Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

historia Marusi w poście #2!

*

Marusia w DT

Mimo ogromnego zainteresowania Marusią, sunia wciąż pozostaje bezdomna.
W dalszym ciągu przebywa w domu tymczasowym, gdzie uczy się wszystkiego niemal od podstaw. A umie już wiele… :)

Marusia to młodziutka psia nastolatka. Jest bardzo grzeczna i spokojna – to ciężkie bezdomne życie jakiego doświadczyła sprawiło, że nie jest typowym, szalejącym szczeniakiem.

Marusia po prostu bardzo boi się wszystkiego, co dla niej nowe… ale jednocześnie bardzo szybko się uczy i w łagodnych rękach opiekuna stanie się szybko szczęśliwym, beztroskim psem!

Marusia bardzo szybko załapała utrzymywanie czystości, choć wypadki jeszcze sią jej zdarzają. Ale to zrozumiałe - nikt nigdy nie uczył jej, że w domu się nie brudzi. Bo nigdy nie miała domu.

Nigdy tez nie chodziła na smyczy, i choć już to umie, zapinanie smyczy nadal ją przeraża, podobnie jak obcy ludzie. W takich sytuacjach Marusia kładzie się na ziemi.

Marusia bardzo ładnie reaguje na swoje imię, grzecznie je, zaczyna się bawić i bardzo, ale to bardzo potrzebuje ciepła i uwagi. Kładzie się przy nogach i prosi o głaskanie. A głaskanie Marusi to czysta przyjemność – jej futerko jest aksamitne w dotyku.

Marusia to mały piesek, teraz waży około 7 kg, nie będzie ważyć więcej niż 10.


W paru słowach: spokojna, grzeczna, cicha i przecudnej wyjatkowej urody suczka szuka Dobrego Człowieka.



kontakt w sprawie adopcji: 507 476 239 (DT) ; 509 075 051 ; 604 129 008 ; [email protected]















  • Replies 258
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Podobno była ich trójka - trójka maluchów pozostawionych samym sobie...

zagubione w wielkim strasznym i głośnym świecie - ale razem, a razem raźniej

Pierwszy zginął nagle, został praktycznie rozmiażdżony przez samochód... została dwójka. Dwójka maluchów na poboczu ruchliwej drogi.

Z relacji ludzi wynika, że tego feralnego dnia to sunia weszła pierwsza na ulicę jakby nie zdając sobie sprawy z niebezpieczenstwa. A przecież kierowcy nie będą zwalniać, nie będą się zatrzymywać, omijać... po co? Oni się spieszą a głupie kundle przecież powinny uważać. Z resztą komu te kundle potrzebne?

Wszyscy zgodnie przyznają, że słyszeli przeszywający pisk zabijanego psa. Świadokowie naoczni mówią, że w ostatniej chwili to drugi psiak wyskoczył na jezdnię i poświęcił swoje życie przeganiajac siostrę z drogi. Sunię odrzuciło na bok, runęła na metalowy słupek.

Kiedy wstała jej brat nie żył, podeszła do niego, położyła się przy jego ciele, cała umazała się jego krwią. Ludzie zabrali ciało psiaka, a ona powłócząc potłuczonymi nóżkami biegała cały dzień po jezdni szukając go...

W końcu położyła się w rowie nieopodal - gdyby potrafiła pewnie by płakała. Ktoś zmył krew z jej boku, ktoś zostawił jej jedzenie, ale ona nic nie ruszyła.

W takim stanie zastaliśmy ją my - leżącą w rowie. Kiedy podeszliśmy chciała uciekać, ale nie miala siły. Dała się złapać, chociaż dzielnie walczyła do końca.









Próbowała się bronić, była bardzo dzielna, ale nie miała już siły wejść pod górę.






Widać było, że jest w złym stanie - wychudzona, przerażona, śmierdząca
w sierści same kleszcze, kołtuny, strupy...

sunia bardzo nieufna, prawdopodobnie nie miała za bardzo z ludźmi do czynienia... zabraliśmy ją do weta

u weta słabe prognozy - biegunka, temperatura... od razu badanie krwi, leki na babeszję, kroplówka i wyciąganie kleszczy - kilkadziesięciu...

babeszja faktycznie wyszła we krwi, ale łagodnie przechodzi, stan suni się poprawił tylna nóżka tylko jedna jakby potłuczona, ale nie złamana. Trzeba będzie zrobić RTG.










ogromne podziękowania dla marusi, która wypatrzyła sunię, dzielnie przy niej czuwała zanim przyjechaliśmy, pomogła nam ją łapać i nadal interesuje się jej losem chociaż ma swoje bidy na głowie i bidy okoliczne i jest bardzo zabiegana


sunia ma dopiero kilka miesięcy, waży tylko 7kg!
jest bardzo zagubiona, wycofana, przestraszona

musi opuścić szpital

prosimy o POMOC - [SIZE=5]szukamy Domu Tymczasowgo!

z ew. wożeniem do weta pomożemy!


_______

kontakt do nas:
604 129 008 ; 509 075 051 ; [email protected]







zrobiłam bannerek:

Posted

podnosimy, szukamy tymczasu lub domu docelowego! sunia spokojnie może iść niedługo do domku - jest w sumie już zdrowa tylko potrzebuje zrozumienia i ciepła, żeby zapomnieć o okropnym poczatku swojego życia :( bo podejrzewam, że innego życia jak to przy drodze to nie miała

Posted

tymczas u rodziców marusi się posypał :( szukamy (najlepiej) domowego tymczasu dla suni
albo takiego, gdzie będzie miała człowieka :( cholera.... na JUŻ :( dziś musi opuścić szpital :(

Posted

jeśli chodzi o wożenie na RTG czy do weta to my sie piszemy na to - będziemy to robić! możemy też skombinować karmę jakoś... nie wiem co jeszcze? koszty na nas oczywiście... byle był jakiś tymczas ;/ sunia to kochany misiek :(

Posted

A ona innych psów też się boi? Rozumiem, że nie szukacie płatnego tymczasu (bo jak kiedyś szukałam dla Miki to miałam jakieś namiary na okoliczne tymczasy - nie wiem czy aktualne ale napewno płatne :( )

Posted

z psami myślę nie byłoby problemu, tu chodzi o ludzi i ogólne ogarnięcie
szukamy czegokolwiek, bo to szczeniak 7 kg

najlepiej niepłatne, bo kasy nie ma
no ale wiadomo...

Posted

no to wczoraj robione :( przyjechalismy ją odwiedzic a ona nas powinna źle kojarzyć - łapanie, potem transport, wyjmowanie z samochodu, kleszcze... a wczoraj przywitała nas takimi oczami... była trochę zła na nas, ale dała się pogłaskać, pocałować :) tylko tak trochę się schowała.

Posted

To ta sunia z Mińska? Straszna historia :(:( A pisałyście do osób z mapy dogo proponujących awaryjny tymczas? Zawsze to kilka dni więcej na znalezienie czegoś dłuższego.

Posted

[quote name='mru']

tymczas u rodziców marusi się posypał :( szukamy (najlepiej) domowego tymczasu dla suni
albo takiego, gdzie będzie miała człowieka :( cholera.... na JUŻ :( dziś musi opuścić szpital :(



ło matko takie sliczne biedactwo :(

Posted

być może przechowaja ją do jutra
ja dziś zabiorę ją na soacerek i zobaczymy jaka jest - bo wiecie, to dzikusek troszkę, ale może nie tak baaardzo...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...