Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

AlKil napisał(a):
No moje zadanie polega na wchodzeniu do błocka i robieniu stempelków, a mój mąż siedzi sobie w tym czasie wygodnie za kierownicą... To się nazywa różnica między kierowcą a pilotem.
hihi niedawno w TV był nawet reportaż z jakiegoś rajdu i pokazywali drobniutką kobietke która robila mężowi za pilota i łaziła po błockach właśnie :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

  • Replies 4.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[quote name='AlKil']No moje zadanie polega na wchodzeniu do błocka i robieniu stempelków, a mój mąż siedzi sobie w tym czasie wygodnie za kierownicą... To się nazywa różnica między kierowcą a pilotem.:evil_lol::evil_lol::evil_lol:ja też robię za pilota ale nie w błotku ;)tylko jak gdziekolwwiek jedziemy to musze opracować plan podróży nr dróg i pilotuję /i zawsze w okolicach Ostrowa WLK mamy wtopę bo pomylimy drogi:evil_lol:to już taka nasza rodzinna tradycja ;)/

Posted

Gabryjella napisał(a):
Nie wiem czy mam prawidłowe odruchy, ale też bym się tak potaplała w błotku:p


Dla mnie to jak najbardziej prawidłowe odruchy...O tej porze roku błotko jest całkiem przyjemne! Dużo gorsze te listopadowe i marcowe - wymieszane ze śniegiem i lodem.:evil_lol:

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']:evil_lol::evil_lol::evil_lol:ja też robię za pilota ale nie w błotku ;)tylko jak gdziekolwwiek jedziemy to musze opracować plan podróży nr dróg i pilotuję /i zawsze w okolicach Ostrowa WLK mamy wtopę bo pomylimy drogi:evil_lol:to już taka nasza rodzinna tradycja ;)/
Wtopy dla pilota, to całkiem normalna sprawa...ja kiedyś na rajdzie pomyliłam już drugą kratkę w roadbooku i byłam zdziwiona, czemu wszyscy skręcają w lewo, w/g mnie trzeba było w prawo...wstyd mi było ogromnie...:oops:

Posted

Witam wszystkich serdecznie!

Pogoda ostatnio nam nie sprzyjała, wcale nie chciało mi się wychodzić na spacery. Tym bardziej, że jak wczoraj rano wyszedłem i pani zapakowała mnie do samochodu, to wylądowałem u Filipa - mojego lekarza. Filip normalnie jest ok, a tym razem sam nie wiem co w niego wstąpiło - próbował mnie obrócić do góry nogami! Próbowałem protestować, ale wobec przeważającej siły wroga - sześć rąk na moje cztery łapy - musiałem ulec. Co prawda miałem wtedy małą wpadkę - ale bądźmy kulturalni i nic o tym nie wspominajmy. Dalsza część wizyty upłynęłą już normalnie. Gdy znowu mieliśmy wyjść z domu - byłem podejrzliwy, ale okazało się, że idziemy do ogródka na sesję zdjęciową.


Zajrzałem do sąsiadów i pojawił się mój kolega zza płotu Bobek...



ledwo go poznałem, strasznie ostatnio zarósł i nie mogłem mu spojrzeć w oczy. Bobek jest już sędziwym psem i czasami sobie z nim dyskutuję przez siatkę o życiu. Ale teraz nie miał za dużo czasu, zwłaszcza, że w Killusia coś wstąpiło i zaczął na Bobka strasznie szczekać.

No i Bobek sobie poszedł...


Trochę węszyliśmy z Killusiem, ale niczego ciekawego nie znaleźliśmy.



Z nudów obsikałem śliwkę...


A Killer szukał w trawie wczorajszego dnia...


Pani robiła zdjęcia swojego pnącza.



Potem trochę pobrykaliśmy z Magdą.




Killuś też dał się namówić...







killuś był bardzo waleczny aż do chwili, gdy pani dorwała go na obgryzaniu truskawkom kwiatków.


Ja zachowałem stoicki spokój, bo od dawna wiem, ze nie obgryza się kwiatów...



gdy zaczęło być już fajnie, tzn. zaczął kropić deszczyk , to uciekliśmy do domu i tylko przez okno patrzyliśmy jak fajnie pada...


i nawet Killuś schował swoje oczy, a pokazał podwójne kiełki, taki był wkurzony.

ale potem się nieco rozchmurzył, w przeciwieństwie do pogody...



cdn...

Posted

AlKil napisał(a):
na tym rajdzie pewien pan spytał się mnie, czy może mi zrobić zdjęcie, bo tak brudnej kobiety jeszcze nie widział...:oops:
Potraktowałam to jak komplement...:eviltong:


ale fajowski komplement :evil_lol: podobuje mi się :evil_lol:

Tez bym się potaplala :oops: zazdraszczam :oops:

zdjęcia cudne i fajna historyjka :multi:

Posted

malawaszka napisał(a):
:evil_lol: haha Gosia to już wiesz co my czujemy u Ciebie :evil_lol:


Ja juz dawno mówiłam, ze muszę sobie kupić słownik wyrazów bliskoznacznych, bo mi brakuje słów jak wchodzę do Gosi...


