Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

to ja napisze bo dziwnie goraco sie tu zrobilo
kamila, a chyba ona jest glowna wetka schroniska, napisala mi w mejlu w piatek, ze Gabi znalazla domek i czekamy tylko na transport, wiec nie wiem o jakie problemy z wydaniem chodzi, oprocz faktycznie dezynfekcji, o czym jest informacja na stronie schroniska, ze pawilony do konca tygodnia zamkniete dla odwiedzajacych i adopcji, zastanawiali sie czy nie otworzyc na sobote, ale widocznie przetrzymali do poniedzialku
psy nie pozdychaja, bo nie bylo to nic toksycznego, dezynfekcja nie byla przeprowadzana w maskach gazowych ani nawet chusteczkach na twarzach, a jak sie domyslam zamkneli, zeby nie bylo niepotrzebnego ruchu i nie wywialo wszystkiego, cokolwiek to bylo
co do tego, ze nie chcieli wydac gabi jak pawilony byly zamkniete, to pewnie sami nie wiedzieli czy mozna, bo nie bylo kamili, ktora tym chyba zarzadzala, bedzie w poniedzialek i sprawa sie wyjasni
mysle ze nie ma co panikowac, bo jesli wszystko z waszej strony jest zalatwione to pewnie jutro gabi pojedzie do nowego domu

  • Replies 769
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Julia własnie problem w tym, że to wszystko nie jest takie łatwe. Owszem Gabi ma dom, pojechałam po nią w sobotę by zabrać ją do siebie a w niedzielę zawieźć do Wrocławia. Niestety suni nie chcieli nam wydać. Mimo prób kontaktu z p. Kamilą nie udało się. Wieczorem pani Małgosia wreszcie sie do niej dodzwoniła. oddzwoniła do mnie i powiedziała, że w niedzielę także nam psa nie wydadzą. Mam zadzwonic w poniedziałek rano i p. Kamila po badaniu zadecyduje kiedy można wydać psa. Problem własnie w tym, że niedzielny transport nie wypalił, a nie wiem dokładnie kiedy będzie możliwy następny. Nowa pani czeka. Ma teraz urlop i mogłaby poświęcić Gabi więcej czasu.
Dzwoniłam dzisiaj już dwa razy do schroniska i jak na razie nic nie wiem. Obiecali niedługo oddzwonić. Zobaczymy.

Posted

julia.zuzanna napisał(a):
jestem w schronisku, jest jakas infekcja podobno, nie pozwalaja wchodzic na boksy, nie wiem jak bedzie teraz z wydawaniem, zaraz sie postaram dowiedziec o co biegaii


No tak, tak myślałam, że tak łatwo nie pójdzie...

Julia jak się czegoś dowiesz to pisz. Dzięki.

Posted

To że jest "infekcja" to każdy juz wie...nawet jaka to "infekcja"
Ale Gabi jest w schronie juz 3 lata więc jak już miała dostać"infekcji" to już na pewno przechorowała.

Posted

Moriaaa napisał(a):
To że jest "infekcja" to każdy juz wie...nawet jaka to "infekcja"
Ale Gabi jest w schronie juz 3 lata więc jak już miała dostać"infekcji" to już na pewno przechorowała.

dokładnie tak, miałam takie złe zdanie o schronisku w Łodzi a tu taka zaskakująca "troskliwość":angryy:..powiem tylko ..bardzo smutne:shake:

Posted

wyciągnęlam kilkanaście psów z Łodzi/ z pomocą kochanych Cioteczek:loveu:/..przynajmniej trzy były w stanie agonalnym...Murka,jamnik staruszek, Ferro..tyle w podsumowaniu łodzkiej schroniskowej troskliwości:shake:

Posted

w schronie wykryto kilka przypadków nosówki i główna wetka postanowiła przeprowadzić dezynfekcje calego schroniska, dlatego byly w tym tygodniu takie problemy, bo glownie pawilony gdzie jest gabi byly pozamykane (tam byly te psy z nosowka), a dzisiaj jak przyszlam to sie okazalo ze reszta tez, widocznie dzisiaj przeprowadzali dezynfekcje w reszcie schroniska, ponadto wetka zarządziła dodatkowe szczepienia
moim skromnym zdaniem akurat dobrze postąpiono, bo lepiej dmuchać na zimne i lepiej stracić transport, który w końcu nie jest na koniec świata, a potrzymac przez kilka dni psy pod obserwacja w tym Gabi
i naprawde nie macie sie co stresowac, bo pomieszczenia te sa wentylowane i zadne psy sie nie zadusza
a jutro Gabi rzeczywiście będzie wypuszczona, choć niby miały siedzieć do środy, ale pójdzie na dodatkową umowę adopcyjną, że zdecydowano się wziąć psa, który może być chory

Posted

Julia OK. Tylko, że skoro wykryto nosówkę w schronisku o czym zreszta wiedzieliśmy już wczesniej, to dlaczego wydawano psy z całego schroniska, a z boksów hotelowych nie?

Jak dzisiaj zadzwoniłam do schroniska to wetka nie miała pojęcia o którym psie mówię, wiedziała tylko, że ma na imię Gabi. To dlaczego napisała Ci w mailu, że ma dom i czeka na transport skoro nie wiedziała który to pies?

Akucha dzięki. Zobaczymy jutro jak to wyjdzie. Jak Gabi wyjdzie ze schronu to będę działać.

Posted

Kar0la napisał(a):
Julia OK. Tylko, że skoro wykryto nosówkę w schronisku o czym zreszta wiedzieliśmy już wczesniej, to dlaczego wydawano psy z całego schroniska, a z boksów hotelowych nie?

