julia.zuzanna Posted September 3, 2006 Posted September 3, 2006 to ja napisze bo dziwnie goraco sie tu zrobilo kamila, a chyba ona jest glowna wetka schroniska, napisala mi w mejlu w piatek, ze Gabi znalazla domek i czekamy tylko na transport, wiec nie wiem o jakie problemy z wydaniem chodzi, oprocz faktycznie dezynfekcji, o czym jest informacja na stronie schroniska, ze pawilony do konca tygodnia zamkniete dla odwiedzajacych i adopcji, zastanawiali sie czy nie otworzyc na sobote, ale widocznie przetrzymali do poniedzialku psy nie pozdychaja, bo nie bylo to nic toksycznego, dezynfekcja nie byla przeprowadzana w maskach gazowych ani nawet chusteczkach na twarzach, a jak sie domyslam zamkneli, zeby nie bylo niepotrzebnego ruchu i nie wywialo wszystkiego, cokolwiek to bylo co do tego, ze nie chcieli wydac gabi jak pawilony byly zamkniete, to pewnie sami nie wiedzieli czy mozna, bo nie bylo kamili, ktora tym chyba zarzadzala, bedzie w poniedzialek i sprawa sie wyjasni mysle ze nie ma co panikowac, bo jesli wszystko z waszej strony jest zalatwione to pewnie jutro gabi pojedzie do nowego domu Quote
Kar0la Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 Julia własnie problem w tym, że to wszystko nie jest takie łatwe. Owszem Gabi ma dom, pojechałam po nią w sobotę by zabrać ją do siebie a w niedzielę zawieźć do Wrocławia. Niestety suni nie chcieli nam wydać. Mimo prób kontaktu z p. Kamilą nie udało się. Wieczorem pani Małgosia wreszcie sie do niej dodzwoniła. oddzwoniła do mnie i powiedziała, że w niedzielę także nam psa nie wydadzą. Mam zadzwonic w poniedziałek rano i p. Kamila po badaniu zadecyduje kiedy można wydać psa. Problem własnie w tym, że niedzielny transport nie wypalił, a nie wiem dokładnie kiedy będzie możliwy następny. Nowa pani czeka. Ma teraz urlop i mogłaby poświęcić Gabi więcej czasu. Dzwoniłam dzisiaj już dwa razy do schroniska i jak na razie nic nie wiem. Obiecali niedługo oddzwonić. Zobaczymy. Quote
julia.zuzanna Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 jestem w schronisku, jest jakas infekcja podobno, nie pozwalaja wchodzic na boksy, nie wiem jak bedzie teraz z wydawaniem, zaraz sie postaram dowiedziec o co biegaii Quote
Kar0la Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 julia.zuzanna napisał(a):jestem w schronisku, jest jakas infekcja podobno, nie pozwalaja wchodzic na boksy, nie wiem jak bedzie teraz z wydawaniem, zaraz sie postaram dowiedziec o co biegaii No tak, tak myślałam, że tak łatwo nie pójdzie... Julia jak się czegoś dowiesz to pisz. Dzięki. Quote
Moriaaa Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 To że jest "infekcja" to każdy juz wie...nawet jaka to "infekcja" Ale Gabi jest w schronie juz 3 lata więc jak już miała dostać"infekcji" to już na pewno przechorowała. Quote
Ulaa Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 To jest frustrujące :pissed: a najbardziej żal sunieczki... Quote
Kar0la Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 Mam nowe wieści. Pradopodobnie Gabi będzie mogła wyjść jutro.:multi: Quote
akucha Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 A transport jest??? Pojedzie w końcu do domu??? Quote
Kar0la Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 akucha napisał(a):A transport jest??? Pojedzie w końcu do domu??? Ciotka jakoś damy radę, jeszcze nie wiem jak, ale damy. :evil_lol: Quote
Bea1 Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 Moriaaa napisał(a):To że jest "infekcja" to każdy juz wie...nawet jaka to "infekcja" Ale Gabi jest w schronie juz 3 lata więc jak już miała dostać"infekcji" to już na pewno przechorowała. dokładnie tak, miałam takie złe zdanie o schronisku w Łodzi a tu taka zaskakująca "troskliwość":angryy:..powiem tylko ..bardzo smutne:shake: Quote