Jak widzę dogo obfituje w miłośniczki błota... Nie ma co zazdrościć, tylko ruszajcie w lasy, tam się zawsze znajdzie jakieś miłe błotko!!!:multi:

Posted

AlKil napisał(a):
Jak widzę dogo obfituje w miłośniczki błota... Nie ma co zazdrościć, tylko ruszajcie w lasy, tam się zawsze znajdzie jakieś miłe błotko!!!:multi:


hahaha tylko to jeszcze trzeba mieć jeepa :evil_lol: bo moim samochodem to bym pewnie ledwo do lasu wjechała i już zakopianka :evil_lol:

Posted

malawaszka napisał(a):
hahaha tylko to jeszcze trzeba mieć jeepa :evil_lol: bo moim samochodem to bym pewnie ledwo do lasu wjechała i już zakopianka :evil_lol:

Ale to właśnie przy tym jest największa radocha - o ile uda sie w końcu z tego botka wyjechać.... Jeepy też czasami mają z tym problemy...:cool3:

Posted

No to parę zdjęć dla miłośniczek błota...

Najpierw kupuje się bazowy samochód i wyrusza na rajd, żeby go przetestować


potem stwierdza się liczne wady i rozbiera go do takiego stanu


potem się tnie i krzesa iskry


w wyniku czego powstaje wóz bojowy

potem spuszcza się go z gór


tapla w błocie


korzysta z ciężkiego sprzętu zapewnionego czasami przez organizatora


a dla odmiany rzuca się go w śniegi , lody, wody i zamarznięte bagna



piloci grzecznie słuchają pogadanki organizatora o przepisach na trasie ( ta czerwono-czarna postać na pierwszym planie, to ja)



a tylu jest chętnych do tej uroczej, kosztownej rozrywki...

To tyle w temacie przeprawówek... potem wrócimy do psów!!!

Posted

AlKil napisał(a):
no jest w Polsce kilka takich wariatek, które poświęcą paznokcie dla błota, wody , śniegu...:cool3:

ja też jestem jedną z nich..tylko ja nie posiadam takiej furmanki :placz: :placz: całe życie marzylam żeby zostać kierowcą ciężarówek z kominami :loveu: albo właśnie rajdy typu Camel :razz: to co zobaczyłam tutaj rozwaliło mnie na łopatki,zazdraszczam ci tak mocno mocno :loveu: :loveu: (pozytywnie ) tych emocji,tej adrenaliny...i wogóle...ja też tak kcę...:placz: :placz: :placz:

Posted

[quote name='Ania-k']ja też jestem jedną z nich..tylko ja nie posiadam takiej furmanki :placz: :placz: całe życie marzylam żeby zostać kierowcą ciężarówek z kominami :loveu: albo właśnie rajdy typu Camel :razz: to co zobaczyłam tutaj rozwaliło mnie na łopatki,zazdraszczam ci tak mocno mocno :loveu: :loveu: (pozytywnie ) tych emocji,tej adrenaliny...i wogóle...ja też tak kcę...:placz: :placz: :placz:

Nasza furmanka też już poszła do ludzi... zacznie się budowa nowej.... w przyszłym roku nasz kolega jedzie na Dakar!!! Tam dopiero jest adrenalina. Michał i Albert właśnie wrócili z Maroka, gdzie trenowali jazdę po pustyni....
-
sylwiaskalska?? a Twoje maleństwo się tak nie wczepia? Słyszałam,że w sierpniu zawitasz do Sopotu, będzie okazja na spotkanie. My z Killerkiem też tam w szczeniaczkach chcemy wystąpić.

Posted

Ewcia.. a wiesz ze moje dziecie nawiedzi Twoje miasto we wtorek?
w pn jadą na wycieczkę (z noclegami w Krynicy) i we wtorek maja w planach Oliwę i oceanarium + zwiedzanie statku... chyab Daru Młodzieży....

Posted

Super. w Oliwie to ja właśnie mieszkam. Na pewno zaliczą katedrę, to obowiązkowy punkt programu każdej wycieczki, mam tylko nadzieję, że nie utkną w korkach, bo u nas wszędzie kopią ulice i tory tramwajowe- to się nazywa wykorzystywanie dotacji unii. Jak zwykle robią to w sezonie, w godzinach szczytu. Oceanarium już wyremontowali, jest fajnie. A zwiedzą pewnie albo Dar Młodzieży albo Pomorza. Na tym pierwszym mój mąż remontował rejki, jakiś miesiąc temu (ma firmę usług wysokościowych).
Oby tylko im pogoda dopisała, bo ostatnio jest taka w kratkę...

Posted

Ponoć pogoda ma byc właśnie ładna....... zobaczymy. Dar Młodzieży we wrzesniu sobie obfotografowałam (byłam w odwiedzinkach u koleżanki... z forum zresztą) - piękny jest :loveu:

szkoda ze sie wtedy jeszcze nie znałyśmy z DGM bo byśmy sie spotkały :cool1:
tak, katedrę maja w planach, z tego co pamiętam to i jakąś wieżę czy coś w tym stylu, latarnię morską ...wieczorkiem looknę na plan wycieczki to powiem dokładnie.. w każdym razie w środę maja lekcje na temat powstawania i obróbki bursztynu i tego im najbardziej zazdroszczę :oops:

Posted

Oj szkoda, ale to naprawimy. Moi znajomi obrabiają bursztyn....:cool3: Wieża jest widokowa w Oliwie niedaleko katedry, a latarnia w Sopocie koło molo.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...