Jak dzisiaj zadzwoniłam do schroniska to wetka nie miała pojęcia o którym psie mówię, wiedziała tylko, że ma na imię Gabi. To dlaczego napisała Ci w mailu, że ma dom i czeka na transport?

a może jest jasnowidzem Cioteczko?:evil_lol:

Posted

jak jutro Gabi nie zostanie wydana to napiszemy z jej nową Panią list do Prezydenta Łodzi opisując całą sytuację..zwracając uwagę na utrudnianie adopcji..bo nie może być tak, że dziewczyny siedzą w schronie od rana w sobotę błagając o wydanie psa..a wszystko zależy od jednego kiwnięcia paluszkiem jakieś wetki..to chore!

Posted

Też uważam ze to jest chore. Wiem jak funkcjonuje schronisko, bo moje dwa psy są z łódzkiego schroniska ale uwazajcie bo mogą przestać współpracować z wolontariuszami. Mogą nastepnym razem Was nie wpuścic na teren i co wtedy? Wolontariusze są czesto jedyną szansą tych zwierzat. Pomyślcie co by sie stało z Serwem i wieloma innymi gdyby nie Wy. Nikt pewnie by ich nie adoprował. POstępujcie mądrze i nie róbcie sobie z nich wrogów.

Posted

Alenaa napisał(a):
Też uważam ze to jest chore. Wiem jak funkcjonuje schronisko, bo moje dwa psy są z łódzkiego schroniska ale uwazajcie bo mogą przestać współpracować z wolontariuszami. Mogą nastepnym razem Was nie wpuścic na teren i co wtedy? Wolontariusze są czesto jedyną szansą tych zwierzat. Pomyślcie co by sie stało z Serwem i wieloma innymi gdyby nie Wy. Nikt pewnie by ich nie adoprował. POstępujcie mądrze i nie róbcie sobie z nich wrogów.

święta racja, niestety.

Posted

[quote name='julia.zuzanna']w schronie wykryto kilka przypadków nosówki i główna wetka postanowiła przeprowadzić dezynfekcje calego schroniska, dlatego byly w tym tygodniu takie problemy, bo glownie pawilony gdzie jest gabi byly pozamykane (tam byly te psy z nosowka), a dzisiaj jak przyszlam to sie okazalo ze reszta tez, widocznie dzisiaj przeprowadzali dezynfekcje w reszcie schroniska, ponadto wetka zarządziła dodatkowe szczepienia
moim skromnym zdaniem akurat dobrze postąpiono, bo lepiej dmuchać na zimne i lepiej stracić transport, który w końcu nie jest na koniec świata, a potrzymac przez kilka dni psy pod obserwacja w tym Gabi
i naprawde nie macie sie co stresowac, bo pomieszczenia te sa wentylowane i zadne psy sie nie zadusza
a jutro Gabi rzeczywiście będzie wypuszczona, choć niby miały siedzieć do środy, ale pójdzie na dodatkową umowę adopcyjną, że zdecydowano się wziąć psa, który może być chory

Każde zwierzę stamtąd powinno w takim razie iść na takiej umowie- jeszcze nie spotkałam się, żeby pies czy kot stamtąd nie był chory. Szkoda, że zupełnie o tym ludzi nie uprzedzają. DObrze, że Gabi już może się wreszcie stamtąd wydostać. Gratuluję Kochane- zdążyłyście:multi:

Posted

Kar0la napisał(a):
Julia OK. Tylko, że skoro wykryto nosówkę w schronisku o czym zreszta wiedzieliśmy już wczesniej, to dlaczego wydawano psy z całego schroniska, a z boksów hotelowych nie?

bo wszystkie 3 przypadki zachorowania wykryto w boksach hotelowych, ponadto tam są zamknięte pomieszczenia i mniejszy przewiew powietrza niż na zewnątrz, dlatego tam zagrożenie było większe, bo to wszystko mogło stężone w środku wisieć, a na zewnątrz szybciej się rozrzedziło i przewiało jeśli już

Kar0la napisał(a):

Jak dzisiaj zadzwoniłam do schroniska to wetka nie miała pojęcia o którym psie mówię, wiedziała tylko, że ma na imię Gabi. To dlaczego napisała Ci w mailu, że ma dom i czeka na transport skoro nie wiedziała który to pies?


napisała przy okazji mejla dotyczącego aktualizacji strony cytuję "Ps. Nie wiem, czy wiesz, ale Gabi znalazła dom we Wrocławiu :) Teraz
tylko czeka na trasport :)" - nie wiem dlaczego mi to napisała, może rozmawiałaś z inną wetką

Alenaa napisał(a):

uwazajcie bo mogą przestać współpracować z wolontariuszami. Mogą nastepnym razem Was nie wpuścic na teren i co wtedy?


myślę, że o to nie ma co się na razie martwić, nie przestaną

Posted

Oj to żeby wszystko się udało :kciuki: :kciuki: - trzymam kciuki za Gabi - Gabcia ;) - aby wreszcie sunię ktoś codziennie wygłaskał i wytulił i :kiss_2:

Gabciu TRZYMAJ się - teraz będzie już tylko dobrze :iloveyou:

Posted

nie wiem dlaczego mi to napisała, może rozmawiałaś z inną wetką


Julia nie rozmawiałam z inną wetka tylko z p. Kamilą. Może napisała tak, bo o Gabi było głośno tylko, że nie wiedziała który to dokładnie pies.


Mam nadzieję, że Gabi dzisiaj wyjdzie ze schroniska.:roll:

Posted

Cioteczko....Gabi dzisiaj musi wyjść..ty się tam lepiej martw jak TZta przekupić,a ja jakbym ją miała dzisiaj wykraść z tego schronu to ją do Ciebie przywiozę:mad:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...