Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

:-( :-( :-( Jestem zrozpaczona

Dzisiaj ..przed chwilką jechałam z męzem i w lesie przy drodze zobaczyłam pieska...krzyknęłam do męża, żeby się zatrzymał...piesio z początku przywarł do ziemi, ale gdy go spokojnie zawołałam ruszył na mnie jak "torpeda"....nastąpił taki wybuch radości...skakał...cieszył się...i czekał, żeby go wpuścić do samochodu...niestety mój mąż nie miał czasu bo na chwilę zwolnił się z pracy i .."tyle psów mamy już w domu, gdzie go weźmiesz...nie mam czasu...mogę go podwieźć do najbliższej wsi...itd"...echhhh...szkoda słów....ze łzami w oczacg wsiadłam do samochodu i ruszyliśmy...pies chwilę z niedowierzaniem patrzył w naszą stronę....a potem ruszył biegiem za naszym samochodem...widok na który serce mi pękło...siedzę w domu i cały czas płaczę, z mężem się pokłóciłam....czy ktoś nie chciałby przygranąć psiaka (chyba pies bo szczerze mówiąc nawet się nie przyjrzałam ...młody..nie ma jeszcze roku...czarny podpalany...wysokości do kolan...krótka sierść...jedna wielka bomba radości z życia. Pojadę po niego choćby taksówką niech tylko ktoś go chce :( pies jest zadbany, nie widać żeby był zagłodzony, sierść lśniąca...niedawno stracił dom.......

...może jest inne wytłumaczenie tego co on robi w lesie...(do najbliższej wsi jakieś ok. 3 do 5 km) ....

POMÓŻCIE MI !!!

  • Replies 982
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Lepsze schronisko chyba w tym wypadku, bo zginie pod kolami albo z glodu?
Ach, kurde, najgorsza jest taka bezsilnosc.
Ale jakby byl w schronie bezpiecznie to zajmiemy sie szukaniem domku jemu, co o tym myslisz?
Bo zostawic go tam to nie bardzo?

Posted

cholera sama nie wiem co robić....chyba najlepiej będzie jak jutro tam pojadę...i jeśli jeszcze tam będzie czekał to znaczy, że napewno wyrzucony z samochodu....i zabiorę go do schroniska do Ostródy....tylko z mamą pojadę bo sama to nie dam rady...raz że z brzuchem jestem ;) a dwa on taki wariat radosny...szaleniec ;) o jesoooo...żeby on miał dom a poprostu na spacer się wybrał.....za daleko...i już wrócił....echhhhhh

Posted

Ratunku!!!!
Potrzebna pomoc ludzi z okolic Ostródy!!!!! Pilne!!!!


Mały piesek czeka przy drodze leśnej wyrzucony z samochodu!!!
Czy nikt nie słyszy wołania o pomoc!!!!
:multi: :multi: :multi:

Posted

:-( Witajcie

Jak widać nikogo z moich okolic nie ma i to jest dla mnie tragiczne...zostałam sama :( całą noc nie mogłam spać....za chwilę jadę do tego lasu wyposażona w serdelki, wodę, miskę, kolczatkę mojego owczarka (bo z jamnika miniturki to za mała obroża) , koc i aparat fotograficzny....i jeśli będzie zabieram go do schroniska....cholera ale mu święta zafunduje :shake: ale chyba nie ma innego wyjścia....jak myslicie jeśli go wyrzucono z samochodu to powinien krążyć wokół tego miejsca?....a może majap ma rację, że on się tylko zagonił za cieczką jakiejś suni i już wrócił do domu (pocieszam się prez łzy)...tylko dlaczego on tak rozpaczliwie biegł za naszym samochodem.....jakbyśmy to my go wyrzucili.....widok jakiego nigdy już nie chcę zobaczyć.....dobra kończę bo znowu ryczę :-( .....jak wrócę to napiszę co i jak........

Posted

[HTML][/HTML]

Aga_Mazury napisał(a):
hopaj w górę :multi: a Wy trzymajcie kciuki....JADĘ


Trzymam kciuki i czekamy na wiesci......jejciu....zeby tylko byl.....:placz:

Posted

wróciłam.....pies leżał na poboczu drogi i podnosił głowę....serce mi zamarło....jest ranny pomyślałam...cholera jasna jeszcze tego brakowało....pojechałam kawałek dalej i zawróciłam....podjechałam do niej (bo to jednak ona) zatrzynałam samochód...mama otworzyła drzwi a pies wskoczył jej odrazu na kolana...już w Ostródzie pojechaliśmy do wet-a czy z nią wszystko ok...nie mogliśmy jej wyciągnąć z samochodu tak się bała....a lekka nie jest....ja w ciąży...więc wszystko spadło na mamę....wet stwierdził, że jest zdrowa tylko w mocnym szoku, ale co się dziwić po nocy w lesie i po wyrzuceniu z samochodu....tylko co teraz??????.......schronisko???? nie umie chodzić na smyczy, jest bardzo młodziutka.......na moje psy warczy....niec wiem co z tego będzie....ojciec chce mnie z domu wyrzzucić...więc zostaje schronisko ..gdzie w Ostródzie na 130 miejsc jest na dzień dzisiejszy 240 psów....hotelik...nieczynny w święta...a poza tym kosztuje....może ktoś dom tymczasowy.............POOOOOOOOOOOOOOOOOMOCY !!!!!!! mam zdjęcia ...narazie wysiadły mi baterie w aparacie to nie mam jak zrzucić ...

POMOCY

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...