Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

marysia55 napisał(a):
ja mam wyrko 160x200 to wszystkie moje rodzone potfffory sie zmieszczą:diabloti: razem ze mną :roll:


My też się mieścimy....jak sardynki w puszcze, ale mieścimy. Takie wyrko jak Twoje zajęłoby mi cały pokój.
Chorobcia zaczęło padać i jakaś burza się robić będzie bo błyska i to nieźle. Brrr...


Kto to ten tajemniczy P. ?

  • Replies 259
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Marysiu, jeśli mogę coś od siebie poradzić, to jeśli byś się kiedyś zdecydowała na królika, adoptuj od razu parkę. Króliki to zwierzęta stadne i nie ma nic piękniejszego, niż widzieć ich zupełnie naturalne zachowania, ich wzajemne relacje, zabawy, gonitwy, czułości. Naprawdę, królik, który ma towarzysza jest o niebo szczęśliwszy, a wraz z nim właściciel. Ich przywiązanie najlepiej widać, gdy jeden z pary umiera - ja właśnie jestem w takiej sytuacji. Niedawno musiałam uśpić mojego królika, został mi jeden. Jej zachowanie zmieniło się diametralnie, nie ma ochoty na zabawę, siedzi w kącie, nie bryka, czasami dostaje ataków paniki, ot tak, bez powodu. Na początku go szukała, węszyła, potem zrezygnowała. A ja na razie nie jestem w stanie jej pomóc, rany są jeszcze zbyt głębokie, by móc adoptować kolejnego królika.

Było tak - dzień witałam z królami w nogach. Zawsze tak było, odkąd się zaprzyjaźniły i żyły sobie bezklatkowo. Kiedy już wyczuły, że się obudziłam to nie ma zmiłuj - spokoju mi nie dały, dopóki nie wstałam i nie dałam im śniadania. Później nic ciekawego - dzień królik spędza wcinając siano i odpoczywając. Ożywiały się wieczorem - zaczynały się wiercić, kręcić i marudzić o kolację. O 21 dostawały jeść, potem godzinka odpoczynku i się zaczyna zabawa... Gonitwy, wybryki, skoki (czasem nawet na 1 metr w górę), chwila spokoju i znowu. W nocy ze mną nie spały - w nocy ciąg dalszy zabawy. Czasem z rozpędu wskoczyły na łóżko, przebiegając po nim (czyli też po mnie) i leciały dalej, wtedy zostawałam brutalnie obudzona ;) Kiedy uznały, że już dalej im się nie chce bawić, to hop na łóżko, układały się w moich nogach i przytulone zasypiały, aż do rana.

Teraz jest pusto, smutno i cicho i budzę się sama...


A dlaczego radzę od razu parkę? Bo z zaprzyjaźnianiem królików są cyrki, wiem z doświadczenia. To często skomplikowany i bardzo męczący (zarówna dla królików jak i dla właściciela) proces, nie zawsze kończący się sukcesem.

Aha, no i żeby trzymać króliki beklatkowo, trzeba najpierw zabezpieczyć dom (pochować kable, wszelkie rośliny i cenne rzeczy tak, że króliki nie miały do tego dostępu).

Ogólnie polecam forum: forum.kroliki.net
Kopalnia wiedzy na temat królików i mnóstwo wspaniałych ludzi :)


Tak wiem, rozpisałam się jak głupia, na dodatek nie na temat Suzuki, ale kurcze nic na to nie poradzę, że jak zaczynam gadać o królikach, to skończyć nie mogę.

Posted

dog193 napisał(a):
No to super :)

Ale ja nie wiem, co tu do rozumienia :eviltong: Króliki to wspaniałe zwierzaki i tyle, po prostu ludzie ich nie znają, dlatego uważają je za głupie stworki, ruszające nosami.


Wiem, przecież żartowałam:lol:, nie ma zwierzat głupich - to my ich nie rozumiemy, i ludzkim zadufaniu odmawiamy inteligencji. Do tej pory pokutuje też katrtezjańskie traktowanie zwierząt jako maszyn nie odczuwających bólu, strachu, miłości....
W moim domu były, są i będą różne zwierzęta i tak jest dobrze:lol::multi:

Posted

:ylsuper::bye:zycie bez zwierzat - to czas i zycie stracone ! opowiadajcie cioteczki ile sie da o kroliniowych wyczynach:loveu::loveu::loveu:moja krolinia Pysia juz za Mosteczkeim Teczowem biega ....wolna i radosna jak zawsze , miala 8 latek i rownie madra byla jak sunka nasza , razem nawet czasem spaly , lubila lulanie na boczki i co jakis czas zdarzalo jej sie porwc paroweczke z talerza:crazyeye::evil_lol::loveu::loveu::loveu:jaka byla szczesliwa , chrumkajaca , kiedy mogla zjesc choc odrobineczke parowenki:loveu:;):evil_lol::crazyeye:potrafila godzinami sie opalac na dywanku , gdy sloneczko cieplunko swiecilo , rozumiala wiele slow i skakala na metr w goreeeeeeeeeeeee:multi::multi::multi:wskakujac na kanape , gdzie miala swe ulubione miejsce , w kaciku kanapy , a jesli byl polozony bialy kocyk- wtedy go odgarniala , musil byc kolorowy :loveu::loveu::loveu:ach cudne stworzonko na zawsze w sercach naszych :loveuslemy:loveu::loveu:

