kacpru Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 Czuje sie fatalnie bedac tak daleko od Nurki,nawet nie moge jej szukac :( Ludzie ktorym uciekla maja ja gdzies,spisali ja juz na straty. Jednak jest pewna osoba,ktora zaangazowala sie w pomoc,nasza forumowa Gajax,ktorej jestem niesamowicie wdzieczna,jest moja jedyna nadzieja.Wczoraj szukalysmy Nurki razem,dzis rowniez Gabi rozgladala sie po wsi,ludzie do okola powiadomieni.Jutro razem z Gajax na poszukiwania ida rowniez jej znajomi, a w czwartek cala ekipa bedzie plakatowac gmine. W dalszym ciagu jest iskierka nadziei.... Quote
kacpru Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 razem z Gabi jestesmy jednego zdania,ze pies nie moze wyparowac,Nuria musi gdzies byc.Jeszcze pojade do Lekawicy,podziekowac Gajax i odebrac Nurke... ....zeby tylko stalo sie to jak najszybciej... Quote
K@tk@ Posted May 2, 2006 Author Posted May 2, 2006 lupe:loveu: , dziękuję za bannerek Bardzo prosze wszystkich chętnych o wstawienie bannerka Nurii do swoich podpisów... Quote
supergoga Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 Emilko, cały czas wierzę że Nurka się znajdzie. Nawet gdyby nie dziś i nie jutro, ale znajdzie się. MUSI. Quote
kacpru Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 od kilku dni....pierwsza mysl jaka pojawia sie po przebudzeniu to "gdzie jest Nurka,moze sie znalazla?" Chcialabym zeby to sie juz skonczylo,zeby odnalezli Nurke lub chociaz gdzies ja zobaczyli,wtedy od razu przyjezdzam na miejsce bez wzgledu na wszystko. Quote
kacpru Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 Dzisiejsze poszukiwania nie przyniosly zadnych rezultatow,w dalszym ciagu nie wiemy co sie z Nuria dzieje.Jutro nastepne podejscie plus oplakatowanie calej GMINY...chyba nie uciekla az do Krakowa?:roll: Boze,niech ja ktos zobaczy gdzies na polu,w lesie,niech tylko zobaczy...niech wiem,ze zyje i sie blaka.... zaplace tym ludziom byle tylko nas poinformowali :-( Quote
adria Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 Jak czytam takie historie to szlag mnie trafia :angryy: Tyle już biedna sunia się wycierpiała, tyle pracy i serca w to włożyłyście .... i taka beztroska nowych właścicieli :angryy: :mad: Mam nadzieje, że nagadałyście im do słuchu. Nuria gdzie ty jesteś :placz: Quote
kacpru Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 Nurko moja kochana,nie ma chwili kiedy o Tobie nie mysle,gdziekolwiek spojrze widze Ciebie a wtedy...bol sciska moje serce.Siedze w mieszkaniu w milczeniu,brakuje mi Twoich pazurkow uderzajacych o podloge,brakuje mi Twojego pyszka,ktory kladlas na mym udzie gdy nie zwracalam na Ciebie uwagi,wtedy patrzylas mi prosto w oczy.... Kropelka miodu na mym zbolalym sercu jest mysl,ze pamietasz jeszcze o mnie,wybacz mi to,ze Cie oddalam,nie boj sie i wyjdz z ukrycia,obiecuje,ze wynagrodze Ci wszystkie cierpienia. Wroc do mnie!!!!!!!!! ...... :-( :-( :-( :-( :-( Quote
K@tk@ Posted May 3, 2006 Author Posted May 3, 2006 Nureczko najdroższa pokaz sie chociaż, wyjdź choć na chwilkę w ukrycia, daj znak życia... My mocno wierzymy w to, że uda nam sie odnaleźć Ciebie... Jak sobie przypomnę całą twą historie od początku... Dwa podejścia w schwytaniu Ciebie, byłas taka silna i wytrwała, nie chciałaś sie poddać. Tyle godzin spędzonych przy Tobie błagając, prosząc byś poszła z nami, w deszczu i błocie. Potem twoje przerazone ślepka u Majki w domku. I po paru dniach u niej usmiechnięte pysio wpatrzone w Majkę.Potem przez jeden dzionek wspólne leniuchowanie z Toba na kanapie, wywalałaś sie wtedy do góry kółkami i patrzyłaś w oczy zachęcając do mizianek.A potem?Kilka dni u Emilci...Chyba najpiekniejszych dni w twoim zyciu...Wypełnione miłościa i troską... A teraz???Ponowna tułaczka i strach przed człowiekiem, niepewność, głód i zimno... Tak nie może zakończyć się historia takiej wyjątkowej suczynki jak TY... Wierne PSie Serduszko, wracaj !!! Quote
kacpru Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 umiescilam ogloszenie o zaginieciu Nurki na stronie gminy Stryszow oraz na malopolskim forum,wyslalam rowniez do gazety wyborczej http://zwierzakiwkrakowie.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?58108 Mam nadzieje,ze opublikuja zdjecia Nurki w krakowskim wydaniu gazety wyborczej. Quote
