Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Alicjarydzewska napisał(a):
:cool3:o kurce nas też pan dr od kompików powiedział że mamy zbierać na nowy:cool3:tylko siakoś funduszy brak:mad:



cześć Paula ,a czemu cię tu wcale nie ma ? :mad: :mad:

Ala ,a czym pan doktor motywował konieczność zmiany kompa na nowy ??
przecież wystarczy zmodernizować ten któy masz obecnie ,za dużą mniejszą kase i można to zrobić etapami :cool1: :cool1: a nie od razu nowy :shake:
Nie dawajcie się dziewczynki nabijać w butelke ;) ;)

  • Replies 8.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Paula

    2320

  • e.v.a

    1068

  • Alicja

    1007

  • dreamer

    426

Top Posters In This Topic

Posted

Alu mnie to samo, dlatego napisalam, ze nie wiem kiedy bedzie nowy, mam do wyboru - nowy sprzet lub wakacje w sierpniu :evil_lol:
Ja mam juz takie stare kompy, ze to cud, ze one jeszcze smigaja.

Vectra , jestem ale nie caly czas, bo jutro 25-y, a wiesz jaka ja mam prace :shake:

Posted

[quote name='Vectra']cześć Paula ,a czemu cię tu wcale nie ma ? :mad: :mad:

Ala ,a czym pan doktor motywował konieczność zmiany kompa na nowy ??
przecież wystarczy zmodernizować ten któy masz obecnie ,za dużą mniejszą kase i można to zrobić etapami :cool1: :cool1: a nie od razu nowy :shake:
Nie dawajcie się dziewczynki nabijać w butelke ;) ;):cool3:pan stwierdził ,ze ten jest zrobiony na bardzo lichych podzespołach :cool3:my to sprawdzimy :p

Posted

no wiem że jutro 25 :evil_lol: :evil_lol: moja "kaśka" dziś mi jęczała że jej dokumentów nie dostarczyłam :evil_lol: :evil_lol: zapomniałam :oops: :oops:
ostatni miesiąc :multi: :multi: i już mi spada z garba ta przyjemność ;)

Nowy komp czy wakacje :hmmmm: ja wybrała bym pierwszy wariant :diabloti: bez wakacjo da się przeżyć :eviltong:

Posted

Vectra napisał(a):
Nowy komp czy wakacje :hmmmm: ja wybrała bym pierwszy wariant :diabloti: bez wakacjo da się przeżyć :eviltong:

Oj, nie mam chyba wyjscia, nowy komp potrzebny mi do pracy; ale brak wakacji to gorzej niz wojna :placz:

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']:cool3:pan stwierdził ,ze ten jest zrobiony na bardzo lichych podzespołach :cool3:my to sprawdzimy :p
Jakoś to stwierdzenie do mnie nie przemawia :razz: :razz: :razz: liche podzespoły :hmmmm: w kompie istotne jest ilość pamięci RAM no może i troche procesor ...gdyby powiedział że mało RAMu , lichy prcesor ,badziewna grafa - no to by był jakis konkret.
Sprawdzcie to dokładnie ;) ;)

A nie proponował wam sprzedaży nowego ?

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']:evil_lol::evil_lol::evil_lol:a mówią ze to u Ozzulca pornicho wstawiamy ;)



Alu a nie wstawaisz? :evil_lol:
Super fotki :multi:

Posted

Czesc Klaudia :multi: dzieki :lol:
Mam male zaleglosci w Waszym dzienniku, chyba od dnia VII :oops:
ale obiecuje, ze nadrobie niebawem :cool3:

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']:evil_lol::evil_lol::evil_lol:i warcza przez sen:p
szczekać i biec też potrafia ,aaa i szczezyć zęby :evil_lol: :evil_lol:

cześć Paula :lol:

Posted

oooo jesteś Paula :multi: :multi:

dostałaś wczoraj sesemesa ?? odpisałam póżno bo mój telefon mi gdzieś zabłądził i nie mogłam go znajść :-( :-(