Posted

dog193 napisał(a):
Marysiu, jeśli mogę coś od siebie poradzić, to jeśli byś się kiedyś zdecydowała na królika, adoptuj od razu parkę. Króliki to zwierzęta stadne i nie ma nic piękniejszego, niż widzieć ich zupełnie naturalne zachowania, ich wzajemne relacje, zabawy, gonitwy, czułości. Naprawdę, królik, który ma towarzysza jest o niebo szczęśliwszy, a wraz z nim właściciel. Ich przywiązanie najlepiej widać, gdy jeden z pary umiera - ja właśnie jestem w takiej sytuacji. Niedawno musiałam uśpić mojego królika, został mi jeden. Jej zachowanie zmieniło się diametralnie, nie ma ochoty na zabawę, siedzi w kącie, nie bryka, czasami dostaje ataków paniki, ot tak, bez powodu. Na początku go szukała, węszyła, potem zrezygnowała. A ja na razie nie jestem w stanie jej pomóc, rany są jeszcze zbyt głębokie, by móc adoptować kolejnego królika.

Było tak - dzień witałam z królami w nogach. Zawsze tak było, odkąd się zaprzyjaźniły i żyły sobie bezklatkowo. Kiedy już wyczuły, że się obudziłam to nie ma zmiłuj - spokoju mi nie dały, dopóki nie wstałam i nie dałam im śniadania. Później nic ciekawego - dzień królik spędza wcinając siano i odpoczywając. Ożywiały się wieczorem - zaczynały się wiercić, kręcić i marudzić o kolację. O 21 dostawały jeść, potem godzinka odpoczynku i się zaczyna zabawa... Gonitwy, wybryki, skoki (czasem nawet na 1 metr w górę), chwila spokoju i znowu. W nocy ze mną nie spały - w nocy ciąg dalszy zabawy. Czasem z rozpędu wskoczyły na łóżko, przebiegając po nim (czyli też po mnie) i leciały dalej, wtedy zostawałam brutalnie obudzona ;) Kiedy uznały, że już dalej im się nie chce bawić, to hop na łóżko, układały się w moich nogach i przytulone zasypiały, aż do rana.

Teraz jest pusto, smutno i cicho i budzę się sama...


A dlaczego radzę od razu parkę? Bo z zaprzyjaźnianiem królików są cyrki, wiem z doświadczenia. To często skomplikowany i bardzo męczący (zarówna dla królików jak i dla właściciela) proces, nie zawsze kończący się sukcesem.

Aha, no i żeby trzymać króliki beklatkowo, trzeba najpierw zabezpieczyć dom (pochować kable, wszelkie rośliny i cenne rzeczy tak, że króliki nie miały do tego dostępu).

Ogólnie polecam forum: forum.kroliki.net
Kopalnia wiedzy na temat królików i mnóstwo wspaniałych ludzi :)


Tak wiem, rozpisałam się jak głupia, na dodatek nie na temat Suzuki, ale kurcze nic na to nie poradzę, że jak zaczynam gadać o królikach, to skończyć nie mogę.


To tylko najlepiej pokazuje jakie króliczki to są mądre bestyjki :)

Posted

[quote name='Grosziwo']My też się mieścimy....jak sardynki w puszcze, ale mieścimy. Takie wyrko jak Twoje zajęłoby mi cały pokój.
Chorobcia zaczęło padać i jakaś burza się robić będzie bo błyska i to nieźle. Brrr... Kto to ten tajemniczy P. ? i właśnie to wyrko zajmuje mi cały pokój (sypialnie, która ma 2,25x2,5m) dlatego przeznaczyłam ten pokój na sypialnie bo na nic innego się nie nadaje, nawet nie ma oświetlenia górnego:evil_lol:. Natomiast ten tajemniczy men o inicjałach P. to mój syn (Przemek) . Stanu wolnego, do wzięcia i jest mozliwość ucieczki z nim do Meksyku :evil_lol:

[quote name='dog193']Marysiu, jeśli mogę coś od siebie poradzić, to jeśli byś się kiedyś zdecydowała na królika, adoptuj od razu parkę ...... Ich przywiązanie najlepiej widać, gdy jeden z pary umiera ..... tego tematu nie podejmuję bo jest zbyt osobisty.