ma_go3 Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 Jest mi bardzo smutno , kiedy czytam to wszystko. Pamiętam każdą chwilkę spędzoną z Nurką. To cudowny , mądry pies. Nie bardzo wierzę ,że Nurka oswobodziła się z szelek. Sama jej te szelki zakładałam i wiem ,że to raczej nie jest możliwe. Musiałaby je chyba przegryźć w kilku miejscach, żeby z nich wyjść... Przychodzi mi nawet do głowy,że Nurka może być w zupełnie innym miejscu. Pisząc to mam na myśli, że została wypuszczona z auta nie koniecznie tam , gdzie jej szukamy. Przykro mi to pisać ...ale nie wierzę ,że przepadła tak jak kamień w wodę , bez śladu...że nikt jej nie widział... Obym się myliła! Emilko, nie mozesz się oskarżać . Zrobiłaś dla Nurki bardzo wiele ! Podarowałaś jej najpiękniejsze dni. Mam nadzieję ,że odnajdziemy Nurkę ! Ciąglę mam taka nadzieję ! M. Quote
ma_go3 Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Przyszło mi do głowy, aby sprawdzić schroniska dla zwierząt na trasie czy też w obrębie Świętochłowice - Kraków. Co wy na to ? Czy osoby mieszkajace na tych terenach , mogłyby zająć się tym ? Może Nuria została oddana po prostu do schroniska ? M. Quote
zaba14 Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Trzeba zrobić spis tych schronisk ktore znajdują się na tej trasie. Dziwi mnie tylko to że właściciele zostawili psa samego sobie na podwórku nie znając go kompletnie, to wręcz rzenujące! Emilka jak i ja jestesmy młodymi osobami a w głowie chyba o wiele bardziej poukłądane. Psy potrafią wychodzić z szelek (np. mój) jednak to nie kwestia kilku sekund, a kilkudziesięciu ! nad psem da się zapanować bez probemu ale trzeba przy nim byc! W naszych schronisku była adoptowana malamutka. Myslałam że ludzie wspaniali, bo tacy sie wydawali. Psa odebrali ze schroniska ale po 3h wrocili po bernardynkę bo: "Alaska uciekła, zerwała kolczatke!" :roll: co jest wręcz nierealne bo psa znałam, z suka wychodziły na spacer dzieci w wieku 12 lat ! i wracały z nią do schroniska. Póżniej facet się wygadał ze był z psem w barze, a więc co stało się z naszym psem? Nie wiemy i pewnie nigdy się nie dowiemy :( jedno szczęscie w tym wszystkim że sunia była po sterylce i zaden pseudohodowca nie będzie miał z niej pozytku. Sunia tez napewno nie uciekła bo biegając po mieście byłoby kilkanaście zgłoszeń ze duzy pies terroryzuje okolice. Po psie ani widu ani słychu :( Quote
kacpru Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 ma_go3 napisał(a):Przyszło mi do głowy, aby sprawdzić schroniska dla zwierząt na trasie czy też w obrębie Świętochłowice - Kraków. Co wy na to ? Czy osoby mieszkajace na tych terenach , mogłyby zająć się tym ? Może Nuria została oddana po prostu do schroniska ? M. ma_go3, oni jej nie wyrzucili,na miejscu w tym czasie byla rowniez moja siostra...podejrzewam,ze ona by mnie nie oklamala :roll: A z szelek mogla sie wyslizgnac....przeze mnie,przed wydaniem suni wpadlysmy z Kasia na pomysl zeby ja wykapac,tak tez zrobilam,poluzowalam troche szelki.... W okolicach tych wioch nie ma czegos takiego jak schronisko dla zwierzat ale moze skontaktowac sie z towrzystwem opieki nad zwierzetami w krakowie? tylko czy to cos da....to w koncu kawal drogi,niby co mogliby w tej sprawie zrobic? Czekam z niecierpliwoscia na najnowsze wiesci z Lekawicy od Gabi. Quote
kacpru Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 snilo mi sie dzisiaj,ze Nurka sie znalazla,tak zwyczajnie podbiegla do mnie na spacerze.... Quote
kacpru Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 jest swiatelko kochani.... Gajax odwalila kawal dobrej roboty,3/4 gminy obklejone :) A ja rozwieszala ogloszenia w gimnazjum zaczepil ja jakis chlopak twierdzac ze podobny pies blaka sie niedaleko jego domu.Ma chlopak sprawdzic czy pies reaguje na imie :roll: chociaz nie wiem czy to odpowiedni sposob na sprawdzenie psa,znajac zycie (jezeli to Nurka) bedzie sie go bala.... w kazdym razie czekam teraz na tel od Gabi jak bedzie wiadomo juz cos wiecej!! Quote
kacpru Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Jutro Gabi pojedzie do szkoly spotkac sie z tym chlopcem,jak sie dowie czegos zaraz do mnie zadzwoni.Pojedzie zobaczyc tego psa i zrobi foty cyfrowka lub bedzie probowala ja zwabic do siebie (bo podobno ten pies o ktorym mowil chlopak boi sie ludzi-czyli sie zgadza) Juz sie nie umiem doczekac jutra,chce juz wiesci!!! Quote
ma_go3 Posted May 4, 2006 Posted May 4, 2006 Kiedy znalazłyśmy Nurię siedziała pod ogrodzeniem schroniska. Później na spacerach zauważyłam , że najbezpieczniej czuje się w mijscach gdzie jest jakieś ogrodzenie. Być może, że i teraz znalazła schronienie pod jakimś płotem. Gdyby trzeba było jechać po Nurię to służę samochodem. Mam nadzieję ,że to ONA ! M. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.