem...

Przebywa w Chorzowie.

Kontakt: [email protected]
501 053 571
gg 5487163

Oto Nuria:

Nie podchodź tutaj i tak Ciebie przegonię!!! To moje miejsce!!!


Nie rób mi nic złego...


Wołałaś mnie?


Juz idę do Ciebie, pachniesz całkiem przyjaźnie



Pomożesz mi???



Jestem tutaj taka samotna, zabierz mnie stąd !!!


Mój CZŁOWIEKU gdzie jesteś???








Jestem bardzo głodna



Popatrzcie na ten skulony ogonek

KONTAKT do p.MARII: 500 477 393

  • Replies 199
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

BŁAGAM O POMOC!!!

Jesli będzie trzeba złapie sukę (za pomocą środków uspokajających) i wykombinuje transport.Tylko proszę wskazać mi miejsce na ziemi, gdzie mogę zawieźć Nurcię.

Czy ktos może mi pomóc???

Błagam:-(

Posted

dziękuję Ci z całego serca, kochana lupe :loveu: :loveu: :loveu: , za prześliczny bannerek dla "mojej" biednej i skrzywdzonej przez los NURII

jak zwykle jestes niezawodna;)

Posted

te osoby oferuja domki tymczasowe-napisz do nich koniecznie na pw

martynkao
MARTYNKA146-jest ze Slaska
KaRa_TC

Napisz do nich szybciutko na pw,moze sie uda,a ja wystawie psinke na Allegro tylko poprosze o tekst z numerem telefonui kontakt na pw

Posted

k@tk@ przepraszam ze nie odpisalm na Twojego priva alre nie ma mnie w domu i do kompa mam kiepski dostep. Bardzo chcialabym pomoc tej bidulce ale na razie nie dam rady:( W niedziele dojedzie mopsik potem sunia w ciazy. Nie mam juz miejsca aby ja gdziekolwiek umiescic:(

Posted

Nie miałam dostępu do netu.
Ale...mama CUDOWNĄ wiadomość Nuria jest juz bezpieczna w domku tymczasowym u przewspaniałej Osóbki, która dzielnie walczyła o NUrię.

Wczoraj podjęliśmy pierwsza próbę schwytania psa. Nie powiodła się, pomimo tego, że suczka miała podane leki "zobojętniające".

natomiast dzisiaj od ok.10.00 czuwałam przy suce, podałam jej kolejna porcje leków uspokajających(oczywiscie po konsultacji z wetem) i NIC. Łaziłam za nia przez 3 godziny i niestety pełna smutku wróciłam do domku.

Na 16.00 byłam umówiona z kochana Osóbką- p.Maria oraz niezastąpioną wetką p. Ewelinką. I rozpoczeła się akcja. Podawanie żelu uspokajającego, rozmówki z Nurią, przytulanie i głaskanko. W strugach deszczu łaziliśmy za nia i wręcz błagalismy by dała sie przekonać, by poszła z nami, by się "poddała".Niestety suka była niezmordowana pomimo wielu godzin "chwytania" i podania końskiej dawki leków. dawka która dostała powinna powalić doga czy bernardyna, a ona chodziła i nawet momentami truchtała... "Walczyliśmy" z nia kilka dobrych godzin. Już chcieliśmy złapać ja na chwtak lub podac głupiego jasia.Byliśmy zdesperowani, bo wiedzielismy, ze nie może pozostac na noc pod gołym niebem. I nagle...nadarzyła sie okazja, by ja schwytać brutalnie, z przemoca, na siłę. Choc chielismy łagodnie, polubownie załatwic sprawę. Walka była "ostra", choc Nuria dośc szybko poddała się. Sczypała mnie po rekach, choc mogła dośc mocno pogryźć mi ręce. Zapieliśmy jej dwie obrózki, założylismy kaganiec i zanieslismy do samochodu.

Sunia po wniesieniu do tymczasowego domu wyjadła jedzonko kotkowi i ułozyła sie na łózku. Jest szczesliwa i czuje sie bezpieczna:)

Leży sobie przy kaloryferku i odpoczywa...no i puszcza smierdzące bąki.

Jest przekochana, łagodniutka i na pewno odwdzieczy sie miłościa.