Na początku go szukała, węszyła, potem zrezygnowała. A ja na razie nie jestem w stanie jej pomóc, rany są jeszcze zbyt głębokie
moja jest zdecydowanie głębsza
Było tak - dzień witałam z królami w nogach. Zawsze tak było, odkąd się zaprzyjaźniły i żyły sobie bez klatkowo. Kiedy już wyczuły, że się obudziłam to nie ma zmiłuj - spokoju mi nie dały, dopóki nie wstałam i nie dałam im śniadania.
czyli dokładnie robią to co moje koty :lol:
Czasem z rozpędu wskoczyły na łóżko, przebiegając po nim (czyli też po mnie) i leciały dalej, wtedy zostawałam brutalnie obudzona ;) Kiedy uznały, że już dalej im się nie chce bawić, to hop na łóżko, układały się w moich nogach i przytulone zasypiały, aż do rana.
to wszystko jest mi znane z doświadczeń z kotami :-)
Teraz jest pusto, smutno i cicho i budzę się sama...
A dlaczego radzę od razu parkę? Bo z zaprzyjaźnianiem królików są cyrki, wiem z doświadczenia. To często skomplikowany i bardzo męczący (zarówna dla królików jak i dla właściciela) proces, nie zawsze kończący się sukcesem.
wezmę to pod rozwagę chcą wprowadzi do domu oprócz psa, kotów dodatkowo króliki:roll:

Aha, no i żeby trzymać króliki beklatkowo, trzeba najpierw zabezpieczyć dom (pochować kable, wszelkie rośliny i cenne rzeczy tak, że króliki nie miały do tego dostępu).
dokładnie to samo robię przy moich kotach , zwłaszcza przy wszędobylskiej malutkiej Dżinie, której najbardziej smakują przewody elektryczne i moje ulubione roślinki :-)

Ogólnie polecam forum: forum.kroliki.net
Kopalnia wiedzy na temat królików i mnóstwo wspaniałych ludzi :)
zaglądnę tam na pewno. Z uwagi na obecną moją sytuacje życiową zaczęły mnie interesować zwierzątka nie wymagające wyprowadzania

Posted

dog193 napisał(a):
Nie wiem, na jakiej podstawie tak sądzisz...
dog193 nie powinnam w ogóle poruszać tego tematu, ale mam dzisiaj swój słaby dzień jeden z wielu w ostatnim okresie :-( resztę napiszę ci na pW bo to nie jest temat na tym wątku

Posted

:Poland::lol!:a moze Suzunka chce jechac do razem z ...nozkami i tezetem tatkiem calym?:roll::loveu:[SIZE="5"]pozdrawiamy was goracoooooo kochaniutki:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

DarkWater napisał(a):
Witaj A.M-M. :multi:

Nasze śliczności miały kontakt z innymi królikami i... chomikiem.
Psa/kota na oczy nie widziały.


hi hi, to u mnie zobaczy:diabloti:, ciekawe z czego zrobię sobie kołnierzyk z mojego tchórza czy z Suzuki:eviltong:. Się moje psy ucieszą, że im zabaweczkę przywiozłam:multi::diabloti:

a poważnie - proszę o radę:
1. wiozę Suzuki z Bydgoszczy do Gdańska, tutaj odbierze ją już jej nowy tatuś i zawiezie do domku, jednak jakąś chwilę będzie u mnie - wypuszczać ją z transportera? Mam psy, koty, fretkę, przestrzeń domowa raczej otwarta. Czy ma siedzieć w transporterze? (raczej spory). Zamknąć resztę towarzystwa i wypuścić królika? A złapię ją potem?
2. Co włożyć do transportera - koc? siano?
3. Co z piciem - dawać? w jaki sposób? Królik pije z miseczki?
4. Bo z głodu chyba przez te 4-5 godzin nie będzie cierpiała?

Please help me!

Posted

Itske napisał(a):

1. wiozę Suzuki z Bydgoszczy do Gdańska, tutaj odbierze ją już jej nowy tatuś i zawiezie do domku, jednak jakąś chwilę będzie u mnie - wypuszczać ją z transportera? Mam psy, koty, fretkę, przestrzeń domowa raczej otwarta. Czy ma siedzieć w transporterze? (raczej spory). Zamknąć resztę towarzystwa i wypuścić królika? A złapię ją potem?

Zostaw w transporterze, myślę, że i tak będzie miała aż nadto wrażeń :)

Itske napisał(a):
2. Co włożyć do transportera - koc? siano?

Zgadza się - koc (albo jakiś ręcznik) i sianko.

Itske napisał(a):
3. Co z piciem - dawać? w jaki sposób? Królik pije z miseczki?

Podaj z miseczki, może się napije (królikom o wiele wygodniej pić z miseczki, niż z poidła).

Itske napisał(a):
4. Bo z głodu chyba przez te 4-5 godzin nie będzie cierpiała?

Wystarczy jej sianko :)

Posted

Akcja zakończona, kłapouch na kolanach u nowego tatusia:lol:
pozdrawiam Wszystkich
Jak będą zdjęcia z nowego domku, to zamieścimy (jak mi ktoś pomoże, bo sama nie umiem:eviltong:)

Posted

[quote name='ewa gonzales']:crazyeye:;):roll:czyzby Darkunia nasza do Meksyku zwiala ?[/QUOTE] chyba jeszcze nie bo mi sie P. przewija po domu:lol:
[quote name='Itske']Akcja zakończona, kłapouch na kolanach u nowego tatusia:lol:
pozdrawiam Wszystkich
Jak będą zdjęcia z nowego domku, to zamieścimy (jak mi ktoś pomoże, bo sama nie umiem:eviltong:)[/QUOTE] Pomożemy !!!!!! :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...