Posted

Hej Babeczki. Mam problemik, prosze o rade: na Maksia rzucil sie dzisaj pit znajomego, to byla prawdziwa walka (przynajmniej dla mnie), nie jakies tam przepychanki. Wina lezy po obu stronach, bo znajomy nie wiedzial, ze ja jestem z psem, ja nie wiedzialam ze on przyjdzie ze swoim, zreszta to nie istotne, stalo sie :( Koko chycil Masia za kark, za uchem (wygladalo to tak, jakby go szarpal za ucho) i tak szarpal dobre 15 sekund, zanim Maks sie wywinal (w tym momencie zostaly rozdzielone). Na miejscu przemylam mu to zwykla woda, to bylo jakies dwie godziny temu, nie bylo w ogole krwi, ale Maksiu ma spuchniety caly kark :-o Probowalam mu to obejrzec, ale nie chce mu tam za bardzo grzebac, miejsce jest zaczerwienione. Wiem, ze Koko musial mu zatopic zeby (skoro go tyle czasy trzymal i nie chcial puscic), ale jak mu tam ogladam, to nic prawie nie widac, poza ta opuchlizna i zaczerwieniem. Maksiu zachowuje sie tak, jakby sie nic nie stalo. Idziamy zaraz na sisiu i spac.
Ale jak sadzicie - powinnam isc z nim do weta? Moze powinnam od razu jechac? Wszyscy mi mowia, ze przesadzam, ze nic mu nie bedzie, zeby zostawic i samo sie zagoi. Koko ma aktualne szczepienia. Co myslicie?

Posted

Wrocilismy ze spacerku, Maksiu wpierdziela suche; chyba nic mu nie jest, ale kark ma strasznie spuchniety; ogladalam teraz przy swietle dziennym, ale zadnej powaznej rany nie ma, albo nie widac z powodu tej opuchlizny. Nie wiem :shake: Pewnie panikuje, bo to moje oczko w glowie. Idziemy teraz spac, zobacze, jak mu ta opuchlizna troche zejdzie, to moze dojrze co tam ma i czy trzeba szyc. Ale chyba nie bedzie trzeba, co? Jak krew sie nie leje? Wkurzona jestem, to rowniez moja wina, nie ma to tamto :angryy:

Posted

Cześć Paula :multi:

Przykre, że Maksia pokancerowali :shake:

Jak tam jest coś do szycia to najlepiej to zrobic jak najszybciej, czekanie moze doprowadzić do tego, ze na szycie będzie za późno, to na przyszlośc, bo nie sądzę, ze tam jest jakas rana, jakby byla to powinna być krew a z opisu nie wnisokuje, ze takowa była. Koleś pewnie nabil mu porzadnego guza ;)
Ale do weta iśc proponuje i proponuje zakupić Traumil, świetny lek homeopatyczny na takie guzy ;)

Myzianka dla Maksa :calus:

Posted

O matko Paula niezle się staneło - cholerne psy się muszą łapać :mad: :mad: do weta to lepiej pójść niech zobaczy okiem fachowym - ta opuchlizna to tak raczej nie codziennie się robi.

Pozdrówka i głaski dla Maxa

Posted

Dzieki dziewczyny. Do weta pojdziemy jutro, nadal ma spuchniete, nic tam nie widac, on ma na karku najdluzsze wlosy i takie sztywne, nie chce mu ruszac. Pewnie mu siniaka zrobil, jak go tak szarpal :placz: Zaluje, ze od razu nie poszlam, bo bylismy niedaleko multi-vetu, ale jak bylam drinknieta, to kiszka troche isc tak do weta :oops:

Posted

Dzwonilam wlasnie do tesciowej, opowiedzialam o wszystkim i dostalam o*******, ze nie pilnuje jej oczka w glowie :evil_lol:

Aha, jeszcze chcialam zapytac: zdjelam mu wczoraj preventica, zeby mu nie uciskal, dzisiaj zalozylam spowrotem, ale luzniej i nizej. Myslicie, ze to bedzie nadal dzialac? Jutro i tak go frontlinem potraktuje, ale tez nie wiem czy mozna, zaraz pod tym podryzionym.

Posted

paula_z napisał(a):
Dzwonilam wlasnie do tesciowej, opowiedzialam o wszystkim i dostalam o*******, ze nie pilnuje jej oczka w glowie :evil_lol:

Aha, jeszcze chcialam zapytac: zdjelam mu wczoraj preventica, zeby mu nie uciskal, dzisiaj zalozylam spowrotem, ale luzniej i nizej. Myslicie, ze to bedzie nadal dzialac? Jutro i tak go frontlinem potraktuje, ale tez nie wiem czy mozna, zaraz pod tym podryzionym.

Paula lepiej zapytaj weta czy możesz go zakroplić front coś tam bo z tego co wiem to raczej na rany nie wolno tego stosować.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...