Bea1 Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 wyciągnęlam kilkanaście psów z Łodzi/ z pomocą kochanych Cioteczek:loveu:/..przynajmniej trzy były w stanie agonalnym...Murka,jamnik staruszek, Ferro..tyle w podsumowaniu łodzkiej schroniskowej troskliwości:shake: Quote
julia.zuzanna Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 w schronie wykryto kilka przypadków nosówki i główna wetka postanowiła przeprowadzić dezynfekcje calego schroniska, dlatego byly w tym tygodniu takie problemy, bo glownie pawilony gdzie jest gabi byly pozamykane (tam byly te psy z nosowka), a dzisiaj jak przyszlam to sie okazalo ze reszta tez, widocznie dzisiaj przeprowadzali dezynfekcje w reszcie schroniska, ponadto wetka zarządziła dodatkowe szczepienia moim skromnym zdaniem akurat dobrze postąpiono, bo lepiej dmuchać na zimne i lepiej stracić transport, który w końcu nie jest na koniec świata, a potrzymac przez kilka dni psy pod obserwacja w tym Gabi i naprawde nie macie sie co stresowac, bo pomieszczenia te sa wentylowane i zadne psy sie nie zadusza a jutro Gabi rzeczywiście będzie wypuszczona, choć niby miały siedzieć do środy, ale pójdzie na dodatkową umowę adopcyjną, że zdecydowano się wziąć psa, który może być chory Quote
akucha Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 [quote name='Kar0la']Ciotka jakoś damy radę, jeszcze nie wiem jak, ale damy. :evil_lol: Kar0la, tu poszukajcie http://www.nastopa.pl/, dostałam adres na forum miau, gdzie szukamy transportu dla Rokiego. Quote
Kar0la Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 Julia OK. Tylko, że skoro wykryto nosówkę w schronisku o czym zreszta wiedzieliśmy już wczesniej, to dlaczego wydawano psy z całego schroniska, a z boksów hotelowych nie? Jak dzisiaj zadzwoniłam do schroniska to wetka nie miała pojęcia o którym psie mówię, wiedziała tylko, że ma na imię Gabi. To dlaczego napisała Ci w mailu, że ma dom i czeka na transport skoro nie wiedziała który to pies? Akucha dzięki. Zobaczymy jutro jak to wyjdzie. Jak Gabi wyjdzie ze schronu to będę działać. Quote
Bea1 Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 Kar0la napisał(a):Julia OK. Tylko, że skoro wykryto nosówkę w schronisku o czym zreszta wiedzieliśmy już wczesniej, to dlaczego wydawano psy z całego schroniska, a z boksów hotelowych nie? Jak dzisiaj zadzwoniłam do schroniska to wetka nie miała pojęcia o którym psie mówię, wiedziała tylko, że ma na imię Gabi. To dlaczego napisała Ci w mailu, że ma dom i czeka na transport? a może jest jasnowidzem Cioteczko?:evil_lol: Quote
Bea1 Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 jak jutro Gabi nie zostanie wydana to napiszemy z jej nową Panią list do Prezydenta Łodzi opisując całą sytuację..zwracając uwagę na utrudnianie adopcji..bo nie może być tak, że dziewczyny siedzą w schronie od rana w sobotę błagając o wydanie psa..a wszystko zależy od jednego kiwnięcia paluszkiem jakieś wetki..to chore! Quote
Bea1 Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 we Wrocławiu na Gabi czeka jej nowa Pani, wspaniała opieka i jeden z najlepszych wetów. Quote
Alenaa Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 Też uważam ze to jest chore. Wiem jak funkcjonuje schronisko, bo moje dwa psy są z łódzkiego schroniska ale uwazajcie bo mogą przestać współpracować z wolontariuszami. Mogą nastepnym razem Was nie wpuścic na teren i co wtedy? Wolontariusze są czesto jedyną szansą tych zwierzat. Pomyślcie co by sie stało z Serwem i wieloma innymi gdyby nie Wy. Nikt pewnie by ich nie adoprował. POstępujcie mądrze i nie róbcie sobie z nich wrogów. Quote