To by było na tyle.
Tak więc szukamy jej DOMKU z PRAWDZIWEGO ZDARZENIA !!! O ile wykątkowa Osóbka- p.Maria odda ją:razz:


Jestem cała HAPPY:):):)

Posted

Dzisiaj przzyłam chwile grozy. Rano miałam telefon od p. Marii- powiedziała tylko "zwiała mi". Suka wyplatała sie z obróżki i dała nogę.Byłam przerazona, wiedziałam, że suka nie wróci do swojej kryjówki, gdyż do tymczasowego domku została przewieziona samochodem. Ale mimo wszystko pojechałam w to miejsce i przeszukałam je. Nurii ani sladu.

Planowałam już gdzie porozwieszam plakaty informacyjne na terenie miasta. Jak ją ponownie schwytamy. Byłam załamana, rożżalona i wściekła. Przyznam szczerze, że w duszy obwiniałam troszkę p.Marię (przepraszam:oops: )za brak porządnego zabezpieczenia suki. A na Nurię byłam cholernie wściekła, że uciekła z takiego domku, od takiej Pańci.Gdzie może mieć lepiej, jak u p.Marii?

Ze złości i żalu to nawet sie poryczałam:oops:

Ale za 1,5 h miałam kojeny telefon: NURIA WRÓCIŁA!!!
Sama wróciła na osiedle, pod klatkę schodową do swojej Pańci, do której ma ogromne zaufanie. I znowu sie poryczałam, tyle , że z ogromnej radości. Kupiłam szelki dla tego cyrkowca-akrobaty i odwiedziałam Niuśkę. Nie pozwoliła bym załozyła jej szelki, ale...p.Maria czule i cierpliwie przetłumaczyła jej, że to dla jej bezpieczeństwa i szelki znalazły sie na odpowiednim miejscu.

Dzisiaj Nuria idzie na spacerek z Pańcia i pieskiem Mikim.

Niestety Nuria nie może zostać w domku tymczasowym na stałe, bo wczoraj psy miały awanturę, prawie się złapały. Nuria może być u p.Marii do wtorku. Co będzie później???

W rezerwie mamy hotelik w Siemianowicach Śl.(sprawdzone warunki, jest OK), który mieści sie przy lecznicy. Tyle, że to ostateczność. Mam nadzieję, że w razie czego będe mogła prosic Was o pomoc finansową przy opłaceniu hoteliku:oops: P.Maria będzie codziennie jeżdziła do Nurii i rozmawiałam z nia, zabierała na spacer.Tyle, że musimy szybko działać, bo to dla niej bardzo niekorzystna sytuacja.

Ona potrzebuje poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji, by sie uspokoić, wyciszyć, by wrócic do równowagi psychicznej.Potrzebuje naprawde wyjątkowego człowieka, z ogromną dozą cierpliwością, który delikatnie i konsekwentnie będzie jej uczył kontaktu z człowiekiem, będzie uczył jej zaufania. Który otoczy ja miłością, będzie dla niej wyrozumiały. Potrzebujemy doswiadczonego psiarza, prawdziwego miłosnika psów...

Nuria miała ciężkie zycie, widać to po niej na każdym kroku. Boi się smyczy i nawet zakładania obróżki, musiała być bita, prześladowana i katowana, gdyz widok smyczy (paska) wywołuje u niej paniczny strach.


POMÓŻCIE NAM znaleźć WYJĄTKOWEGO CZŁOWIEKA dla tej NIEZWYKŁEJ SUNIECZKI!!!

BŁAGAM WAS KOCHANI DOGOMANIACY!!!

Posted

Już we wtorek Nuria będzie musiała trafić do hoteliku. Rozstanie z p.Maria będzie dla niej niezwykle przykre, bo ona darzy te osobę (jako jedyną) zaufaniem, ale to jest konieczność.

Nuria potrafi okazywać uczucia i wdzieczność, dzisiaj calowała p.Marię po buzi:loveu: Rozczulający był to widok.
Gdy Nurcia boi się wchodzi pod łózku lub pod biurko, tam czuje sie naprawde bezpieczna, wcisnieta w ciasny kąt, prawie niewidoczna:shake:

Połączmy siły i znajdźmy jej najwspanialszy na świecie domek, o którym marzy każdy tak bardzo skrzywdzony pies !!!

NURIA BŁAGA O ODROBINKĘ MIŁOŚCI, CIEPŁA I POCZUCIA BEZPIECZEŃSTWA.

Posted

najświeższe wiesci od Nurii:lol:
Sunia czuje sie coraz lepiej, nawet śpi na pleckach i pokazuje brzusio:loveu:

Nurcia po raz koljeny woła o domek z prawdziwego zdarzenia

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...