Bea1 Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 Alenaa napisał(a):Też uważam ze to jest chore. Wiem jak funkcjonuje schronisko, bo moje dwa psy są z łódzkiego schroniska ale uwazajcie bo mogą przestać współpracować z wolontariuszami. Mogą nastepnym razem Was nie wpuścic na teren i co wtedy? Wolontariusze są czesto jedyną szansą tych zwierzat. Pomyślcie co by sie stało z Serwem i wieloma innymi gdyby nie Wy. Nikt pewnie by ich nie adoprował. POstępujcie mądrze i nie róbcie sobie z nich wrogów. święta racja, niestety. Quote
saskia Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 [quote name='julia.zuzanna']w schronie wykryto kilka przypadków nosówki i główna wetka postanowiła przeprowadzić dezynfekcje calego schroniska, dlatego byly w tym tygodniu takie problemy, bo glownie pawilony gdzie jest gabi byly pozamykane (tam byly te psy z nosowka), a dzisiaj jak przyszlam to sie okazalo ze reszta tez, widocznie dzisiaj przeprowadzali dezynfekcje w reszcie schroniska, ponadto wetka zarządziła dodatkowe szczepienia moim skromnym zdaniem akurat dobrze postąpiono, bo lepiej dmuchać na zimne i lepiej stracić transport, który w końcu nie jest na koniec świata, a potrzymac przez kilka dni psy pod obserwacja w tym Gabi i naprawde nie macie sie co stresowac, bo pomieszczenia te sa wentylowane i zadne psy sie nie zadusza a jutro Gabi rzeczywiście będzie wypuszczona, choć niby miały siedzieć do środy, ale pójdzie na dodatkową umowę adopcyjną, że zdecydowano się wziąć psa, który może być chory Każde zwierzę stamtąd powinno w takim razie iść na takiej umowie- jeszcze nie spotkałam się, żeby pies czy kot stamtąd nie był chory. Szkoda, że zupełnie o tym ludzi nie uprzedzają. DObrze, że Gabi już może się wreszcie stamtąd wydostać. Gratuluję Kochane- zdążyłyście:multi: Quote
julia.zuzanna Posted September 4, 2006 Posted September 4, 2006 Kar0la napisał(a):Julia OK. Tylko, że skoro wykryto nosówkę w schronisku o czym zreszta wiedzieliśmy już wczesniej, to dlaczego wydawano psy z całego schroniska, a z boksów hotelowych nie? bo wszystkie 3 przypadki zachorowania wykryto w boksach hotelowych, ponadto tam są zamknięte pomieszczenia i mniejszy przewiew powietrza niż na zewnątrz, dlatego tam zagrożenie było większe, bo to wszystko mogło stężone w środku wisieć, a na zewnątrz szybciej się rozrzedziło i przewiało jeśli już Kar0la napisał(a): Jak dzisiaj zadzwoniłam do schroniska to wetka nie miała pojęcia o którym psie mówię, wiedziała tylko, że ma na imię Gabi. To dlaczego napisała Ci w mailu, że ma dom i czeka na transport skoro nie wiedziała który to pies? napisała przy okazji mejla dotyczącego aktualizacji strony cytuję "Ps. Nie wiem, czy wiesz, ale Gabi znalazła dom we Wrocławiu :) Teraz tylko czeka na trasport :)" - nie wiem dlaczego mi to napisała, może rozmawiałaś z inną wetką Alenaa napisał(a): uwazajcie bo mogą przestać współpracować z wolontariuszami. Mogą nastepnym razem Was nie wpuścic na teren i co wtedy? myślę, że o to nie ma co się na razie martwić, nie przestaną Quote
bonika Posted September 4, 2006 Author Posted September 4, 2006 Oj to żeby wszystko się udało :kciuki: :kciuki: - trzymam kciuki za Gabi - Gabcia ;) - aby wreszcie sunię ktoś codziennie wygłaskał i wytulił i :kiss_2: Gabciu TRZYMAJ się - teraz będzie już tylko dobrze :iloveyou: Quote
Kar0la Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 nie wiem dlaczego mi to napisała, może rozmawiałaś z inną wetką Julia nie rozmawiałam z inną wetka tylko z p. Kamilą. Może napisała tak, bo o Gabi było głośno tylko, że nie wiedziała który to dokładnie pies. Mam nadzieję, że Gabi dzisiaj wyjdzie ze schroniska.:roll: Quote
Moriaaa Posted September 5, 2006 Posted September 5, 2006 Cioteczko....Gabi dzisiaj musi wyjść..ty się tam lepiej martw jak TZta przekupić,a ja jakbym ją miała dzisiaj wykraść z tego schronu to ją do Ciebie przywiozę:mad: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.